baenshee
09.07.08, 01:19
nie płaci alimentów,nie odbiera telefonów,nie interesuje się córką,
jej zdrowiem,życiem,niczym. nie chce jej odwiedzać, nie dzwoni. nie
interesuje go,czy mała ma co na siebie włożyć, czy ma co jeść, nie
interesuje go ,że ja muszę szukać na szybko pracy,mimo przepłukliny
wywołanej poprzednią,że dziecko przebywa wtedy u cioci zamiast z
mamą<oczywiście nie chodzi mi o to ,żeby nas utrzymywał , ale bez
alimentów,nie ukrywam,jest mi bardzo ciężko,600 zł na które sam się
zgodził piechotą nie chodzi> kłamie,że pieniądze wysłał,żekomo
widziała to jego nowa kobieta.pal sześć, mogło to widzieć 700 kobiet
i chiński mandaryn , co mi po tym ,skoro od 10 czerwca pieniędzy
nie ma ,kontaktu tym bardziej ? nie ma czasu zaoytać co u małej,nie
obchodzi go. nie odwiedza jej wcale , nawet nie pyta czy może... a
tak podobno chciał tego dziecka, tak ja podobno kochał... widocznie
od listopada mu przeszła ta wielka miłośc... czy to znaczy,że mu na
małej nie zależy ?? dodam,że to nie jest 20 letni gówniarz, to 26
letni baran,który kłamie na każdym kroku...