Dodaj do ulubionych

mężczyźni..pomóżcie

14.09.05, 13:52
zwracam się do was z pytaniem.. poznałam fajnego faceta, po 30-stce, żonaty
dwójka dzieci. Ja jestem mężatką z jednym dzieckiem... Czy możliwa jest sama
przyjaźń czy w taką zawsze wda się romans??? czym moge go zainteresować sobą
by nie wkradła sie dziwna monotonia?? byc otwarta? spontaniczna amoze raczej
niedostepna i cicha..
ale namieszałam, mam nadzieje ze zrozumiecie
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • dyson Re: mężczyźni..pomóżcie 14.09.05, 16:21
      Siedz spokojnie i niszcz zycia swojego ani jego. A jak cie swedzi to przeszoruj
      sobie komin chocby sztucznym tlokiem a cudzym.
      • drak62 Re: mężczyźni..pomóżcie 14.09.05, 17:17
        Nie kombinuj bo sobie skomplikujesz życie.
    • sprzedam Re: mężczyźni..pomóżcie 14.09.05, 17:19
      Właściwie to o co pytasz? Przecież na pytania, które zadałaś odpowiedź znasz.
      Znudziła ci się monotonia z mężem,, jemu z żoną i wszystko biegnie w jedną
      stronę. Pamiętaj o tym, że on nigdy od żony nie odejdzie. Owszem on bardzo
      chętnie rozwinie tę znajomość, z przyjemnością pokoloruje sobie świat z tobą,
      nie sądzę jednak by opuścił rodzinę.
      • widokzmarsa Re: mężczyźni..pomóżcie 15.09.05, 09:46
        No i oto suczce chodzi. By mogła mieć niezobowiązujacy romans, bez konsekwencji
        i taki który nie wyjdzie na jaw. Samczyk tamten tez chciałby przeczyścić jakiś
        nowy kominek. I już. Tyle, że kobieta musi sobie dorobić jakąś otoczkę
        romantyczną, przyjaźń, zrozumienie. A potem płacze na forum - zakochałam się w
        żonatym mężczyźnie, co robić????
        • sulpmerg Re: mężczyźni..pomóżcie 15.09.05, 22:16
          Ale z ciebie brutal:D:D:D
    • co_gadacie Re: mężczyźni..pomóżcie 14.09.05, 18:32
      Jeśli potrafisz się przepotwarzać ...

      >byc otwarta? spontaniczna amoze raczej
      > niedostepna i cicha..

      ... to niezłe z ciebie ziółko. Jeśli masz w sobie resztki kobiecości to bądź
      sobą i nie kombinuj. Dobrze ci radzą chłopaki w tym poście. Jeśli jesteś kobietą
      a nie wiedźmą będziesz zadowolona w przyszłości. Może nawet z tym facetem. Ale
      na razie wsadź swoją szaloną głowę do wiadra z zimną wodą.
    • sulpmerg Nie wytrzymam!!!!!!!!! 14.09.05, 18:57
      Czy małżeństwo już dla nikogo nie jest wartoscią na tyle wazna, zeby sadzic iz
      powinno samo sie obronic?? Czy sadzisz ze z kazdym fajnym facetem trzeba
      romansowac?? Tzn ze Twoj moz nie jest fajny?? A moze ten fajny gosc jest fajny
      tylko dla nowopoznanych kobiet, a dla tych co juz zna dlugo to juz nie jest
      fajny. Przeciez zawsze przyjdzie czas kiedy przychodzi rutyna i nudzimy sie
      partnerem, bo juz gwiazdy nie spadaja jak sie calujemy, ale przeciez wlasnie na
      tym polega trud malzenstwa ze takie chwile tez trzeba przezyc i odszukac w
      malzenstwie nowe pasje!!! (Sorki ze troche nie na temat, ale nie
      wytrzymalem:(((((((( jestem zwolennikiem stalych zwiazkow a nie skakania z
      kwiatka na kwiatek )
      • krecilapka Re: Nie wytrzymam!!!!!!!!! 14.09.05, 19:09
        > jestem zwolennikiem stalych zwiazkow a nie skakania z
        > kwiatka na kwiatek )

        No ale przeciez ona nie chce porzucac rodziny, tylko troszke poflirtowac. To
        nie jest skakanie z kwiatka na kwiatek, przeciez maz bedzie dostawal swoja zupe
        na obiad, a dzieciaki glaski po lbie na dobranoc.
        • sulpmerg Re: Nie wytrzymam!!!!!!!!! 15.09.05, 16:23
          Uwazasz ze to by bylo OK??
          • gomory Re: Nie wytrzymam!!!!!!!!! 15.09.05, 16:55
            > Uwazasz ze to by bylo OK??

            A z czyjego punktu widzenia?
            • sulpmerg Re: Nie wytrzymam!!!!!!!!! 15.09.05, 21:01
              > > Uwazasz ze to by bylo OK??
              >
              > A z czyjego punktu widzenia?

              Powiedzmy ze nie wszystko na tym świecie jest względne.
    • krecilapka A po co sobie komplikowac zycie 14.09.05, 19:07
      ta "tylko" przyjaznia? Bedziesz cierpiala katusze, lepiej od razu przejdz do
      rzeczy. Napewno tesknisz do przepelnionych namietnoscia chwil w ktorych objalby
      Cie meskim ramieniem, przytulil cieplutko, wargi by sie zetknely w milosnych
      pocalunkach. Badz spontaniczna i jak najbardziej zwroc sie do niego otworem,
      bedzie milo :). Przeciez wiesz, ze on takze czuje te mrowienia gdy jestes
      blisko, a twa zmyslowosc napina mu rozpora.
      • tonya4 Re: A po co sobie komplikowac zycie 14.09.05, 19:37
        czy wiesz jak czesto trafasz w sedno? :))
        • krecilapka No ba... 14.09.05, 19:43
          tylko, ze to sie nie przeklada na numery w lotto :(
          • destina Re: No ba... 14.09.05, 20:33
            dzieki, nie chce niszczyc swojej rodziny
            nie chce tez niszczyc i jego rdziny
            chyba najlepiej bedzie jak zamilknę
            ot tak
            poprostu
            dzieki za wsyzstko
    • poranna_rosa3 Re: mężczyźni..pomóżcie 15.09.05, 09:31
      sama sobie odpowiedz na pytanie czy z twojej strony
      jest mozliwa tylko przyjazn i czy tego oczekujesz?
    • zaq26 Re: mężczyźni..pomóżcie 15.09.05, 22:42
      jeżeli to ja bym był na miejscu tego gościa, to nie miałabyś powodów do obaw i
      do niczego nigdy by nie doszło, ale za innych ręczyć nie mogę. jednym słowem -
      nie wiadomo. spróbuj, a jak zacznie robić maślane oczy to się wycofaj :)
    • krecha zrob tak: 16.09.05, 03:12
      daj sie puknac;
      po jakims czasie ci sie znudzi;
      po czym bedziesz miala wyrzuty sumienia;
      i odechce ci sie przygod pozamalzenskich;
      i wszystko zakonczy sie hepi-endem
      kropka.
    • anula52 Re: mężczyźni..pomóżcie 19.09.05, 17:50
      destina o jakiej przyjaźni Ty piszesz????????????? Zacytuję Ci Balzaca-" nie
      będzie przyjacielem kobiety, kto może być jej kochankiem "
    • gburiafuria1 Re: mężczyźni..pomóżcie 19.09.05, 18:14
      Lepiej weź zimny prysznic.
    • boski.facet Re: mężczyźni..pomóżcie 20.09.05, 00:00
      destina napisała:

      > zwracam się do was z pytaniem.. poznałam fajnego faceta, po 30-stce, żonaty
      > dwójka dzieci. Ja jestem mężatką z jednym dzieckiem... Czy możliwa jest sama
      > przyjaźń czy w taką zawsze wda się romans??? czym moge go zainteresować sobą
      > by nie wkradła sie dziwna monotonia?? byc otwarta? spontaniczna amoze raczej
      > niedostepna i cicha..
      > ale namieszałam, mam nadzieje ze zrozumiecie
      > pozdrawiam

      Oczywiscie, że rozumiemy. Masz na niego niekłamaną ochotę i nie wiesz jak to
      zakłamać.
      Może lepiej nie komplikuj życia facetowi z dwójką dzieci i zainteresuj się
      mną :). Napisz mi tylko cos więcej o sobie. :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka