Pascal nie udawaj że nie ma problemu

06.11.05, 10:55
i ogłoś nam co zamierzacie zrobić z diabłem którego zbanował los.

Ty jesteś od moralności ale macie chyba w portalu ludzi od techniki?

Co zamierzacie ? A może już zadziałaliście, żeby uwolnić nas od mamisynka.
Niezłą ma mamusię zapewne.
    • asiulka81 Nie smęć 06.11.05, 10:57
      oj Tam, raz Diabelek zabawil sie a Ty wielkie halo robisz, nie wiadomo z czego!
      • qasz niech się zabawia na swoim podwórku 06.11.05, 11:00
    • b.pascal Re: Pascal nie udawaj że nie ma problemu 06.11.05, 11:24
      Nie zamierzam nic robić z diabłem poza ignorowaniem jego usilnych prób zwrócenia
      na siebie uwagi. Forum zgłosiłem do sprzątania i czekam cierpliwie na odkurzacz.
      A tymczasem idę na kawę. :)
      • asiulka81 Re: Pascal nie udawaj że nie ma problemu 06.11.05, 11:30
        Miłego konsumowania kawki zycze ;)
      • zbanowany-zbanowany-diabel Re: Pascal nie udawaj że nie ma problemu 06.11.05, 14:13
        b.pascal napisał:

        >Nie zamierzam nic robić z diabłem poza ignorowaniem jego usilnych prób zwrócenia
        >na siebie uwagi. Forum zgłosiłem do sprzątania i czekam cierpliwie na odkurzacz.
        > A tymczasem idę na kawę. :)


        a we wtorek w watku
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=31317155&a=31317621
        pisałes

        >Co jakiś czas usunę te jego wpisy, żeby miał miejsce na nowe. Ale to, co on
        >naprodukuje przez godzinę, ja wywalam w kilkanaście sekund, więc za często nie
        >ma sensu tego robić. :)

        a teraz co? nie dotrzymujesz słowa ? wszystko moze być rżnięte ale slowo
        musi być swięte
        • asiulka81 Re: Pascal nie udawaj że nie ma problemu 06.11.05, 14:18
          zbanowany-zbanowany-diabel napisał:

          > wszystko moze być rżnięte ale slowo musi być swięte

          zapamietam to sobie :) spodobało mi sie :)
    • b.pascal I już sprzątnięte :)))) (no txt) 06.11.05, 11:29
      • qasz Dzięki w imieniu mamusi diabełka 06.11.05, 11:31
        także w moim imieniu.
    • tygrysio_misio Re: Pascal nie udawaj że nie ma problemu 06.11.05, 15:04
      o fiu fiu...widze cenzure!!!

      wstyd!!!!
      • asiulka81 Re: Pascal nie udawaj że nie ma problemu 06.11.05, 15:17
        czuje sie oszukana!
        • tygrysio_misio Re: Pascal nie udawaj że nie ma problemu 06.11.05, 15:19
          no i nie mow ze to nie jest robienie na zlosc....



          to sa wlansie faceci!!
          • asiulka81 Re: Pascal nie udawaj że nie ma problemu 06.11.05, 15:20
            to jest podłe co zrobił PAscal
          • asiulka81 Re: Pascal nie udawaj że nie ma problemu 06.11.05, 15:20
            a ja go nawet lubiłam
          • asiulka81 Re: Pascal nie udawaj że nie ma problemu 06.11.05, 15:21
            i niby takie gadanie ze to prywatne pogaduszki
          • asiulka81 Re: Pascal nie udawaj że nie ma problemu 06.11.05, 15:21
            to równie dobrze 3/4forum powinien wyciac bo peno jest prywatnych pogaduszek!


            "Nadzieja uczy czekać pomaleńku"
            ks. Jan Twardowski
          • zbanowany-zbanowany-diabel Re: Pascal nie udawaj że nie ma problemu 06.11.05, 15:21
            tygrysio_misio napisała:

            > no i nie mow ze to nie jest robienie na zlosc....
            > to sa wlansie faceci!!


            podobno to ja jestem mściwy :)
            • asiulka81 Re: Pascal nie udawaj że nie ma problemu 06.11.05, 15:22
              ale sie wkurzyłąm!
              • asiulka81 Re: Pascal nie udawaj że nie ma problemu 06.11.05, 15:22
                ale pan Pascal i tak to zaraz wytnie
              • asiulka81 Re: Pascal nie udawaj że nie ma problemu 06.11.05, 15:22
                jaaasne władza!
              • asiulka81 Re: Pascal nie udawaj że nie ma problemu 06.11.05, 15:23
                władza która szkodzi takim maluczki jak JA, takich to ma sie gdzies bo mysli
                sie tylko o sobie- EGOISTA
            • tygrysio_misio Re: Pascal nie udawaj że nie ma problemu 06.11.05, 15:24
              a ja mam wszysto w dupie...i nie ma takiej rzecz ktorej by mi Pascal nie
              wycial ..ja i tak mam to w dupie:))
              • b.pascal Re: Pascal nie udawaj że nie ma problemu 06.11.05, 15:27
                Bardzo zdrowe podejście. :)
                • asiulka81 Re: Pascal gdzie mój wątek! 06.11.05, 15:28
                  Dotyczace Twojej dymisji!
              • asiulka81 Re: Pascal nie udawaj że nie ma problemu 06.11.05, 15:27
                i znowu wyciał mój watek
    • qasz Paskal - posuwasz się za daleko 06.11.05, 17:45
      Może byś nas pouczył do kogo mamy prawo wnosić skargę na Ciebie.

      Rano byłem zadowolony z Twojego działania. Pomyślałem - właściwy człowiek na stanowisku chociaż za długo pozwoliłeś na swawole diabła.

      Lecz teraz, wieczorem otwieram przemeblowane do góry nogami forum i ani słowa wyjaśnienia. Jak tak dalej będzie to obudzimy się w innym kraju niebawem.
      Żądam wyjaśnień - moje prawo !

      Tak miło gadało mi sie z Asiulką a Ty uznałeś to ... no właśnie za co ?

      Chyba nie zależy Ci na pozytywnym klimacie tego forum więc portal na tym straci.
      Masz jeszcze szansę więc wytłumacz się.
      • asiulka81 Re: Paskal - posuwasz się za daleko 06.11.05, 18:01
        Sprawa jest juz zakonczona :))) Nie ma po co do niej wracać :)
        • qasz idzie o zasady, Pascalu. Masz sumienie ? 06.11.05, 18:12
          • b.pascal Re: idzie o zasady, Pascalu. Masz sumienie ? 06.11.05, 19:32
            Skoro mowa o zasadach, to poszukaj w Pomocy odpowiedzi, jaka jest właściwa droga
            wyjaśniania wątpliwości dotyczących moderacji. Na pewno nie jest nią pytanie
            stawiane na forum. Wybacz, że ja Cię to tym nie poinformuję, ale pisałem o tym
            już tyle razy, że doszedłem do wniosku, iż czas najwyższy zachęcić forumowiczów
            do samodzielnego poszukiwania odpowiedzi. To, do czego dojdzie się samemu,
            zdecydowanie bardziej się ceni od tego, co zostanie podane jak na tacy :)
            A kiedy już dowiesz się, w jaki sposób powinieneś się zwrócić do mnie o
            wyjaśnienia, wtedy z tym większą przyjemnością Ci ich udzielę, że w wiekszość
            forumowiczów niezadowolonych z moich działań na ich wpisach poprzestaje na
            sfromułowaniu na forum mniej lub bardziej niewybrednych uwag pod moim adresem.
            Może to dlatego, że czują przez skórę, że jednak nabroili, ale dopóki nie mają
            tego czarno na białbym, mogą uważać, że to ja jestem ten zły. :)
            • qasz Re: idzie o zasady, Pascalu. Masz sumienie ? 06.11.05, 22:08
              Nie jesteś ten zły. A nawet jesteś pożyteczny.
              Uznaję Twoje argumenty oraz dobrą wolę - tym bardziej, że wykręcę się brakiem czasu na studiowanie Pomocy, chociaż to żaden argument ale wygodne i ludzkie lenistwo. Doświadczenie i wyczucie podpowiadają mi, że dobrze wypełniasz swą powinność.
              Czyń czasem o wyjątki sprawując władzę suwerenną.


              I pomyśl za Wolterem: "Zwycięzcy, panujący i urzędnicy są zawsze znienawidzeni".
              • asiulka81 Re: idzie o zasady, Pascalu. Masz sumienie ? 06.11.05, 22:11
                no no, jaki słodki podliz do Pascala walnąłes :)))
                • qasz Re: idzie o zasady, Pascalu. Masz sumienie ? 06.11.05, 22:32
                  Słodko to ja walę do Ciebie, kotku.

                  A gościu ma dużo racji - nie mówię o bezwzględnej, bo z lenistwa nie chce mi się szukać słabych punktów w Pomocy, wolę pospać. Zawsze jest margines przegięć ale to dotyczy wszystkich stron. On jednakowoż trzyma to forum w kupie i tylko od naszej strony wydaje się że pije kawę i tnie co popadnie. Sądzę też że sie rozlicza ze swych działań bo Portal musi trzymać standardy żeby nie stoczyć się do poziomu rydzykowych gadzinówek.
                  • asiulka81 Re: idzie o zasady, Pascalu. Masz sumienie ? 06.11.05, 22:38
                    Nie wiedziałam ze słodko mnie walisz Kocurze :)))


                    A odnosnie Pascala to wiem ze jest potrzebny na forum i złosc mi juz na niego
                    dawno przeszła :)))
                    • qasz Re: idzie o zasady, Pascalu. Masz sumienie ? 06.11.05, 22:43
                      Czytaj uważnie.
                      Nie Ciebie słodko walę - ale do Ciebie.
                      Walę do Ciebie - to w Twiom dialekcie. Tłumacząc na polski: mówię do Ciebie słodko.
                      • asiulka81 Re: idzie o zasady, Pascalu. Masz sumienie ? 06.11.05, 22:46
                        Oj Misku Misku ja widac nie dotarło do Ciebie ze mam lekko zboczoną perwersyjną
                        naturę, kóra lubi poprzekręcać fakty zeby troszke poszokowac :)
                        • qasz Re: idzie o zasady, Pascalu. Masz sumienie ? 06.11.05, 22:54
                          Potrzeba Ci miłości a perwersje się stępią. I znowu potwierdzasz, że jesteś miłą i dobra kobietką. Te perwersje to nic innego jak odwracanie kotka ogonkiem. Faceci udają, że to ich wkurza ale szybko miękną i wkrótce takich działań oczekują. A wy niechcący to czynicie.
                          I znowu Pascal nas wytnie bo zeszliśmy z wątku.
                          • asiulka81 Re: idzie o zasady, Pascalu. Masz sumienie ? 06.11.05, 22:59
                            Nie, nie, nie, moje perwersje nigdy sie nie stępią, zawsze bede niegrzeczna,
                            nawet jak zostane matką, taką mam nature :)))

                            Nie powinnismy rozmawiac bo zostaniemy i tak wycieci. Pascal napisał mi ze
                            przesadzam z pogaduszkami i ma racje!

                            A czemu napisałeś tak po chamsku "w Twoim dialekcie"?
                            • qasz Re: idzie o zasady, Pascalu. Masz sumienie ? 06.11.05, 23:02
                              Przepraszam miało być "w stylu". To z szybkości. Masz rację ze to chamskie ale nie taka była moja intencja. Daj się przeprosić.
                              • asiulka81 Re: idzie o zasady, Pascalu. Masz sumienie ? 06.11.05, 23:06
                                ALez ja sie wcale nie obraziłam, wiec nie masz za co mnie przepraszac :)
                                • qasz Re: idzie o zasady, Pascalu. Masz sumienie ? 06.11.05, 23:19
                                  Wiesz co - twój wybrany musi Cię pieścić i głaskać, mówić dużo czułych słówek i kochać, i znowu pieścić i tak bez końca. Będziesz zaprzeczać ale to szczera prawda. I są tacy faceci. To kim jesteś jest zaprzeczeniem tego co piszesz. Tak czułem że masz naturę słodkiej kobietki - na szczęście, bo twój wizerunek kreowany przez Ciebie w postach był zgoła inny /niezbyt kobiecy delikatnie mówiąc/. Pa - słodkich snów.

                                  Pascal - tnij za 30 minut. Daj jej to przeczytać.
                                  • kalina42 Re: idzie o zasady, Pascalu. Masz sumienie ? 06.11.05, 23:22
                                    przyglądam się Twoim wypowiedziom i muszę powiedzieć,że masz w Sobie wiele
                                    mądrości(przepraszam,że śledziłam ten(i nie tylko ten)dialog
                                    • qasz Re: idzie o zasady, Pascalu. Masz sumienie ? 06.11.05, 23:38
                                      Nie chwal mnie kalino42 przedwcześnie albowiem nie jestem ideałem ani mędrcem.
                                      Sporo ludzi pisze w Portalu, których podziwiam za mądrość i styl.
                                      Sądzę, że jest dużo nieszczęśliwców, którzy z natury są dobrymi ludźmi lecz żałują że się wygłupili.
                                      Zabieram głos tylko gdy sądzę że mogę podzielić się doświadczeniem.
                                      Chciałbym słuchać mądrych ludzi bo to przyjemność czerpać z dobrych doświadczeń.
                                      Każdy z nas to ma ale nie każdy chce się dzielić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja