Dodaj do ulubionych

194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach

17.11.05, 14:34
Ręce człowiekowi opadają.
W teorii wszystko pięknie - zarówno 194 cm jak i nr 47 mieści się
w "standardowych" numeracjach i ubrania w ww. rozmiarach powinny zalegać na
półkach.
A w prakryce?
Cel: - Zakup spodni (jeans).
Miejsce akcji: - Galeria handlowa.
Scena 1:
Markowy sklep. Paniusia bezradnie rozkłada ręce. Nie ma nie tylko takich
jakie szukam. Nie ma żadnych! (Dodam, że w pasie mam 90 cm, a więc chyba już
trudno o bardziej "klasyczne" wymiary - ani chudzielec, ani otyły).
Scena 2:
Kolejny sklep (też markowy, a jakże!). Już dwie paniusie ze zbolałą miną
wyciągają dla mnie jedną(!) parę spodni okraszając to textem: "Proszę
przymierzyć, wprawdzie troche mniejsza numeracja, ale może bedą pasować".
Dziekuje i opuszczam "salon" - oczywiście bez przymierzania, na oko widac, że
są przykrótkie, a ja za Bartusia z wioski robic nie zamierzam.
Scena 3:
I tylko w jednym sklepie znajduję to czego oczekiwałem. Kilkanaście par
spodni do wyboru (ceny wprawdzie też z "górnej półki", ale mam już
wszystkiego dość, zaciskam zęby - wybieram najlepiej dopasowane, płacę i mam
dość zakupów na kolejne kilka miesięcy).
Scena 4 (retrospekcja):
Żeby było smieszniej niedawno zakupiłem spodnie na bazarach niejako przy
okazji kupowania warzyw. Pomijając warunki, otoczenie, mozliwości
przymierzenia spodni zaskoczenim był fakt, że zaczepiający mnie pan "ze
szczęk" miał w swoich torbach kilka par do wyboru! Czyli o kilka więcej niż
kupcy z lśniącego szkłem i chromem salonu! I nawiasem mówiąc mimo, że
zakupiona para to "no name" jest uszyta solidnie i służy mi do wiernie dziś.

O "przygodach" w sklepach obuwniczych nawet nie będę już mówił. Istny kabaret
TEY: "nie ma... nie ma... nie ma...". Podobno fabryki teoretycznie produkuja
obuwie do nru 48... ale to koniec teorii. Bo w praktyce kupuję zwykle
pierwsze buty, które na mnie wchodzą i mają jaki taki wygląd - bo mam wybór
chodzić do marynarki w adidasach. Chyba dla niektórych wszyscy wysocy są do
końca życia koszykarzami/siatkarzami i po buty winni wędrować tylko do
sklepów sportowych. Paranoja - salon z cenami oscylującymi koło 300-400 zł i
oczy otwarte ze zdumienia, że w ogóle są buty w takim rozmiarze(!!). Sytuacja
autentyczna. Pytałem o buty Wojasa. Pani była łaskawa stwierdzić, że Wojas
takich rozmiarów nie produkuje! Bez komentarza. A paniusi tylko wskazałem na
buty, które akurat miałem na nogach - nomen omen beżowe Wojasy nr 47.
Żołądkuje się tu strasznie, ale mam serdecznie dość wchodzenia do sklepów
tylko po to aby usłyszeć, że wprawdzie łapię się jeszcze na standaryzację,
ale "troszkę" za duży jestem.
Czy naprawdę nas, wysokich, jest tak mało, że nie stanowimy dla sklepów
atrakcyjnego "targetu"?! Zawsze dobrze się czułem w swojej skórze, ale po
wyjściu z n-tego sklepu mam zamiar popełnić morderstwo widząc, że inni
wybierają to co im rzeczywiście pasuje, a ja muszę się zadowolić tym co na
mnie po prostu wejdzie.
Obserwuj wątek
    • szejtan Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 17.11.05, 14:36
      Wrażenie pierwsze: ilość centymetrów wzrostu forumowicza jest wprost
      proporcjonalna do ilości wierszy jego postów ;)
      • pancwynar Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 17.11.05, 14:40
        Po prostu mnie roznosi bezsilna złość. Nieprzepadam za zakupami jako takimi, a
        w moim wypadku się nie da - musze drałowac od sklepu do sklepu niczym dziad
        proszalny, żeby kupić cokolwiek...
        Ciebie tez by to w pewnym momencie nielicho wkurzyło
      • widokzmarsa Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 17.11.05, 17:27
        ja mam 191 i piszę krótkie)
      • benita5 Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 17.11.05, 17:53
        Wrażenie pierwsze: ilość centymetrów wzrostu forumowicza jest wprost
        proporcjonalna do ilości wierszy jego postów ;)


        Haha, mam podobne odczucia:)
        A wracajac do tematu...Ecco ma spory asortyment butow i skarpet...tak wiec
        polecam sie tam udac ;)
    • szejtan Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 17.11.05, 14:40
      Buty/spodnie na miarę? Mejle do producentów w sprawie? Zakupy przez net?
      • pancwynar Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 17.11.05, 14:46
        szejtan napisał:
        > Buty/spodnie na miarę?
        jakbym miał 2m i nr buta 51 - ok, nie ma sprawy. ale (podobno) mieszczę się w
        granicy producenckich norm więc czemu asortymentu w sklepach nie ma?

        >Mejle do producentów w sprawie?
        i dostanę odp. - my robimy, możemy robić, pytaj pan w lokalnych sklepach czemu
        nie zamawiają

        >Zakupy przez net?
        kupisz but, spodnie, cokolwiek przez net? bez przymierzania? abstrahując od
        wzrostu etc.
        • pancwynar Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 17.11.05, 14:58
          errata:
          [...] granicach producenckich norm [...]
        • szejtan Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 17.11.05, 15:01
          > i dostanę odp. - my robimy, możemy robić, pytaj pan w lokalnych sklepach
          > czemu nie zamawiają

          Wiadomo dlaczego - bo nie zamroża gotówki w towar który być może się sprzeda o
          ile wysoki nie-koszykarz wpadnie do nich i jeszcze mu sie te buty spodobają. To
          jest własnie odpowiedź dlaczego w sklepach znalazłeś po jednej/dwie pary takich
          portek. Albo wcale. Te sklepy to nie zawsze (o ile w ogóle) własność
          producentów więc producent nie ma nic do gadania w kwestii tego co właściel
          sklepu weźmie z hurtowni/fabryki.

          > kupisz but, spodnie, cokolwiek przez net? bez przymierzania? abstrahując od
          > wzrostu etc.

          No właśnie nie. Chyba tylko krawat ;) Ale mnie nie ciśnie bo mam bardzo typowy
          rozmiar. gdyby cisneło to bym się zastanawiał.

          Inna opcja - pogadać w sklepach i zaproponować sprowadzenie - wybierasz model,
          kolor, wash czy co tam jeszcze i prosisz żeby sprowadzili Ci te portki, o ile
          podobne Ci leżą. No, albo skocz na Stadion ;)
          • pancwynar Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 23.11.05, 13:44
            > Wiadomo dlaczego - bo nie zamroża gotówki w towar który być może się sprzeda
            o
            > ile wysoki nie-koszykarz wpadnie do nich i jeszcze mu sie te buty spodobają.

            powtórzę - mam 194 cm - duzo, ale to cały czas wymiar, który jest produkowany
            seryjnie. Zresztą - to akurat mniejszy pikuś, zawsze coś się znajdzie.
            Problemem jest obuwie "niesportowe". I nie jest tak, że nie ma chętnych. Chętni
            często umawiają się ze sprzedawcą - info o dostawie, przyjeżdża i zabiera buty
            o nr większym niż 45-46. Bo takie się zjawiają w sklepach. Ale w śladowych
            ilościach i momentalnie znikają z półek. Czyli popyt jest. A sprzedawcy potem
            rozkładają ręcę. "Zamówiliśmy partie towaru, a tam była tylko 1-2 pary z
            większych numerów". Wbrew pozorom "koszykarzy" nie jest tak mało.
    • lambert77 Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 17.11.05, 15:07
      Współczuję :) może nie mam tak wielkich problemów ale już jakiś czas temu dałem
      sobie spokój z zakupami w "markowych" sklepach... na barazku mam wszystko w
      normalnych cenach i dobrych rozmiarach... Podobny problem chodź w innym
      wymiarze niż ty ma moja żonka. Jako kobieta obdarzona hojnie przez naturę
      ciałem tu i tam nie ma możliwości kupić w sklepie czegokolwiek ( zauważyliście
      że w sklepach są tylko rozmiarówki które pasują na wieszaki?? ) natomiast
      bazarki z tak zwaną chinszczyzną są znakomicie zaopatrzone we wszelkiego
      rodzaju ubranka na normalne kobiety :) Nie wspominając o cenie...
    • evilessence Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 17.11.05, 15:20
      a ja z innej paki, pamietam zaczynaly sie otwierac sklepy typu, Duzy Pan, i nie
      chodzilo o grubasow ale wlasnie wysokich.
      W stanach sa sklepy dla panow pod tytulem Big and Tall.
      Ale poza ciuchami nie ma co nazekac, baby to lubuja sie w takich wysokich i
      silnych facetach. Pozdrowiena.
      • pancwynar Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 23.11.05, 13:47
        wiem, wiem - jestem rozrywany przez płeć piękną:)
        Jestem "big" ale nie aż tak abym był zuszony łazić po specjalnych sklepach
        (przynajmniej tak mi się wydaje:P). I tu jest pies pogrzebany. Mam 2m. Ok. Ide
        do sklepu dla wielkich i nie zrzędzę. Ale mam tyle i w teorii powinienem
        zaopatrzyć się w sklepie "dla wszystkich":). A różnie z tym bywa.
    • wegeta23 Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 17.11.05, 15:25
      wiem czemu jesteś rozżalony. Znam ten ból. Otóż zawsze z butami miałam
      problem. Rozmiar40. Na poczatku listopada zaczełam szukać kozaków i niestety
      okazało się że już duże rozmiary sa sprzedane i panie nie zamówią bo zostaną na
      zimę z tymi butami. Sytuacja powtarzała się w kilku sklepach. Do jasnej
      cholery co to znaczy żeby w listopadzie nie można było kozaków kupić.
      Oczywiście kupiłam, ale 40 bo to są największe jakie robią ( chciałam zeby były
      rozmiar większe, wiadomo zima cieplejsza skarpetka) ale nic z tego. Przyjdzie
      mi w pończochowych skarpetkach chodzić w zimie. W dodatku model który
      niekoniecznie mi się podoba. A w dodatku cena tez dwukrotnie wyższa niż
      planowałam. No ale mam swoje kozaki :) I jeszcze chciałam zauważyć zebuty które
      są wystawione na wystawie w numeracji 36-38 są często z innej skóry. Tak więc
      jak prosiłam o 40 to zdarzało się że rodzaj skóry to jakies badziewie, nie tek
      kolor, nie ta miękkość. Paranoja. Nie mam pojęcia co robia kobiety z większymi
      stopami niz moje....
    • r_prewitt Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 17.11.05, 15:32
      Hej,
      rozumiem Twoje frustracje, sam mam podobny problem - 198/ 46:) Nie wiem skad
      jestes, ja z Poznania i rozwiazaniem dla mnie staly sie zakupy sa granica,
      konkretnie w Berlinie. Jade raz na jakis czas, fantastyczny wybor, uprzejmi
      sprzedawcy, zwykle krawiec na miejscu ktory tego samego dnia wykona odpowiednie
      poprawki jesli to bedzie konieczne. Inny swiat, goraco polecam.
      Pozrawiam.
      • yoma Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 17.11.05, 18:22
        Łelkam tu de klab

        Kobieta, 180 cm wzrostu, dżinsy 30/34, but 41, zakupy na Allegro ;)
        • benita5 Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 17.11.05, 19:22
          yoma napisała:

          > Łelkam tu de klab
          >
          > Kobieta, 180 cm wzrostu, dżinsy 30/34, but 41, zakupy na Allegro ;)

          Eeee tam przesadzasz;)) dzinsow 30/34 jest mnogosc wielka od levisa przez
          wranglery po bigstara... no ja co prawda mam szczescie miec mniej 29/32 wiec
          zadnych powodow do narzekania;))
          hehe no i klubowiczko inny pozytywny aspekt, niewyrosniete grzdyle omijaja z
          daleka;))
          • yoma Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 18.11.05, 15:31
            A właśnie, że klasycznych nie ma - same biodrówki :o
    • seth.destructor Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 17.11.05, 19:26
      Po pierwsze jesteś facetem, a na jeden sklep z ubraniami dla mężczyzn przypada
      gdzieś z dziesięć dla kobiet, w tym dwa dla puszystych.
      Po drugie, dlaczego od razu nie poszedłeś do sklepu dla wielkich? Jak nie ma, to
      przecież zawsze jest szewc, krawiec i Allegro...
      • pancwynar Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 23.11.05, 13:50
        nie problem w tym, że nie potrafię się ubrać w ogóle, bo potrafię.:) Pytam
        czemu mam problem z zakupem w normalnym POLSKIM sklepie skoro wymiary mieszczą
        się w średniej (bo tak jest:P).
    • tredive_nelliker Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 17.11.05, 23:52
      Kawał chłopa z Ciebie :-))
      Może zatem odwiedź sklepy z odzieżą dla "nietypowych " panów?
    • corgan1 ja mam 187 cm, but nr 46, klata 120, w biodrach104 18.11.05, 00:06
      i doskonale wiem co to za bół coś sensownego na siebie kupić.

      Ale jakimś cudem udalo mi sie dostać garnitur SunsetSiut za 200 (przeciena z
      500zł) na 194/124/118 i choć musiałem zwężac spodnie i kamizelkę.

      Z jakiego miasta jesteś? Mogę z czystym sumieniem polecić sportowe sklepy
      Decathlonu w Warszawie. Sam robiłem tam zakupy 3 razy (ostatnio w lipcu) i to
      tak, ze można bylo wybrać cokolwiek choć też nie za wiele z butów sportowych w
      rozmiarze 47-48 a widzialem nawet 51. Kupiłem np. kurtkę i 3 bluzy rozmiar XXL
      a obok widziałem spokojnie na wieszaku nawet XXXL.

      Sklepy typu Zara, H&M, Springfield czy inny chłam odpuściłem sobie już dawno.
      nawet nie zaglądam bo szkoda czasu.

      A potem ludzie się dziwią skąd tyle przypakowanych dresów na mieście... No bo
      pakujący i duży koles nie ma kompletnie żadnej mozliwości ubrać się w cokolwiek
      innego niż na sportowo żeby jako tako wyglądać a nie jak ostatnia ciota.
      • typowy_kark Re: ja mam 187 cm, but nr 46, klata 120, w biodra 18.11.05, 19:31
        100% racji, pani w rizerwd ostatnio oswiadczyla ze nie maja rozmiarow wiekszych niz xxl (ktore bylo obcisle jak nieszczescie i nie chcialo sie zapiac pod szyja). to samo w innym sklepie.

        witaj dresie.
        • typowy_kark Re: ja mam 187 cm, but nr 46, klata 120, w biodra 18.11.05, 19:32
          tylko ja mam taki rozmiar klatki przy 177 wzrostu - wszystkie koszule maja skracane rekawy, a spodnie nogawki ;)
    • wide_open_space Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 18.11.05, 19:36
      A ja Cię dobrze rozumiem. Ja nie mam takich problemów ale mój TŻ ma 192 i numer
      buta 48 i gdy idziemy na zakupy, to kończy się to tak jak u Ciebie. Na
      szczęście spodnie zawsze udaje nam się fajne kupić ale jeśli chodzi o buty
      to... po prostu bierzemy te które są dobre (jeżeli takie są). Buty sportowe
      jeszcze jakoś uda się kupić ale eleganckie...nie ma szans. Trzeba robić na
      zamówienie. Dlatego jak jeteśmy za granicą to mój facet kupuje tam przy okazji
      kilka par butów ;) nie rozumiem dlaczego w innych krajach buty w tak dużym
      numerze można kupić bez problemu, a w Polsce nie. POZDRAIWAM
      • konopielka80 Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 18.11.05, 22:45
        Jestem kobietą, niewysoką (170 cm) ale numer buta mam 41 , w porywach do 42. Kupe lat temu kupiłam sobie sandałki, rok temu udało mi się kupić drugą parę. To jedyne moje eleganckie buty. Na inne nie mam szans w sklepach.
        Za to kiedyś na bazarku pod Halą Banacha bez problemu dostałam klapki- chodaki na moją nogę.
        Na co dzień noszę glany , traperki , z ich zakupem nie mam kłopotu.
        Kiedyś biegałam za niewymiarowymi biustonoszami, na szczęście ten problem zlikwidowałam i teraz został mi tylko kłopot z butami.
        • yoma Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 21.11.05, 15:02
          Konopielka - sklep "Bucior", Al. Wyzwolenia róg Sempołowskiej.
          • konopielka80 Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 22.11.05, 10:31
            Dziękuję. Z pewnością zajrze.
            • yoma Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 22.11.05, 20:17
              Powodzenia :)
      • pancwynar Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 23.11.05, 13:55
        > Dlatego jak jeteśmy za granicą to mój facet kupuje tam przy okazji
        > kilka par butów ;) nie rozumiem dlaczego w innych krajach buty w tak dużym
        > numerze można kupić bez problemu, a w Polsce nie

        o to właśnie mi chodzi. 47-48 to dużo, ale takie buty powinny być w każdym
        sklepie obuwniczym. I nie potrafię pojąć czemu tak nie jest. To nie jest jakiś
        nietypowy, rzadko spotykany rozmiar. Nie chodzi o to, że pójde do sklepu "dla
        dużych" tylko pytam czemu sprzedawcy w Polsce świadomie(?) rezygnują z moich
        pieniędzy?
    • lcx Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 19.11.05, 17:59
      znam to, sam mam 190 wzrostu, tyle ze w pasie niecałe 80 i przez to z mojej
      perspektywy ubrania w sklepach dzielą się na "za krótkie" i "za szerokie".
      ubrania "długie i wąskie" to dopiero rzadkość.
      • abc85 Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 20.11.05, 21:09

        Mam 197 cm i jestem szczuply i bylem bardzo zdziwiony gdy dzisiaj w Reserved
        trafilem na bardzo ciasne dzinsy, dlugosc nawet OK. Byly na mnie po prostu za
        szczuple ... pierwszy raz sie z czyms takim spotkalem.
    • opelvectra Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 22.11.05, 21:19
      Jesli to Was jakos pocieszy to kobiety lubia wysokich mezczyzn ;)

      W druga strone jest podobnie - 158 cm, drobna budowa - wlasciwie wszystkie
      spodnie musze skracac, czesc z nich ze mnie spada,a dostanie ladnej spodnicy w
      rozmiarze 34 graniczy z cudem i tez chwilami ogarnia mnie zlosc. Na szczescie z
      butami jest ok, natomiast moja mama z nr buta 34 tez ma ogromne problemy.
      • pancwynar Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 23.11.05, 13:58
        > Jesli to Was jakos pocieszy to kobiety lubia wysokich mezczyzn ;)

        gdybym, ze względu na wzrost, miał problemy z kobietami nie omieszkam się
        poskarżyć:)
    • itsnotme Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 10.01.06, 11:53
      Z nudów wygrzebałem i lepiej mi się zrobiło, że nie jestem sam:))
      • ladyx Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 10.01.06, 12:01
        właśnie miałam spytać czy nie ma nic obecnie ciekawego, że wygrzebujesz takie
        starocie :)
        • itsnotme Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 10.01.06, 12:06
          A widzisz coś?:)
          • ladyx Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 10.01.06, 12:07
            dopiero się zjawiłam, muszę poczytać, bo mam zaległości ;)
      • agick stare ale jare:) 10.01.06, 12:47
        mój facet 196, stópka 46. ani gruby ani chudy.
        masakra.
        buty kupuje jak sie trafi, spodnie jeszcze w miare można upolować.
        gorzej z garniturem:)
        jak można się domyslec - uwielbia chodzic po sklepach w polsce.
        • itsnotme Re: stare ale jare:) 10.01.06, 12:49
          Już po raz drugi tn argument.. Może warto zwiedzić europę... Ja może nie mam aż
          takich problemów (188), ale jednak..
          • agick Re: stare ale jare:) 10.01.06, 12:52
            kto powiedział, ze nie zwiedzamy:) stą dopisek, ze tak bardzo polskie sklepy
            kocha.
            w piatek lecimy do londynu - zakupy bedą poczynione:) przecież nie da się w
            dresie do pracy w biurze dużej firmy chodzić:)) ani w butach ecco.
            • itsnotme Re: stare ale jare:) 10.01.06, 13:30
              Buty ecco są złe? Moje ulubione, nie tylko dlatego, że mają wszystkie rozmiary:)
          • pancwynar a czemu nie w Polsce? 13.01.06, 18:26
            problem nie w tym, że "pojedziemy w Europę" ale w tym: Czemu w Poslce nie jest tak jak w Europie? Czemu sprzedawcom u nas nie chce się tego co w każdym, przeciętnym europejskim sklepie odzieżowym/obuwniczym? Tu jest pies pogrzebany. Pewnie, to nie problem skoczyć do Berlina czy Beneluxu pozwiedzać i przy okazji w konfortowych warunkach wybrać sobie z szerokiego asortymentu kurtkę a w szczególności buty. Ale ja chciałbym, żeby u nas było tak normalnie.
    • czaroffnica24 Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 10.01.06, 16:10
      A spróbuj kupić bieliznę w rozmiarze 75F, że nie wspomnę o bluzkach powiedzmy
      koszulowych w których można się dopiąć i które w talii nie wygladaja jak worek
      na kartofle. To samo z koszulkami, bluzkami, kurtką, płaszczem <rozmiar
      44+zmniejszanie w pasie u krawca, oczywiście jeśli się da bo w większość
      przypadków tracą fason>.
    • waclaw_grzyb Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 10.01.06, 22:37
      Tak ślicznusio napisany post że jak nic autor chce się znaleźć na czołówce
      gazeta.pl a kto wie, może nawet wydrukowanym na papierze? Założę się że to
      geeej... (tu gejowski zaciąg)
    • nom73 Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 10.01.06, 22:45
      To może się zamienimy, ja mam 164cm + but nr 39? :-)
      • asiulka81 Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 11.01.06, 03:51
        nom73 napisał:

        > To może się zamienimy, ja mam 164cm + but nr 39? :-)


        to juz wiem czemu nie masz jeszcze zony :)
        • nom73 Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 11.01.06, 17:12
          asiulka81 napisała:

          > to juz wiem czemu nie masz jeszcze zony :)

          Po co mi żona, jeszcze by mi buty podbierała. :-)
    • karol256 Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 10.01.06, 23:55
      ja ma 193 wzrostu i 46 rozmiar buta. zakupy to dla mnie koszmar. pomijając fakt
      że wiekszość ciuchów to ciuchy dmskie to jak trafie już coś dla mnie to okazije
      sie że jest za małe
      • zen28 Re: 194 cm + but nr 47 = wsciekłość na zakupach 13.01.06, 13:42
        195 cm i buty 47, mam to samo,nawet dzisiaj byłem w Galerii Centrum kupić buty. Były tylko ecco za 500 zł więc podziękowałem. 10 lat temu myślałem, że w końcu się coś w tym zakresie zmieni, bo jesteśmy coraz wyżsi, ale skąd! Cały czas ten sam problem. na dodatek ma ręce nie wymiarowe (za długie jak na swój wzrost) więc marynarki czy garnituru jeszcze nigdy na siebie nie spotkałem w sklepie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka