Dodaj do ulubionych

"Spóżnialska" kobieta...

19.11.05, 23:55
Co ,Panowie, sądzicie o kobiecie/partnerce, która spóżnia sie na spotkanie 20
min. ? I to nie ze swojej winy - np.dojeżdża do faceta spoza swojego miejsca
zamieszkania, bo on nie ma samochodu - stojąc w korkach, czasem też jest to z
powodu jej dziecka...
On nie ma "zobowiązań", tylko wymagania :(

Ciekawa jestem Waszych opinii - sytuacja mnie dotyczy, i - szczerze mówiąc -
mam dość już jego "opieprzu" :(
On tez się spóznia czasem, ale to jest O.K. i ja MUSZĘ to zrozumieć...

Mam ochotę uciec :(
Obserwuj wątek
    • mabiwy Re: "Spóżnialska" kobieta... 20.11.05, 01:09
      wyjeżdżaj godzinę wcześniej
      umawiaj się godzinę później

      jeśli jedziesz do .. , to po co uciekać?
      chyba,że preferujecie zabawę w króliczka.
      wtedy , oki ;)
      • meg-ann Re: "Spóżnialska" kobieta... 20.11.05, 02:12
        No właśnie...jadę do...i chce mi się uciec od niego...
        To nie jest partnerski związek, jeśli on, mając status bezrobotnego - nie
        rozumie, że ja - mając dzieci i własny biznes na głowie /nie mam innych środków
        do życia/ nie zawsze mogę zdązyć na czas , mimo najlepszych chęci :(
        I ciągle mnie poucza - to powinnaś zrobić tak, to inaczej...najczęściej też
        próbuje rządzić - jak ja prowadzę auto - tu skręć /mimo zakazu/ lub pojedż
        tam...
        On, On, i tylko ON...
        To przecież egoizm w czystej postaci.

        Zastanawiałam się, pisząc post - czy ja się czepiam, czy też on jest nie w
        porządku...
        • don_alehandro Re: "Spóżnialska" kobieta... 20.11.05, 08:38
          meg-ann napisała:

          > No właśnie...jadę do...i chce mi się uciec od niego...
          > To nie jest partnerski związek, jeśli on, mając status bezrobotnego - nie
          > rozumie, że ja - mając dzieci i własny biznes na głowie /nie mam innych środków
          >
          > do życia/ nie zawsze mogę zdązyć na czas , mimo najlepszych chęci :(
          > I ciągle mnie poucza - to powinnaś zrobić tak, to inaczej...najczęściej też
          > próbuje rządzić - jak ja prowadzę auto - tu skręć /mimo zakazu/ lub pojedż
          > tam...
          > On, On, i tylko ON...
          > To przecież egoizm w czystej postaci.
          >
          > Zastanawiałam się, pisząc post - czy ja się czepiam, czy też on jest nie w
          > porządku...

          Z Twego postu wynika że marnujesz sie przy nim dobra kobieto. Jeżeli on jest taki marudny i w dodatku bezrobotny to zapewne jest też i dziecinny. Czyli zaspokoiłaś swój instynkt macierzynski sprawiając sobie kolejnego dzieciaka. Proponuje przerzucić sie na normalnego męża, z nim zrobisz sobie tego dzieciaka, bedziesz szczęśliwa. A swoją drogą chętnie poznałbym tą osobę która oprócz dzieci i własnego biznesu ma jeszcze siłę na maminsynka. Zakochałbym sie od pierwszego wejrzenia. I oczywiście byłbym poważniejszy, a nie taki dziecinny, zeby sie jej podobać :)
          • meg-ann Re: "Spóżnialska" kobieta... 20.11.05, 13:21
            don_alehandro napisał:

            z Twego postu wynika że marnujesz sie przy nim dobra kobieto. Jeżeli on jest ta
            > ki marudny i w dodatku bezrobotny to zapewne jest też i dziecinny. Czyli
            zaspokoiłaś swój instynkt macierzynski sprawiając sobie kolejnego dzieciaka.
            .........................................
            Fakt, że zachowuje się nieco dziecinnie...Mój instynkt macierzyński został juz
            zaspokojony :) Dwoje dzieci w zupełności mi wystarczy :)
            .........................................


            Proponuj
            > e przerzucić sie na normalnego męża, z nim zrobisz sobie tego dzieciaka,
            bedzie
            > sz szczęśliwa. A swoją drogą chętnie poznałbym tą osobę która oprócz dzieci i
            w
            > łasnego biznesu ma jeszcze siłę na maminsynka. Zakochałbym sie od pierwszego
            we
            > jrzenia. I oczywiście byłbym poważniejszy, a nie taki dziecinny, zeby sie jej
            p
            > odobać :)
            ................
            Miły jesteś :)
            Nie jestem pewna, czy akurat szukam męża, ale normalny facet to dzisiaj
            prawdziwa rzadkość :)
            Pozdrawiam
            • krecilapka Re: "Spóżnialska" kobieta... 20.11.05, 15:50
              > normalny facet to dzisiaj prawdziwa rzadkość :)

              A wieksza niz niezwykla kobieta?
    • szejtan Re: "Spóżnialska" kobieta... 20.11.05, 16:10
      Uciekaj. Dupek. Wygodnicki dupek. Wrrrrr!
      Ale dzwonisz żeby go uprzedzić?
      • meg-ann Re: "Spóżnialska" kobieta... 20.11.05, 18:13
        Oczywiście, ze dzwonię...Wtedy słyszę pretensje, ze on tu już jest i czeka...I
        marznie /wczoraj było chłodno/ a ja akurat natrafiłam na korek :(

        Ostatnio usłyszałam, ze to duuuża wada :(
        Napewno spóżnianie się nie jest dobrą wizytówką, ale ja nieraz cały dzień
        jestem w biegu, nieraz pracuję w sobotę, bo muszę - i wtedy też są
        pretensje...Ciekawe, czy będą, jak stracę klientów i pracę :( Zapewne da mi
        utrzymanie...On tego nie rozumie, ze praca na własnym to dużo wyrzeczeń - on
        chce mnieć soboty i niedziele na spotkania...
        Ja już zaczynam żałować tego , na szczęście nie jesteśmy w związku...
        • maureen2 Re: "Spóżnialska" kobieta... 20.11.05, 18:29
          rzucić natychmiast,on nie jest normalnym facetem.
        • bialeoko Re: "Spóżnialska" kobieta... 21.11.05, 00:19
          mnie się zdarzył taki
          potem okazał się beznadziejnym złamasen we wszystich dziedzinach
          (zresztą po nim do dziś już nikomu nie ufam, ale to już nie na temat)
          więc ja bym raz-dwa pożegnała taki pożeracz energii
          • szejtan Re: "Spóżnialska" kobieta... 21.11.05, 00:23
            Słuchaj sióstr siostro ;)))
            A właściwie to co on ma? Dobrze puka czy co? Bo nierób i cham z opisu i do tego
            bystry nie za bardzo... 12-calowiec czy jak? ;)
            • meg-ann Re: "Spóżnialska" kobieta... 21.11.05, 19:40
              Nie znam jego rozmiarów...zresztą - rozmiar się nie liczy :)
              Jeszcze tego nie robiliśmy - ja się szanuję - to tylko zarezerwowane dla
              związku, a skoro go jeszcze nie ma...Znajomość to nie wszystko ;)

              Chciałam znależć faceta, z którym mogłabym "konie kraść" :) i się kiedys
              zestarzeć...Nie mam wielkich wymagań - typu: skóra, fura i komóra...ale musi
              być czuły i rozumiejący zwykłe sytuacje :)

              Pozdr
              • szejtan Re: "Spóżnialska" kobieta... 21.11.05, 19:44
                > Nie znam jego rozmiarów...zresztą - rozmiar się nie liczy :)

                Cóż za polityczna poprawność, proszę, proszę ;)))

                > Chciałam znależć faceta, z którym mogłabym "konie kraść" :) i się kiedys
                > zestarzeć...

                Każdy by chciałtakiego właśnie partnera znaleść ;)

                > Nie mam wielkich wymagań - typu: skóra, fura i komóra...ale musi
                > być czuły i rozumiejący zwykłe sytuacje :)

                i co? Powiedz że nie ma takich? ;)
                • meg-ann Re: "Spóżnialska" kobieta... 21.11.05, 20:02
                  Jak na razie - trafiam na egoistów, narcyzów, maminsynków...

                  Marzy mi się facet - taki dla mnie - też zaradny, ciepły i spontaniczny...

                  Ehhh...marzenia, co ?
                  :)

                  Marzenia rzadko się spełniają.
                  • szejtan Re: "Spóżnialska" kobieta... 21.11.05, 20:45
                    Możesz mnie nazwać naiwnym, ale ja myslę że pełno jest fajnych facetów. Każdy
                    ma wady, mniejsze lub większe, ale wiesz, z tą potwora i jej amatorem to może
                    być prawda...
                    Egoisci, narcyzi, mamisynki... wiesz, kazdy z nas jest trochę egoistą bo o
                    swoje należy walczyć. O swoje i swoich bliskich. Każdy też jakoś tam siebie
                    samego kocha, a bez podobania się samemu sobie chociaz trochę będzie wiecznie
                    marudny i zgorzkniały. A mamisynek.. o cóż, my czasami naprawdę lubimy żeby
                    nasza kobieta się nami trochę pozajmowała ;) I ona tez to lubi ;)
                    Tak, facet przede wszystkim powinien być zaradny, zgadzam się. Wiesz jak to
                    mówią - "Miekkie serce i twarde pieści" ;)
                    wiesz jak to jest z szukaniem idełąu? Znajduje go tylko ten kto nie szuka. A
                    raczej ten kto sam daje ię znaleść, albo szuka ale nie ideału, tylko po prostu
                    znajomości z ludżmi, przyjaźni, bratnich dusz.

                    A! A'propos marzeń - podobno Bóg zeby nas ukarać spełnia nam nasze marzenia.
                    tylko że w najmniej pasującym nam momencie... czekaj, chyba arabskie
                    przysłowie mówi żeby największą ostrozność przejawiać w tym o czym marzymy ;)
    • przeokrutny_stefan Re: "Spóżnialska" kobieta... 21.11.05, 00:29
      Ja uwazam takie kobiety za co najmniej intrygujace... ;) Smiesza mnie natomiast
      ludzie, ktorzy wiecznie sie gdzies spiesza, ponaglaja siebie i innych,
      slowem "nie sra*a bez planu".
    • nom73 Re: "Spóżnialska" kobieta... 21.11.05, 21:41
      meg-ann napisała:

      > Ciekawa jestem Waszych opinii - sytuacja mnie dotyczy, i - szczerze mówiąc -
      > mam dość już jego "opieprzu" :(

      Jeżeli Cię "opieprza" to znaczy, że nie jest wyrozumiały. Poza tym jakby choć troszkę myślał o Tobie to raczej martwiłby się, że coś Ci się stało a nie robił Ci wyrzuty, że się spóźniłaś a on musiał czekac na mrozie. Ogólnie to egoista i egocentryk, który myśli tylko o sobie, nie nadaje się na męża, daj sobie z nim spokój, a to doświadczenie potraktuja jako dobry test przyszłych kandydatów. :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka