meg-ann
19.11.05, 23:55
Co ,Panowie, sądzicie o kobiecie/partnerce, która spóżnia sie na spotkanie 20
min. ? I to nie ze swojej winy - np.dojeżdża do faceta spoza swojego miejsca
zamieszkania, bo on nie ma samochodu - stojąc w korkach, czasem też jest to z
powodu jej dziecka...
On nie ma "zobowiązań", tylko wymagania :(
Ciekawa jestem Waszych opinii - sytuacja mnie dotyczy, i - szczerze mówiąc -
mam dość już jego "opieprzu" :(
On tez się spóznia czasem, ale to jest O.K. i ja MUSZĘ to zrozumieć...
Mam ochotę uciec :(