szi-zuza
20.12.05, 19:54
na Świeta przyjezdza mezczyzna, ktory mnie zostawil jakis czas temu. nie
podal konkretnych powodow. chce sie ze mna zobaczyc, a ja boje sie tego
spotkania. to mnie zabolalo porzucenie. spotkam sie z nim ze zwyczajnej
kultury, ale chce sie tak zachowac, zeby teraz w nim cos `drgnelo`..nie
bedzie nigdy z mojej strony zadnej zemsty, ani niczego wiecej od niego nie
chce. tylko ten jeden raz chce zeby to ostatnie spotkanie, bo dlugo sie nie
zobaczymy , wywarlo na nim wrazenie...
obojetnosc? dystans / zarty z calej sprawy? udawac, ze nie ma to juz dla mnie
najmniejszego znaczenia? bo w srodku jeszcze jest i boli, ale o tym, nie
chce,zeby wiedzial
prosze, pomozcie