Dodaj do ulubionych

Meskie sekrety

06.01.06, 22:46
Mam pytanie do mezczyzn ktorzy sa w zwiazkach lub byli. Czy macie sekrety
przed swoimi partnerkami? Bo ja dzis odkrylam ze moj przede mna ma. Nie jest
to nic strasznego. Najzwyczajniej w swiecie sobie popala (papieroski i inne).
Nie chodzi tu konkretnie o to ze to robi ale ze mi o tym nie mowi. Twierdzi
ze rzucil (dodam ze sam tego chcial zebysmy przestali palic papierosy i
zrobil z tego taki rodzaj przyzeczenia). I tu moje pytanie: czy jezeli nie
potrafi byc szczery przy tak banalnych sprawach to czy moge miec do niego
zaufanie? Jestesmy ze soba juz kilka lat, nie jest to poczatek znajomosci. Do
tej pory bezgranicznie mu ufalam. A moze to byl blad...
Obserwuj wątek
    • markus.kembi Re: Meskie sekrety 06.01.06, 23:21
      Ukrywa to przed tobą to co chciałby ukryć przed samym sobą. Jest silnie
      uzależniony i wstydzi się swojej słabości (zwłaszcza że jak piszesz złożył
      przyrzeczenie). Uzależnienie to nie jest banalna sprawa.
      • magritta Re: Meskie sekrety 06.01.06, 23:28
        Dziekuje za zainteresowanie.Moim zdaniem to nie uzaleznienie. Wiem to bo gdy
        spedzamy ze soba np 3 tygodnie razem na wakacjach i jestesmy ze soba 24h na
        dobe to moze sie powstrzymac i tego nie robi. Mysle ze on to lubi ale boi sie
        mojej reakcji. Pali sobie przy kolegach i wtedy nieczego sie nie wstydzi i mu
        to odpowiada. Tak jakby dzielil zycie na to ze mna i z innymi ludzmi. Zle mi z
        tym bo moze wcale nie wiem jaki jest normalnie.
        • vampirek444 Re: Meskie sekrety 07.01.06, 00:26
          To sa tzw "drobne niekonsekwencje"....:)
          Nie przejmuj sie tym, i nie rozciągaj tego faktu na inne dziedziny zycia. Byc
          moze tez lubi robic inne rzeczy, ale chce miec swoje słodkie tajemnice. Często
          nie mówimy kobietom o pewnych sprawach, bo:
          1. uwazamy, ze to Was nie zaciekawi
          2. wykorzystacie podczas najblizszej kłotni
          3. bo nie lubimy byc "przezroczyści"

          Pozdrawiam:)
          • qasz Re: Meskie sekrety 07.01.06, 11:37
            4. dążymy do perfekcjonizmu - jesteśmy idealistami.
            5. mamy silną wolę, charakter - nie lubimy być przyłapani w chwilach słabości.
            6. wykorzystacie to nie tylko podczas kłótni. Nie przewidujecie skutków swich zachowań w najbliższej perspektywie.
            7. czasem wam ufamy ale często tego żałujemy. Ale nadal was kochamy i niech tak zostanie. Nie mówimy tego często bo to poważna sprawa. I dopiero jak przestaniemy kochać to wam mówimy.

            lista jest otwarta ...
        • drzejms-buond Re: Meskie sekrety 10.01.06, 14:29
          magritta napisała:

          > Dziekuje za zainteresowanie.Moim zdaniem to nie uzaleznienie. Wiem to bo gdy
          > spedzamy ze soba np 3 tygodnie razem na wakacjach i jestesmy ze soba 24h na
          > dobe to moze sie powstrzymac i tego nie robi. Mysle ze on to lubi ale boi sie
          > mojej reakcji. Pali sobie przy kolegach i wtedy nieczego sie nie wstydzi i mu
          > to odpowiada. Tak jakby dzielil zycie na to ze mna i z innymi ludzmi. Zle mi
          z
          > tym bo moze wcale nie wiem jaki jest normalnie.

          aaaaaaaa jeśli nie musi..a skąd wiesz że nie musi??????????
    • magnusg Re: Meskie sekrety 07.01.06, 15:43
      Ja z zasady nie mowie swojej kobiecie o zadnych swoich problemach czy
      troskach,gdzie wiem,ze ona i tak mi nic nie jest w stanie doradzic,a tylko by
      ja to obciazalo.I nie jest to tak,ze nie mam do niej zaufania,tylko poprostu
      nie lubie innym ludziom zawracac glowy swoimi problemami,nawet jesli jest to
      moja partnerka.
    • voker Re: Meskie sekrety 07.01.06, 15:46
      Jasne ze mamy. Ja np swojej nie mowie, ze mam 3 kochanki. :-)P Niech dowie sie z tego postu
    • demi.moore Re: Meskie sekrety 07.01.06, 15:46
      Jasne, że mają sekrety. Mój miał kochankę po pozorem lekcji hiszpańskiego.
      Rzygać się chce.
      • agash4 Re: Meskie sekrety 10.01.06, 03:31
        popieram przedmowczynie!!! najbardziej chore, co Ci moglo do glowy przyjsc....
        tlumaczenie przed soba ze niby mezczyzni to nie ludzie? Ze niby co? sa tak
        bardzo rozni od nas, ze nawet jak proste sprawy Ci sie "nie zgadzaja" to
        tlumaczysz to "jakims chorym, niby dla nich tylko wlasciwym, prawem do ....
        sekretow?" Przepraszam ale bzdura totalna!!! Ja mialam takiego meza aniolka, co
        to za niego dawalam glowe, ze na pewno ze nigdy ze nie wiem ale ..... BZDURY
        BZDURY,... Sekret ... mial na imie Ewa.
        • agash4 Re: Meskie sekrety 10.01.06, 03:35
          ale to byl jego ostatni sekret,... a pierwszy po jakim sie po latach i post
          factum dowiedzialam, ze lubil ogladac mecze i je ogladal i ukrywal to przede
          mna.... tylko po co i na jakiej podstawie? /bylabym zadowolona ze ma hobby/.
          Twoj chlopak ma "sklonnosci do sekretow" i napisz do mnie za 5 lat, bo na pewno
          duzo grubszego kalibru sekreciki poznasz... powodzenia!
    • agash4 Re: Meskie sekrety 10.01.06, 03:40
      aaa... uwaga na markusa.klembi i vampirka444 ... tez maja sklonnosci i do tego
      ciemnote wciskaja ze az zgrzyta.... takie zwodzenie wy stare cwaniaczki to my a
      nie nam.!!!
      • neetka1 Re: Meskie sekrety 10.01.06, 13:06
        Jestem osobą niepalącą wiec poniekąd się nie znam ale moj facet też pali jak
        tylko strace go z pola widzenia i jestem pewna że to nałóg. Podczas gdy
        spedzamy czas razem albo w mieszkaniu on nie pali - jesteśmy razem 5 lat i
        nigdy go z papierosem nie widziałam :)Jak go nie widzę zaś pali jak smok :( i
        nie moge mu tego z głowy wybic:( Też kiedyś kłamał kombinował ale przeciez to
        czuć:)
    • drzejms-buond Re: Meskie sekrety 10.01.06, 14:27
      magritta napisała:

      > Mam pytanie do mezczyzn ktorzy sa w zwiazkach lub byli. Czy macie sekrety
      > przed swoimi partnerkami? Bo ja dzis odkrylam ze moj przede mna ma. Nie jest
      > to nic strasznego. Najzwyczajniej w swiecie sobie popala (papieroski i inne).
      > Nie chodzi tu konkretnie o to ze to robi ale ze mi o tym nie mowi. Twierdzi
      > ze rzucil (dodam ze sam tego chcial zebysmy przestali palic papierosy i
      > zrobil z tego taki rodzaj przyzeczenia). I tu moje pytanie: czy jezeli nie
      > potrafi byc szczery przy tak banalnych sprawach to czy moge miec do niego
      > zaufanie? Jestesmy ze soba juz kilka lat, nie jest to poczatek znajomosci. Do
      > tej pory bezgranicznie mu ufalam. A moze to byl blad...

      KOBIETO!!!! to piękne,że sie stara!!! nie zdradzaj się, że wiesz o jego
      paleniu!!! TO o niczym nie swiadczy...WIEM, bo tez tego próbowałem....
      przysięgałem rzucić i też się kryłem po kątach. NAŁÓG TO NAŁÓG!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka