Dodaj do ulubionych

Z nudów..

14.01.06, 19:36
...możecie iść do kina. Ja nie zamierzam:)

www.nowydzien.pl/nowydzien/1,70088,3111521.html
Sztuka uwodzenia według Jane Austin

1. Jeśli facet naprawdę ci się podoba, to mu to okaż.

To nie do końca tak, że facetów kręcą tylko niedostępne kobiety. Nie
rozumiała tego Elżbieta, bohaterka "Dumy i uprzedzenia". Tak przekonująco
udawała obojętność, że o mały włos straciłaby ukochanego.

2. Nie afiszuj się ze swoimi uczuciami, jeśli nie są w pełni odwzajemnione.

Niestety tej rady nie wcieliła w życie Marianna, bohaterka "Rozważnej i
romantycznej". Nieustannie adorowała Willoughby'ego, a on początkowo karmił
tym swoją próżność. Ale w końcu zmęczyła go nachalność Marianny. Tak bardzo,
że porzucił ją i publicznie upokorzył. Pamiętaj: Nie wydzwaniaj więc do niego
jak szalona, ale oddzwaniaj (czujesz różnicę?). I jeśli facet się wycofuje,
po prostu daj mu odejść.

3. Nie stosuj gierek i nie manipuluj ludźmi.

Nie traktuj faceta jak wroga. Nie musisz bezustannie go upokarzać, by nie
myślał, że jesteś naiwną panienką, której łatwo zaimponować. Nie udawaj też,
że przez najbliższe dwa tygodnie jesteś zbyt zajęta, by się z nim spotkać,
jeśli prawa jest taka, że czeka cię kolejny weekend z paczką chipsów i
zestawem wideo.

4. Ufaj własnej intuicji.

Nie trać kontaktu ze swoim instynktem. Jeśli facet jest tak cudowny, że aż
jest to podejrzane, oznacza to, że rzeczywiście jest to podejrzane.

5. Nie zakochuj się w powierzchownych zaletach.

Pamiętasz Elizabeth z "Dumy i uprzedzenia"? Gdy tylko zobaczyła Marka
Darcy'ego, uznała, że jest wyniosłym gburem. Fakt, trochę był, ale pod tą
maską kryło się mnóstwo wspaniałych zalet. Nie przegap swojego pana
Darcy'ego. Ale pamiętaj - facet, który wygląda jak Brad Pitt, może okazać się
draniem.

6. Wybieraj mężczyzn, którzy wydobywają z ciebie to, co najlepsze.

Jeśli czujesz się przy nim brzydka, stara i gruba, to coś jest nie tak. Nie z
tobą, ale z nim.

7. Nie bierz ślubu dla pieniędzy, z wygody lub samotności.

Nie okazuj rozczarowania po pierwszej randce, jeśli spodziewałaś się kolacji
w wykwintnej restauracji, a skończyło się na wieczorze w kinie. I nigdy
przenigdy nie wychodź za mąż "dla pieniędzy" (ale jeśli jeszcze nie masz
narzeczonego, bywaj w miejscach, gdzie pieniądze "bywają")


8. Bądź błyskotliwa, ale nie cyniczna, niedyskretna czy okrutna.

Nie słuchaj feministek. Facet to nie zawsze "świnia" lub bezduszny cyborg.
Nie musisz udawać słodkiej idiotki, bo przecież "mężczyźni boją się
inteligentnych kobiet". Ale testu na wysokość swojego IQ nie musisz zdawać,
serwując ukochanemu cięte riposty, gdy ten tylko otworzy usta.

9. Cierpliwie czekaj na odpowiedniego mężczyznę.

Oczywiście nie namawiam cię, byś jak Anna Eliot z "Perswazji" czekała osiem
lat, by ponownie spotkać się ze swoim ukochanym. Ale ważne, byś nie zrobiła
falstartu i wybrała faceta, a nie - mówiąc brutalnie - pierwszą lepszą wolną
parę spodni.

10. Jeśli twój ukochany zasłużył na reprymendę, to mu jej udziel.

Jeśli masz jasne włosy, nie musisz śmiać się z grzeczności, gdy twój facet
opowiada ci prostacki kawał o blondynce. A jeśli jesteś brunetką, nie czuj
się zobowiązana (ze względu na rzekomy ognisty temperament) iść z nim do
łóżka na pierwszej randce. Jeśli mężczyzna czymś cię uraził, to mu to
powiedz. Ale tylko raz. Facet zniesie nawet trzęsienie ziemi, ale nie zniesie
babskiego zrzędzenia.

"Randkowanie wg Jane Austin" Lauren Henderson, Wyd. G+J, Warszawa 2005

Czy metody Jane Austin skutkują? Podyskutuj na forum!
Obserwuj wątek
    • b-beagle Re: Z nudów.. 14.01.06, 19:42
      popieram ))))
      • itsnotme Re: Z nudów.. 14.01.06, 20:01
        porady, kino, czy to, że ja nie zamierzam?:)
    • agent_towarzyski Re: Z nudów.. 14.01.06, 20:24
      Autorka utrafiła w samo sedno.
    • rebeccy Re: Z nudów.. 14.01.06, 23:03
      ja przepraszam że tu się wymądrzę nie na temat, możecie na mnie nakrzyczeć, ale
      wszędzie powtarza się ten sam błąd. ta autorka nazywa się jane austen.
      pozdrawiam :)
      • itsnotme Re: Z nudów.. 14.01.06, 23:39
        rebeccy napisała:

        > ja przepraszam
        nic nie szkodzi..

        >że tu się wymądrzę nie na temat,
        ależ proszę..

        > możecie na mnie nakrzyczeć,
        jakże byśmy śmieli

        ale
        >
        > wszędzie powtarza się ten sam błąd. ta autorka nazywa się jane austen.
        i jaka oczytana:)

        > pozdrawiam :)
        również:)
    • john_malkovitch Widzę, że Wyborcza (he, he) ma nowy dział.. 15.01.06, 10:10
      Romantyka i stereotypy...
      A nawet nie przeczytałem..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka