Dodaj do ulubionych

Kobiety są be ;)

27.03.06, 20:32
Kobiety czytają "Przyjaciółkę", "Glamour" i "Olivię" (itp. ofkoz) i im się
pierniczy w głowach.

Kobiety plotkują.

Kobiety noszą się na różowo.

99 % kobiet leci na mój samochód, posadę, komórkę, liczy się dla nich tylko
to, że jestem przystojny i zbudowany, a tak naprawdę nie obchodzi ich to, co
mam w środku.

... a my, pacany, nadal je kochamy ...
Obserwuj wątek
    • modrooka Re: Kobiety są be ;) 27.03.06, 20:34
      > 99 % kobiet leci na mój samochód, posadę, komórkę, liczy się dla nich tylko
      > to, że jestem przystojny i zbudowany, a tak naprawdę nie obchodzi ich to, co
      > mam w środku.

      To może cytacik: "Maaarzeeenia, tee duuże i te maleńkieeee" :)
      • bart181 Re: Kobiety są be ;) 27.03.06, 20:40
        Nie muszę Ci nic udowadniać, ale mnie to męczy już... Bo to fakt, że tak jest.
        • modrooka Re: Kobiety są be ;) 27.03.06, 20:55
          No niech ci będzie, trzeba się teraz zastanowić w jakim towarzystwie się
          obracasz i gdzie poznajesz dziewczyny. Z tego co piszesz otacza cię towarzystwo
          pustych lalek zapoznanych na dyskotece.
          • bart181 Re: Kobiety są be ;) 27.03.06, 21:01
            Obracam się w towarzystwie pacjentek (95 %) i sąsiadek (5 %), a pacjentki są w
            miarę dobrym obrazem polskiego społeczeństwa, bo nie jestem psychiatrą tylko
            chirurgiem. Biorą najczęściej z wizytówki nr kom. i wydzwaniają. Dostaję kwiaty,
            drogie alkohole... kilkakrotnie jakaś młoda pipa złapała mnie za krocze, kilka
            razy kazała zamknąć drzwi i przelecieć ją, bo "od dwóch tygodni, odkąd leży na
            urazowym, ma na mnie chcicę". To już naprawdę męczy. Rozumiem, że obecnie jestem
            niezwiązany, ale jak tak dalej pójdzie, zostanę już na zawsze niezwiązany...
            • bart181 Re: Kobiety są be ;) 27.03.06, 21:07
              Bez ściemy... Raz pewna Moniczka (błeeee....!) wyznała mi, że drugi raz
              specjalnie spadła ze schodów, żebym znów dotykał jej nogi. Najgorsze, że
              musiałem. I że czasem musieliśmy zostać sami. I że próbowała inaczej prowadzić
              moją rękę. I że jęczała. A ja poprosiłem pięćdziesięcioparoletniego kolegę o
              zastępstwo przy tej ... Teraz ona jest jego czwartą żoną.

              Imię tej lafiryndy zmieniłem dla własnego bezpieczeństwa.

              ... i ssie kasę ze starego... i pewnie nie tylko kasę.
              • modrooka Re: Kobiety są be ;) 27.03.06, 21:10
                Normalnie aż nie mogę się nadziwić co te wszystkie rzekome kobiety mogą w takim
                kimś jak ty widzieć. Może jesteś po prostu okulistą?
            • modrooka Re: Kobiety są be ;) 27.03.06, 21:08
              No tak, naoglądały się baby ostrego dyżuru i teraz lecą na każdego lekarza ;)

              A tak na poważnie to skoro jesteś chirurgiem znaczy się przeprowadzasz
              operacje. Może być tak że rzuca się taka na Ciebie przed operacją bo się
              zwyczajnie boi że się już nie obudzi, a po operacji jest wdzęczna że się
              obudziła. Do tego dochodzą codzienne obchody i obacywanie ran, ciepłe słowo w
              momencie, gdy człowiek cierpi. To może być przyczyna zainteresowania ich Tobą.

              A ty tak spłycasz i od razu twierdzisz że one na samochód i kasę lecą.
              Leżąc w szpitalu skąd mogą wiedzieć o Twoim koncie bankowym a po drugie od
              kiedy to chirurdzy w naszym karaju zarabiają krocie.
              • bart181 Re: Kobiety są be ;) 27.03.06, 21:14
                Nie słuchaj co mówią w tv i radiu. Mam niespełna 30 lat i żaden z moich kolegów
                nie zarabia 5200 zł na miesiąc na rękę :(. One często mówią, że widziały takiego
                pięknego czarnego Peug****'a (samochód) przez okno, że się ubieram super, że
                idealnie pachnę, że mam taką a taką klatę... Ja nie chcę uogólniać ale to trudne
                nie uogólniać przy skali tego zjawiska!!
                • modrooka Re: Kobiety są be ;) 27.03.06, 21:21
                  Uogólniać to możesz w skali pacjentek szpitala czy prywatnej praktyki, ale jak
                  sam powiedziałeś obracasz się tylko między kobietami w szpitalu (a to już nie
                  jest sytuacja normalna) więc uogólnianie nie jest namiejscu. Jak poznasz 99%
                  (albo przynajmniej 85%) populacji kobiet w Polsce i wszystkie jednakowo będą na
                  ciebie leciały to możesz tak stwierdzić, co więcej możesz stwierdzić że jesteś
                  Bogiem.

                  A tak wogóle pachnie mi tu prowokacją grubymi nićmi szytą
                • mi64 [...] 27.03.06, 22:17
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • mi64 Dlaczego? 27.03.06, 22:26

                    nic złego nie napisałam,ktoś mnie nie lubi
                    • mi64 Re: Dlaczego? 27.03.06, 22:27

                      napisałam,że ten pan nie lubi kobiet.To coś złego
                • andersena Re: Kobiety są be ;) 04.04.06, 14:06
                  > Nie słuchaj co mówią w tv i radiu. Mam niespełna 30 lat i żaden z moich kolegów
                  > nie zarabia 5200 zł na miesiąc na rękę :(. One często mówią, że widziały takieg
                  > o
                  > pięknego czarnego Peug****'a (sa

                  czyli jesteś po prostu pieprzonym łapówkarzem, jak więskszość chirurgów w tym
                  kraju.
              • chijana Re: Kobiety są be ;) 06.04.06, 12:37
                Modrooka...ale sie usmialam z Twoich postow..naprawde smieszne...

                Bart...w jakim szpitalu pracujesz...bede omijac niezlym lukiem w razie czego i
                az strach pomyslec, ze lekarzem jeses, bo brzmisz jak chlopak z pragi, ktory
                przypakowal ostatnio i jezdzi kradziona beemka z wystawionym lokciem z muza na
                caly regulator.

                az wierzyc mi sie nei chce co piszesz...nie jestes przypadkiem narcyzem?

                proszeeee tylko sie nei obrazaj...bede musiala wtedy jeszcze kiaty Ci przeslac.

                PEACE

            • dziewka Re: Kobiety są be ;) 10.04.06, 20:30
              naprawdę jesteś hirugiem?? z kąd masz tyle czasu??? obracasz się w chorym
              towarzystwie-:))
    • kalina42 Re: Kobiety są be ;) 27.03.06, 21:48
      a co masz "w środku" ?
      • facettt Kobiety są be.. - no pewnie :) 27.03.06, 22:25
        Jednak jak maja cos "w srodku" - to nie widze problemu :)
        • kalina42 Re: Kobiety są be.. - no pewnie :) 27.03.06, 23:16
          tak sobie myślę , że dopiero wtedy problem się pojawia ;)
    • facettt mi - nie kochasz mezczyn? 27.03.06, 22:22
      nie wierze...
      a my tak Cie kochamy :)
      • mi64 Re: mi - nie kochasz mezczyn? 27.03.06, 22:34
        przeczytaj moją sygnaturkę ,to dowiesz sie ,czy ich kocham.TY mnie kochasz????
        • mi64 Re: mi -kocha mężczyzn! 27.03.06, 22:35

          Ale prawdziwych mężczyzn,nie lalusiów mamusi.
          • facettt nie kochac lalusiow - to blad :) 28.03.06, 14:37
            mi64 napisała:
            Ale prawdziwych mężczyzn, nie lalusiów mamusi.

            Ale lalusie sa najbardziej kochani i kochliwi :)
            arw.webpark.pl/zdjecia/koteczek.jpg
            I do tego maja kochliwe mamusie :)
    • ariessa Re: Kobiety są be ;) 27.03.06, 22:34
      ajjjj wyolbrzymianie i uogólnianie...
      to, że kobiety nie znaczy, iż tak samo myślące, tak samo warunkujące, tak samo
      zachowujące się... zawsze wkładacie nas-kobiety do jednego wora a my się tam
      żremy, gryziemy i bijemy- jeden wór to za mało!!! gdyby było tak, jak piszesz
      okazałoby się żem ja obojniak jest- ni to czasopisma, ni to ploty, ni to kasa
      faceta... a w dowodzie mam jak wół "płeć: K"!! jasne! miło, że facet, który
      mnie się podoba przede wszystkim ma to "coś" w oku, uśmiech na twarzy 24 h na
      dobę, ale i dobrze się ubiera, ma ładnie wyglądający samochód (bo na peuge**y
      można tylko i wyłącznie popatrzeć...) ale kasa to tylko miły dodatek... taka
      promocja... a promocje nie zawsze są dobre! ;-))

      Momentami, kiedy czytam to, co piszesz... hmmm... mam ogromny szacunek do
      lekarzy, podziwiam ich, zazdroszczę opanowania, cierpliwości, wiedzy, sił
      fizycznych, psychicznych, umiejętności walczenia do końca, możności pogodzenia
      życia prywatnego z pracą i ogromnego serca włożonego w tą pracę... ale...
      niekiedy zdania napisane przez Ciebie wywołują we mnie sprzeczne uczucia...
      czasami mam wrażenie jakby za tym postem kryła się chęć pochwalenia się
      powodzeniem wśród pacjentek...jesteś z tego dumny- i nie dziwie się :-)) no
      chyba, że nie jesteś lekarzem... ale jeśli jednak tak...- gratuluję!!
      Pozdarwiam!!:-))

      P.S. a może doradzisz coś na lekarzy(zwłaszcza tych starszych) podrywających
      pacjentki w gabinetach? to jest troszkę krępujące...
      • minsi ariessa.... 28.03.06, 13:04
        zakładając, że autor wątku nie ściemnia (co akurat nie ma znaczenia, bo
        generalnie zgadzam się z nim, choć mam inne doświadczenia), to :
        1. faktycznie, lekarze są bardzo bezpośredni w wyrażaniu opinii, i z racji
        licznych kontaktów z ludźmi mają dość dobrze wyrobione o nich zdanie
        2. faktycznie jesteś kobietą, bo jakbyś choć raz jechała ostrzej autem,
        wiedziałabyś że np. peugeoty znakomicie się prowadzą z racji bardzo dobrze
        zestrojonego zawieszenia (może nie wiesz o czym pisze, ale nie jest to
        obraźliwe, bez obawy ;) )
        3. Nie dziwi mnie że laski lecą jak muchy na lekarza, zwłaszcza przystojnego i z
        pozycją ,bo to czego kobiety najbardziej oczekują to słynne juz "poczucie
        bezpieczeństwa" a to zawód który się z tym kojarzy jak mało który,
        4. Autor wątku zwrócił uwagę na próżność kobiecą, która (skądinąd to bardzo
        ładna cecha) na początku XXI wieku, wspomagana przez kontakty internetowe i
        kolorowe czasopisma lansujące psychologię dbania o swoje ego w stylu Paulo
        Coehlo, osiągnęła niebywałe rozmiary, zaskakujace nawet feministki.
        Dawniej kucharki praczki pokojówki itp czytały ukradkiem tanie romansidła,
        wzruszały się do łez i wracały do swoich obowiązków, krzyczących dzieci i
        podchmielonego męża z krzywym zgryzem.
        Obecnie, kobiety uważające się za wykształcone ( z czym można się tylko
        częściowo zgadzać, bo znakomita większość jest po tzw. pseudoszkołach wyższych,
        których pozim jest niższy niż przedwojennego liceum) inteligentne i zadbane
        liczą na to, że świat jaki znają z kolorowych pisemek stanie się ich
        codziennością. Jak głupim trzeba być, zeby w coś takiego uwierzyć?
    • rabea1 Bzdury!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 28.03.06, 13:35
      sam nie wiesz, co tracisz:)
      • marysia6211 Re: Bzdury!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 28.03.06, 13:47
        ja tam wolę biednego i brzydkiego, bo nie żal jak rzuci
    • masha73 Re: Kobiety są be ;) 28.03.06, 14:28
      Ciekawe, ja czytam od 13 lat "Twój Styl" choć ostatnio spsił się starszliwie.
      W głowie mi się jakoś jeszcze nie popierniczyło.
      Chmm, a faceci nie plotkuja między sobą?
      Nie mam nawet jednego różowego ciucha bo nie trawie tego koloru.
      Samochód - dziś możesz mieć jutro juz nie, rzecz nabyta w końcu.
      A czy faceci nie leca na zgrabne panny? Sama widzę jak bardzo zmienia się ich
      zachowanie w zalezności od tego, w co jestem ubrana,nie generalizuj mój drogi.
      Posada - ile kobiet dzisiaj ma dobra posadę, no daj spokój.
      • dwujka Re: Kobiety są be ;) 28.03.06, 17:20
        W wieku prawie 30 lat to mozna by być trochę bardziej dojrzałym, nie uogólniać
        tak i nie pisać takich głoopot :-)
        Noblesse oblige ( w tym wypadku wykształcenie).
        Chyba, że chciałes napisać, że 99% kobiet, które Ty znasz.

        Bo ja sobie np nie życzę być w tym worku;-)

        ps modrooka - brawo!
        • modrooka Re: Kobiety są be ;) 28.03.06, 17:33
          :)
          • maranatha2 Re: Kobiety są be ;) 31.03.06, 16:06
            Całkiem ciekawa ta dyskusja... ;)

            Tak czy siak , masz waść problem, albo z tabunami natrętnych kobiet, albo ze
            sobą. ;)

            Kiedyś też byłam w szpitalu ze złamaną nogą: kozetka, długie rzęsy przystojnego
            chirurga, nastrojowe światło... wierzę , że można się zapomnieć.
            • mozambique Re: Kobiety są be ;) 31.03.06, 16:09
              ttaaaa, a teraz wstan od kompa zjedz obiadek, paciorek, dobranocka , i lulu
    • kkate Re: Kobiety są be ;) 31.03.06, 16:22
      nie wszystkie kobiety sa takie - ja jestem inna ! Powaznie !
      a tak na marginesie - jacy sa faceci ?? To samo moge powiedziec o was - tylko
      uroda dla was sie liczy a nie wnetrze kobiety !
      Mam pytanie:
      zakochałbys sie w dziewczynie, która nie jest jakas pieknościa, ale za to jest
      ciepła, rodzinna i sympatyczna ?

      pozdrawiam
      • sociopata nie uroda sie liczy 31.03.06, 17:02
        a rozmiar.

        kkate napisała:

        > nie wszystkie kobiety sa takie - ja jestem inna ! Powaznie !
        > a tak na marginesie - jacy sa faceci ?? To samo moge powiedziec o was - tylko
        > uroda dla was sie liczy a nie wnetrze kobiety !
        > Mam pytanie:
        > zakochałbys sie w dziewczynie, która nie jest jakas pieknościa, ale za to
        jest
        > ciepła, rodzinna i sympatyczna ?
        >
        > pozdrawiam
    • seth.destructor Re: Kobiety są be ;) 31.03.06, 16:45
      Bzdury. Dzisiaj widzialem rasowa niunke w autobusie, to byla ubrana na
      niebiesko. W zasadzie blekitno.
    • anxiety3 Re: Kobiety są be ;) 31.03.06, 17:05
      > Kobiety czytają "Przyjaciółkę", "Glamour" i "Olivię" (itp. ofkoz) i im się
      > pierniczy w głowach.
      ===========
      nie czytam

      > Kobiety plotkują.
      ================
      nie wiecej niz mezczyzni

      >
      > Kobiety noszą się na różowo.
      ===================
      nie widziales nigdy mezczyzny w rozowej koszuli?

      >
      > 99 % kobiet leci na mój samochód, posadę, komórkę, liczy się dla nich tylko
      > to, że jestem przystojny i zbudowany, a tak naprawdę nie obchodzi ich to, co
      > mam w środku.
      ==============
      albo nie masz szczescia do kobiet, albo z gory je wszystkie o to podejrzewasz,
      a potem tylko szukasz potwierdzenia swojej tezy

      >
      > ... a my, pacany, nadal je kochamy ...
      ==========================
      ...my was tez...
    • somewhere_tonight gdyby nie my -do bart181 04.04.06, 04:48
      gdyby nie my - mój drogi - nie miałbyś tej fury, komóry i mięśni - siedziałbyś
      z kolesiami w jaskini i co chwila prałbyś któragoś maczugą po głowie:)
    • mmm3331 Re: Kobiety są be ;) 04.04.06, 09:24
      kobiety są bardzo beee...bo żadna mnie nie chce :P
    • popka5 Re: Kobiety są be ;) 04.04.06, 11:39
      1. Wy czytacie Playboy'a czy CKM i tez mozemy powiedziec ze pierniczy Wam sie w
      glowkach :)), a Przyjaciolki w rączkach nie mialam pare dobrych lat ;))
      2. Plotki .. wy tez je lubicie prawda? :) i nie kazda kobieta jest plociuchem!
      3. Na różowo ... akurat moze jest w modzie? ;)
      4. Masz pecha, ze trafiasz na same takie...kobiety ;) Skad niby nowo poznana
      kobieta wie o Tobie az tyle - czym jezdzisz, gdzie pracujesz, jaka masz komore?
      Nie badz az tak wylewny. Mi na pierwszej randce z moim obecnym facetem go glowy
      nie przyszlo zeby sie spytac jaka ma komorke, ile zarabia czy czym jezdzi!?
      Moze poprostu w zlym towarzystwie szukasz kobiet ;))
      5. Od razu pacany :))))
      • asiakal Re: Kobiety są be ;) 04.04.06, 12:51
        A ja myślę, że ten post to podpucha! Bogaty, wrażliwy, przystojny, z extra
        klatą, pachnący chirurg (secjalizacja przed 30-stką!?) szukający kobiety "z
        wnętrzem"??? Jak nic podpucha!
        • bart181 Re: Kobiety są be ;) 04.04.06, 21:30
          Zero podpuchy. Tylko kreatywny, dbający o siebie i swoje miejsce w świecie oraz
          szybko działający człowiek.
          • ereshkigal wow 05.04.06, 23:07
            brawa dla Barta za pelna swiadomosc wlasnej wartosci:))
    • fajnaret Re: Kobiety są be ;) 04.04.06, 14:10
      Kobiety czytają "Przyjaciółkę", "Glamour" i "Olivię" (itp. ofkoz) i im się
      pierniczy w głowach.

      Kobiety plotkują.

      Kobiety noszą się na różowo.

      99 % kobiet leci na mój samochód, posadę, komórkę, liczy się dla nich tylko
      to, że jestem przystojny i zbudowany, a tak naprawdę nie obchodzi ich to, co
      mam w środku.

      ALE JA SIE ZGADZAM. POPIERAM!!!!!!!!!!!!!!
    • hexiak Re: Kobiety są be ;) 05.04.06, 23:02
      Aplauz dla Barta181 za wyrzucenie z siebie mizoginistycznej natury :))
      podobno kobiety sa z wenus a faceci...
      no wlasnie ....kobiety tez lubia narzekac jacy to faceci sa zli...ale w
      wiekszosci potrzebujemy siebie nawzajem i zycia bez siebie nie widzimy:))
      • dynamika Re: Kobiety są be ;) 05.04.06, 23:07
        brawa dla hexiaka za jakze odkrywcza roznice miedzy planetami z ktorych
        pochadza rodzaje gatunku ludzkiego...
        wiesz hexiaku ze mozna te roznice w boski i bezbolesny sposob rozwiazac???
        wystarczy znalezc sobie (tak jak ja) piekna i madra kobiete. i wtedy nie ma juz
        klopotu z facetami ;)
        • ereshkigal hehe 05.04.06, 23:17
          Oklaski dla Dynamiki za jakze dynamiczne rozwiazanie problemu konfliktow
          miedzyplciowych;))

          szanuje i zarazem podziwiam wszelkie przejawy innosci:)))
          za owacje dziekuje:))
          • dynamika Re: hehe 05.04.06, 23:22
            oklaski dla ereshkigal za szacunek i podziw dla innosci. nie uwazam jednak
            takich rozwiazan za innosc :) sa zwyczajne tyle, ze mniej rozpowszechnione :)

            p.s. moge sie dowiedziec co znaczy twopj nik? intryguje mnie...
            • sylwiamich Re: hehe 06.04.06, 11:51
              dzięki..pośmiałam sie....
    • swawolny.diabel ale maja cycki i psiapsiółki :) nt 06.04.06, 12:04
      • popka5 Re: ale maja cycki i psiapsiółki :) nt 06.04.06, 12:07
        achhh Ci mezczyzni :))
    • rozalia22 Re: Kobiety są be ;) 08.04.06, 23:40
      nieprawda kobiety potrafia byc czule,sluchac,byc wyrozumiale,wystarczy je
      leoiej poznac!brawa dla cudownych facetow,ktorzy interesuja sie potrzebami
      kobiet!
    • bajka228 Re: Kobiety są be ;) 09.04.06, 10:48
      nie prawda, mnie by obchodzily Twoje wnetrznosci... nie to, ze nigdy ludzkich
      bebechow nie widzialam ale jednak ciagle sa dla mnie fascynujace, chociazby ze
      wzgledu na moje studia i prace ;]
    • bajka228 ps. ;] 09.04.06, 10:53
      a tak wogole to strasznie biadolisz, gorzej niz baba. miej jaja i skoncz sie
      uzalac... ;]
    • dwie_szopy_jackson Re: Kobiety są be ;) 12.04.06, 16:11
      bart coś w tym jest, coś w tym jest ...
    • dzikoozka tak oczywiście 12.04.06, 16:15
      faceci też są be
      dlatego tak jakoś się przyciagaja do siebie
    • piekielnica1 Re: Kobiety są be ;) 13.04.06, 21:19
      jeżeli wolisz facetów, to nie ma czego się wstydzić, jesteśmy tolerancyjni, a
      mężczyźni są przecież tacy WSPANIALI
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka