pikus5
11.12.02, 22:27
Napisalem to, co ponizej w watku NIE MACETA, KTORY NIE ZDRADZA 4 grudnia i
nic. No myslalem, ze ktos te moja egzotyczna wypowiedz skomentuje.
"""Czytalem niektore tylko wypowiedzi tego watku.
Oczywiscie tytul jest prowokacja, ale skoro niektore panie pisza w
odpowiedziach, ze wszystcy (prawie) to robia i ze nie znaja wiernych, to
musze
powiedziec, ze w moim najblizszsym otoczeniu (okolo 15 par z okolo 17letnim
stazem malzenskim) nie bylo ani jednego rozwodu, a o zdradach nic nie wiem.
tzn.- na pewno wiem, ze ich nie bylo posrod 10 par, ktore znam lepiej. I dla
mnie to jest norma. o zdradach i rozwodach slysze w tv, czytam w internecie i
w
opowiadaniach znajomych o znajomych. nie znam tego tematu z tzw. autopsji.
Czy
ja zyje w innym swiecie???"""
No wlasnie - czy to jest takie nienormalne, czy tez MOJ SWIAT nie ma czesci
wspolnej ze swiatem list dyskusyjnych internetu?