destraction
04.07.06, 10:00
rozstalismy sie, kontakty juz zerwane..powiedzielismy sobie koniec. Tak było
kilka dni temu. Później było mibardzo ciężko, ale to bardzo...Zaczęły się
smsy, tel....mówi, że kocha, że zrozumiał, że wie, że warto... ja chyba już w
to zwątpiłam...chcę z tym skończyć, dla swojego dobra, jego dobra, dobra jego
rodziny....wiem, że muszę mu powiedzieć, że go nigdy nie kochałam, chociaż to
nie jest prawdą, ale muszę...będzie bolało, nie będzie, ja na pewno będę
cierpiała..