Dodaj do ulubionych

brunet autobusowa porą

19.07.06, 11:22
Panowie!
czy zdarzylo Wam sie poderwac dziewczyne, ktora codziennie widzicie w (np.)
autobusie w drodze do/z pracy? czy takie sytuacje sie wogole zdarzaja??
ja mam obecnie takiego przystojniaczka na oku, i on tez mnie ma na oku, ale
nic poza tym sie nie dzieje.
czekac cierpliwe, wykonac pierwszy krok czy sobie odpuscic?
Obserwuj wątek
    • typowy_kark Re: brunet autobusowa porą 19.07.06, 11:40
      to pewnie kanar w cywilu. miej sie na bacznosci, wypatruje okazji do wlepienia mandatu.
    • krakoma Re: brunet autobusowa porą 19.07.06, 11:42

      • krakoma Re: brunet autobusowa porą 19.07.06, 11:42

        • kaxexe Re: brunet autobusowa porą 19.07.06, 11:45
          niby tak...ale ja zazwyczaj jestem odwazna i przejmuje inicjatywe - szczegolnie
          na poczatku znajomosci. a tym razem chcialabym zeby to facet ja przejal...ale
          moze to zludne nadzieje,bo faceci tacy niesmiali sa...:)
          • krakoma Re: brunet autobusowa porą 19.07.06, 11:49

            • kaxexe Re: brunet autobusowa porą 19.07.06, 12:09
              no tak,zatrzepotac rzesami zawsze mozna...:)
              a Ty jak bys postapil jako mezczyzna? czekalbys na pierwszy ruch kobiety czy
              zrobilbys cos? a moze czekalbys na znak?
            • aniol.basia Re: brunet autobusowa porą 19.07.06, 12:20
              opca z minimum inicjatywy z Twojej strony: przechodząc obok niego w autobusie
              podaj mu bilet odwrócony białą stroną, na którym przeczyta "jestem w stanie
              skrócić Twoją drogę do ...(podróż)" "jak? - zapytaj" Następnie odejdź kilka
              kroków i zaczekaj. Proste? ;-))
              • kaxexe Re: brunet autobusowa porą 19.07.06, 12:22
                ok, ja sie jednak ogranicze do tych rzęs.ale dzięki!:)
                • aniol.basia Re: brunet autobusowa porą 19.07.06, 12:39
                  Masz rację, a jak dasz radę przebierz się któregoś razu za wieżę zamkową i
                  wyglądaj z okienka mrugając zalotnie. Do tego czasu facet wyjedzie na urlop i
                  pozna kogoś innego. O ile już kogoś nie ma. Trzeba kuć te zakute przyłbice,
                  póki żelazo gorące.

                  A na pytanie: "w jaki sposób jesteś w stanie skrócić podróż" odp. brzmi "bo
                  czas zawsze szybko upływa w miłym towarzystwie".
                  Nie wahaj się, zrób to. Będziesz miała jeden dylemat z głowy.

                  Ja też jestem bi!
                  • patryg1 Re: brunet autobusowa porą 19.07.06, 15:21
                    Dla mnie to jakas beznadzieja. Najpierw piszesz ze, z reguły to Ty przejmujesz
                    inicjatywe w takich sytuacjach ale w tej konkretnej to juz chcesz aby on to
                    zrobił. Dlaczego?? Anioł basia dobrze pisze ktos Ci go sprzatnie sprzed nosa i
                    tyle.
                    • kaxexe Re: brunet autobusowa porą 19.07.06, 15:24
                      Bo wy faceci jestescie tacy wygodni!!czekam az ktos napisze,zeby dac jemu sie
                      wykazac!
                      • patryg1 Re: brunet autobusowa porą 19.07.06, 17:21
                        To podoba Ci się czy nie? Bo jeżeli naprawdę potrafisz przejąc inicjatywe w
                        takiej sytuacji to ja Ciebie nie rozumiem. Jest szansa poznac fajnego( jak Ci
                        się wydaje) faceta, to unosisz się jakąs dziwaczną dumą.
    • don76 Re: brunet autobusowa porš 19.07.06, 12:31
      zdarzylo sie na przystanku czy w autobusie :)
      moze sprowokuj sytuacje ze usiadziesz kolo niego, usmiechnij sie... jak nie
      zagada to mu lokiec pod zebra zeby sie zreflektowal... to dziala ;D
      • melof Re: brunet autobusowa porš 19.07.06, 15:31
        mi sie kiedyś podobał taki chłopiec(byłam w pierwszej klasie liceum)który
        jezdził ze mna autobusem.kiedy sie wreszcie odwazyłam(po kilku miesiacach) to
        wyglądało mniej wiecej tak że gadamy gadamy smiejemy się,autobus szarpnął,ja
        sie nie trzymałam i zaliczyłam cudowny upadek az sie pół autobusu smiało(a
        miałam spodnice:D). w kazdym razie ten chlopiec jest dzis moim kolega:)

        miałam tez innego takiego autobusowego kolege,mówimy sobie czesc,usmiechamy sie
        zawsze do siebie ale nigdy nie rozmawialiśmy:)

        podejdz,co ci zalezy,tylko sie trzymaj zeby sie nie wywalić:)
    • fisztka Re: brunet autobusowa porą 19.07.06, 15:57
      podobnie bylo u mnie:) wzielam w koncu sprawy w swoje łapki i juz... :) nie
      zaluje ze to zrobilam warto bylo:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka