jak uciszyć żonę - a propos

16.08.06, 19:39
A skąd Wy Panowie macie te Żony???

Ja nie rozumiem. Fajni faceci, w głowie poukładane (no...tak trochę
zgeneralizowałam sobie ;) i mają brzęczące żony!?!?!?!

A ja jestem fajna, ładna, mądra, inteligentna, urocza, tajemnicza, kochająca
(w założeniach kochana), ciepła, wrażliwa, czasem kłótliwa (ale slodko!!!) i
bez brzęczenia. I męża nie mam. I nie dlatego, że mieć nie chcę.

Why???

Co za świat cholerny. Na psy zszedł.

Sprawdza się teoria, że fajne są przyjaciółkami, a brzeczyki żonami???

Pora umierać.
    • theravada Re: jak uciszyć żonę - a propos 16.08.06, 19:41
      Zróbmy może małą (dużą) analizę, bo nie tylko mnie z pewnością to dręczy.
      Odpowiadam na wszelkie pytania. W celach naukowych rzecz jasna. Szczerze.
      Może praca magisterska z tego wyjdzie nawet.

      Poważnie.
    • pinup Re: jak uciszyć żonę - a propos 16.08.06, 19:42
      wlasnie ta slodka klotliwosc to brzeczenie. i tyle w temacie:)
      • theravada Re: jak uciszyć żonę - a propos 16.08.06, 19:43
        pinup napisała:

        > wlasnie ta slodka klotliwosc to brzeczenie. i tyle w temacie:)

        O nie, nie. To nie jest argument. Wada moja to gadulstwo może, ale nie
        brzęczenie, upierdliwość. To na bank.
        • pinup Re: jak uciszyć żonę - a propos 16.08.06, 19:45
          TY to tak widzisz. faceci mysla INACZEJ. dlatego nie masz meza:)
          • theravada Re: jak uciszyć żonę - a propos 16.08.06, 19:49
            pinup napisała:

            > TY to tak widzisz. faceci mysla INACZEJ. dlatego nie masz meza:)

            Myśle, że zdobywam się tu na duzy obiektywizm, bo nie mam potrzeby udawać osoby,
            która nie brzęczy będąc w rzeczywistości brzęczacą. Tu na pewno nie. Naprawde
            temat mnie interesuje.

            Ale dziekuję za wkład (wybacz, że nie nazwę go cennym). każda opinia cos tam wnosi.

      • hultaj78 Re: jak uciszyć żonę - a propos 17.08.06, 09:33
        > wlasnie ta slodka klotliwosc to brzeczenie. i tyle w temacie:)

        Bzdura! "Słodka kłótliwość" jest rewelacyjna! Od dziewczyny, która nie
        potrafiłaby się ze mną inteligentnie ale z humorem i po
        przyjacielsku "pokłócić" uciekałbym gdzie pieprz rośnie!
        A "brzęczenie" to namolne, bez celu i potrzeby, złośliwe, monotonne gadanie o
        nieważnych pierdołach, po to tylko żeby zmęczyć faceta i swoją własną żuchwę.
    • mamba8 Re: jak uciszyć żonę - a propos 16.08.06, 20:27

      bo brzęczenie to rzecz, którą się nabywa-my nie mamy tego w standardowym
      wyposażeniu.
      • cornix998 Re: jak uciszyć żonę - a propos 16.08.06, 21:09
        pinup dobrze orzekł. każda płeć ma wobec siebie inne oczekiwania. kobiety wolą
        raczej typy charyzmatyczne, którym może być nawet idiota ze sterczącymi uszami
        od facetów łagodnych, szukających raczej partnerstwa tzw. pantoflarzy.
        większość menów nie oczekuje od kobiet erudycji czy humoru, lecz raczej tego
        czegoś. nie wiem jak to nazwać ;0
    • forumowicz_pospolity Re: jak uciszyć żonę - a propos 16.08.06, 22:12
      theravada napisała:

      > A skąd Wy Panowie macie te Żony???
      >
      > Ja nie rozumiem. Fajni faceci, w głowie poukładane (no...tak trochę
      > zgeneralizowałam sobie ;) i mają brzęczące żony!?!?!?!
      >
      > A ja jestem fajna, ładna, mądra, inteligentna,

      i tu stop!
      inteligencja cię pogrąża
      wiadomo przecież że faceci nie lubią inteligentnych kobiet:)



      urocza, tajemnicza, kochająca
      > (w założeniach kochana), ciepła, wrażliwa, czasem kłótliwa (ale slodko!!!) i
      > bez brzęczenia. I męża nie mam. I nie dlatego, że mieć nie chcę.
      >
      > Why???
      >
      > Co za świat cholerny. Na psy zszedł.
      >
      > Sprawdza się teoria, że fajne są przyjaciółkami, a brzeczyki żonami???
      >
      > Pora umierać.
    • piss.doff a kota wiesz jak zabic? 16.08.06, 23:43
      no wlasnie.
    • krecilapka Re: jak uciszyć żonę - a propos 17.08.06, 00:31
      > Sprawdza się teoria, że fajne są przyjaciółkami, a brzeczyki żonami???

      Niee... tylko na wszystko w zyciu jest odpowiedni czas. Pierwszy samogwalt, spacery, pocalunki, bzykanko, plodzenie dzieci, zdrada, alimenty itd. Moze przegapilas ktorys moment? Moze rowiesnice laza w ciazy albo maja sprawy rozwodowe, a Ty jestes na etapie samogwaltu. To teraz musisz pare etapow jakos eksternistycznie zaliczyc albo machnac reka i pominac.
    • hultaj78 Re: jak uciszyć żonę - a propos 17.08.06, 09:40
      > A ja jestem fajna, ładna, mądra, inteligentna, urocza, tajemnicza, kochająca
      > (w założeniach kochana), ciepła, wrażliwa, czasem kłótliwa (ale slodko!!!) i
      > bez brzęczenia.

      Kazdemu się pewnie wydawało ze "brzęczyki" też takie były PRZED ślubem. Może
      kilka lat noszenia obraczki coś kobietom zmienia w głowach?

      > I męża nie mam. I nie dlatego, że mieć nie chcę.
      > Why???

      Czyżbyś wyznawała teorię "nici z bara-bara, gdy nieślubna para"? ;)

      > Sprawdza się teoria, że fajne są przyjaciółkami, a brzeczyki żonami???

      Pierwsze słyszę! Jeśli facet ma we łbie siano to sobie weźmie brzęczydło, a jak
      ma oleum to się zakręci wokół przyjaciółki. Tylko że tych sensownych
      przyjaciółek jest mało na świecie.

      > Pora umierać.

      Mąż jedynym celem życia?
    • poprioniony Re: jak uciszyć żonę - a propos 17.08.06, 09:42
      > A ja jestem fajna, ładna, mądra, inteligentna, urocza, tajemnicza, kochająca
      > (w założeniach kochana), ciepła, wrażliwa, czasem kłótliwa (ale slodko!!!) i
      > bez brzęczenia. I męża nie mam. I nie dlatego, że mieć nie chcę.

      Wszystkie sa takie przed slubem. Procedura "klapanie dziobem"
      uruchamia sie dopiero po slubie. Tobie pewnie tez sie wlaczy.
      • jazz28 Re: jak uciszyć żonę - a propos 17.08.06, 22:33
        Słuchajcie ludzie. Znane mi przykłady z życia pokazują, że chyba każda para w
        różnym okresie po ślubie po dwóch, pięciu, siedmiu latach małzeństwa przechodzi
        ciężki okres, gdzie ludzie kłócą się nieraz niemiłosiernie. W sumie u mnie takie
        cuś w głównym nasileniu minęło
        I już brzęczenie nie to, he he
        Ale pewnie różnie bywa - bywa że kończy się rozwodem.
        I nie chodzi o to że kobita sama w sobie po slubie jest gorsza. Nikt nie jest
        święty, ani my nie, ani kobity to też bynajmniej nie aniołki
        Kwestia brzęczenia to troche kwestia charakteru, a trochę okoliczności.
        Jedno jest pewne - tak jak przed ślubem już nie będzie - okoliczności nie te
        • jazz28 Re: jak uciszyć żonę - a propos 17.08.06, 22:35
          Ale fakt że moc kłapania dziobem po ślubie wzrasta - pięciokrotnie
    • lambert77 Re: jak uciszyć żonę - a propos 18.08.06, 07:54
      To nie jest tak :) to jakaś ukryta wada waszego gatunku... człowiek bierze
      sobie kobietę miłą porządną niezłą w łóżku... tylko po to by po ślubie
      dowiedzieć się że właśnie aktywował się u niej gen brzęczenia :D... a niestety
      po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się .... To samo zresztą z
      facetami pojawia się papier i pewnego dnia budzisz się koło faceta który niby
      wygląda jak twój mąż a nim nie jest ... nagle okazuje się że zupa była za
      słona :D...
    • maraiss Re: jak uciszyć żonę - a propos 19.08.06, 10:45
      napisałas , że jesteś ładna...i dlatego nie masz męża:(
      jest takie powiedzenie... piękne nie są wierne,a brzydkie nie są niewierne...
      moglam coś przekręcić , ale sens jest taki jaki napisałam....
      żenią sie z brzydkimi, bo one nie zdradzają, a z pięknymi(ładnymi) mają romanse:)
      • forumowicz_pospolity Re: jak uciszyć żonę - a propos 19.08.06, 10:56
        maraiss napisała:

        > napisałas , że jesteś ładna...i dlatego nie masz męża:(
        > jest takie powiedzenie... piękne nie są wierne,a brzydkie nie są niewierne...
        > moglam coś przekręcić , ale sens jest taki jaki napisałam....


        kobieta jest jak przekład
        piękny nie jest wierny
        wierny nie jest piękny:)


        > żenią sie z brzydkimi, bo one nie zdradzają, a z pięknymi(ładnymi) mają
        romanse
        > :)
        • maraiss Re: jak uciszyć żonę - a propos 19.08.06, 11:00
          forumowicz_pospolity napisał:

          >
          > kobieta jest jak przekład
          > piękny nie jest wierny
          > wierny nie jest piękny:)
          >
          dzięki za przypomnienie:)
Pełna wersja