Dodaj do ulubionych

Przyznać się do ilości mężczyzn?????

27.09.06, 10:26
Miałam kilka przygód w swoim życiu. W związku z czym ilość facetów,
których "miałam" nie ogranicza się do 5 jednak nie przekracza również 10. Co
sądzicie czy przyznać się obecnemu facetowi z którym wiąże swoją przyszłość
do faktycznej ilości moich parnterów?? Jak Wy Panowie na to patrzycie? Jest
to dla Was ważne, ilu było przed wami??
Z góry dziękuję za opinie i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • remislanc Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 10:33
      Niby to co było "przed" nie powinno az tak bardzo wpływać na Wasz związek,
      ale..........No właśnie zostaje te "ale' - powiedz o 1-3 związkach ale nie o
      10..........))).Nie rób z siebie świętej ale też nie.........
      pozdro.
      • karolla83 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 10:36
        No własnie, On to samo powiedział, że było-minęło, ale jest ciekawy jednak tej
        ilości...
        dzięki za odpis :)
        • machnin Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 10:40
          Hm.. powiem jak to wygląda od drugiej strony. Moja dziewczyna przyznała mi się
          co do ilości i powiem, że trochę mi z tym dziwnie. Z jednej strony wiadomo, było
          minęlo i nie ma co wracać, ale z drugiej męczy mnie to. Bo było ich duzo, choć
          były to przeważnie krótkotrwałe znajomości. Męczy mnie fakt, że miała okres, w
          którym "korzystała z życia" i miewała przygodne łóżkowe znajomości. Wolałbym
          już, gdyby to przemilczała i powiedziała mi tylko o swoich byłych dłuższych
          związkach.
        • maialina1 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 10:41
          Przede wszystim nie klam, bo prawda lubi wyhodzic na jaw kiedy najmniej mamy na
          nia ochote.
          Poza tym faceci zazwyczaj sa mniej swieci niz dziewczyny.
          A jeszcze poza tym, twoj przypadek nie jest ta rzadki jak myslisz ;)
          Pogadaj szczerze z kolezankami, takimi z ktorymi mozesz pogadac szczerze, i
          sie zdziwisz.
          • remislanc Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 10:55
            Moim zdaniem, jeżeli powiesz o "sporej" ilości związków to na dluuuugo to w nim
            zostanie.osiądzie gdzieś w jego świadomości. Nie powie Tobie o tym, ale ilekroć
            kiedyś spotkasz się z jakimś kolesiem choćby dawnym znajomym na kawę - u niego
            zaświeci się czerwona lampka. A najgorsze to, że będzie to silniejsze od niego
            nawet wtedy, kiedy nie bedzie miał żadnych powodów aby Tobie nie ufać. Będzie
            potrzebował LAT aby o tym zapomnieć, a i to nie jest pewne na 100%.
            pozdro.
            • joje Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 11:47
              dokladnie! ja niestety powiedzialam ilu ich bylo a, ze nie bylo malo, to moj maz
              na kazdego znajomego z dawnych lat patrzy jak na potencjalnego hm.. no nie wiem
              kogo - ale wiem, ze go to gryzie. no i w razie klotni potrafi nieladnie
              wypomniec :/. niby mi ufa ale o piciu kawki z facetami (czy to z dawnych czy z
              obecnych czasow) nie ma raczej mowy.
              nie chodzi o klamanie a o zachowanie odrobiny prywatnosci.
              • skorpionica11 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 12:14
                Nie dojrzałe jest wypominanie ex facetów i ex kobiet
                Jesli naprawde jest to takie dla niego wazne to powiedz prawde ze spałas z .....
                facetami.
                i koniec tematu bo nie ma sensu i to jest gupota wspominac przeszlosc
                teraz jest teraz i trzeba zyc terazniejszoscia
                Naprawde nie którzy ludzie sa tacy niedojrzali w zwłaszcza faceci,widzac tutaj
                na forum.

                p.s w zyciu trzeba wszystkiego spróbowac :))
                • remislanc Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 12:16
                  skorpionica11 napisała:

                  >> p.s w zyciu trzeba wszystkiego spróbowac :))


                  Życia na to nie starczy. Ale chyba to i dobrze, bo nie wszystko jest warte
                  probownia...................:)))
                  • skorpionica11 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 12:30
                    remislanc napisał:
                    >
                    > Życia na to nie starczy. Ale chyba to i dobrze, bo nie wszystko jest warte
                    > probownia...................:)))

                    dla chcacego nic trudnego:)):P
                    • szubrawiec76 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 14:21
                      > dla chcacego nic trudnego:)):P

                      bezproduktywne gadanie

                      remislanc ma rację :)
        • x_adam Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 30.09.06, 21:46
          Moim zdaniem raczej zachowaj te informacje dla siebie, moze choc zaznaczam ze
          nie musi wplynac na wasze relacje nieco nerwowo
    • i_wont_hold_you_back zasada- przyznawać się do ilości nie większej 27.09.06, 14:17
      niż 4 -haha ;)
    • szubrawiec76 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 14:25
      tyle razy to było klepane...
      NIE!
      o ilości partnerów i byłych związkach się nie rozmawia, bo
      1. co było to się już nie liczy.. bo gdyby było super w poprzednich związkach to przecież nie zeszłabyś się z tym facetem/kobietą.
      2. zazdrość i myśli typu.. "jak było".. itd.
    • uechtatch Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 16:58
      mi by nie przeszkadzalo...
      • podrozujacy Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 21:21
        Ale dwulicowcy tu sie wypowiedzieli,nie przeszkadza
        hehehe .....dobre..........a na zone to kto dziewicy szuka?Jasne ze mna krotki
        z wiazek dziwka moze byc ale na zone to niestety nieeeeeeeeeee.....wystarczy
        siegnac do innych waszych postow
        • podrozujacy Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 21:22
          karola nie przyznawaj sie do wiecej niz 3 ,po 3 facet zacznie cie oceniac w
          kategoriach dziwki,chociaz moze tego nie pokazywac po sobie,wykorzysta i
          pojdzie,....
    • zeberdee24 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 21:23
      Rozrywkowi goście lubią rozrywkowe dziewczyny. Porządni goście lubią porządne
      dziewczyny. Jaki jest Twój chłop ?
    • znj2 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 21:49
      Oj! Nie gadaj! Będziesz uchodzić za zbyt łatwą.Co ,prawda niektóre są bardziej
      wydajne ale proponuję ograniczyć się do 2.
    • angie27 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 22:09
      Zwariowalaś ? Chcesz żeby ci wypominal ? Nie przyznawaj się w życiu!
    • facettt nie. 27.09.06, 22:24
      dla mnie ilosc jest wprawdzie obojetna.
      dla wiekszosci - nie.

      przyznaj sie do 2-ch, czy 3-ch.
      wiecej nie radze :)))
    • azazela Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 22:36
      po co mu ta wiedza, bedzie chlopak myslal, kombinowal i kto wie do jakich
      wnioskow dojdzie? ja nigdy nie podaje dokladnje liczby ani rzadnych innych
      szczegolow, nie wiem po co mialabym to robic
      • krecilapka Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 23:01
        > ja nigdy nie podaje dokladnje liczby ani rzadnych innych
        > szczegolow, nie wiem po co mialabym to robic

        Jak to po co? Ja na przyklad uwazam, ze to bardzo interesujace. Nie mialabys
        nigdy ochoty milo powspominac jakichs pikantnych przygod?
        • azazela Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 23:06
          krecilapka napisał:

          > Jak to po co? Ja na przyklad uwazam, ze to bardzo interesujace. Nie mialabys
          > nigdy ochoty milo powspominac jakichs pikantnych przygod?
          moglabym posluchac o jego przygodach tylko potem byloby mi "nie milo"
    • braun_f Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 27.09.06, 23:09
      osiem to nie tak duzo,
      zreszta kazdy pozna bos rozjezdzona pewnie jak kapec
      co tu kryc?
      • jasna77 Idiotyczna odpowiedz 28.09.06, 00:28
        Co ty bredzisz kolego?Kapec masz pewnie zamiast penisa to kazda ci sie wydaje
        rozjezdzona.Ludzie,skad sie tacy biora??...
        • braun_f Re: Idiotyczna odpowiedz 28.09.06, 01:10
          8 (klientow) * 3 (srednia ilosc sexu w tygodniu) * 4 (tygodnie) * 12 (miesiecy)
          = 1152 * 10 (minut) = 11,5 tys. minut jezdzenia w ciezkich warunkach

          po takim przebiegu, to kapitalka sie szykuje - uszczelki przeciekaja i slaba
          kompresja, pewnie kopci juz z rury

          ukrywanie przebiegu ma tu charakter przestepczy!
          r**(kupu)jacy ma prawo znac faktyczny przebieg

          no chyba, ze jazda bylal od wielkiego dzwona
          glownie handjob lub oral-be
          oral cacy :)
          • fragile_f Re: Idiotyczna odpowiedz 02.10.06, 09:21
            A-haaa

            A gdyby miala jednego faceta przez 8 lat, to tez byłaby rozjezdzona?

            Zastanawia mnie czasami, skad sie biora takie prymitywy. Pewnie z kompleksu
            jakiegos. Najpewniej małego ptaszka.


    • dreammy Absolutnie NIE! 27.09.06, 23:22
      Pamiętaj: liczy się ilość, a nie jakość :)
      Jeden z moich zaprzyjaźnionych kochanków (w odróżnieniu do przygodnych
      kochanków) dał mi dobrą radę: facet, z którym wiążę nadzieje na związek musi
      być przekonany, że jest tym pierwszym. A dziewictwo straciłam przypadkiem,
      najlepiej u ginekologa.A jeśli już jest tym drugim (bo przecież miałam męża),
      to męża też miałam przypadkiem. Dała mi ta rada do myślenia i się jej trzymam.
      Jeśli faceci wymagają kłamstw, to po co ich rozczarowywać prawdą? A tak poza
      tym: to Twoja sprawa, ilu miałaś przed nim, i gie mu do tego.
      • zapowazna Re: Absolutnie NIE! 28.09.06, 12:09
        Swiete slowa!!!Kochanek dobrze poradzil:)
        Panowie,powiedzcie tylko jedno-chcecie miec dziewice,ale zeby byly jako te
        tygrysice w lozku,prawda?:)
        Jak dziewica,czy taka "swierzynka" ma wam zrobic "loda",ma znac cosniecos i byc
        rozbudzona do czerwonosci???
        Klamstwo,pruderia,koltunstwo i wszystko co najgorsze z panow wylazi!!!
        I jeszcze jedno-gdy facet zaliczy ilestamdziesiat kobiet to jets
        maczo,zdobywca,super gosc...Ale kobieta???Jest dziwka-prawda...
        OHYDNE,ohydne myslenie w wydaniu wiekszosci doroslych mezczyzn!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • zdzichu-nr1 Re: Absolutnie NIE! 29.09.06, 14:27
          W polskich warunkach liczymy do trzech :))))) kto umie liczyć dalej jest
          podejrzany i powinno się nim zająć CBŚ
          • aureliana Re: Absolutnie NIE! 29.09.06, 19:59
            a poten zonk, bo panienka powiedziala, ze miala 3 a dziala z taka latwoscia i
            sukcesem jakby obslugiwala spluczke od kibla conajmniej.

            jeszcze tobie powie, ze 'mialas tylko 3ech a TAAAKIE rzeczy potrafisz?'
            kiedys bylam z facetem, ktory powinien triumfowac niczym coca cola, powinni mu
            rece ozlocic i fiuta po smierci, a mi wciska, ze byl tylko z zona( 8 lat) i
            druga kobieta (5lat). no dajcie spokoj... TAKICH rzeczy dwie partnerki nie naucza...
            sama nie wiem. u pojedynczych nie interesowala mnie ilosc ich partnerek chyba ze
            sami mowili, u stalego tak, ale glownie dlatego, ze wczesniej byla z nim moja
            dobra kolezanka i mi kazde ich zblizenie superdokladnie opsywala. wiec jak juz
            wiedzialam takie rzeczy to chcialam wiedziec wiecej;)
    • sociopata Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 29.09.06, 21:18

      uwazam ze powinnas mu powiedziec prawde tylko nie zaryj w kraweznik jak ci
      powie ze jestes jego 179 ofiara w postaci kreski na gornym kafelku w lazience.
    • kirk12 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 30.09.06, 01:48
      piszesz, że z facetem chcesz wiązać swoją przyszłość, Każdy z nas na początku
      dorosłego życia marzy o księżniczce z bajki, a dla mężczyzn jednym z tych
      kryteriów jest to aby z nim, a nie z kimś innym straciła dziewictwo.Życie
      jednak układa się różnie, i często w związku z drugim partnerem godzimy się na
      namiastki, bo ten partner/ partnerka jest potrzebna/. Moje małżeństwo ponad 20-
      letnie rozkłada się właśnie z tego powodu, że z kimś innym straciła dziewictwo.
      Zakładam, że będę jeszcze z jakąś kobietą, być może na dłużej i wtedy,
      kryterium jej przeszłości seksualnej nie będzie miało najmniejszego znaczenia.I
      kwestia 2, czy 50, jest o wiele mniej ważna niż kłamstwo, które dyskredytuje
      drugą, rzekomo bliską osobą.
    • czesionowak moja mowi, ze miala trzech.... 30.09.06, 14:59
      od lat jestesmy malzenstwem ale zadra we mnie siedzi. Nie chodzi przy tym o to
      czy bylo ich 3, 10 czy 1 - chodzi o to, ze ktokolwiek byl przede mna (ona byla
      dla mnie pierwsza);
      Co jest najsmieszniejsze zdaje sobie sprawe, ze to co czuje (zal do mojej zony)
      jest nieracjonalne.... bierze sie to zapewne z silnego poczucia wlasnosci,
      patriarchalnosci, ktora w wielu facetach jednak istnieje;
      • ofelia1982 Re: moja mowi, ze miala trzech.... 30.09.06, 18:06
        co za hipokryzja
        ktos wyzej napisal, ze jego 20-letnie malzenstwo rozpada sie pzrez to , ze on
        nie byl tym pierwszym..a co z przyjaznia w tym zwiazku? co z tymi latami ktore
        spedzili razem? dziecmi, ktore pewnie razem wychowali? Jak takie g*** moze
        rozlozyc zwiazek??
        to jest tak jak napisala jakas bystra kobitka wyzej - chcecie dziewicy, ale
        ktora bedzie tygrysica w lozku i bedzie Wam robila loda na dziendobry..
        rozumiem, ze NIE-dziewice nie maja szans na męza w naszym spoleczenstwie?
    • gczern Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 30.09.06, 15:57
      Jak liczba przekracza dwóch to pojawiają się uzasadnione obawy że coś jest z
      Tobą nie tak ;)
    • cynick1 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 30.09.06, 16:26
      najlepiej bedzie
      jak przyznasz sie bez bicia
      a doloz sobie jeszcze kilku
      jak kolo sie wycofa
      tzn ze jest dupkiem do kwadratu
      i szkoda czasu

      jak przelknie pigule
      i zacznie uporczywie pytac o szczegoly
      podobnie

      pzdr.
    • ofelia1982 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 30.09.06, 17:58
      lepiej nie..zostaw pewne sprawy z przeszlosci dla siebie i zamknij je na
      klodke. po co ona ma sobie Ciebie wyobrazac z n-toma innymi..
      • kirk12 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 30.09.06, 20:49
        Kłamstwo na temat przeszłości,kojarzy mi się z postawą handlarza oszusta.Taki
        handlarz sprzedając wybrakowany towar i tuszując jego usterki nie chce jednak
        juz nigdy spotkać wpuszczonego w maliny kontrahenta, a autorka topiku raczej
        chciałaby widywać oszukanego faceta codziennie.
        • benito1980 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 01.10.06, 01:46
          Nic nie mówić! Faceci sa jak dzieci. Mój kolega miał około 1500 kobiet i
          znalazł tę jedyna, są razem, on jest wierny i powiedział jej (bo oczywiście
          spytała), że pięć miał. Ona mówi teraz, że jest dumna. Bo jest kobietą na
          szóstkę. A zeszyt z jego rejestrem, danymi, datami, telefonami,\ zdjęciami,
          widokóewkami ja mam.
          • sand80 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 01.10.06, 01:58
            1500? hmm? ale po co? no i fizycznie, jak?
            • benito1980 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 01.10.06, 02:00
              Po co to nie wiem, lubi.
              A fizycznie świetnie się czuje. Przecież to jeszcze nic - mówi nasz znajomy
              gej, który ma zpaisanych 2650---ileś facetów zaliczonych, wiek 35 lat. I
              wygląda jak młody Bóg. Akurat to nie ma nic wspólnego z kondycją czy z wyglądem
              gościa. W ogóle się może to nie zapisywać w ciele ani na twarzy.
              • sand80 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 01.10.06, 02:05
                nie fizycznie jak sie czuje, tylko fizycznie jak to w czasie zmieścić.

                szybka matematyka 2650/powiedzmy 15 lat kontaktów sexualnych daje 177 kontaktów
                rocznie - czyli co drugi dzien nowy kontakt.

                Dozumiem że były masowe zaliczenia, inaczej można się zdecydowanie zatracić.
                • benito1980 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 01.10.06, 02:08
                  Nie, Tomi zaczął - jak mówi - gdy miał 16, czyli to jest 19 lat kontaktów. A
                  opowiadał takie historie jakieś, że na plazy w Bułgarii to miał jakieś soft
                  kontakty z 3,4 facetami dziennie przez dwa tygodnie, a miał tam jakieś 18 lat
                  wtedy.
                  • sand80 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 01.10.06, 02:17
                    facet musi być bardziej skrupulatny nż księgowy dy to zapisuje

                    a mnie i tak interesuje ten notes z 1500 kobietami. A co. Ciekawski jestem :)
                    • benito1980 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 01.10.06, 02:21
                      No ale co z tym notesem? Co mam powiedzieć? Dane różne, numery telefonów,
                      czasem głupie typu oral, czasem wulgarne. Nie mogę zdradzać szczegółów, bo to
                      jednak jego bardzo osobista rzecz. Opisy są ciekawe czasem, bo nie ma imienia i
                      nazwiska tylko np.:
                      Monika Kanapa tel... (przecież wiadomo, że Kanapa to nie nazwisko), Dana Wielka
                      Sobota (znaczy, że w Wielką sobotę coś mieli, tak zapisał, bo inaczej by mu się
                      popieprzyły. Dla jasności - notesy są dwa, bo by się nie zmieściło to wszystko.
                      • sand80 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 01.10.06, 02:23
                        no dobra.

                        już nei jestem zainteresowany

                        jakoś mi przeszło.
                        • benito1980 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 01.10.06, 02:26
                          Lepiej mi podpowiedz na moim wątku jak przyawoitej anielskiej dziewczynie
                          pwoiedzieć, że mnie nie rusza, nie podnieca, nie chcę z nią być i że o kobietę
                          trzeba zabiegać, zdobywać a nie ona się oddaje jak paczka na poczcie. Jest cała
                          oddaniem!
    • qw994 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 01.10.06, 13:52
      Powiedz, że kilku i utnij temat. Ciekawość to pierwszy stopień do piekła.
    • sceptyq Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 01.10.06, 23:15
      Lepiej nic mu nie mów. Nikt nie lubi łatwych panienek na stałe partnerki. A
      jeśli cyfra 83 oznacza twój rocznik to masz już niezły przebieg jak na ten
      wiek. Wspólczuję twojemu facetowi, już lepiej nie mógł trafić.
    • tapatik Buzia w ciup.... 02.10.06, 10:41
      Po kiego grzyba się przyznawać do takich rzeczy?
      Żeby popsuć dobrze zapowiadający się związek?
    • kohol Znowu mnie zadziwiacie :) 02.10.06, 14:39
      Że dziewczyny na FKob radziły się nie przyznawac - to rozumiem. Ale że faceci?

      Ja to chyba mam na obrączce wyryte imię jakiegos wyjątkowo fantastycznego
      faceta, skoro takie pierdoły nie miały dla niego znaczenia.
    • rsobczuk Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 03.10.06, 09:12
      Ja ze swoją o tym rozmawiałem i chciałem dokładnie wiedzieć ilu miała facetów
      przed sobą... opowiedziała mi (raczej wszystko). Ciężko było - pomimo tylko
      jednego, ale przełknąłem... może dlatego, że ja wcześniej też miewałem przygody
      z których ona nie była zadowolona... Obecnie jest wszystko OK i już nie wracamy
      do tematu...
      A to, czy powinnaś powiedzieć swojemu facetowi o wszystkim... to zależy jak
      ważna dla niego jest ta informacja. Jeżeli jest bardzo ważna, a Ty mu nie
      powiesz o wszystkim, to możesz czuć się, że go skłamałaś..., a to już nie jest
      fair... Może być kiedyś tak, że on dowie się o czymś, czego mu nie
      powiedziałaś, a to by się źle skończyło.

      Inna sprawa... bez urazy, ale jeżeli dowiedział bym się, że moja
      kobieta "używała" sobie kiedyś, nie mógł bym z nią być... tylko dlatego, że nie
      miał bym do niej szacunku... przy najbliższej większej sprzeczce (a są takowe w
      każdym związku) wygarnął bym jej wszystko i na pewno źle by się to skończyło...
      i odszedł bym z myślą... jak miała tylu, to jeden (JA) w tą, czy w tamtą nie
      zrobi różnicy.
      Inna sprawa... źle bym się czuł idąc ze swoją dziewczyną np ulicą i ona
      spotkała by faceta z którym wcześniej się bzykała... Po reakcji można poznać
      szybko kim spotkana osoba kiedyś była dla Ciebie.
      Ja żyję w związku, gdzie wszystko zostało powiedziane i nikt już nie wraca do
      przeszłości... jest super, bo sprawa jest już zamknięta.
      • kohol Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 03.10.06, 09:40
        Szok.

        Na imprezie firmowej mojego męża spotkałam pewnego, hm, kolegę ze studiów.
        Pogadaliśmy chwilę, trochę byłam w szoku, okazało się, że od niedawna pracuje w
        tej firmie, ale ogólnie sympatycznie sobie pogadaliśmy. Podszedł do nas mój
        mąż, dobrze wiedział, co to za kolega, i naprawdę było wszystko w porządku.
        Potem w domu się trochę z tego śmialiśmy, ciekawa jestem, jak głupio było temu
        koledze...
        Zresztą, mój mąż znał - przynajmniej z widzenia - część moich eksów, w końcu to
        te same studia.
        • rsobczuk Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 03.10.06, 11:04
          Może to kumpel ze studiów i dlatego... ja dziwnie bym się czuł... to zależy od
          faceta :)
          • kohol Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 03.10.06, 13:32
            Nie, znali się co najwyżej z widzenia, nawet nie na "cześć".
            • rsobczuk Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 03.10.06, 13:48
              No to dobrze... :)
      • zdzichu-nr1 Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 03.10.06, 16:18
        rsobczuk napisał:

        > źle bym się czuł idąc ze swoją dziewczyną np ulicą i ona spotkała by faceta z
        > którym wcześniej się bzykała... Po reakcji można poznać

        Eeee tam, mówisz mu 'cześć suchy szwagier' i idziecie na piwo. A przy piwko
        można się baaaaardzo wiele dowiedzieć. Polecam
        • rsobczuk Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 03.10.06, 22:38
          Dobry patent... nie 'odkrywać' się aż do końca :)
          Na szczęście nie znam nikogo z przeszłości swojej kobiety :) ... ale
          rozpoznawalny jest przeze mnie na ulicy...
    • fredoo Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 03.10.06, 12:17
      Trzeba łgać do końca.Szczerość jest egoistyczna i nie popłaca szczególnie w
      związku.
      • rsobczuk Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 03.10.06, 13:47
        Masz chyba przykre doświadczenia z kobietami... ze związkami z kobietami!!!
        • brudna_harriet Re: Przyznać się do ilości mężczyzn????? 04.10.06, 00:16
          Przyznaj się albo przynajmniej sprawdź czy nie złapałaś jakieś choroby
          wenerycznej
    • mamba8 NIE! 04.10.06, 18:19

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka