agasoleil
26.10.06, 12:38
Od ponad trzech lat jestem w związku z facetem, pol roku temu oswiadczyl mi
sie! Nie mieszkamy razem, co wiecej on mieszka ponad 300km ode mnie, widujemy
sie tylko w week endy i wakacje, poniewaz ja jeszcze studiuje! Wydawalo mi
sie ze to jest tez z ktorym chce spedzic reszte zycia, dba o mnie, jest
czuly, opiekunczy, kocha mnie a ja jego, czegoz chciec wiecej???!!! W trakcie
tych wakacji pojawila sie decyzja o slubie, ze czas juz zarezerwowac
restauracje itd...ale ja mialam wrazenie ze nikt nie spytal mnie o
zdanie...ze ktos planuje cos za mnie i uklada mi na sile zycie!!! Cztery
miesiace temu pojawil sie w moim zyciu TEN DRUGI !!!! Na poczatku myslalam ze
to tylko zabawa niewinny flirt - ale nieee!!! Mieszka w tym samym miescie,
choc teraz wyjezdza za granice do pracy ale wyjezdza na 3 tyg. i 3tyg. jest w
Polsce. Bardzo mnie ciagnie do tego faceta, czuje cos do niego i czuje to
coraz mocniej...On tez, powtarza mi to, wie ze jestem z kims ale nieustannie
o mnie walczy! Ja chyba tez chce z nim byc ale sie boje...zranie kogos do
kogo tez cos czuje, kogo kocham...nie wiem co robic???jakie wyjscie wybrac,
ktorego z nich ????????