Dodaj do ulubionych

uparty maz

30.11.06, 20:53
Niewiem nawet czy trafilam na dobre forum ale trudno pisze moze ktos mi
pomoze? chodzi o mojego meza ,jestesmy malzenstwem od 4 lat ,na poczatku bylo
super (zazwyczaj tak bywa)jak urodzily sie dzieci sytuacja sie troche
pogorszyla wiadomo zmeczenie,klopoty,zadna nowosc.ddreczy mnie to ze coraz
czesciej sie klocimy czasem o pwazne rzeczy a czasem o pierdoly,jakis czas
temu nasze pyskowki dotyczyly mojej tesciowej ,wiem ze to dobrze nie wrozy
naszemu zwiazkowi ale maz jest bardzo czesto za nia a nie za mna,ale odkad
dalam sobie spokoj z tym tematem jest w tej sprawie ok?zastanawiam sie tylko
czasami co by zrobil gdyby zdazyla sie taka sytuacja ze musialby wybrac
pomiedzy mna a swoja matka kogo by wybral?troche sie rozpisalam ale juz
zmierzam do sedna otoz w moim mezu najbardziej irytuje mnie jego upartosc ,jak
jest ok miedzy nami to on jest super pomaga mi przy dzieciach ,robi zakupy i
takie tam inne.A kiedy sie posprzeczamy potrafi byc nie do wytrzymaniana kazda
moja prosbe odpowiada milczeniem ,mowi ze jak jestem taka wyszczekana to mam
sobie sama radzic z dziecmi i wszystkim dookola!!!zawsze to ja musze pierwsza
wyciagnac reke na zgode on nigdy no moze zdarzylo sie ze 2 razy ze byl
pierwszy,ja juz niemam sily ,niewiem jak postepowac czy zacinac sie w sobie
czy ustapic poraz koejny.Ja nie naleze do osob ktore potrafia byc zawziete tym
bardziej ze razem mieszkamy,opisze teraz sytuacje sprzed kilku dni w pon
robilam pranie reczne i pralkowe co sie da to do pralki co nie to w rekach
wsrod tych rzeczy byly nowe spodnie meza ktore farbuja i to bardzo wiec je
namoczylam .Jak wrocil maz z pracy to sie wlasnie posprzeczalismy i koniec
jego prania ,powiedzial mi ze jak sobie namoczylam te spodnie to teraz wypiore
bo on nie chcial ich prac,spodnie do dzis leza w miednicy i sa nie wyprane bo
ja tego nie zrobie i on tez nie chce, czy to nie jest dziecinada?ale jestem
przekonana ze gdyby bylo miedzy nami ok to te spodnie by wypral i juz bylyby
wyprasowane .takich sytuacji jest mnostwo a ja juz niewiem co robic
,pomozcie,doradzcie.Napisze ze moj maz jest spokojnym czlowiekiem ,zarabia na
dom,nie szweda sie z kolezkami,ale to jego zachowanie doprowadza mnie do
szalu.fakt moj maz nie zostal nauczony niczego przez tescioa ani praniaani
gotowania itp.dopiero ja go nauczylam tych rzeczy wlasciwie to go doganialam i
dlatego sie bral za prasowanie ,zmywanie czy opieke nad dziecmi.to jest
mezczyzna majacy 29 lat a momentami zachowuje sie jak chlopczyk za ktorego
mamusia ma wszystko zrobic(ta mamusia to teraz jesem ja).pomozcie
Obserwuj wątek
    • matkajanka Re: uparty maz 30.11.06, 21:51
      Wiesz, po trzech linijkach tak się zmęczyłam czytaniem, że odechciało mi się...
      Może jakieś kropki, zdania od wielkiej litery.
      Oj mało szacunku dla czytającego........
      • anet772 Re: uparty maz 30.11.06, 22:27
        Wiele osob pisze w ten sposob i mnie jakos nie przeszkadza ,a jak sie MATKAJANKA
        zmeczylas to idz spac!!!!!!!!!!!!!!!!KOLOROWYCH SNOW
        • patryg1 Re: uparty maz 30.11.06, 23:14
          Do licha, nie chce mi się tego czytać, moze ktoś to streścić??
          • uyu Re: uparty maz - streszczenie 01.12.06, 00:22
            Wszyscy mezczyzni niezaleznie od wieku to dzieci i nie nalezy miec zludzen, ze
            kiedykolwiek spadna z drzewa dojrzalosci :)))
            Autorce watku proponuje wiecej dystansu do codziennosci. Ludzei zra sie o to
            gdzie ma stac doniczka z kwiatkiem i tym sposobem zatruwaja sobie zycie
            nieistotnymi duperelami. Sa w zyciu wazniejsze rzeczy. Nie rozmieniajcie sie na
            drobne, bo sie nie pozbieracie.
    • a_nonim anet772 01.12.06, 11:03
      anet772 napisała:
      >uparty maz
      a powinna napisac "uparty maz i uparta zona" :)

      Jest powiedzenie : "widziały gały co brały" , piszesz :
      >na poczatku było super
      jak to się ma do pisania na końcu postu że męża uczyłaś gotowac i prasowac ?
      Wniosek nasuwa się taki , że wcześniej tego nie robił a Tobie to nie
      przeszkadzało .

      I dalej :
      >coraz
      > czesciej sie klocimy czasem o pwazne rzeczy a czasem o pierdoly,
      Życie w związku to pasmo kompromisów , nie wypracowanie tego doprowadza do tego
      co opisujesz .

      >nasze pyskowki dotyczyly mojej tesciowej
      >zastanawiam sie tylko
      > czasami co by zrobil gdyby zdazyla sie taka sytuacja ze musialby wybrac
      > pomiedzy mna a swoja matka kogo by wybral?
      Macie dzieci , więc pomyśl o sytuacji kiedy Twoje dziecko , już dorosłe ,
      dostanie takie ultimatum od partnera - fajnie , nie ?
      Czemu ma służyc taki wybór ? Przecież teściowa to nie kochanka , żeby facet
      miał dokonac takiego wyboru , to jego MATKA .

      >ale to jego zachowanie doprowadza mnie do
      > szalu.fakt moj maz nie zostal nauczony niczego przez tescioa ani praniaani
      > gotowania itp.dopiero ja go nauczylam tych rzeczy wlasciwie to go doganialam i
      > dlatego sie bral za prasowanie ,zmywanie czy opieke nad dziecmi.to jest
      > mezczyzna majacy 29 lat a momentami zachowuje sie jak chlopczyk za ktorego
      > mamusia ma wszystko zrobic(ta mamusia to teraz jesem ja).pomozcie
      Mój mąż też nie został tego nauczony i świat się nie zawalił , a ma więcej niż
      29 lat .
      Obiady robię ja , zmywam ja , prasuję ja , pranie pierze pralka , jak nie chce
      mi się skakac "po sznurkach" [ wyjaśnię , że sznurki są na stale zawieszone pod
      sufitem a nad wanną ]
      żeby owo pranie rozwiesic to pranie rozwiesza syn , ma 180 wzrostu więc mu
      łatwiej :) Nie mam pretensji do teściowej , że powyższych czynności nie
      nauczyła swojego syna a mojego męża , bo takim go poznałam i nie przyszło mi do
      głowy żeby go uczyc bo to dorosły mężczyzna a nie chłopiec do nauki .
      Tyle moich przemysleń , pozdrawiam .

      P.S.
      Za ewentualne błędy i brak polskich znaków proszę o wyrozumiałośc polonistów :)
      • zonajoanna Re: anet772 01.12.06, 14:02
        Ale swojego syna nauczysz prac domowych? Pranie już umie rozwieszać...
        • anet772 Re: anet772 01.12.06, 16:59
          Co tak wszyscy uczepiliscie sie tego prania i sprzatania?Watek dotyczyl zupelnie
          innej sprawy !!!!!!!!!!!!!!!

          Do zonajoanna=badz pewna ze jak bede miala syna,to napewno naucze go podsawowych
          prac domowych i wcale ni uwazam tego za karygodne .Tak sobie mysle ze skoro tak
          bronicie mojego meza to moze wy tez tacy zrywni do sprzatania jestescie
          co??????????????/
    • sprzedam Re: uparty maz 01.12.06, 11:32
      Oczywiście, że poradzimy. Niech mąż zacznie włóczyć się z koleżkami, wtedy
      przestaną ci przeszkadzać inne wady.
      Kobieto...więcej tolerancji i samokrytyki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka