jacko1971
28.09.06, 01:30
w którym wykrzycze swoje żale .... czuję że straciłem Kogoś, Kogoś kto był
ostatnio jedną z najważniejszych osób w moim życiu....w chwile po tym czuje
sie fatalnie, nie wyobrażam sobie nawet co będzie potem, za chwilę, jutro,
kiedyś....świat runął dla mnie i tylko Ona może mi pomóc - czy zechce? - nie
wiem.
co mogłem zrobić? zataić pewną okoliczność...więc dlaczego ze mnie taki
naiwny i prawdomówny typ? nie wiem...za to wierzę w miłość, w to że dobro
zwycięży i że słońce będzie nade mna nadal świecić