Dodaj do ulubionych

Zestaw rozkładający nóżki

16.01.07, 12:01
Mysle, ze warto by bylo stworzyc liste przebojow, jakie kazdy szanujacy sie
forumowicz powienien miec w odtwarzaczu.

Wypuscmy wodze wyobrazni,

zaprosilismy ją do siebie, jest miło, intymnie, fajnie się gada, ogień cicho
trzaska w kominku. W kieliszkach połyskuje dobre wino, roznosi sie woń
aromatu przygotowanej własnoręcznie potrawy. Światło jest nieco
przyciemnione, dominuje oswietlenie barwy ciepłego pomarańczu - w tym kolorze
jej twarz jest wyjątkowo pociągająca.

Jako, ze muzyka łagodzi obyczaje, zbliża ludzi i przełamuje bariery
interpersonale cos powinno leciec cicho z dobrego sprzetu. No wlasnie - co ?
Wiem, ze po glowie chodzi "Sex pistols", ale moze przy innej okazji.

Prosze o wpisy do listy kawałków sprzyjających miłej puencie rozpoczynającej
się znajomości. Zrobimy potem z tego "must have".

Lionel Richie - Do It To Me One More Time
Randy Crawford - Rainy Night In Georgia
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:05
      choćby facet zaopatrzył się w najlepsze trunki, w najwykwintniejsze jedzenie,
      pozapalał kominki, swiece, światła taki i owaki, a to wszystko okrasił jeszcze
      dawką najbardziej ulubionych moich kawałków to ni dudu. Nic z tego. To facet ma
      mnie uwieść, zdobyć, sprawić, że nie wyobrażam sobie innego ciagu dalszego. To
      facet , nie cała ta otoczka. On ma mi zakręcić w głowie;)
      • martha_l Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:08
        Ta otoczka się składa również na faceta. Nie każdy jest romantykiem i nie każdy
        wpadnie na taki, banalny wydawałoby się, pomysł. Dla mnie już za samo to plus :)
        • myyks Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:21
          martha_l napisała:

          > Ta otoczka się składa również na faceta. Nie każdy jest romantykiem i nie
          każdy
          >
          > wpadnie na taki, banalny wydawałoby się, pomysł. Dla mnie już za samo to
          plus :
          > )

          A dla mnie minus.... Ciekawsze jest wspólne czytanie poezji i rozmowa na temat
          malarstwa wspólczesnego.
          • martha_l Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:50
            Masz rację. Malarstwo współczesne jest bardzo sexy.
            • myyks Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:00
              martha_l napisała:

              > Masz rację. Malarstwo współczesne jest bardzo sexy.

              Równie podniecające jak oglądanie znaczków...
              Ale widzę, że trafiłem na konesera....
              • martha_l Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:02

                To, czy oglądanie znaczków jest sexy, zależy tylko i wyłącznie od wielkości i
                jakości klasera.
                • myyks Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 14:41
                  martha_l napisała:

                  >
                  > To, czy oglądanie znaczków jest sexy, zależy tylko i wyłącznie od wielkości i
                  > jakości klasera.

                  Mam dużą kolekcję i dobrych walorów....
                  Ale i tak wolałbym ten czas poświęcić na anlizę potrzeb ...
                  • martha_l Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 18:32
                    Czyich?
                    • myyks Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 21:50
                      martha_l napisała:

                      > Czyich?

                      Obopólnych, Marta my dear:)
                      I wyznaczenie wsp. Pearsona...
      • nemo1968 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:11
        Zgadza sie, żadna nie przyjdzie w takiej sytuacji do mezczyzny bez domyslania
        sie jak to sie moze skonczyc. Chodzi mi o trzymanie pewnej klasy, pewnego
        poziomu.
        • menk.a Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:20
          Wiem ważne, na pewno małe byłoby powiedzenie na dzień dobry: zeblikaj galoty,
          bedziem sie gybać :PPP
          Jednak nie przeceniajmy, nie przedkładajmy całej tej otoczki nad... samego
          mężczyznę i kobietę;)
    • kohol Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:22
      Miła puenta rozpoczynającej się znajomości i Lionel Richie?

      A ja myślałam, że to będzie Ave Maria ;)))))

      Ps. Jak Richie, to może jeszcze Bolton, co? Oba ble :(
    • forumowicz_pospolity Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:28
      z muzyką to się trzeba wstrzelić w gust kobiety
      wiedzieć co ją kręci i przy czym najszybciej sie odzienia pozbywa;)

      rozrzut może być rózny
      od Varius Manx przez Gerschwina po Metallike:)
      • menk.a Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:30
        z metalowców poproszę o Nothing else matter i One :)
        • forumowicz_pospolity Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:31
          menk.a napisała:

          > z metalowców poproszę o Nothing else matter i One :)

          ok, zapisuje w kajecie;)
        • hultaj78 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:32
          !!!!!
          wczoraj zjeżdżając z Łazienkowskiej w Antyradiu zagrało Nothing else matters i
          dokładnie mi się pomyślałeo że ciekawie byłoby się do tego kochać!!!!
          My chyba naprawdę w jakimś matrixie żyjemy ;)
          • menk.a Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:37
            potrzebny byłby metronom (tak chyba się to nazywa), by takty odmierzać :PPP
            przyznaj się: nie pomyślałeś o tym, tylko podstępnie sugerujesz seks ze mną:PPP
            • hultaj78 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:45
              > przyznaj się: nie pomyślałeś o tym, tylko podstępnie sugerujesz seks ze
              mną:PPP

              no pewnie! i oczekuję że mój podstęp zadziała ;)))
        • martha_l Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:51

          One to od U2?
          • menk.a Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:52
            też, ale to zupełnie 2 różne songi;)
            z U2 polecam jeszcze With or without you ;)
            • martha_l Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:54
              No różne :) Dla mnie mógłby też być jakiś bardzo delikatny jazzik, albo jakaś
              klasyka. Ale taka nie narzucająca się.
        • silic Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:05
          One ?:)
          landmine has taken my sight
          taken my speech
          taken my hearing
          taken my arms
          taken my legs
          taken my soul
          left me with life in hell

          mmm, nie ma jak klimacik ;)
    • nemo1968 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:28
      Tytuł prowokujący do zaglądnięcia. Proszę o propozycje wynikające z wlasnych
      doswiadczeń i zamilowac w kolejnosci Wykonawca - Tytuł.
      • forumowicz_pospolity Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:35
        nemo1968 napisał:

        > Tytuł prowokujący do zaglądnięcia. Proszę o propozycje wynikające z wlasnych
        > doswiadczeń i zamilowac w kolejnosci Wykonawca - Tytuł.

        no tak jak wspominałem

        Varius Manx , tytułu nie pamietam , szło tam "kiedys znajde dla nas dom, z
        wielkim oknem na swiat":)

        Gerschwin - środkowa czesc koncertu F-dur

        Metallica - Fade to black
        • nemo1968 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:36
          Wypalić można wszystko, natomiast w odtwarzaczu ustawi sie program pod
          konkretną kobietkę... ;-)
          • forumowicz_pospolity Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:38
            nemo1968 napisał:

            > Wypalić można wszystko, natomiast w odtwarzaczu ustawi sie program pod
            > konkretną kobietkę... ;-)

            ta, playlisty
            Zocha.wmu
            Mariola.wmu
            itp
            ;)
        • silic Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:57
          Fade to black ?! przy tym to można żyły podcinać sobie a nie się kochać...
          no chyba że się nie wie o czym to ;)
          • forumowicz_pospolity Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:04
            tez tak myslalem
            ale rozne sa gusta
            i rozne asocjacje mogą powstawac w ludzkich głowach;)
      • minty5 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:41
        z klasyki baaaaaardzo fajny jest Jacques Satie - cykl Gnosienne, takie
        fortepianowe, delikatne plumkanie. Ale to bardzo indywidualna sprawa:)
        • forumowicz_pospolity Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:43
          minty5 napisał:

          > z klasyki baaaaaardzo fajny jest Jacques Satie - cykl Gnosienne, takie
          > fortepianowe, delikatne plumkanie. Ale to bardzo indywidualna sprawa:)

          Eric mu było;)
          oprócz Gnosiennes
          jeszcze Gymnopedies
          faktycznie moze byc niezłe;)
          • minty5 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:47
            racja, Eric:)
            > faktycznie moze byc niezłe;)
            jest niezłe;)
            • forumowicz_pospolity Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:53
              minty5 napisał:

              > racja, Eric:)

              a tak naprawde to Erik;)
              > > faktycznie moze byc niezłe;)
              > jest niezłe;)

              mam w zbiorach, w dobrym wykonaniu Aldo Ciccoliniego
              trzeba coś pomyslec zeby sie nie marnowało;)
              • minty5 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:01
                mnie jeszcze bardzo rusza cała sonata b-moll Chopina, ale niestety nie spotkałem
                nikogo, kto uważałby ją za dobry podkład:DDD To chyba jakieś zboczenie...;)
                • forumowicz_pospolity Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:07
                  minty5 napisał:

                  > mnie jeszcze bardzo rusza cała sonata b-moll Chopina, ale niestety nie spotkałe
                  > m
                  > nikogo, kto uważałby ją za dobry podkład:DDD To chyba jakieś zboczenie...;)

                  ja tez bardzo lubie, ale wg mnie jest to utwór aseksualny;)
                  to juz moze bardziej h-moll z ową niebiańską kantyleną?:)
                  • minty5 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:22
                    forumowicz_pospolity napisał:

                    > ja tez bardzo lubie, ale wg mnie jest to utwór aseksualny;)

                    no właśnie, aseksualny, ale to pewnie kulturowe skojarzenia

                    > to juz moze bardziej h-moll z ową niebiańską kantyleną?:)
                    pewnie tak - łatwiej uniknąć podejrznia o nekrofilię:DDDD

                  • madame.brovary Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 19:06
                    aaaaaa.... to już bardzo, bardzo zależy od tego kto plumka;)
                    ale h-moll rządzi i tak:)
                    pzdr
    • eeela Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:36
      Pozwol jej zdjac pantofle, podwinac nogi na kanape i samej wybrac.
      Pierwsze, co bym zrobila. Nie cierpie zbytniej celebry w domowych pieleszach.
      • menk.a Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:38
        no i facet się obrazi, żeś nie doceniła jego zachodu ;))):P
        • nemo1968 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:40
          Albo pomysli, ze jak na 3 randce pcha sie z łapkami do sprzetu, to co bedzie za
          miesiąc ?
          • menk.a Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:41
            :DDD normalnie się wprowadzi ;))
            • nemo1968 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:43
              Nie tak to miało być, Panowie !
              Nie tak to miało być !

              :-D
              • eeela Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:46
                No nie, z takim co sie by obrazil, w ogole nie poszlabym do lozka!
                :-P
                • nemo1968 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:47
                  Nie idzie o obraze, tylko panike, ze inaczej to sobie planowal a tu laska
                  zaczyna rządzić...
                  • menk.a Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:49
                    czyli (popularne tu ostatnio słowo) szarogęsić ;)))
                  • eeela Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:02
                    inaczej to sobie planowal a tu laska
                    > zaczyna rządzić...

                    Nie sypiam z facetami, dla ktorych mam byc jeno bezwolnym elementem ich planow.
                    • nemo1968 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:31
                      > Nie sypiam z facetami, dla ktorych mam byc jeno bezwolnym elementem ich planow

                      Nie "jeno bezwolnym". Czytaj uwazniej. Ja uwazam, ze jak ci na komus zalezy, to
                      chwile sie wczesniej zastanawiasz co i jak zorganizowac, zeby tej osobie bylo
                      miło. Takie planowanie mam w glowie. Nie mam na mysli planowe, zimne podejscie
                      do podrywu z zalozeniem, ze nic mnie z tą osobą nie łączy, tylko chce sobie
                      bzyknąc.
                      • asiunia311 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:35
                        Ale taka "plastikowa" oprawa wcale nie musi świadczyć o tym, że komuś na kimś
                        zależy. Co to za wieczór, z takową oprawą, kiedy rozmówcy nie potrafią
                        rozmawiać o niczym, poza "ładną mamy wiosnę tej zimy". Juz wolę obejrzeć mecz
                        Ligi Mistrzów. Przynajmniej to jest jakaś rozrywka i miłe spędzanie czasu.
                        • nemo1968 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:38
                          Sorry, ale uwazam, ze jak ludzie muszą odpalac TV na jednej z pierwszych randek
                          to albo sie siebie boją albo naprawde niewiele ich lączy i powinni jak
                          najszybciej przejsc do sedna.
                          • forumowicz_pospolity Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:40
                            eee nie
                            a jak np leci meczyk a oboje lubię piłkę i chcą to obejrzeć?
                            to mało ich łączy?;)
                          • asiunia311 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:45
                            A była mowa o pierwszej randce czy jednej z pierwszych??? Nie sądzę, w każdym
                            razie ja nie o takowej mówiłam. Wybacz, ale takie sztampowe metody i planowane
                            wieczorki "bla bla o niczym" mnie nie kręcą. Nie każdy pasuje do stereotypowych
                            foremek.
                          • eeela Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:49
                            > to albo sie siebie boją albo naprawde niewiele ich lączy

                            Nikogo wiele nie laczy na pierwszych randkach.
                            A jak ty to przeprowadzasz? Przez pierwsze dwa miesiace spotykacie sie i gadacie
                            o malarstwie i samotnosci w tlumie? I o ulubionej poezji? Filmow razem nie
                            ogladacie? Ze o meczykach juz nie wspomne? Nie zagracie w karty? Nie upichcicie
                            czegos? Nie posiedzicie po prostu, kazde wsadzajac nos w swoja gazete przy
                            sniadaniu? Dwa miesiace spedzone na samym gadaniu o samotnosci w tlumie i
                            seksie? Bo gadac o czym innym nie bedziecie mieli jak, nie majac zadnych
                            wspolnie dokonanych obserwacji, zadnych wspolnych doswiadczen, zadnej wspolnej
                            codziennnosci.
                      • eeela Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:40
                        > chwile sie wczesniej zastanawiasz co i jak zorganizowac, zeby tej osobie bylo
                        > miło. Takie planowanie mam w glowie.

                        Zatem pozwol tej osobie na pewna swobode. Zapros do wybrania muzyki, zapytaj,
                        czy nie chcialaby posluchac radia. Zazartuj, co za szkoda, ze nie ma wlasnie
                        miszczostf swiata w curlingu, ktorym moglibyscie pokibicowac, bo nic tak nie
                        zbliza jak wspolne emocje - pozwol jej przejac inicjatywe i dawaj jej do tego
                        preteksty. Pozwol jej czuc sie swobodnie, a nie krepuj ja obowiazkowa 'atmosfera'.
    • hultaj78 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:43
      czyli typowe pościelówy, łi?

      primo, każda dziewczyna lubi różne melodie. nie po to wcześniej z nia
      rozmawiasz, zeby potem fance chopina zapuścić slayera.
      drugie primo, muza nie musi być ta którą ona uwielbia, bo się skupi na
      słuchaniu jej, a nie ciebie
      trzecie primo, muza to tylko TŁO, wiec i tak sie jej nie słucha, wiec po prostu
      coś nieinwazyjnego, cokolwiek i na nieduży woljum.
      któreś primo, mozna zapuścić SWOJĄ muzę, wtedy dziewczyna jest zainteresowana
      TOBĄ, bo pokazujesz jej jaki jesteś poprzez swoją ulubioną muzę. One lubią
      kiedy się przed nimi otwieramy, bo w końcu jesteśmy interesujący! ;)

      i nie przeginać. Ja uwielbiam "Power of love" Frankie Goes to Hollywood, ale
      jakbym to zapuścił dobierając się dziewczynie do cycków, a dziewczyna nie
      parsknęłaby śmiechem że to jak z taniego harlekina, to bym jej nie chciał
      znac ;)

      tak sobie myślę.. muza powinna być dobierana do rozmowy, tak jak wino do
      jedzenia. Leniwie smęcicie o bzdurach - Billie Holiday, przekrzykujecie się o
      swoich dziwnych znajomych i przygodach na wakacjach - Prodigy.

      A i tak najlepiej włączyć radio ;P
      • nemo1968 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:46
        A jak w radio sie wlasnie zacznie pogadanka o nędzy przelotnych związków i
        nabierze wątpliwości; albo bedą widomosci i kaczory zaczną kwakac ?

        Albo zacznie ci wrzeszczec, ze masz wyjąć reke z pod bluzki, bo ona uczestniczy
        w tym konkursie, co leci w radio i musi sobie zapisac pytanie i szybko
        sprawdzic w encyklopedii ?

        Radio - nie. Stracisz kontrole.
        • eeela Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:51
          > Albo zacznie ci wrzeszczec, ze masz wyjąć reke z pod bluzki, bo ona uczestniczy
          >
          > w tym konkursie, co leci w radio i musi sobie zapisac pytanie i szybko
          > sprawdzic w encyklopedii ?

          Mniam, co za pyszne urozmaicenie. Po czym podchodzi, bierze reke samca,
          naprowadza na dawne a przynalezne jej miejsce i mowi: prosze, mozesz kontynuowac :-)

          I o to kurde chodzi, a nie o tandetne wzorcowe kominki i kieliszki. Swoja droga,
          kominki i kieliszki sa o niebo przyjemniejsze i bardziej autentyczne w zwiazku o
          dlugim stazu, nie na wstepie.
        • menk.a Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:51
          wieczorem włącz sobie radio PIN :P przetestowane;)
          • hultaj78 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:53
            i znów cie zakrece - mam wszystkie pinacolady ;)
            • menk.a Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:56
              :DDDD zaraz pomyślę że ja Ciebie tu wymyśliłam ;)))
              • hultaj78 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:59
                ...i "pieprz i wanilia"...
                ...i "smooth jazz collection"... ;))))

                he he ;)
                • menk.a Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:04
                  dobra, położyłeś mnie tym na łopatkach;)))
                  • hultaj78 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:06
                    jak dodam, że ostatnio non stop puszczam sobie Katie Meluę to orgazm bez
                    dotykania? ;)
                    • menk.a Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:08
                      Nine million bicycles..... ech..;)))
        • hultaj78 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:51
          sam nie wierzysz w to co piszesz. a jeśli wierzysz to ja wysiadam.
          czy TY słuchasz tego co leci w tle? nieważne, gadania, muzy, czegotam? jeesssu,
          przeciez jak sie jest z dziewczyną w takim sam na sam to się skupiacie na sobie
          nawzajem, na rozmowie, na obściskiwaniu, na gapieniu się na siebie, ale nikt
          normalny nie skupia się na TLE!
          Ja przynajmniej nigdy nie pamiętam co akurat leciało.
          BTW, po to są stacje tematyczne zeby mieć tę kontrolę, jeśli naprawdę boisz się
          ją stracić. Radiostacja daje fajną czarną seski muzę, Eska też, choć mniej. PIN
          gdyby tyle nie gadał to w sam raz do pościeli.
          • menk.a Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:54
            późnym wieczorem nie gadają, tylko nie pamiętam czy to sobota, czy piątek był ;)
          • eeela Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:55
            Poza tym wspolne sluchanie radia czy telewizji na poczatku daje mozliwosc
            swobodnej wymiany mysli, bez krepujacej ciszy w swiezym romansidle, mozliwosc
            poznania siebie nawzajem poprzez reakcje na wiadomosci, muzyke, programy,
            komentowanie uslyszanych wiesci.
            • nemo1968 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:57
              To brzmi fascynująco, jak propozycja typu "Przyjdz dzis do mnie obejrzymy w TV
              wielką galę boksu i napijemy sie browarka". Jaką cisze w swieżym romansidle
              masz na mysli ? Nie ma o czym gadac?
              • eeela Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:01
                Nie, ale radio jest ok. A przy sniadaniu brzeczace cicho tv, jak najbardziej.
                Wszystkim normalnym ludziom zdarza sie milczec. Nie szczekamy jadaczkami bez
                przerwy, nespa? Dla nowo poznanych ludzi cisza potrafi byc krepujaca. Brzek
                radia czy tv w tle te cisze zakloca bardziej efektywnie niz sama muzyka.
              • hultaj78 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:13
                > "Przyjdz dzis do mnie obejrzymy w TV wielką galę boksu i napijemy sie
                > browarka".

                nie wiem co w tym widzisz śmiesznego, serio. Taki wieczór byłby i ciekawy i
                naturalny i wesoły i niekrępujący i pełen emocji. Całkiem rewelacyjny powód na
                zaproszenie fajnej dziewczyny do siebie, prawdę powiedziawszy.
                O, żeby daleko nie szukać, mamy tu taka jedną, co by bardzo chętnie się umówiła
                na wspólne oglądanie ligi mistrzów.
                A kominki, swiece, to są jakieś... otrzaskane i banalne ;)
                • eeela Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:26
                  Poczatki mojego romansu mialy ostatnie mistrzostwa swiata w pilce noznej w tle :-D
                  Wspolne pubowe kibicowanie jak najbardziej sie sprawdza, mniam ;-)
                  • hultaj78 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:35
                    no! i z takimi dziewczynami się człowiek nie będzie nudził ;)
            • hultaj78 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:58
              własnie! nie ma to jak się posmiać razem z jakiegoś głupawego tekstu. No i jak
              ta cisza zapada ni stąd ni zowąd to "o, niezły kawałek, słyszałaś to?" i już
              się coś kręci o najnowszych płytach, filmach, ksiażkach, pozycjach... ;)
          • nemo1968 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 12:55
            No nie no,

            co leci w tle ma znaczenie. Specjalnie moze nie chodzi o sluchanie, ale o
            slyszenie. W pewnych sytuacjach tlo dzwiekowe moze niepotrzebnie namieszac.
            Radio wykluczam z tego powodu. Chyba, ze masz na mysli full spontan, wtedy
            radio sie przyda. Jakiekolwiek, byle glosno !
            Ja mam na mysli sytuacje zaplanowane.

            Ludzie, wiecej tytułów (to do wszystkich).
            • hultaj78 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:03
              > Ja mam na mysli sytuacje zaplanowane.

              tylko nie zapomnij lasce podrzucić egzemplarza scenariusza na tydzien przed
              randka, niech ma czas się roli nauczyć ;p

              jak tak wszystko planujesz to po co się w ogóle spotykac, wszystko jużmasz i
              tak w głowie.

              dobra, kazdy ma tak jak lubi, ja tam takich drobiazgów nigdy nie planuję.
            • eeela full spontan 16.01.07, 13:09
              Okropnie nie lubie wieczorow dopieych na ostatni guzik, w ktorych wszystko ma
              byc jak w harlequinie, i w ktorych jedna ze stron rezyseruje wszystko i wkurza
              sie jak cos sie wymyka z planow. Spontan ma byc wszedzie i zawsze. Mozna zrobic
              mi kolacje przy swiecach, ale nie wolno zadac, zebym nie wybirala muzyki, nie
              zrzucala butow i nie paradowala boso, nie sciagnela jakiejs ksiazki i nie
              zaczela przegladac, nie zaczela sie dobierac do kochanka jeszcze przed deserem,
              nie postanowila isc na spacer po seksie. Fuj, zaplanowane wieczory. Fuj.
              • hultaj78 Re: full spontan 16.01.07, 13:14
                czytasz mi w myślach, ju noł?
                Do kroćset, czy my jesteśmy ludźmi czy robotami, ze mamy mieć wszystko
                poukładane?
                • eeela Re: full spontan 16.01.07, 13:23
                  :-)

                  Glowny problem zaplanowanymi wieczorami jest taki, ze sa one po postu
                  smiertelnie nudne. I jak mozna sie interesowac facetem, ktory nie potrafi
                  wykazac sie odrobina spontanicznosci!
                  Taki 'zaplanowany' wieczor przezylam raz, zaproszona na kolacje do eleganckiej
                  knajpy. Dostalam roze i dedykowany kawalek miejscowych grajkow. Rozmawiano ze
                  mna o malarstwie i samotnosci w tlumie. Zostalam odwieziona do domu i usilowano
                  mnie pocalowac oraz wprosic sie do mnie 'na kawe' (dobrze ze nie na znaczki).
                  Nawet nie potrafilam sie zmusic, zeby faceta pocalowac. A poczciwiec byl, tylko
                  tak irytujaco sztampowy, ze slag mnie trafial w kazdej sekundzie tamtego wieczoru.
                  • hultaj78 Re: full spontan 16.01.07, 13:34
                    heh, wiem jak to wygląda. i nie ukrywam, ze raz czy dwa... hmmm, nie, raz było,
                    z tej strony sztampowca tez wystąpiłem. Ale to chyba dlatego, ze facet się
                    spina, jak mu na dziewczynie SUUUPER zależy i myśli sobie, że ona jest taka
                    królowa, którą trzeba czcić i jej te róże czerwone o doskonałych płatkach
                    miękkim ruchem w ukłonie darować. ale newer egen. sztywność, sztuczność itd.
                    ogólny pomysł na jakiś wyskok gdzieś - tak. wcześniejsza rezerwacja w kinie -
                    może być. ale najlepiej chyba i najnaturalniejsze nie jest robienie czegoś
                    co "wydaje nam się że ona by chciała porobić", tylko robienie tego na co samemu
                    ma się ochotę i zaproszenie do wspólnej zabawy fajnej dziewczyny. wiesz,
                    takie "jadę w góry, jedziesz ze mną?", "mam ochotę skoczyć teraz na pizzę,
                    idziesz?". jak nie, to trudno, lepiej wcale niż nnudno i sztywno się ze sobą
                    męczyć.
                    • nemo1968 Re: full spontan 16.01.07, 13:54
                      Przeca nie pisze, ze zawsze mamy tak samo - po bozemu. Zaraz zaloze nowy watek
                      na wspomnienia ze spontana, bo wszyscy rowno piszecie off topic :-)
                      • hultaj78 Re: full spontan 16.01.07, 14:02
                        > bo wszyscy rowno piszecie off topic :-)

                        nie offtop tylko to spontan jest ;DDDDDDD
              • nemo1968 Re: full spontan 16.01.07, 13:52
                Ja tez lubie spontan. Tylko nie zawsze wszystko wszedzie pasuje. Pytałem o
                kawałki pasujące do okreslonej sytuacji a nie o przewage oglądania meczu nad
                popijaniem winka.

                Ale i tak dziekuje za propozycje tytułów.
                • eeela Re: full spontan 16.01.07, 14:02
                  > Ja tez lubie spontan. Tylko nie zawsze wszystko wszedzie pasuje.

                  Nie pasuje w wiekszym towarzystwie, nie z kobieta, z ktora wlasnie na jakis tam
                  czas wiazesz swoje losy. Inaczej jest nie dosc, ze sztywnie, to jeszcze
                  oszustwo. Jakbym wlazla do domu, w ktorym kominek trzeszczy, stol zastawiony, a
                  z glosnikow leje sie the power of love', chyba bym zawrocila na piecie i poszla.
                  Nie zawrocilabym natomiast, gdyby stol byl jeszcze niezupelnie gotowy, samczyk
                  poprosilby mnie o wybranie muzyki, a ja bym mogla wetknac leb do kuchni i
                  zazyczyc sobie uzycia mnie w celu noszenia sztuccow do jadalni. Wtedy, o, wtedy
                  byloby okej.
                  I najlepiej, zeby nie zaczynal rozmowy od malarstwa, tylko opowiedzial mi, skad
                  ma przepis na to miecho i jakich ziol tam dodal :-D
    • asiunia311 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 13:01
      Wino usypia. Muzyka? Dobra jest tylko do słuchania w samotności. Ewentualnie
      coś z klasyki mogłoby lecieć, np. "Aria na strunie G" Bacha Natomiast, jeśli
      TEN interesujący męzczyzna potrafi ( a potrafi ) rozpalić mój umysł rozmową na
      interesujące nas tematy, efekt murowany. Seks rodzi się w mózgu.
      Ale ja nie jestem typowym przykładem płci żeńskiej, więc mój głos nie musi być
      brany pod uwagę;-)
    • dzikoozka Śrubokręt, w skrajnych przypadkach 16.01.07, 13:28
      kilofem mozna te nózki rozłożyć.


      Rzecz jasna nóżki od stołu, kanapy lub krzesła.
      • menk.a Re: Śrubokręt, w skrajnych przypadkach 16.01.07, 13:50
        szeryf Rothingham walczy z młotem pneumatycznym ;)
    • kinemator Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 14:16
      youtube.com/watch?v=L8KJR1GQ_1o
      • eeela [...] 16.01.07, 14:33
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • eeela tak czulam :-D 16.01.07, 14:50
          Ze wytnie.
          A to nie lamie prawa ani regulaminu. Tylko oczywiscie sceny nieprzyzwoite
          ukazuje (seks znaczy sie, i to animowany), a tego tu nie scierpimy ;-P
          • nemo1968 Re: tak czulam :-D 16.01.07, 14:53
            W sumie to wspolczuje adminowi, przeciez 90% postow jest o s..ie. Albo o tym co
            przed lub po. I on to musi biedak czytac, ten spam.
          • b.pascal Re: tak czulam :-D 16.01.07, 15:06
            eeela napisała:

            > Ze wytnie.
            > A to nie lamie prawa ani regulaminu.

            Na tym forum, tak. Przynajmniej dopóki nie jest to forum ukryte, a nie zanosi
            się na to, żeby takim miało być. :)
            • eeela Re: tak czulam :-D 16.01.07, 15:12
              Wiem, Pascalu, juz wiem, ze to forum ma swoj osobny regulamin ;-)
              (Tylko mi sie juz nie goraczkuj, ja tylko ot tak milosnie ci przytykam ;-) )
            • krambambulia Re: tak czulam :-D 17.01.07, 16:21
              Pascal, zostań fryzjerem! :P
    • dzikoozka Na powaznie 16.01.07, 14:54
      to żadne ze śpiewajacych "bejbe" ani innych div muzyki ("power of love")
      w ogóle jeśli już to jakiś facet o zmysłowym głosie, jakiś Seal czy Simply
      Red, stary Elton, George Michael miał takie fajne nastrojowe piosenki, nawet
      Scorpions czy U2 w wersji balladowej i takie tam....są git.

      "-Gdybyś nie był takim dupkiem, byłbyś niezłym facetem!
      - Gdybyś nie była takim facetem, byłabyś niezłą dupą!"
    • bylebylotak Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 15:06
      Jak mam pochotę na faceta to mnie moze nawet przy drzewie w lesie wybzykac. Byle
      pamiętał o mnie a nie o jakichś tam otoczkach :/
      • nemo1968 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 15:08
        No tak, a po miesiącu bedziesz pisala na forum dla mezczyzn, ze ciągle tylko do
        tego lasu chodzicie a ty bys chciala romantycznie ze swiecami winkiem i muzyka.
        Zeby bylo inaczej. Chyba ze masz faceta lesniczego.
        • bylebylotak Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 15:15
          Wy to na tych forach to sie tak czepiacie że szok. Nie czytaj dosłownie. Chodzi
          o to, ze mamy się interesować sobą i swoimi potrzebami a nie otoczeniem. Tak ja
          myślę. Phi :P
        • bylebylotak Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 15:16
          A poza tym to takimi romatycznymi gogousiami się interesowałam jak miałam 20
          lat. na dzień dzisiejszy potrzebuję prawdziwego mężczyzny, który wie czego
          kobieta naprawdę potrzebuje.
          Tak czuję dziś..czułam wczoraj i przedwczoraj. A inaczej pomyślę jak...a niewazne :P
    • krambambulia Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 15:25
      Na mnie działa swing, jazz, Mozart :) na moją przyjaciółkę Metallica ;) nie ma
      reguł :)
    • eeela wpis wreszcie na temat 16.01.07, 15:36
      Czyli o muzyce, chociaz niezaleznie od swiec i kominkow.
      Po pierwsze - jak juz mowilam - pozwolenie babie na samodzielne pogrzebanie w
      plytotece pozwoli jej zspokoic ciekawosc co do ewentulnego kochanka. To samo
      tyczy sie ksiegozbioru. Ciekawosc bynajmniej nie jest pusta - kobieta szuka
      partnera mniej wiecej odpowiadajacego jej gustami i swiatopogladem, a te mozna z
      plytoteki i biblioteki wstepnie wydedukowac.

      Kobiety, wyobrazcie sobie, nieco sie roznia jedna od drugiej, i co jedna
      ucieszy, druga zaniepokoi, albo nawet zmartwi.
      Mnie osobiscie zmartwiloby znalezienie przebojow dyskotekowych i weselnych.
      Zmartwilby mnie hip hop, Enrique Iglesias i Britney Spears. Z popu nie
      zmartwilby mnie Freddie Mercury, a nawet Michael Jackson, poniewaz jestem
      wyrozumiala dla ludzkich slabosci, a Mercury mial swietny glos i pare naprawde
      sietnych kawalkow, a Jackson, podoba mi sie to czy nie, jest postacia w muzyce
      wrecz historyczna, trzeba mu to przyznac.
      Ucieszylby mnie niezwykle renesans i barok. Ucieszylaby mnie Nora Jones, Glenn
      Miller, The Doors, Diana Krall i jeszcze sporo rzeczy.

      Ale to nie jest zadnym wyznacznikiem. Kazda babe ucieszy co innego; kazdej
      babie, z ktora sie zaczyna romans, nalezy udostepnic wiedze o tym, czegosamemu
      sie slucha, co sie czyta, jakie filmy sie oglada. Gusta i doswiadczenia nie
      musza byc identyczne, ale musza sie uzupelniac - to znaczy musi byc szansa na
      to, ze jedno drugiemu ma cos do pokazania, i bedzie to dla drugiej strony przyjemne.
    • thelma3 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 18:20
      Róbcie, róbcie tą listę
      jak potem usłyszę któryś z tych utworów to będę wiedziała, po co mi go facet puszcza
    • znj2 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 21:44
      Aleś ty monotematyczny. Tylko ci dupa w głowie. A tak naprawdę, to co w tym
      takiego ciekawego?
      Kawałek mięsa , ciętego tasakiem. Gdyby członek miał oczy, to napewno by tam
      nie wlazł.
    • iluzja25 Re: Zestaw rozkładający nóżki 16.01.07, 21:45
      zależy czy to ma być dziki seks, czy spokojne bzykanko:)
    • gixera Re: Zestaw rozkładający nóżki 17.01.07, 16:18
      Przeboj:

      P Diddy - Satisfy You
    • puszka_pandory1 SADE "Is it a crime?" 19.01.07, 11:44
      j.w.:)
      • menk.a Re: SADE "Is it a crime?" 19.01.07, 11:52
        Sade By your side;)
        Prince Purple rain :P
        • puszka_pandory1 Re: SADE "Is it a crime?" 19.01.07, 11:59
          Prince "Do me baby":)
          Ale ten utwór zakrawa już na obsceniczność:)
          • menk.a Re: SADE "Is it a crime?" 19.01.07, 12:14
            a znasz Prince Nothing compares to you ?
            spiewa to z kobietą
            emaocjami rozrywa na kawałki
            nie polecam na dołki emocjonalne, bo może sie to xle skończyć
            • puszka_pandory1 Re: SADE "Is it a crime?" 19.01.07, 12:25
              Znam, znam doskonale, choć wersja Sinead O`Connor też jest niczego sobie.
              Ja w ogóle lubię Prince`a. Uważam, że ma fantastyczny wokal. I rzeczywiście,
              często posiłkuję się "Nothing compares 2U" wtedy, gdy opłakując "byłych" chcę
              sięgnąć dna:)
              • menk.a Re: SADE "Is it a crime?" 19.01.07, 12:28
                o właśnie, wtedy ta piosenka jak chyba nic innego pomaga sięgnąć dna i wbijać
                sobie kolejne ciernie;))
                takie umartwianie dodatkowe;)
                • puszka_pandory1 Re: SADE "Is it a crime?" 19.01.07, 12:32
                  Ale wiesz, jak już wbiję sobie ostatni cierń, jaki mam na podorędziu, to
                  doświadczam katharsis i wtedy mogę już przejść do nieco skoczniejszych
                  kawałków:) Np. "Little Red Corvette" albo "When doves cry":)
                  • menk.a Re: SADE "Is it a crime?" 19.01.07, 12:40
                    a jak już jesteś po jakimś czasie na szczycie dla czystej przyjemnośći The most
                    beautiful girl in the world;)
                    • puszka_pandory1 Re: SADE "Is it a crime?" 19.01.07, 12:50
                      Ten kawałek funduję sobie każdorazowo przed randką:) Polecam ten zabieg
                      wszystkim kobietom:)
                      • menk.a Re: SADE "Is it a crime?" 19.01.07, 12:56
                        you are the reason that god made a girl ... czy jakoś podobnie;)
                        • menk.a Re: SADE "Is it a crime?" 19.01.07, 13:26
                          do tego dodałabym She's a lady Toma Jonesa... auć:P
              • menk.a Re: SADE "Is it a crime?" 19.01.07, 14:12
                It's been seven hours and fifteen days
                Since u took your love away
                ... właśnie w radiu pogoda:P
    • eleni80 Re: Zestaw rozkładający nóżki 19.01.07, 16:56
      taki zestaw narzędzi jest u ginekologa

      a o muzykę musisz zapytać samą zainteresowaną, bo każdy/a lubi coś innego ;)
    • menk.a Re: Zestaw rozkładający nóżki 22.01.07, 12:07
      Louis Armstrong :PPPP sami nie wiecie co tracicie;)
      Billie Holiday również;)
      • eeela Re: Zestaw rozkładający nóżki 28.01.07, 15:14
        Aaa, ladny wybor, popieram :-)
    • mamadomy Re: Zestaw rozkładający nóżki 22.01.07, 13:44
      je.pl/vd32
    • goldioo HAHAHA 24.01.07, 16:01
      www.youtube.com/watch?v=TOu1xfk087s
      ZART OFKORS:)
    • kate-gun Re: Zestaw rozkładający nóżki 25.01.07, 21:01
      NIN - "Closer", hehehe...
      ajłona fakju lajk an animal


      a tak powaznie - Massive Attack - "Unfinished Sympathy". sam sex. innych
      skojarzen nie mam, gdy to slysze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka