Dodaj do ulubionych

dlaczego mam ochotę na zdradę...

05.02.07, 13:58
ano chyba dlatego, że 1. rutyna,2. szukam czegoś nowego, 3. brakuje mi tego
dreszczyka emocji, 4. kręci mnie jeden taki....uffffff, chyba sie mu nie
oprę...
Obserwuj wątek
    • myyks Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 05.02.07, 14:01
      aaaalex napisała:

      > ano chyba dlatego, że 1. rutyna,2. szukam czegoś nowego, 3. brakuje mi tego
      > dreszczyka emocji, 4. kręci mnie jeden taki....uffffff, chyba sie mu nie
      > oprę...

      A dlaczego nam o tym piszesz?
      1. Bo chcesz pomocy (nie!)
      2. Bo już się cieszysz i chcesz nas zarazić...
      3. Zaproszenie do współpracy...
      4. Sam nie wiem.
      • aaaalex Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 05.02.07, 14:05

        > A dlaczego nam o tym piszesz?
        > 1. Bo chcesz pomocy (nie!)

        nie chcę pomocy, skoro sama nie mogę się oprzeć to Wy tym bardziej mi nie
        pomożecie ;)

        > 2. Bo już się cieszysz i chcesz nas zarazić...

        cieszę się w sumie ;)choć wiem, że nie ma z czego...

        > 3. Zaproszenie do współpracy...

        chętnie ;)

        > 4. Sam nie wiem.

        piszę bo czuję się super ;) mam na to po prostu ochotę!
    • miguella32 Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 05.02.07, 14:02
      to witaj w klubie tak to już jest z człowiekiem :-))))))))))
    • miguella32 Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 05.02.07, 14:06
      to sie ciesz tą chwilą bo zaraz moze sie skończyć tak to juz jest :-)
    • aaaalex Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 05.02.07, 14:09
      ;)) koleżanka mnie widzę rozumie ;)!!
    • magda505 Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 05.02.07, 14:11
      jasne!!!!! :-))upajaj sie tym uczuciem póki jest!
    • miguella32 Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 05.02.07, 14:14
      rozumiem doskonale!!!miłe to uczucie wiec korzystaj :-)
      • aaaalex Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 05.02.07, 14:18
        powiedzcie mi w takim razie dziewczyny bo widzę, że to przerabiacie (-łyście),
        macie jakieś wyrzuty???
        • tygrysio_misio Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 05.02.07, 14:33
          ale naiwna jestes...przeciez widac od rauz ze to ta sama istota..i to w dodatku
          facet

          a tak nawiasem...ciesz sie jak glupi do sera..bo jak sie wyda to bedziesz
          plakac..ciesz sie poki mozesz
    • tygrysek27 oprzyj się oprzyj 05.02.07, 14:18
      ....... o ścianę ;)
      • aaaalex Re: oprzyj się oprzyj 05.02.07, 14:24
        może być i o ścianę ;)) o pralkę, lodówkę, stół, podłogę.....
        • myyks Re: oprzyj się oprzyj 05.02.07, 14:44
          aaaalex napisała:

          > może być i o ścianę ;)) o pralkę, lodówkę, stół, podłogę.....

          Jakiez to smutne:(
          Doprowadzić się do takiego stanu...
          Zachowuje się gorzej niż tygrysek w rui...
          I jeszcze kusi, tumani...zaprasza.
          • aaaalex Re: oprzyj się oprzyj 05.02.07, 14:48
            wiem, że zazdrościcie ;)
            • myyks Re: oprzyj się oprzyj 05.02.07, 14:51
              aaaalex napisała:

              > wiem, że zazdrościcie ;)

              Schlebiasz sobie. My codziennie zdradzamy, tylko nie mamy tyle exhibicjonizmu w
              sobie, co Ty...
              A dzień bez zdrady jest dniem straconym i dlatego bawi nas takie entuzjastyczne
              odkrycie starej prawdy...
          • tygrysek27 Re: oprzyj się oprzyj 05.02.07, 14:57
            tygryski nie mają rui :)
            tygryski mają permanentną chuć :D
            • myyks Re: oprzyj się oprzyj 05.02.07, 15:01
              tygrysek27 napisała:

              > tygryski nie mają rui :)
              > tygryski mają permanentną chuć :D

              niuanse werbalne....
              po prostu notorycznie chce im się chędożyć (ale nie po staropolsku)
              • tygrysek27 Re: oprzyj się oprzyj 05.02.07, 15:04
                notorycznie chce im sie br(z)ykać :)

                ale oby do środy ... oby do środy .....
                • tygrysek27 Re: oprzyj się oprzyj 05.02.07, 15:07
                  P.s. ale nie zdradzają
                  • myyks Re: oprzyj się oprzyj 05.02.07, 15:23
                    tygrysek27 napisała:

                    > P.s. ale nie zdradzają

                    Sruty-pierduty
                    i do tego jeszcze łżą jak pies:P
                    • tygrysek27 zazdrośnik .... 06.02.07, 08:42
                      ;)
                      • myyks Re: zazdrośnik .... 06.02.07, 09:33
                        tygrysek27 napisała:

                        > ;)


                        Zapomniałaś dodać: i świnia:)

                        A zdrada jest to zmienna czasowa i na dodatek subiektywnie postrzegana z
                        zewnątrz... i wszyscy zdradzają na różne sposoby...
                        • tygrysek27 Re: zazdrośnik .... 06.02.07, 09:46
                          właśnie: subiektywnie
                          dlatego też nie możesz generalizować

                          pewne wartości sa dla niektórych niezmienne jak np. uczciwośc czy wierność
                          dlatego nie zgadzam się z takimi opiniami jak Twoja :)
                          • myyks Re: zazdrośnik .... 06.02.07, 09:59
                            tygrysek27 napisała:

                            > właśnie: subiektywnie
                            > dlatego też nie możesz generalizować
                            >
                            > pewne wartości sa dla niektórych niezmienne jak np. uczciwośc czy wierność
                            > dlatego nie zgadzam się z takimi opiniami jak Twoja :)

                            To Ty generalizujesz...
                            Ja pokazuję zindywidualizowany ogląd świata. Co dla Ciebie jest uczciwością
                            przez kogos może byc postrzegane jako ortodoksyjne zachowanie... np nie jesteś
                            uczciwa bo nie mówisz mi o wszystkim.
                            Wierność... ma tllye definicji ilu ludzi. I jeśli Ty w Twoim mniemaniu jesteś
                            wierna, dla niektórych udział na FM w takiej, a nie innej formie już jest
                            brakiem wierności.

                            Na tym poelga subiektywizm: indywidualny ogląd każdego szczegółu, a nie że
                            tygryski nie zdradzają...

                            Poza tym jak pisałaem: zmienna czasowa! Kazuistycznie: czy zdradą będzie seks
                            po 10 latach na bezludnej wyspie... albo 5 minut przed końcem świata... albo
                            pisanie postów na FM zamiast mdłych liścików do ukochanego? I tu nie liczy się
                            Twoje zdanie:P tygryniu pasiasty i zdradliwy...
                            • tygrysek27 Re: zazdrośnik .... 06.02.07, 10:21
                              mój zindywidualizowany pogląd na sprawę zdrady przedstawiłam
                              i nie wmawiaj mi proszę że jeśli...gdyby....jakby.... to mi się zmieni
                              podejście

                              ponadto taki "subiektywizm: indywidualny ogląd każdego szczegółu" to
                              niepotrzebne mącenie i tłumaczenie postepowania innych
                              nie dziwię się że jak człowiek zacznie kombinować w tym kierunku jaki
                              naszkicowałeś - wiele w swoim zyciu niszczy
                              dla mnie to jest proste - kocham, szanuję, podziwiam zatem jestem wierna i
                              uczciwa
                              i nie doszukuje się w tym żadnych: co by było gdyby...a jeśli ....

                              ale to tylko mój pogląd, każdy postepuje wg własnego sumienia
                              :)
                              • myyks Re: zazdrośnik .... 06.02.07, 10:32
                                Cieszy mnie Twoja wiara w niezłomność Twojego charakteru. Jeszcze długa droga
                                przed Tobą. Poza tym większości nie zrozumiałaś. Przykłady były tylko dla
                                zilustrowania różności sytuacji, że ogląd nie jest stały, a definicja znaczy
                                mniej niż zero

                                Kocham (a co to jest), podziwiam (a co to jest), szanuję... więc wierna i
                                uczciwa jestem (a co to jest)... wg Ciebie może i tak. Ale inni moga mysleć
                                inaczej...

                                A czy to niszczy...? Tylko w przypadku idiotów. Jeśli ktoś myśli, zrozumie i
                                zaakceptuje odmienność ... i wtedy już wszystko jest łatwe.
                                • tygrysek27 Re: zazdrośnik .... 06.02.07, 10:45
                                  oooooooczywiście - nie zrozumiałam, wielka jest ograniczoność mego umysłu że
                                  nie pojmuje co to "inność" ..... no ja cię proszę co........
                                  jak Ty będziesz wiedział co to kochać, szanować , podziwiać - wtedy
                                  podyskutujemy z równych pozycji :)

                                  P.S. Raczej długa droga do zrozumienia co w życiu ważne już ZA MNĄ, o
                                  szczegółach wolę milczeć.
    • hultaj78 Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 05.02.07, 14:47
      spoko.
      ale wiesz, tak na wszelki wypadek, gdyby jednak to się okazało błedem, co wcale
      nie jest takie rzadkie, rozważ inny scenartiusz - zerwanie z obecnym stałym, a
      kręcacego zamienienie na nowego stałego. albo przynajmniej na wsadzającego od
      czasu do czasu wolnej dziewczynie.
      • aaaalex Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 05.02.07, 14:52
        teraz tak na poważnie: co robicie w takiej sytacji? spławiacie kolesia/ laskę?
        hamujecie się? tak się zastanawiam, czy osoby które krzyczą i ostrzegają nigdy
        nie były w takiej sytacji??? Jak sobie radziliście?unikacie kontaktu? w końcu
        przecież każdy jest człowiekiem i nie obcy mu jest pociąg do drugiego człowieka?
        • myyks Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 05.02.07, 14:53
          aaaalex napisała:

          > teraz tak na poważnie: co robicie w takiej sytacji? spławiacie kolesia/
          laskę?
          > hamujecie się? tak się zastanawiam, czy osoby które krzyczą i ostrzegają
          nigdy
          > nie były w takiej sytacji??? Jak sobie radziliście?unikacie kontaktu? w końcu
          > przecież każdy jest człowiekiem i nie obcy mu jest pociąg do drugiego
          człowieka
          > ?

          Idź na całość... nie ograniczaj się tylko do ludzi.
          • kookardka Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 13:01
            :)))))) no i mam przechlapane, cała klawiatura zalana...
            • myyks Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 13:07
              kookardka napisała:

              > :)))))) no i mam przechlapane, cała klawiatura zalana...

              Postaw na kaloryferze i walnij sobie coś na uspokojenie - np kreatynę:)

              Ja używałem higienicznych...chusteczek.
              Jak czytałem - płakałem, i łzy ścierałem, zanim skapły....
              Dlatego wszystkie guziczki mam suche:)
              • kookardka Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 13:17
                > Postaw na kaloryferze i walnij sobie coś na uspokojenie - np kreatynę:)

                prędzej aviomarin pomoże w moim przypadku ;)

                • myyks Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 13:20
                  kookardka napisała:

                  > > Postaw na kaloryferze i walnij sobie coś na uspokojenie - np kreatynę:)
                  >
                  > prędzej aviomarin pomoże w moim przypadku ;)
                  >
                  A co/ W podróży jesteś?
                  Jak tak to może seks na tylnym siedzeniu - tez relaksuje:)
                  • kookardka Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 13:27
                    > A co/ W podróży jesteś?
                    > Jak tak to może seks na tylnym siedzeniu - tez relaksuje:)


                    zbiera mi się na wymioty ;)
                    • myyks Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 13:37
                      kookardka napisała:

                      > zbiera mi się na wymioty ;)

                      Niby przeze mnie.... ja to jednak działam na kobiety ...
                      • kookardka Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 13:41
                        ;) robią się bardziej wylewne ? ;)
                        • myyks Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 13:44
                          kookardka napisała:

                          > ;) robią się bardziej wylewne ? ;)

                          Ładnie to ujęłaś, Moja Droga... na różnych etapach w różny sposób:))
                          • kookardka Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 13:49
                            ja często ładnie ujmuję, aż miło popatrzeć ;)
                            • myyks Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 14:01
                              kookardka napisała:

                              > ja często ładnie ujmuję, aż miło popatrzeć ;)

                              Mnie nie jest miło, bo nie doświadczyłem... :(
                              Ale wierzę na słowo (bo muszę), że w ujmowaniu, obejmowaniu i dzierżeniu jesteś
                              miła:)
                              • kookardka Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 14:02
                                no weź, bo się rumienić zaczynam ;)
                                • myyks Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 14:05
                                  kookardka napisała:

                                  > no weź, bo się rumienić zaczynam ;)

                                  Rumieniec jest zazwyczaj powodowany napływem krwi, co z kolei jest skutkiem
                                  pobudzenia.... Czyżby już????:)
                                  • kookardka Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 14:05
                                    musze zacisnąc supełek, bo się wyda ;)
                                    • myyks Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 14:06
                                      kookardka napisała:

                                      > musze zacisnąc supełek, bo się wyda ;)

                                      Daj się ponieść...albo daj to zrobić innym:)
                                      • kookardka Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 14:09
                                        ponieść mnie można tylko wtedy, gdy jestem odwiązana
                                        i pod warunkiem, że niosące dłonie są miłe w dotyku ;)
                                        • myyks Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 14:11
                                          kookardka napisała:

                                          > ponieść mnie można tylko wtedy, gdy jestem odwiązana
                                          > i pod warunkiem, że niosące dłonie są miłe w dotyku ;)


                                          NAd tym można popracować... :) miłe, mocne, zdecydowane, ciepłe.... ćwiczenie
                                          czyni...
        • kookardka Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 13:51
          hultaj78 napisał:

          > spoko.
          > ale wiesz, tak na wszelki wypadek, gdyby jednak to się okazało błedem, co
          > wcale nie jest takie rzadkie, rozważ inny scenartiusz - zerwanie z obecnym
          > stałym, a kręcacego zamienienie na nowego stałego. albo przynajmniej na
          > wsadzającego od czasu do czasu wolnej dziewczynie.
          >


          aaaalex napisała:

          > teraz tak na poważnie:



          UMARŁAM !!!! :))))
    • miguella32 Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 05.02.07, 14:48
      wyrzuty?żadnych poprostu wymazuje z dysku i juz :-))
      • myyks Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 05.02.07, 14:51
        miguella32 napisała:

        > wyrzuty?żadnych poprostu wymazuje z dysku i juz :-))

        Trzeba mieć dysk...
        chyba, że z kręgosłupa.
        • kookardka Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 13:08
          :))) z pewnością nie chodzi o moralny ;)
          • myyks Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 13:18
            kookardka napisała:

            > :))) z pewnością nie chodzi o moralny ;)

            moralność jest sztucznym tworem popaprańców, próbujących w ten sposób
            zamaskować swoje kompleksy....:)
            • kookardka Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 13:28
              > moralność jest sztucznym tworem popaprańców, próbujących w ten sposób
              > zamaskować swoje kompleksy....:)


              oj wielu by ten kręgosłup chciało przetrącić ;)
              • myyks Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 13:36
                Brutalne....
                Ja staram się go wyginać na ile można, żeby im tylko nie pękł. To ich boli
                mentalnie...
                • kookardka Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 13:47
                  jakim "im" robisz takie menty w głowie ? ;)
                  • myyks Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 14:02
                    kookardka napisała:

                    > jakim "im" robisz takie menty w głowie ? ;)

                    Wszystkim tym z kręgosłupem...:) To znaczy tym, którzy twierdzą, że go mają
                    chyląc twarz do całowania cudzego tyłka...
    • miguella32 Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 05.02.07, 14:54
      to tez :-)))trzeba miec dobry dysk :-)))żeby wytrzymac
    • facettt po co szukasz przyczyn? 05.02.07, 15:08
      To nie sa problemy ´- z ktorych trzeba sie tlumaczyc innym :)))
    • kookardka Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 13:11
      aaaalex napisała:

      > ano chyba dlatego, że 1. rutyna,2. szukam czegoś nowego, 3. brakuje mi tego
      > dreszczyka emocji, 4. kręci mnie jeden taki....uffffff, chyba sie mu nie
      > oprę...


      nie kochasz, po co jesteś z kimś kogo nie kochasz
      i zaprzątasz sobie głowę zdradą ?
      • menk.a Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 16:14
        Nie każda zdrada jt oznaką braku uczuć wobec partnera. Różne przypadki chodzą
        po ludziach. Czasem wystarczą sprzyjające okoliczności, impuls,..
        No chyba, że mówimy o wykalkulowanym, zaplanowanym z premedytacją
        sprzeniewierzeniu się komuś. A jeszcze gorzej regularnym zdradzaniu.
        • jaona27 Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 16:27
          zdrada jest czyms na co wplywu nie mamy...
          rzeczywiscie czasami nie ma to nic wspolnego z uczuciami ani z jakims wyrzutem
          sumienia.
          Ktos powie ,ze co to za czasy i co to sie porobilo teraz,dawniej takich rzeczy
          nie bylo.Ale niestety,byly...na takim samym poziomie jak teraz.Nic dodac i nic
          ujac!
          • menk.a Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 16:34
            Zdrada to nie wynalazek współczesności;)
        • kookardka Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 06.02.07, 17:31
          jak ktoś najpierw myśli a potem robi, to wie czego
          chce i nie ulega impulsom ani chwilowym emocjom.
          • menk.a Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 07.02.07, 15:01
            czasem warto, czasem można poddać się emocjom i impulsom;)
            abstrahując od seksu: trochę pusty i mało zaskakujący żywot wydaje mi się bez
            emocji, impulsów i nieprzewidywalności;)
            ale zależy , co kto lubi, a ksiądz Kaśkę;)
            • kookardka Re: dlaczego mam ochotę na zdradę... 08.02.07, 11:31
              >trochę pusty i mało zaskakujący żywot wydaje mi się bez
              > emocji, impulsów i nieprzewidywalności;)

              oczywiscie, że tak !!!
              dlatego tak trudną sztuką jest umiejętność poddawania się impulsom
              i emocjom bez szkody dla zdrowego rozsądku...dziwne, co ?
              a da się, tylko trzeba odpowiednio podejśc do życia ))
              powodzenia :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka