Dodaj do ulubionych

pytanie do facetów

21.02.07, 09:58
Moi drodzy powiedzcie czy to zawsze jest tak,że po 8 latach małrzeństwa i 2
dzieci, kobieta - żona nawet najfajniejsza staje sie nieatrakcyjna dla
swojego męża. Oświadcza on,że ona jest ok! tylko jemu sie juz znudził taki
długi związek i oglada sie za nowymi młodszymi babkami i biedulka nic na to
nie może poradzić bo te cholerne geny są winne!!! To coś na zasadzie
upolowanej i skonsumowanej zwierzyny- no cóż może być w niej atrakcyjnego
skoro jest przewidywalna, doskonale poznana i w dodatku nie zamierza sie
zmieniać w kogoś kim nie jest tylko aby uatrakcyjnić zwiazek. Takie
traktowanie kobiet uwazam za przedmiotowe. Prosze powiedzcie czy to jest
cecha każdego faceta czy też poprostu mam pecha?
Obserwuj wątek
    • barad Re: pytanie do facetów 21.02.07, 10:04
      daj sie uwiesc innemu to zaraz maz nabierze na Ciebie ochoty ;). wiesz zadziala
      prawo psa ogrodnika ;). i bedziesz miala dwie korzysci w postaci 2 facetow
      uganiajacych sie za Toba ;)
      • seiw83 Re: pytanie do facetów 21.02.07, 10:06
        a znasz powiedzenie "kobieta zmienna jest?' zastosuj sie do tej prostej
        maksymy. A jesli sie stosujesz juz to:(
    • on691 Re: pytanie do facetów 21.02.07, 10:07
      Pytanie jest bardzo proste.Facet,jeśli nie jest pedałem,zdradza swoją partnerkę
      z ........No z kim,jak myślisz? Z inną kobietą,która wie,że Ty istniejesz,że
      macie dzieci.I jest jej wszystko jedno,nie ma skrupułów.Z moich obserwacji
      wynika,że kobiety są gorsze od mężczyzn,tylko bardziej się kamuflują.
      • aniaania123 Re: pytanie do facetów 21.02.07, 11:22
        Dzięki
        To zanczy,ze fajna praca, sport, finanse ok, imprezy itp... to nie wystarczy?
        A jeśli kobieta - mezatka jest idealistka i uwaza flirt z innym facetem za coś
        złego, to znaczy że jest skazana z góry na "wypad z baru towar przeterminowany"
        Naprawdę kochjacy niezdradzajacy mąż to tylko w filmach występuje?? Szkoda-
        wybieram wiec samotność połaczona z samorealizacja a faceci niech sobie bzykaja
        co tam popadnie - powodzenia
        • on691 Re: pytanie do facetów 21.02.07, 12:22
          u mnie też było:fajna praca,sport,finanse.Może z imprezami było gorzej.
          I co mi z tego,że ja byłem wierny? Zdrada żony.Ha,ha,ha!!!
          Wydaje mi się,że partnerzy po pewnym czasie trwania związku, doszukują się w
          nim braków.Jak pasują finanse,facet dba o rodzinę,jest zadbany, itp.to kobieta
          zarzuci facetowi,że nie udziela się w domu,albo jest za mało rozrywkowy.
          Tak było w moim pierwszym związku.W drugim, byłem dla domu i kochający, to
          dostałem cios z innej strony,że ktoś inny potrafił być wesoły i zabawny.A to,że
          siedzi w domu i nic nie robi,zarabiał grosze,zeszło na drugi plan.
          • aniaania123 Re: pytanie do facetów 21.02.07, 13:52
            czyli co pozostaje nam tylko buddyzm? Wyglada na to ze im mocniej pokochamy tym
            gorzej dla nas.Lepiej być obojetnym na kogoś kto nas kocha/krzywdzi, czyli olać
            cała sprawe?
            • on691 Re: pytanie do facetów 21.02.07, 15:01
              nie ma recepty.Ja nie wyobrażam sobie związku bez miłości.Ale gdy prześledzę
              własne losy,to widzę,że im b.olewałem partnerkę,tym b.za mną latała.A jak
              pokazałem jak mnie zależy i że jest dla mnie wszystkim, to dostałem cios nożem
              w plecy.Nie wierzę już w prawdziwą miłość dwojga ludzi.Zawsze będzie tak,że
              jedno jest b.zaangażowane i wykorzystywane.Dopiero jak się widzi co można
              stracić przychodzi przebudzenie.Zwykle zresztą za pózno.
              Jak,przykładowo,kobieta może zostawić faceta,który zapewnił jej dobrobyt,skakał
              niemal na każde zawołanie, dbał o swój wygląd, dla bawidamka -faceta który
              pięknie reprezentuje się na zewnątrz ze swoim luzem, zawsze ma czas na rozrywkę?
              A tak mnie spotkało właśnie 2 razy.
              Sprawy życia codziennego,zapewnienie bytu kobiecie i jej dziecku są dla takich
              facetów nieistotne.Jak pięknie płynie czas z kimś takim! Tak opowiadają
              zauroczone kobiety.Ale w końcu przychodzi moment próby, kobieta może zajść w
              ciążę i gość zmywa się.I zostaje .......mąż.Ale on ze zwichniętą psychiką nie
              jest już tą samą osobą.I do tego doprowadzacie właśnie wy -kobiety.
              • aniaania123 Re: pytanie do facetów 21.02.07, 15:16
                o rany, pierwszy raz widze wrazliwego faceta. Naprawde mi przykro ze ci sie tak
                dzieje. To chyba nie jest kwestja
                ; czy to kobiety wina ,czy mężczyzny... ale czy ktoś z natury jest dobry, czy
                zły, czy ma odpowiednie wzorce z dzieciństwa i jak ma w głowie poukladane.
                Jeśli ktos mnie krzywdzi to staram sie mu współczuć i nie czuc do niego gniewu
                lub złości. Jedyne czego nie moge się jeszcze pozbyć to zazdrość, ze inna "go"
                ma. Ale to tez jest do zrobienia- praca nad swoimi slabosciami.
        • michallg7 Re: pytanie do facetów 23.02.07, 15:28
          No co ty? Nie znasz zbyt wielu facetów, ale pewnie filmów za to oglądasz mnustwo.
          Moim zdaniem ktoś powinien bzyknąć ciebie. Jesteś dziewicą, bo jeśli tak niczemu
          się nie dziwię. Czasami do związku trzeba dojrzeć.
          Powodzenia Michał
    • gomory Re: pytanie do facetów 21.02.07, 11:39
      Nie zawsze tak jest. To znaczy zawsze jest tak, ze musi minac okres oszolomienia w ktorym mozg bombardowany jest hormonalnym koktajlem powodujacym euforyczne stany, nazywane milosnymi porywami. Ale koniec tego wcale nie musi oznaczac konca fascynacji. O ile siega ona dalej, o ile ktos jest zdolny i sklonny do glebszych uczuc. Gadanie o genach jest bez sensu, dlatego, ze oprocz genow mamy cala nabudowke podswiadomosci lacznie z sumieniem, moralnoscia i obyczajami. Nie jestesmy zwierzetami, wiec nie tylko popedy nami rzadza. Mamy takze i swiadoma wole.

      Napisalas:
      > nie zamierza sie zmieniać w kogoś kim nie jest tylko aby uatrakcyjnić zwiazek

      Jesli on tez ma takie podejscie i nie zamierza sie zmieniac by uatrakcyjnic zwiazek, to zgodnie z tym co napisalas bedziecie zyli w nieatrakcyjnym. Jak to sie mowi - wasz wolny wybor.
      Na poczatku znajomosci trudno okreslic czy ludzie maja podobne zainteresowania, profil seksualny, temperament, zblizone pomysly na spedzanie wolnego czasu i wspolne hobby. Im wiecej roznic, tym trudniej z biegiem czasu o wspolne wiezi. Trzeba miec tylko swiadomosc, ze wspolczesna cywilizacja dosc latwo pozwala czlowiekowi oddalic sie emocjonalnie od partnera. Wystarczy odplynac w swiat czy to pracy, czy TV lub wirtualnej rzczywistosci by trwac zupelnie obok siebie.
      • aniaania123 Re: pytanie do facetów 21.02.07, 11:53
        dzięki, to brzmi logicznie. Cały czas czlowiek ulega zmianie. Juz nie jestem
        taka jak 2 tygodnie temu bo cos tam przezyłam ..itp..itp. Prawda. Chodzi mi o
        to aby nie zmieniac sie pod dyktando zaspokojenia potrzeby męza!! to jakaś
        bzdura.
        • gomory Re: pytanie do facetów 21.02.07, 12:38
          Bzdura? Hm... oczywiscie nie wiem jakie zmiany masz na mysli. Ale wielu mezczyzn by moglo przyklasnac Twoim pogladom :).
          Bo czyz z punktu widzenia faceta nie jest zbedne wreczanie roslin ktore zgnija po kilku dniach, sluchanie opowiesci o tym jak minal dzien, calowanie jesli to nie jest zwiazane z seksem, glaskanie wlosow zamiast posladkow i uzywanie do gry wstepnej palcow i jezyka zamiast... zreszta po co w ogole gra wstepna ;).
    • aniaania123 Re: pytanie do facetów 21.02.07, 12:13
      mam jeszcze jedno pytanko. Czy to naprawde możliwe ze jak mąż zdradza/pragnie
      innej, to nie przestał jednocześnie kochać swojej żony? jestem skołowana bo
      wydaje mi sie to kitem, ja bym tak nie potrafiła
      • facettt szczeka opada, tysieczny raz to samo pytanie... 21.02.07, 12:20
        zajrzyj moze na historie forum o zdradach, co?
        nie mam czasu i sily ciagle tego powtarzac...

        ca. POLOWA mezczyzn ma NATURALNE sklonnosci poligamiczne...
        kochanka na boku w najmniejszym stopniu nie przeszkadza im w przywiazaniu
        do zony i rodziny :)))
        • aniaania123 Re: szczeka opada, tysieczny raz to samo pytanie. 21.02.07, 12:35
          ok wystarczy
    • ryko Re: pytanie do facetów 21.02.07, 12:45
      aniaania123 napisała:
      > Moi drodzy powiedzcie czy to zawsze jest tak,że po 8 latach małrzeństwa i 2
      > dzieci, kobieta - żona nawet najfajniejsza staje sie nieatrakcyjna dla
      > swojego męża...

      Jest tak prawie zawsze.
      Z różnych powodów i to po obu stronach, przy czym z reguły żadna ze stron nie
      chce zobaczyć belki we własnym oku...
      Jak sytuacja się potoczy zależy od wielu czynników - ich sytuacji, zajmowanej
      pozycji, inteligencji, chęci itp itd.

      Przede wszystkim zastanów się nad SOBĄ i swoim postępowaniem. Z własnego
      doświadczenia wiem, że z momentem urodzenia się dziecka facet schodzi na drugi
      plan i z mężczyzny (najważniejszej osoby) przeistacza się w tatuśka i idzie w
      tzw. odstawkę - też seksualną !!!
      To jest podstawowy błąd jaki robią kobiety. Zapominają o swoim mężczyźnie i o
      tym, że dzieci rodzą się, dorastają, a potem odchodzą. A facet/mąż jest na całe
      życie. I przez cały czas trzeba o niego dbać, kokietować go i zawsze starać się
      być atrakcyjną. Wystarcza nam cierpliwości na ograniczoną odstawkę - może rok,
      może dwa ale potem wszystko powinno wrócić do normy... a często nie wraca...
      Potem kobiety/żony "dziwią się", że szukamy i znajdujemy...

      Wszystko w Twoich rękach.
      Zacznij od szczerej do bolu rozmowy, w nadziei, że pretensje i OCZEKIWANIA
      zostaną wyartykułowane.
      Rzeczy nie nazwane nie istnieją.
      • menk.a Re: pytanie do facetów 21.02.07, 12:47
        ryko napisał:

        > Rzeczy nie nazwane nie istnieją.>

        coraz bardziej mi się to podoba;)
        • gomory Re: pytanie do facetów 21.02.07, 12:58
          > Rzeczy nie nazwane nie istnieją.

          Pozwole sobie sie z tym nie zgodzic. Zjawiska moga sobie spokojnie funkcjonowac nie bedac odkrytymi.

          • menk.a Re: pytanie do facetów 21.02.07, 13:43
            Pewnie tak, to jednak brak świadomości zawęża świat;)
        • ryko Re: pytanie do facetów 21.02.07, 12:58
          Mmmm :D

          To nie wiedziałaś tego ???
          • menk.a Re: pytanie do facetów 21.02.07, 13:00
            nie zastanawiałam się;)
            mój jezyk i mój umysł moimi granicami;)
            • ryko Re: pytanie do facetów 21.02.07, 13:07
              Tak jak i moimi :)))

              Choć staram się czerpać z rzeczy już zauważonych... "Na początku było Słowo, a
              Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Wszystko przez Nie się stało"
              :D
            • maly.jasio szczegolowe pytanie o granice 21.02.07, 13:13
              menk.a napisała:

              > mój jezyk i mój umysł moimi granicami;)

              a Twoje cycusie?

              tez czule leza/stoja na tych granicach?

              czy tez moze sa za, lub przed? (granica, ma sie rozumiec?:)))
              • menk.a Re: szczegolowe pytanie o granice 21.02.07, 13:15
                Jasiek:DDD, moje cycusie mają się dobrze i są w należytym porządku;)))))
                • maly.jasio Re: szczegolowe pytanie o granice 21.02.07, 13:19
                  menk.a napisała:

                  > Jasiek:DDD, moje cycusie mają się dobrze i są w należytym porządku;)))))

                  w to nie watpie...
                  ale pytam, czy sa:
                  a) na (tej Twojej) granicy
                  b) za granica
                  c) przed granica

                  Nie ukrywam, ze ostatni wariant by mnie szczegolnie interesowal,
                  jako, ze moglbym je ucalowac bez wizy wjazdowej i paszportu :)
                  • menk.a Re: szczegolowe pytanie o granice 21.02.07, 13:31
                    jak chciałbyś je całować? po bratersku?;)
                    są w granicach mojego wzroku:P
                    • maly.jasio Re: szczegolowe pytanie o granice 21.02.07, 13:34
                      menk.a napisała:

                      > jak chciałbyś je całować? po bratersku?;)

                      ja inaczej sie nie da, to mozemy sie kochac i po bratersku...
                      jak onegdaj Polska ze Zwiazkiem Radzieckim...
                      - bez wiz i dewiz :)

                      > są w granicach mojego wzroku:P
                      - a to mi nie przeszkadza, byleby tam zadnych barier nie bylo :)))
                      • menk.a Re: szczegolowe pytanie o granice 21.02.07, 13:41
                        my ich kochaliśmy za.wzięcie, a oni nas za.żarcie ;)
                        • karmapa5 Re: szczegolowe pytanie o granice 22.02.07, 02:58
                          My im wysyłaliśmy węgiel, a w zamian za to oni zabierali nam statki ;-))

      • aniaania123 Re: pytanie do facetów 21.02.07, 13:00
        dzięki.ciesze się z tych odpowiedzi , daja mi szerszy wglad w zagadnienie
        • ryko Re: pytanie do facetów 21.02.07, 13:10
          You're wellcome.

          Wgląd wglądem tu chodzi o działanie :)
          Chciejstwo jest chyba gorszą słabością nić niewiedza.
          • aniaania123 Re: pytanie do facetów 21.02.07, 13:15
            pozbycie sie chciejstwa warunkuje szczescie. nie pozadamy-nie cierpimy,nie
            żyjemy?
            • ryko Re: pytanie do facetów 21.02.07, 13:20
              aniaania123 napisała:
              > pozbycie sie chciejstwa warunkuje szczescie. nie pozadamy-nie cierpimy,nie
              > żyjemy?

              Chciejstwo to zaprzeczenia DZIAŁANIA.
              Pragniemy, marzymy i cierpmy, cały czas siedząc i co najwyżej pierdząc w stołek.
          • maly.jasio Re: pytanie do facetów 21.02.07, 13:15
            ryko napisał:
            > Chciejstwo jest chyba gorszą słabością, nić niewiedza.

            przede wszystkim zas przyjemniejsza...!
            gdy widze interesujaca kobiete, chciejstwo mnie wprost pozera :)))
            • aniaania123 Re: pytanie do facetów 21.02.07, 13:18
              wspólczuję, wciąż targany chciejstwem zwariować mozna!!
              • maly.jasio e tam... 21.02.07, 13:21
                aniaania123 napisała:

                > wspólczuję, wciąż targany chciejstwem, zwariować mozna!!

                jak jestem napojony tym chciejstwem, to zamykam po prostu oczy
                i po klopocie :)))
    • aniaania123 Re: pytanie do facetów 21.02.07, 13:26
      i tak do 60 ki?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka