Dodaj do ulubionych

Modele związku.

17.03.07, 12:40
Modele związku- czytajcie w którymś z Cosmopolitan. Współczesny- ciągłe
kłąsmtwa okraszane słodkościami typu pieszczota z h=facetem, który w istocie
może być mężczyzna z klasa i wykształćeniem, ale zapobiegawczym przed
ingerencją osoby z którą jest związany w życiu ich związku. To może być
średnia wieku około dwadzieścia dziewięć czterdzieści, partnerka- jak wiadomo
taki model prowadzi tylko i wyłacznie do seksu- dużo dużo młodsza, możliwe
oczytana, najlepiej wyształcona, z fantazja i zachamowaniami, najlepiej aby
pąsowiała na widok własnego stanika. Model zwiazku- toksyczny.Jaka jest
odwrotność takiego związku? Nie ma odwrotności, chyba że tylko pieniądze,bo
seks w każdym zwiazku jest czymś normalnym. Pieniądze również, ale o tym w
modelu zwiazku pod tytułem
Związek nietoksyczny, który kreowany jest z woli obojga osób, które zawiązuja
umowę pod tytułem związek.
Obserwuj wątek
    • chanel15 Re: Modele związku. 17.03.07, 12:55
      Czy ktoś mógłby mi to przetłumaczyć na język polski?
    • tygrysio_misio Re: Modele związku. 17.03.07, 13:17
      nie wystawilas zadnej hipotezy ani nic na co moglibysmy odpisac...
      rozumiem: chcialas cos powiedziec to powiedzialas...

      a teraz ja zapytam...dlaczego koniechnie z zahamowaniami? dlaczego ma ploszyc
      sie na widok stanika? Nie lepsze sa takie z fantazja ulanska? :D
      • myyks Re: Modele związku. 17.03.07, 13:19
        tygrysio_misio napisała:

        > nie wystawilas zadnej hipotezy ani nic na co moglibysmy odpisac...
        > rozumiem: chcialas cos powiedziec to powiedzialas...
        >
        > a teraz ja zapytam...dlaczego koniechnie z zahamowaniami? dlaczego ma ploszyc
        > sie na widok stanika? Nie lepsze sa takie z fantazja ulanska? :D


        Nie wiem o co chodzi, ale stanik (ładny) działa jak płachta na byka:)
        O to chodziło autorce?
        • tygrysio_misio Re: Modele związku. 17.03.07, 13:23
          nie wiem...pisala tak nalo czytelnie ze przeczytam jeszcze raz;]

          moze i tak..ale to nie jest jedyny fragment ktorego nie do konca rozumiem...i
          nadal zastanawiam sie o co do cholery chodzilo
          • kochanica2 Re: Modele związku. 17.03.07, 13:38
            tygrysio_misio napisała:

            > nie wiem...pisala tak nalo czytelnie ze przeczytam jeszcze raz;]
            >
            > moze i tak..ale to nie jest jedyny fragment ktorego nie do konca rozumiem...i
            > nadal zastanawiam sie o co do cholery chodzilo

            Też nie zrozumiałam :) Dobrze, że nie tylko ja :)
            • tygrysio_misio Re: Modele związku. 17.03.07, 13:43
              <hahaha> to czyli nie jest tak zle..znaczy ze to nie nasza wina;]
              • kochanica2 Re: Modele związku. 17.03.07, 13:45
                tygrysio_misio napisała:

                > <hahaha> to czyli nie jest tak zle..znaczy ze to nie nasza wina;]

                Wiem, że w dzisiejszym świecie wiele osób ma problemy z czytaniem ze
                zrozumieniem, jednak ja takowych nie posiadałam... do dziś :)
                • myyks Re: Modele związku. 17.03.07, 14:09
                  kochanica2 napisała:

                  > tygrysio_misio napisała:
                  >
                  > > <hahaha> to czyli nie jest tak zle..znaczy ze to nie nasza wina;]
                  >
                  > Wiem, że w dzisiejszym świecie wiele osób ma problemy z czytaniem ze
                  > zrozumieniem, jednak ja takowych nie posiadałam... do dziś :)

                  Wasza wina cholery, zawsze i wszędzie...
                  Może by streściłą...albo chociaż parę rysunków/zdjątek:)
                • kinekkinek Re: Modele związku. 17.03.07, 14:10
                  czyli uświadomiłaś je sobi,e nie zdobyłaś umiejetnosć dostrzezenia że w dzisiaj
                  akurat nie umiesz czytać ze zrozumieniem :))
                  • myyks Re: Modele związku. 17.03.07, 14:21
                    kinekkinek napisała:

                    > czyli uświadomiłaś je sobi,e nie zdobyłaś umiejetnosć dostrzezenia że w dzisiaj
                    >
                    > akurat nie umiesz czytać ze zrozumieniem :))

                    Kinuś...jak by ci to delikatnie...
                    masz zawiły sposób przelewania mysli na "papier":)
                    Ale nie gniewasz się?
                    • kinekkinek Re: Modele związku. 17.03.07, 14:48
                      co do papieru, nie powiem prawdy. Co do reszty kwestii, dlaczego nie?
                      • myyks Re: Modele związku. 17.03.07, 14:52
                        kinekkinek napisała:

                        > co do papieru, nie powiem prawdy. Co do reszty kwestii, dlaczego nie?

                        a w tłumaczeniu dla ułomnego (znaczy mnie) co masz na myśli?:)
                        • eeela Re: Modele związku. 17.03.07, 15:00
                          > a w tłumaczeniu dla ułomnego (znaczy mnie) co masz na myśli?:)

                          Chyba lepiej nie pytac. Musi poeta jakis, czy ki diabel!
                          :-)
                          • myyks Re: Modele związku. 17.03.07, 15:03
                            eeela napisała:

                            > > a w tłumaczeniu dla ułomnego (znaczy mnie) co masz na myśli?:)
                            >
                            > Chyba lepiej nie pytac. Musi poeta jakis, czy ki diabel!
                            > :-)
                            >
                            >

                            diabeł kinetyczny...ale odjazd:)
                            • tygrysio_misio Re: Modele związku. 17.03.07, 15:05
                              eh kurka bylo trzeba sie uczyc tej fizyki w podstawowce;]

                              jak ona jest kinetyczna to znaczy ze z jakas energia przywali Ci w nastepnym
                              poscie

                              bo ja juz wiem...mi sie dostanie w energia wyrabista ;]
                            • eeela Re: Modele związku. 17.03.07, 15:06
                              > diabeł kinetyczny...ale odjazd:)

                              No przeciez juz nie potencjalny!
                              • myyks Re: Modele związku. 17.03.07, 15:08
                                eeela napisała:

                                > > diabeł kinetyczny...ale odjazd:)
                                >
                                > No przeciez juz nie potencjalny!
                                >
                                Kietyka...tylko energia pozorna
                                Ale na klatkę biorę popęd...:)
                                • eeela Re: Modele związku. 17.03.07, 15:10
                                  A cisnienie?
                                  • myyks Re: Modele związku. 17.03.07, 15:17
                                    eeela napisała:

                                    > A cisnienie?
                                    >
                                    >
                                    Ciśnienie nam Pascal załatwi...

                                    Będzie dobrze:)
                                    • eeela Re: Modele związku. 17.03.07, 15:21
                                      ROTFL :-)

                                      Nie jestem w stanie wymyslic nic bardziej zabawnego, wybacz :-D
                                      • myyks Re: Modele związku. 17.03.07, 15:27
                                        eeela napisała:

                                        > ROTFL :-)
                                        >
                                        > Nie jestem w stanie wymyslic nic bardziej zabawnego, wybacz :-D
                                        >
                                        >
                                        Jak mam okazać moje wybaczenie? hfjgfhgsfwghe - to był znak pokoju w tłumaczeniu:)
                                        • eeela Re: Modele związku. 17.03.07, 15:31
                                          O milosierny, uspokoiles moje sumienie!
                                          • myyks Re: Modele związku. 17.03.07, 15:34
                                            eeela napisała:

                                            > O milosierny, uspokoiles moje sumienie!
                                            >
                                            Spokojnie...ja wszystkim odpuszczam grzechy...
                        • kinekkinek Re: Modele związku. 17.03.07, 23:04
                          dokładnie to.
                        • kinekkinek Re: Modele związku. 22.03.07, 14:02
                          a to zalezy, czy jesteś sobą.
        • tygrysio_misio Re: Modele związku. 17.03.07, 13:45
          sprawdzilam w google i pasowiec to przeciwienstwo bladniecia....

          wiec np mozna to zastapic rumieniemiem??

          dalej nie rozumiem dlaczego najlepiej jak kobieta sie rumieni na widok wlasnego
          stanika...taka to moze na 1-3 razy jest fajna..ale na dluzej miec do czynienia
          z kims kto sie wstydzi ....ehhh
      • kinekkinek Re: Modele związku. 17.03.07, 13:42
        hipoteza jest w poscie dwa wyżej. Nie klej sie do tego co mówię, lub piszę.
        Na pytanie zadane będziesz mógł odpowiedzieć sobie sam, jak zresztą zdązyłam
        doczytać do końca, sam sobie odpowiedziałeś.
        • tygrysio_misio Re: Modele związku. 17.03.07, 13:48
          1) sprawdz jeszcze ra zmoja plec

          2) hipoteza to jest cos co jest niewiadoma i dopiero argumanty maja ja wyjasnic
          tudziez w matematyce dowod statystyczny

          3) ciezko Cie zrozumiec bo nie uzywasz interpunkcji..ja tez nie ale
          przynajmniej zdania rozdzielam jakos

          4) nadal nie wiem gdzie sie zahaczyc zeby moc dac odpowiedz bo zdaje sie jej
          nie szukasz

          5) z tym stanikiem to przesadzilas ;]
          • kinekkinek Re: Modele związku. 17.03.07, 14:09
            ad1.jeden-nalamcalnie?
            ad2.hipoteza to cos jak postawienie pewnej tezy, której nie udokumentowano, ale
            przesłanki świadcza o zaistniałych czynnikach, które świadczą o istnieniu tego,
            co staramy się określić słowami, w drodze dlaszego dokumentowania przed
            zbieraniem dowodów.
            ad3-jeżeli czepiasz się mnie personalnie, co jest dla ciebie wytycznym
            budowania kontaktu punktem zaczepienia i przewodnim motto, to powiem, że moje
            rozczarowanie jest większe niż luki w Twojej niewidzy, o której nawet nie
            wiesz, że próbujesz się do niej przekonać, do braku wiedzy i posiadania
            niewiedzy i potrzeby zapełnienia jej lukami.
            ad4.na pewno nie w Twoim miejscu pracy o którym wiesez tyle ile ci inni mówia.
            ad5.ad czyli odpowiedź dotycząca odpowiedzi piątej możesz sobie wsadzić.
            • tygrysio_misio Re: Modele związku. 17.03.07, 15:04
              o ja juz znam Twoj problem

              nie martw sie.to, ze nie potrafisz sie z nikim dogadac to nie znaczy,ze nie
              mozesz prowadzic zycia towarzystkiego;] Moze sprobuj juz nic nie mowic <hahaha>

              buzka...nie pien sie tak..i tak nikt Cie na forum za takie brednie jakie tu
              wypisujesz nie polubi
              • kinekkinek Re: Modele związku. 17.03.07, 23:05
                Dokładnie to. Jestes taki dokładny, że aż mnie ciarki od stóp do głów
                przechodzą. Złotogłów? Może.
                • tygrysio_misio Re: Modele związku. 17.03.07, 23:15
                  jak glupim trzeba byc zeby nie zorientowac sie,ze nie jestem
                  samcem...tymbardziej,ze juz wyzej Ci to napisalam
                  • kinekkinek Re: Modele związku. 22.03.07, 14:03
                    wybacz, tu jak w kurniku- nie wiadomo czyja noga, zanim się na nia nie
                    nadeopnia... to znaczy, w jaki but obuta.
    • kinekkinek Re: Modele związku. 17.03.07, 13:40
      chanel- polegam na tym co widzę.
      Tygrysiu-misio-wpisałes dwa posty. Zdecyduje sie na jeden, a zwałszcza na to co
      rzeczywisćie chcesz przekażac. Bo chyba nie ilośc dwóch postów wątku? Tylko nie
      pisz mi -a ska wiesz, bo jeszcze nie przeczytam ani jednego, a obawiam się, że
      przecyztanie ich wniosłoby wiele do przeczytanych postów jak i do Twojej
      twórczosci.
      Myyks- nie adekwatnie. Nie ruszam się poza granice przyjętej harmoni jakim jest
      mienie stanika- ty natomiast dochodzisz do granciy w którym stanik spoczywa na
      głowie faceta.
      • eeela Re: Modele związku. 17.03.07, 14:14
        Kinekkinek - przydalby ci sie jakis kurs zrozumialego wyraznia sie na pismie.
        • kinekkinek Re: Modele związku. 17.03.07, 14:49
          wróblem przylatuje a bykiem wraca.
          • poprioniony Re: Modele związku. 18.03.07, 01:35
            No wreszcie zwiezle, choc nadal bez sensu.
            • kinekkinek Re: Modele związku. 22.03.07, 14:04
              żeby nadać sobie takiego nicka, albo zalogować takim na portalu, to trzeba mieć
              jednak cos z tego nicka. Nie wiem jak ci to powiedzieć, ale tobie to się akurat
              udało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka