Dodaj do ulubionych

a mężczyzni, maja jakies zdanie w sprawie aborcji?

27.03.07, 10:07

Obserwuj wątek
    • bogo2 Re: a mężczyzni, maja jakies zdanie w sprawie abo 27.03.07, 10:48
      maja.... co chesz uslyszec...?

      helga1970 napisała:

      >
      • djo4 Re: a mężczyzni, maja jakies zdanie w sprawie abo 27.03.07, 10:57
        ja jestem za rozwiazaniami jakie sa obecie w polskim ustawodastwie.
        Uwazam aborcje za folgoawanie wlasnemu egoizmowi, od momentu poczecia mamy do
        czynienia z zywa istota.
        Antykoncepcja jest powszechnie dostepna, wiec nie widze powodu aby aborcja na
        zawolanie byla potrzebna.
        Oczekuje na krytyke:)
        • izabellaz1 Re: a mężczyzni, maja jakies zdanie w sprawie abo 27.03.07, 11:12
          djo4 napisał:

          > ja jestem za rozwiazaniami jakie sa obecie w polskim ustawodastwie.
          > Uwazam aborcje za folgoawanie wlasnemu egoizmowi, od momentu poczecia mamy do
          > czynienia z zywa istota.
          > Antykoncepcja jest powszechnie dostepna, wiec nie widze powodu aby aborcja na
          > zawolanie byla potrzebna.
          > Oczekuje na krytyke:)

          Krytyki nie będzie. Przynajmniej z mojej strony:)
          Uważam, że myśleć powinno się PRZED a nie PO fakcie (czyt. zajście w ciążę). A
          nie aborcję stosować jako środek antykoncepcyjny.
          Ustawa w obecnym brzmieniu, moim zdaniem, jest wystarszczająca.
          • izabellaz1 errata: wystarczająca* ;) 27.03.07, 11:13

          • menk.a Re: zatem jesli myślenie PRZED było niedostateczne 27.03.07, 12:00
            i zakończyło się zapłodnieniem, to donoszenie ciąży i urodzenie traktować
            należy jako KARĘ?
            • zielonooka_bez_tyja Re: zatem jesli myślenie PRZED było niedostateczn 27.03.07, 16:24
              Nie:) Jako naturalną konsekwencję?
        • 81mermaid ty michal sie nie wypowiadaj bo nie masz pojecia;p 27.03.07, 11:19
          nie ma zadnych srodkow antykoncepcyjnych pewnych na 100% ciekawe czy ty
          izabello i ty michale mielibyscie takie same zdanie jakby aborcja dotyczyla was
          wiec nie wiecie o czym piszecie pozdrawiam :D
          • silic Re: ty michal sie nie wypowiadaj bo nie masz poje 27.03.07, 11:32
            >ciekawe czy ty izabello i ty michale mielibyscie takie same zdanie jakby
            aborcja >dotyczyla was wiec nie wiecie o czym piszecie pozdrawiam :D

            Więc napisz to czego niby nie wiedzą.
            Kształt obecnej ustawy jest jak najbardziej ok.
            Można by sie ewentualnie zastanowić nad dopuszczeniem przerywania ciąży w bardzo
            wczesnej fazie, ale to może.
            • 81mermaid Re: ty michal sie nie wypowiadaj bo nie masz poje 27.03.07, 11:53
              Prosze bardzo :D .Po to sie stosuje srodki antykoncepcyjne by nie zajsc w ciaze
              a jezeli nawet one zawioda to uwazam ze tylko kobieta ktorej to cialo dotyczy
              ma prawo decydowac-nikt nie ma prawa za nia tego zrobic co niestety jest na
              pozadku dziennym w tym"kraju".Nie popieram zabijania ludzi(aborcja tym jest i
              nie jestem hipokrytka by tego nie wiedziec i sie do tego nie przyznac) ale to
              kobieta ktorej to dotyczy ma prawo decydowac tylko a pozniej poniesc
              konsekwencje swojego czynu jakie by one nie byly.Nie mozna oceniac wszystkich
              jedna miara i wogole oceniac od tego sa inne stworzenia :).Przeciez powszechnie
              wiadomo ustawa ktora dzis obowiazuje stwarza idealna sytuacje dla podziemia
              aborcyjnego a ja uwazam ze prawo decydowania ma kobieta za siebie sama a
              nielegalnosc aborcji a co za tym idzie nielegalne i horreldalnie drogie zabiegi
              usuwania ciazy jej to uniemozliwiaja.Mysle takze ze ludzie tutaj nie sa w
              stanie dojrzec jeszcze do jako takiej formy kapitalizmu(nadal przeciez istnieje
              socjalizm w naszej ojczyznie-wieeeeele ludzi z mojego otoczenia to
              przyznaje).Przez to nie umia podejmowac madrych i dalekowzrocznych decyzji ale
              coz moze za jakis czas bedziemy bardziej swiatlym i tolerancyjnym bardziej
              panstwem jak moherowe pokolenie wymze a ludzie beda widzieli cos wiecej niz
              czubek wlasnego nosa,pozdrawiam :)
            • zielonooka_bez_tyja Re: ty michal sie nie wypowiadaj bo nie masz poje 27.03.07, 13:21
              Niebezpiecznie zyskujesz w moich oczach... jalo Człowiek, żeby nie było;)
              • silic Re: ty michal sie nie wypowiadaj bo nie masz poje 27.03.07, 16:07
                > Niebezpiecznie zyskujesz w moich oczach.

                Coś jak jednostka funduszu ? :)

                Nie przejmuj się, to przejdzie.
                • zielonooka_bez_tyja Re: ty michal sie nie wypowiadaj bo nie masz poje 27.03.07, 16:13
                  Z tym, że "lubię Cię i nie lubię tożsamo" lubi przechodzić... w "kocham i
                  nienawidzę";)) A to zdecydowanie zbyt wysokie... oprocentowanie;)
          • izabellaz1 Re: ty michal sie nie wypowiadaj bo nie masz poje 27.03.07, 11:50
            81mermaid napisała:

            > nie ma zadnych srodkow antykoncepcyjnych pewnych na 100% ciekawe czy ty
            > izabello i ty michale mielibyscie takie same zdanie jakby aborcja dotyczyla was
            >
            > wiec nie wiecie o czym piszecie pozdrawiam :D

            hmmmm doprawdy nie wiem czego nie wiem. Na antykoncepcji znam się na tyle, że
            wiedziałam kiedy chcę zajść w ciążę i zaszłam kiedy chciałam. Teraz nie chcę i
            też wiem co mam robić.
            Może dobrze byłoby zainwestować w edukację młodzieży w szkołach. Gdyby młodzi
            ludzie naprawdę znali się na antykoncepcji oraz znali fizjologię własnego ciała
            nie byłoby tylu idiotycznych wątków na Forum Kobieta na przykład.
            • menk.a Re: ty michal sie nie wypowiadaj bo nie masz poje 27.03.07, 12:12
              Stan wiedzy jt na opłakanym poziomie. Stąd idiotyczne wątpliwości i wątki.

              Co do aborcji.
              Obowiazująca ustawa jt jedna z najbardziej restrykcyjnych w Europie.
              Nawet jeśli z urzędu przysługuje kobiecie prawo (podkreślam: prawo, nie
              obowiązek jak próbują to wmówić środowiska pokroju LPR) do usunięcia ciąży, to
              lekarze zazwyczaj powołują się na klauzulę sumienia, pozwalającą im odmówić
              wykonania zabiegu (podczas gdy podziemie aborcyjne kwitnie i jakoś sumienie
              wtedy pozwala usunąć zdrową ciążę nawet w 8 miesiacu ciąży).
              Tak jak to miało miejsce w przypadku Alicji Tysiąc, która została zmuszona do
              urodzenia 3 dziecka (miała 2 małych, kilkuletnich dzieci), mimo zagrożenia
              utraty wzroku. Urodziła i ... straciła niemal całkowicie wzrok. Za odmowę
              wykonania zabiego PL została skazana przez Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu
              za złamanie prawa do prywatności. Państwo zostało ukarane śmieszna grzywna...
              25.000 euro.

              Dałąbym kobietom prawo do usunięcia ciąży do jakiegoś momentu. Np. do 9
              tygodnia. Dlaczego akurat 9? Bo jt to moment krytyczny i właśnie wtedy dochodzi
              do największej liczby poronień.
              Aborcja to nic przyjemnego i zawsze wiąże się z jakąś traumą. Nie sadzę, by
              kobiety z radością biegały na zabiegi. Ale powinny mieć prawo do podjęcia
              samodzielnej decyzji. Mają własny rozum i sumienie. Każdy sam ponosi
              konsekwencje decyzji. Więc i decyzje powinien podejmować samodzielnie.
              • izabellaz1 Re: ty michal sie nie wypowiadaj bo nie masz poje 27.03.07, 12:24
                I z tym co wyżej napisałaś zgadzam się.
                Tylko żeby "zdjagnozować" ciążę dostatecznie wcześnie również własny organizm
                trzeba znać. Często czytuję o kobietach, które "zorientowały" się, że są w ciąży
                pod koniec drugiego czy trzeciego miesiąca. Nie wspominam już nawet o tych,
                które czują ruchy dziecka w piątym, idą do lekarza bo "coś je boli" i okazuje
                się, że będą miały dziecko. Trudno więc tym mniej zorientowanym "kapnąć" się, że
                są w ciąży przed 9 tygodniem.
                Mam w ogóle wrażenie, że gdyby edukacja seksualna w tym kraju była na wyższym
                poziomie i poprawiła sie świadomość młodzieży to i nie byłaby tak potrzebna
                zmiana ustawy o aborcji.

                Powinno się natomiast zainteresować tym o czym pisałaś czyli o przestrzeganiu
                przez lekarzy przepisów obecnej ustawy i to im dobrać się do tyłków żeby nie
                odmawiali zabiegu (czyt. czekali na łapówę) kobietom, które mają do tego PRAWO.
                • hypatia69 Re: ty michal sie nie wypowiadaj bo nie masz poje 27.03.07, 15:08
                  J tu sobie pozwolę wtrącić. U nas mozliwość usunięcia wadkiwego (tak to
                  nazwijmy) genetycznie zarodka, a potem płodu jest legalna do 12 tygodnia. Do
                  tego momentu też następują wszelkie poronienia fizjologiczne (nazwa idiotyczna,
                  ale prawdziwa). Zdiagnozowanie zespołu Downa (przezierność) można wykonać
                  najwcześniej w 14 tgodniu, czyli po herbacie. Badania inwazyjne zwykle do ok.
                  10 tygodnia, ale kto, nie mając extra podstaw, zdecyduje się na biopsję czy
                  amniopunkcję, która zagraża poronieniem? Nastepuje sytuacja: zaryzykować
                  poronienie zdrowego zarodka czy urodzenie niepełnosprawnego dziecka?
                  W Niemczech aborcja jest dozwolona do 20 tygodnia. Jest to zdecydowanie
                  logiczniejsze. A przymusu usunięcia przecież nie ma.
                  • ishtarr Re: ty michal sie nie wypowiadaj bo nie masz poje 27.03.07, 23:38
                    Chcialabym dodac, ze wiekszosc nieprawidlowych ciaz ulega samoistnej aborcji,
                    czyli poronieniu.
                    Dzieci z zespolem Dawna, ktore sie rodza stanowia tylko ok 20-30% ciaz
                    obciazonych ta wada rozwojowa- reszta jest zbyt nieprawidlowa i organizm sam je
                    usuwa jako niezdolne do dalszego rozwoju
            • grzeslaw1wielki ja jestem za aborcja 27.03.07, 12:18
              Myślę że ta ustawa jest łamaniem praw człowieka albo początkiem tego.
              Popatrzcie na ustawy jakie w ostatnich dniach weszły i zastanówcie się jakie
              wejdą niedługo albo sobie to wyobraźcie.

              Zakaz aborcji, dobra, jesteśmy nie jednym państwem co to ma. W Holandii
              aborcja jest legalna ale liczba kobiet które to robią jest niewielka ponieważ
              jest dobra edukacja społeczeństwa darmowe środki anty. W Polsce nie ma edukacji
              takiej bo kasa idzie na jakieś zas..ane kościoły czy bazyliki, a środki anty są
              okropnie drogie.

              A co z dziećmi z gwałtu, myślicie że ile matek na takie dziecko może patrzeć
              codziennie i przypominać sobie to co musiała przeżyć. Znam takiego chłopaka ma
              teraz z 17 lat, jest dzieckiem gwałciciela, jego matka nie mogła usunąć ciaży i
              całe te 17 lat na tym bogu ducha winnym dzieckiem się pastwiła tak jak by ono
              to jej zrobiło. Znam też parę rodzin których potomstwo ma zespół Dawna i żyją w
              strasznej biedzie z powodu choroby dziecka, ale co mają zrobić, żyją i
              pozwalają żyć i co to za życie. Ci co nigdy biedy nie zaznali niech zamilkną!!!

              Dokończę o ustawach. Teraz wprowadzili ustawę o "zakazie pornograf" jak
              myślicie, ile potrwa żeby wprowadzić zakaz sprzedaży środków anty? Bardzo
              szybko, ja daję góra rok czasu, i wtedy się zdziwicie jak kalędarzyk nie
              zadziała. Bo pornografia to także rysunki w podręcznikach dla uczniów o budowie
              narządów rodnych oraz w pewnym sensie przysposobienie do życie w rodzinie. Ten
              przedmiot mohery z rządu tez usuną. Dlaczego?? Żebyście mnożyli się jak króliki
              i byli ich głupim biednym elektoratem.
              • menk.a Re: ja jestem za aborcja 27.03.07, 12:27
                Wielu przeciwników prawa do aborcji , tych zajadłych i zacietrzewionych,
                wysłałąbym na miesieczny wolontariat do szpitala , na onkologię, kardiologie,
                urologię, na chirurgię, ... gdzie 4-miesięczne niemowlaki przechodzą 8
                operację, cierpią i one i ich rodziny, które nie mają pieniędzy na leczenie i
                życie...
                • izabellaz1 Re: ja jestem za aborcja 27.03.07, 12:32
                  menk.a napisała:

                  > Wielu przeciwników prawa do aborcji , tych zajadłych i zacietrzewionych,
                  > wysłałąbym na miesieczny wolontariat do szpitala , na onkologię, kardiologie,
                  > urologię, na chirurgię, ... gdzie 4-miesięczne niemowlaki przechodzą 8
                  > operację, cierpią i one i ich rodziny, które nie mają pieniędzy na leczenie i
                  > życie...

                  Przypuszczam, że armii Rydzyka nawet ten widok nie przekonałby do zmiany zdania.
                  • menk.a Re: ja jestem za aborcja 27.03.07, 12:44
                    Moja koleżanka ma syna, 5-letniego. Dziecko urodziło się z 1 nerką. Nie zliczę
                    operacji, ile to dziecko przeszło. Co chwilę łapie jakąś infekcję, bakterię
                    układu moczowego i ląduje w szpitalu. Kilogramy antybiotyków. Ja w życiu nie
                    zjadłam 1/10 tego co on. Grozi mu założenie stomii. Właściwie w PL to dziecko
                    nie ma szans na jakieś wyleczenie. Oczekuje na przeszczepienie 2 nerki.
                    Koleżanka nie mogła się doprosić skkierowania na badania prenatalne. Lekarz
                    powiedział: Pewnie chcesz usunąć!
                    • izabellaz1 Re: ja jestem za aborcja 27.03.07, 12:49
                      menk.a napisała:

                      > Moja koleżanka ma syna, 5-letniego. Dziecko urodziło się z 1 nerką. Nie zliczę
                      > operacji, ile to dziecko przeszło. Co chwilę łapie jakąś infekcję, bakterię
                      > układu moczowego i ląduje w szpitalu. Kilogramy antybiotyków. Ja w życiu nie
                      > zjadłam 1/10 tego co on. Grozi mu założenie stomii. Właściwie w PL to dziecko
                      > nie ma szans na jakieś wyleczenie. Oczekuje na przeszczepienie 2 nerki.
                      > Koleżanka nie mogła się doprosić skkierowania na badania prenatalne. Lekarz
                      > powiedział: Pewnie chcesz usunąć!

                      Przykro mi bardzo:(
                      Ja właśnie o tym mówię. Nie jestem za całkowitym zakazem abrcji. To moja decyzja
                      i nikt nie powienien mi zaglądać do macicy. Uważam tylko, że obecna ustawa jest
                      wystarczająca tylko powinni się zainteresować tym rządzący żeby była należycie
                      przestrzegana i kobieta, która ma PRAWO do usunięcia ciąży mogła to zrobić w
                      świetle obowiązujących przepisów prawnych.
              • izabellaz1 Re: ja jestem za aborcja 27.03.07, 12:30
                grzeslaw1wielki napisał:

                > W Holandii aborcja jest legalna ale liczba kobiet które to robią jest
                niewielka ponieważ jest dobra edukacja społeczeństwa

                I tu się zgadzam.

                > A co z dziećmi z gwałtu, myślicie że ile matek na takie dziecko może patrzeć
                > codziennie i przypominać sobie to co musiała przeżyć. Znam takiego chłopaka ma
                > teraz z 17 lat, jest dzieckiem gwałciciela, jego matka nie mogła usunąć ciaży
                i całe te 17 lat na tym bogu ducha winnym dzieckiem się pastwiła tak jak by ono
                > to jej zrobiło. Znam też parę rodzin których potomstwo ma zespół Dawna i żyją
                w strasznej biedzie z powodu choroby dziecka, ale co mają zrobić, żyją i
                pozwalają żyć i co to za życie. Ci co nigdy biedy nie zaznali niech zamilkną!!!

                "jeśli zachodzi potwierdzone przez prokuratora podejrzenie, że ciąża powstała w
                wyniku czynu zabronionego. Przerwanie ciąży jest w takiej sytuacji dopuszczalne,
                jeśli od początku ciąży upłynęło nie więcej niż 12 tygodni. Zaistnienie
                okoliczności uprawniających do przerwania ciąży stwierdza prokurator. Przerwanie
                ciąży może być w takim wypadku wykonane również w gabinecie prywatnym."

                ...i dalej...

                # jeśli ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, stwierdzone
                przez lekarza innego niż ten, który dokonuje przerwania ciąży. Przerwania ciąży
                dokonuje lekarz w szpitalu.
                # jeśli badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże
                prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo
                nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (stwierdzone przez lekarza innego
                niż ten, który dokonuje przerwania ciąży). Przerwania ciąży dokonuje lekarz w
                szpitalu."

                Obecna ustawa nie jest zła. Problem w tym żeby zebrała się grupa osób, która
                wyegzekwuje od tych, którzy unikają postepowania w jej myśl bo na przykład
                oczekują łapówek i w razie braku podporządkowania nakładała sankcje.
                • grzeslaw1wielki Re: ja jestem za aborcja 27.03.07, 12:51
                  izobello1 wszystko ładnie i pięknie z tym co piszesz. Wiesz ile czasu trwa w
                  prokuraturze wydanie zezwolenia na aborcje?? Około 12 tygodni, coś powiesz na
                  to. Nie wymyślam, wiem to nie z własnego doświadczenia ale wiem.

                  A co do lekarzy i usunięcie ciąży chorej. Lekarze nie podejmują się takiej
                  sprawy bo psują sobie opinie, liczą na łapówki, maja własne nielegalne
                  podziemie aborcyjne, nie chce im się bawić w tą cała papierkową robotę która
                  musza zrobić by taka ciąże usunąć. jeszcze milion innych powodów, które są za
                  tym żeby tego chorego płodu nie usunąć!!! A za to, że płodu nie usuną nic im
                  nikt nie zrobi, to po co maja się męczyć jak i oni też po urodzeniu na to
                  dziecko płacić nie będą.
                  • izabellaz1 Re: ja jestem za aborcja 27.03.07, 13:06
                    grzeslaw1wielki napisał:

                    > izobello1 wszystko ładnie i pięknie z tym co piszesz. Wiesz ile czasu trwa w
                    > prokuraturze wydanie zezwolenia na aborcje?? Około 12 tygodni, coś powiesz na
                    > to. Nie wymyślam, wiem to nie z własnego doświadczenia ale wiem.
                    >
                    > A co do lekarzy i usunięcie ciąży chorej. Lekarze nie podejmują się takiej
                    > sprawy bo psują sobie opinie, liczą na łapówki, maja własne nielegalne
                    > podziemie aborcyjne, nie chce im się bawić w tą cała papierkową robotę która
                    > musza zrobić by taka ciąże usunąć. jeszcze milion innych powodów, które są za
                    > tym żeby tego chorego płodu nie usunąć!!! A za to, że płodu nie usuną nic im
                    > nikt nie zrobi, to po co maja się męczyć jak i oni też po urodzeniu na to
                    > dziecko płacić nie będą.

                    Zgadzam sie z Toba dlatego piszę, że najpierw to tym bucom należałoby się dobrać
                    do tyłków i pokazać gdzie ich miejsce i jakie zadania i obowiązki.
              • zielonooka_bez_tyja Jestem za całkowitą wolnością wyboru, o ile... 27.03.07, 13:29
                Nazwiemy rzeczy po imieniu:
                Jeśli Ktoś chce świadomie zamordować życie, które się rozwija pod Jego sercem,
                odkurzając macicę - Jego sprawa, fakt. Tylko niech nie walczy usilnie o to,
                żeby odczłowieczyć zarodek odgórnie po to, by Jego (Jej w tym przypadku,
                oczywiście) sumienie na tym nie traciło, bo... 'przecież to tylko zlepek
                komórek, który usunęłam'. To tyle.
                Kilka dni temu udowodniłam Jednej takiej w dyskusji, że tak naprawdę Ona nie
                chce wolności wyboru. W chwili, gdy sobie uświadomiła, ze Jej go daję -
                wszystkim, co usiłowała przeforsować było właśnie uznanie rozwijającego się
                życia za NIEczłowieka - sama wolnośc wyboru przestała Ją interesować.
                • brak.polskich.liter Re: Jestem za całkowitą wolnością wyboru, o ile.. 27.03.07, 16:59
                  zielonooka_bez_tyja napisała:

                  > Jeśli Ktoś chce świadomie zamordować życie, które się rozwija pod Jego
                  > odkurzając macicę - Jego sprawa, fakt. Tylko niech nie walczy usilnie o to,
                  > żeby odczłowieczyć zarodek odgórnie po to, by Jego (Jej w tym przypadku,
                  > oczywiście) sumienie na tym nie traciło, bo... 'przecież to tylko zlepek
                  > komórek, który usunęłam'. To tyle.

                  Pitolisz. Nikt chyba nie walczy o odczlowieczenie zarodka (oksymoron), tylko o
                  mozliwosc wyboru. Poniewaz aborcja nie jest obowiazkowa nawet w sytuacjach,
                  ekhm, ekstremalnych, tj. gdy np. ciaza jest wynikiem gwaltu albo zagraza zyciu
                  matki, oczekuje, ze donoszenie ciazy rowniez nie bedzie obowiazkowe. Jesli
                  katoliczka uwaza, ze zarodek to dziecko i aborcja = morderstwo, to jej sprawa,
                  jako ateistka mam etyke katolicka gleboko w zadzie.

                  Gwoli scislosci: spalas, zdaje sie, na lekcjach biologii :P. Pod sercem jest
                  pluco, macica jest sporo nizej.
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Jestem za całkowitą wolnością wyboru, o ile.. 27.03.07, 17:03
                    Skup się: daję możliwość wyboru i uważam, ze Rządowi, Państwu, Sąsiadowi... nic
                    do tego.
                    Powyższe podtrzymuję:)
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Jestem za całkowitą wolnością wyboru, o ile.. 27.03.07, 17:04
                    aha. p.s. czarne kiecki też mam głęboko gdzieś - obwołały się Bogami na Ziemi i
                    usiłują rządzić. Nie stąd wynika mój pogląd. Sumienie jest częścią Człowieka,
                    nie Jego religijności,bądź jej braku:)
    • myyks Re: a mężczyzni, maja jakies zdanie w sprawie abo 27.03.07, 13:19
      Mają... i nie tylko.

      Nie znosze jak banda oszołomów narzuca swój światopogląd innym osobom.
    • grey_wolf Re: a mężczyzni, maja jakies zdanie w sprawie abo 27.03.07, 13:43
      gdybym był kobietą, prawdopodobnie nie zdecydowałbym się na aborcję. Będąc
      facetem, nie sądzę żebym mógł do niej namawiać kobietę.
      Jednak uważam, że obowiązująca ustawa jest zdecydowanie ZBYT RESTRYKCYJNA! Nie
      wszyscy są tacy jak ja. Poza tym jest wiele bardzo trudnych sytuacji życiowych,
      w których aborcja jest potrzebna.
      Przede wszystkim jestem zdecydowanym przeciwnikiem ingerowania państwa w moje
      sprawy. Nie zgadzam się, żeby jakieś matoły z LPR, czy inne Pisuary decydowały o
      moim sumieniu.
      Uważam, że każda kobieta powinna mieć prawo do aborcji, oczywiście powinno to
      być powiązane z rozmową z psychologiem o wszystkich za i przeciw.
      Uważam, że traktowanie ustawowo 3 czy 12 tygodniowego płodu jako człowieka i
      nadawanie mu praw człowieka jest nadużyciem. W trzecim tygodniu to nawet nie
      jest jeszcze płód tylko zygota - zlepek kilkuset, czy kilku tysięcy komórek.
      Określenie czy to człowiek, czy nie człowiek, powinno być pozostawione rodzicom
      i ich sumieniu. Ja mam dość radykalne poglądy w tej kwestii, a jednak gdy mój
      Syn był jeszcze zygotą był dla mnie już Dzieckiem, ale On był wyczekiwany i
      kochany od samego początku. To robi zdecydowaną różnicę.

      Poza tym efekt zaostrzania przepisów aborcyjnych będzie taki, że kobiety które
      nie mają kasy będą rodziły nie chciane dzieci i albo podrzucały do szpitali,
      albo na śmietnik. W najlepszym wypadku takie dziecko wyląduje w domu dziecka, a
      chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że nie wiele jest gorszych miejsc.
      Natomiast kobiety, które będzie na to stać, albo pójdą do lekarza z ogłoszenia
      ("usługi ginekologiczne od A do Z") jakich pełno w każdej gazecie, albo będą
      wyjeżdżać na zabieg za granicę. Teraz już tak się dzieje, ale skala zjawiska
      może się tylko zwiększyć.
      Dodatkowym problemem jest to, że kobiety usuwające ciąże są bez opieki
      psychologicznej, dodatkowo obciążone nielegalnością, a przede wszystkim
      niepewnymi warunkami sanitarnymi. Lepiej dla nich byłoby pójść do legalnego
      lekarza i dokonać zabiegu w przyzwoitych warunkach, niż nie wiadomo jak, nie
      wiadomo gdzie. Są nawet takie, które wyjeżdżają do Kaliningradu, czy Mińska, a w
      tamtejszych gabinetach ja bym się bał leczyć nawet katar.
      Oczywiście, że należałoby zacząć od edukacji seksualnej z prawdziwego zdarzenia,
      obniżenia cen i zwiększenia dostępności środków antykoncepcyjnych, ale w tym
      chorym kraju przecież to grzech i morderstwo. Lepiej zakazać "zabijania" a w
      zamian rozbudowywać domy dziecka i skazywać "ocalonych" na gehennę.

      Jednym słowem przepisy aborcyjne powinny być łagodniejsze, jednocześnie powinno
      być wychowanie seksualne w szkołach (obowiązkowe, najlepiej zamiast religii) i
      zwiększona dostępność środków antykoncepcyjnych. Wtedy podobnie jak w Holandii
      zabiegów byłoby mniej. Trzeba ginekologów wziąć za pysk i dopilnować, żeby swoje
      poglądy zostawiali przed gabinetem (żeby nie było takich sytuacji, że lekarz nie
      wypisze recepty na pigułki bo to grzech i nie zgodne z jego sumieniem, tacy
      powinni po prostu tracić prawo do wykonywania zawodu).
      • zielonooka_bez_tyja Re: a mężczyzni, maja jakies zdanie w sprawie abo 27.03.07, 14:12
        > Ja mam dość radykalne poglądy w tej kwestii, a jednak gdy mój
        > Syn był jeszcze zygotą był dla mnie już Dzieckiem, ale On był wyczekiwany i
        > kochany od samego początku. To robi zdecydowaną różnicę.
        >

        Hm... tu widzę rozdźwięk, aż boli...
        Wyczekiwane Dziecko jest Człowiekim od początku, a niewyczekiwane... nie ma
        tego prawa w Twoich oczach? To więcej, niż subiektywizm...

        Co do prawa wyboru, jak wyżej: moim zdaniem powinno być dane tym, których
        sytuacja dotyczy bezpośrednio. Niemniej - mam jedno "ale"... o którym też
        wyżej:)

        p.s. dzięki:)
        • grey_wolf Re: a mężczyzni, maja jakies zdanie w sprawie abo 27.03.07, 14:40
          Nie zasmucaj mnie, napisałem:

          Uważam, że traktowanie ustawowo 3 czy 12 tygodniowego płodu jako człowieka i
          nadawanie mu praw człowieka jest nadużyciem. W trzecim tygodniu to nawet nie
          jest jeszcze płód tylko zygota - zlepek kilkuset, czy kilku tysięcy komórek.

          podkreślam, nazywanie USTAWOWO zygoty człowiekiem jest nadużyciem

          Określenie czy to człowiek, czy nie człowiek, powinno być pozostawione rodzicom
          i ich sumieniu. Ja mam dość radykalne poglądy w tej kwestii, a jednak gdy mój
          Syn był jeszcze zygotą był dla mnie już Dzieckiem, ale On był wyczekiwany i
          kochany od samego początku. To robi zdecydowaną różnicę.

          to nie rozdźwięk, postuluję pozostawienie stosunku do ciąży i płodu/dziecka
          rodzicom, my się cieszyliśmy, inni nie muszą. Tak samo jak ja nie muszę
          przyznawać praw człowieczych płodom innych/obcych ludzi bo ani to nie moja
          sprawa, ani mnie to nie specjalnie obchodzi.

          > Co do prawa wyboru, jak wyżej: moim zdaniem powinno być dane tym, których
          > sytuacja dotyczy bezpośrednio. Niemniej - mam jedno "ale"... o którym też
          > wyżej:)

          a ja uważam, że "sytuacja" dotyczy bezpośrednio i Ciebie i mnie, każdego, więc
          każdy powinien mieć prawo wyboru.

          Wbrew Pisuarom i Rydzykom wierzę w to, że kiedy każdy będzie miał prawo wyboru,
          nie ustawią się dzikie tłumy pod gabinetami. Tylko tym socjopatom wydaje się,
          że jak bedzie prawo, to kobiety masowo będą usuwały ciąże i naród wyginie.

          Nie jestem za aborcją, tylko za prawem do niej.

          > p.s. dzięki:)

          nie dziękuj, wiedz że na tyle, na ile to możliwe, rozumiem Cię :)
          • zielonooka_bez_tyja Re: a mężczyzni, maja jakies zdanie w sprawie abo 27.03.07, 14:45
            Ustawowo... czyli "w punkcie" się zgadzamy. Bo, jeśli dołożysz moje zdanie -
            chodzi mi o to samo.
            Zauważyłam, że wiele Kobiet chce właśnie tego ustawowego "przyklepania" faktu,
            który w sumieniu jest zdefiniowany nie do końca. A, jeśli będzie odgórnie
            podyktowany, rozgrzeszać się wobec siebie nie trzeba - proste.

            Sorry za niezrozumienie... nie mam dziśnajlepszej formy:/

            co do p.s. Dziękowałam za uszanowanie prośby o nieocenianie:) W końcu... możesz
            sobie tylko wyobrażać, co czuję i czym się kieruję.
            • grey_wolf Re: a mężczyzni, maja jakies zdanie w sprawie abo 27.03.07, 15:03
              > Sorry za niezrozumienie... nie mam dziśnajlepszej formy:/

              wspaniałomyślnie wybaczam :P

              > co do p.s. Dziękowałam za uszanowanie prośby o nieocenianie:)

              Wiem :)

              W końcu... możesz
              >
              > sobie tylko wyobrażać, co czuję i czym się kieruję.

              mogę troszkę więcej niż tylko wyobrażać sobie,ale to nie ma żadnego znaczenia :)
    • gianni_vonsacze Re: a mężczyzni, maja jakies zdanie w sprawie abo 27.03.07, 14:55
      ja jestem za aborcją.
    • markus.kembi Re: a mężczyzni, maja jakies zdanie w sprawie abo 27.03.07, 19:44
      Ja jestem przeciwnikiem przerywania ciąży z przyczyn społecznych i uważam że
      trzeba edukować i uświadamiać, odradzać takie rozwiązanie, ale jednocześnie
      jestem za tym, żeby wybór czy urodzić dziecko czy nie należał do kobiety, która
      miała takiego pecha że w ciążę zaszła, a nie żeby decydował za nią poseł Bosak,
      Wierzejski, Gosiewski czy inny obcy człowiek. Nawet jeśli któryś z tych p-osłów
      jest ojcem tego dziecka, bo ojciec też powinien mieć jakiś wpływ na decyzję
      matki, ale to ona powinna zdecydować - chociaż jak patrzę na tych panów, których
      nazwiska wymieniłem, to nie wydaje mi się, żeby jakakolwiek pani chciała mieć z
      nimi dziecko.
      • asiunia311 Re: a mężczyzni, maja jakies zdanie w sprawie abo 27.03.07, 19:57
        Jestem za prawem do aborcji, nie za aborcją - to zasadnicza różnica. Aborcja
        jest zawsze dramatycznym wyborem i nie wierzę, by jakakolwiek kobieta podjęła
        taką decyzję ot, tak sobie. Obecne ustawodawstwo jest najbardziej restrykcyjne
        w Europie ( obok Irlandii i Malty ), w dodatku, jak pokazuje smutny przykład
        Pani Tysiąc, często owe prawa nie są respektowane przez lekarzy. Jeśli
        demagogom z LPRu i PiSu uda się wpisać odpowiednią modyfikację do art.38
        Konstytucji, wówczas będzie droga otwarta do uznania przez TK obecnej ustawy
        antyaborcyjnej za niezgodną z Konstytucją. Kobieta, obywatel piątej kategorii,
        będzie zdegradowana do roli efektywnej demograficznie macicy.
        Aborcja to rzecz sumienia każdego człowieka i jestem przeciwna, by grupa osób
        jednego wyznania narzucała legislacyjnie swe przekonania choćby i mniejszości
        ludzi. Miarą demokracji jest fakt, jak traktowane są mniejszości w danym kraju.
        W tym chorym kraju nie mają za dużo do gadania.
        Ktoś już wcześniej podjął wątek edukacji seksualnej - obecnie w Polsce stoi ona
        na żenującym poziomie. I dalej tak będzie, skoro w PUBLICZNYCH szkołach będą
        przekazywane uczniom tylko teorie akceptowane przez Watykan.


    • koni42 Re: a mężczyzni, maja jakies zdanie w sprawie abo 28.03.07, 11:37
      Ja kobieta wypowiem się:
      1) więcej edukacji seksualnej w szkołach
      2) dotowanie środków antykoncepcyjnych
      Jeżeli dajmy na to w maleńkiej mieścinie będą odbywały się lekcje (nawet organizowane przez
      farmaceutycznego sponsora) a potem dziewczyna otrzyma receptę na tabletki za 10-15 zł. jak
      myślicie, czy usuwanie ciąży będzie nadal tak częstym zjawiskiem? Bo jest częste, ale w
      podziemiu. Problem polega na niedostępności środków, na niewiedzy. Zawsze zdania typu: <<
      nie zabezpieczali się, przecież to takie proste>> wypowiadają ludzie bardziej wykształceni i z
      większą samo świadomością. Prawda jest okrutna: 15 latki, dyskoteka w sasiedniej wsi, dopiero
      co poznany chłopak etc. Oczywiście są odstępstwa, ale przede wszystkim zajmijmy się
      państwowo dwoma <moimi>> punktami. Państwo sie tym ne zajmi, bo jest zbyt BOGOBOJNE.
      Seks, rozmowa o nim, przyzwolenie na <<legalność>> seksu poza małżeńskiego nie wchodzi w
      rachubę...no i wracamy do punktu wyjścia.
      • menk.a Re: a mężczyzni, maja jakies zdanie w sprawie abo 28.03.07, 11:40
        Aborcja dotyczy nie tylko 15-latek.

        Państwo nie dopłaca , a i panowie niestety nie 'dotują' tabletek czy wkładek
        swoim partnerkom.
        • grey_wolf Re: a mężczyzni, maja jakies zdanie w sprawie abo 28.03.07, 11:51
          panowie niestety nie 'dotują' tabletek czy wkładek
          > swoim partnerkom.

          może z niewłaściwymi facetami sypiałaś :P
        • zielonooka_bez_tyja Re: a mężczyzni, maja jakies zdanie w sprawie abo 28.03.07, 11:54
          Jakich Ty "Panów" znasz?:)))
          • menk.a Re: a mężczyzni, maja jakies zdanie w sprawie abo 28.03.07, 12:09
            mnie się nie czepiać, bo ja swoich spraw na forum nie roztrząsam :P
            • zielonooka_bez_tyja Re: a mężczyzni, maja jakies zdanie w sprawie abo 28.03.07, 12:13
              No to konkretne zdanie napisałaś Ty, Łosico;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka