zielonooka_bez_tyja
06.04.07, 09:26
Żyjemy w czasach ordynarnej i żałosnej pozerki. Obecnie "na topie" jest bycie
kimś w rodzaju "mentalnej dresiary", która sama się nie szanuje a wymaga tego
od Innych poprzez 'hardcore'owe akcje' - chamskie podejscie do Ludzi,
wulgarne odzywki i bycie z Facetami tylko dla ich kasy, co manifestuje wszem
i wobec, nadając takiej postawie wymiar słuszności. Kiedyś takie podejście
prezentowali głównie Faceci, którzy... naskutek zagarniania własnej
przestrzeni przez "mentalne dresiary", coraz częściej stają się... no
właśnie - mówi się, że zniewieściali:) Ale, czy na pewno odrobina czułości,
niebluzganie non stop i pokazywanie własnej wrażliwości, to naprawdę
zniewieścienie?:) Czy raczej coś, co naturalnie powinno cechować wszystkich
Ludzi, niezależnie od płci?:) I dlaczego takich Mężczyzn nazywa się
np. "Tchórzami, którzy boją się związku z - szumnie, aczkolwiek ogólnikowo
nazwaną - samodzielną, silną Kobietą"? To też krzykliwe
manifestowanie "jestem silną Kobietą", żeby nie widać było, że
jedynie... "mentalną dresiarą"?;)