Dodaj do ulubionych

Nienasycona partnerka - co robić ? :-/

10.04.07, 23:15
Jeszcze całkiem niedawno nie uwierzyłbym, że można mieć "taki" problem. Otóż
poznałem kobietę. Jest całkiem ładna, niegłupia i coraz bardziej zapatrzona
we mnie. Z początku podobała mi się jej inna cecha - zawsze miała ochotę
nawet na najbardziej wymyślny seks. "Ho,ho,ho" - myślałem sobie - "No to
teraz wreszcie będę odprężony, wypoczęty i zrelaksowany". Guzik prawda. Po
paru tygodniach miałem już dość. Kobieta budzi mnie w nocy i ... sami wiecie.
Trzy godziny nieprzerwanego seksu to dla niej chyba chleb powszedni. Ja już
padam z nóg, myślę tylko o tym by jeszcze chwilę porozmawiać, przytulić ją i
w końcu zasnąć. Ona mówi: "mogłabym to robić jeszcze całą noc, kilkanaście
godzin". Powtarza, że jest jej ze mną świetnie. Okej, super - tylko przez to
permanentnie chodzę niewyspany, nie mam siły do pracy ani na wypełnianie
prozaicznych czynności życiowych. Po trzech "numerach" z rzędu w nocy jestem
budzony po czterech godzinach zgadnijcie w jakim celu nad ranem. K... - mam
już tego dość! A może to ja jestem jakiś inny? Może robię z igły widły? Nie
wiem już sam, powinienem się chyba cieszyć. Większość facetów na moim byłaby
pewnie wniebowzięta?
Ostatnio zapytałem jej co by było, gdybym nagle nie mógł się kochać. Jakaś
nagła niemoc, choroba - odpowiedz: "no cóż, jakoś bym wytrzymała, ale
musiałbyś się leczyć i brać dużo niebieskich pigułek".
Czy z biegiem czasu to się jej jakoś "zatrzyma"? Czy wręcz przeciwnie -
pogłębi? Oboje dobiegamy trzydziestki. Mam ochotę rzucić to wszystko w
cholerę i mieć święty spokój. Na samo słowo "seks" prawie dostaję białej
gorączki i staję się agresywny. Boję się, że jeszcze trochę i coś mi się
faktycznie zablokuje - może nie będę mógł wcale albo wpadnę w jakąś nerwicę?
Niby za każdym razem ją zaspokajam, ale po chwili ona chce jeszcze i jeszcze.
Nie mam już siły...
Zrywać? Rozmawiać? Przeczekać?
Obserwuj wątek
    • mahadeva Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 10.04.07, 23:18
      nie trollowac :)
    • zielonooka_bez_tyja Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 10.04.07, 23:20
      Tak to bywa, jak nagle poddajemy realizacji fantazje, które... powinny pozastać
      fantazjami:)) Bo, spełnione, tracą urok - jak widzisz:)))
    • szakir123 .... 10.04.07, 23:24
      Maha - jak Cię to śmieszy to sobie daruj te komentarze. Pytam poważnie, na
      początku postu wyjaśniłem z grubsza o co mi chodzi. Po prostu czuję, że nie
      daję sobie z tym rady. Ale okej, chcesz się śmiać to się śmiej. Akurat od
      Ciebie nie oczekuję żadnej pomocy, bo po lekturze Twoich wpisów stwierdzam, że
      sama jesteś chodzącym problemem.
      • mahadeva Re: .... 10.04.07, 23:32
        jestem normalnym czlowiekiem a nie chodzacym problemem :) i nikomu bym tak nie
        powiedziala, ale na forum jest cala masa chamow

        to nie jest mozliwe, zeby nie spac i nie robic nic innego w zyciu tylko sie
        kochac, ja akurat nie mam z kim, ale moi znajomi, ktorzy maja nie robia tego w
        takich ilosciach, normalny czlowiek woli porozmawiac, cos porobic razem, a seks
        ograniczyc do szybkiego orgazmu

        zreszta seks to przymus spoleczny, tak jak te wszystkie glupie zwiazki, jesli
        chcesz kolego to mecz sie dalej i nazywaj innych chodzacymi problemami :)
        mozesz mi zazdroscic szczescia :)

      • zielonooka_bez_tyja Re: .... 10.04.07, 23:39
        Porozmawiaj z Nią... tylko tak, by nie odebrała tego, jak pretensje w
        ramach "jesteś nieżyżytą nimfomanką". Zwróć delikatnie uwagę na różnicę
        temperamentów i na fakt, że jednak ciało i organizm Kobiety znacznie szybciej
        się po takim maratonie regenerują, niż Mężczyzny. I zaprozponuj eksperyment -
        codzienne sprinty, a maraton raz na tydzień, żeby znaleźć w monotonii
        urozmaicenie odmiennym rytmem:)
        p.s. przepraszam za pierwszy wpis.
        • szakir123 Re: .... 10.04.07, 23:45
          Rozmawialiśmy już o tym. Napotkałem mur, bo dla niej nie ma żadnego
          problemu: "powiedziałeś, że mnie kochasz"; "ja też Cię kocham i chcę się z Tobą
          jak najczęściej kochać, co w tym dziwnego"; "kochanie, chyba nie uważasz, że
          dwa-trzy razy w ciągu nocy to jest zbyt czesto?".
          Dla mnie niestety jest, bo jestem długodystansowcem. Zresztą ona też to
          podkreśla i chyba właśnie za to "ceni". Dwa razy w ciągu nocy to dwie-trzy
          godziny wyjęte z życiorysu. A gdzie tu jeszcze dzień, poranek...
          Nie, jak patrzę na to na chłodno to chyba akurat ten związek nie ma akurat
          świetlanej przyszłości :-/
          • zielonooka_bez_tyja Re: .... 10.04.07, 23:53
            Więc zapytaj Ją, czy ilość seksu w ciągu jednej nocy, jest rzeczywiście
            wyznacznikiem tego, że Ktoś Kogoś kocha... jeśli tak, to prostytutki są
            megazakochanymi Kobietami. Obawiam się, ze jesteś zbyt pasywny w rozmawach na
            ten temat.
            Zacznij rozmowę od czegoś zupełnie (pozornie) nie na temat i zapytaj, czy
            byłaby w stanie ze smakiem zajadać się naraz dwudziestoma litrami ulubionych
            lodów?? Powie, ze oczywiście, że nie, bo od tego przestałaby czuć przyjemnośc z
            ich jedzenia, nie mówiąc o bólu brzucha itp. A potem przetransponuj to na
            przyjemnośc płynącą z seksu i na jej przejedzenie, gdy jest go ZWYCZAJNIE!! (bo
            nie ma w tym nic nadzwyczajnego i Ona nie jest dzieckiem, by tego wreszcie nie
            zrozumieć) zbyt wiele.
            • szakir123 Re: .... 11.04.07, 00:02
              Dziękuję!
              To co napisałaś brzmi naprawdę fajnie i właśnie w ten sposób jej to chyba
              przedstawię. Obawiam się jednak, że po jakimś czasie zostanę rzucony. Nie za
              zdradę, nie za inne kłamstwa - tylko za TO. Ale może właśnie to będzie
              najlepsze rozwiązanie... Też sądzę, że seksu jest teraz zbyt dużo. Dzięki
              Zielonooka!
              • zielonooka_bez_tyja Nie za ma co;)) 11.04.07, 00:18
                A, jeśli nawet zostaniesz "rzucony", to znaczy, że była z Tobą dla seksu, a
                nie, ze była z Tobą, więc... nie popadnij w czarną żałobę:)
                Życzę powodzenia:)
                Dobranoc:)
            • til1 Re: .... 11.04.07, 09:23
              Pewnie nie będę oryginalna, ale próbuję Cię pocieszyć - jeżeli rzeczywiście coś
              poważnego do niej czujesz i chcesz związać się z nią na stałe, jedynym wyjściem
              jest dziecko.Masz jak w banku, że zapewni rozrywkowe noce Twojej wybrance na
              ładnych parę lat!A póki co, wykup jej w prezencie karnet na basen, aerobic i
              jakieś biegi przełajowe - jak się zdrowo zmęczy, to może odpuści?Pozdrawiam.
              • zielonooka_bez_tyja Re: .... 11.04.07, 09:31
                :))) Skąd się biorą, Kaśko, takie rady "zamiast"?:)))
                • til1 Re: .... 11.04.07, 09:32
                  Z życia moja droga!Z życia!;0)
                  • zielonooka_bez_tyja Re: .... 11.04.07, 09:38
                    Patrz, a u mnie w życiu to tak bywa, że jak mnie ząb boli, to dentysty idę, nie
                    pobiegać, żeby uwagę odwrócić:)))) Rozmowa i postawienie sprawy jasno boli, czy
                    jak?:))
                    • til1 Re: .... 11.04.07, 09:46
                      Rozumiem co masz na myśli - ale dla mnie to nie rozwiązanie.Można sobie
                      oczywiście "zmiennika", że tak to określę poszukać - ale po co?Znasz mnie,
                      wiesz, że starej daty jestem!;0)
                      • zielonooka_bez_tyja Re: .... 11.04.07, 09:51
                        yyyyyyy... co?????? Chyba jednak się nie zrozumiałyśmy:))) Zamiennik
                        proponujesz Ty (basen, ect.) Ja mówię o szczerej rozmowie, zamiast zabawy w
                        podsuwanie Pannie zastępstw (wiesz, jakie Ciacha chodzą na baseny i biegają po
                        Parkach?;)))
                        • til1 Re: .... 11.04.07, 10:09
                          Ale przecież On pisał już, że z nią rozmawiał.Nie było mowy o jej niewierności
                          (co może, ale nie musi się stać, choć przy jej potrzebach...)Ja nie piszę o
                          zamiennikach - tylko o konieczności fizycznego zmęczenia materiału!;0)Może
                          wtedy raz w nocy tej pani starczy.Nie znam kobiety, nie wiem - staram się
                          pomagać!;0)
                          A ciacha chodzą wszędzie - jak ktoś szuka, znajdzie i bez basenu!
                          • zielonooka_bez_tyja Re: .... 11.04.07, 10:14
                            Tylko poczytaj, jak z Nią rozmawiał:)) Jak się nie umie poprowadzić rozmowy, by
                            wnioski wypowiedział Współrozmówca - rozmowy można w ogóle nie zaczynać:)) A
                            wystarczy się nauczyć naprowadzać Kogoś na własne odkrycie tego, co w innym
                            przypadku byłoby narzuceniem, bądź ograniczeniem:))
                            • til1 Re: .... 11.04.07, 11:23
                              Ja tam nie wiem jak z nią rozmawiał, dialogu nie streścił(nowe taśmy prawdy???)
                              Dla mnie brzmi czytelnie wyznanie"nie mogę trzy razy w ciągu jednej nocy".Nie
                              twierdzę, że zadawalająco, jednak czytelnie mimo wszystko;0).Jakie tu niby
                              racje drugiej strony mają być?Sprawa jest jasna.Pewnie, że można kompromis
                              jakiś ugadać - jedną sesję odpuszczamy, potem puszczam Ci film o życiu
                              tybetańskich zakonnic, a potem to już nie wiem...Ale tak serio - oboje są po
                              trzydziestce - kobiecie w tym wieku tak szybko nie przejdzie samo z
                              siebie...Stawiam na legalizację i wytrzymanie 9 miechów!;0)Przy odrobinie
                              szczęścia, okres oczekiwanie może być krótszy...
          • kookardka Re: .... 11.04.07, 03:12
            Może jakiś sport by się przydał - pływanie, bieganie
            i inne wyczerpujące zajęcia ;)
            albo tabletki na zmniejszenie libido ;)
    • avital84 Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 10.04.07, 23:35
      A moze jestes jakiś dziwny???
      Moi faceci potrafią się kochać 24 godziny na dobę przez osiem dni w tygodniu.;)
      • szakir123 Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 10.04.07, 23:38
        Wychodzi na to, że chyba jestem...
      • zielonooka_bez_tyja Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 10.04.07, 23:41
        Avi... a rzeczywiście to robią, czy to głównie reklama??
        • avital84 Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 10.04.07, 23:44
          tele marketing;)))
          • zielonooka_bez_tyja Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 10.04.07, 23:48
            No własnie:)) A tu o fakty idzie:) Chwalić, to ja się też mogę;)))
            • avital84 Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 10.04.07, 23:55
              Może i Fakty. Można by Shakirę obsadzić w głównym wydaniu Faktów, ewentualnie
              TVN 24.:)
              • zielonooka_bez_tyja Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 11.04.07, 00:19
                Nie widzę przeciwskazań;) Oglądalność na pewno by skoczyła;))
                • avital84 Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 11.04.07, 00:21
                  Nie musieliby jej fałszować.;)
                  w końcu hips don't lie;)
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 11.04.07, 00:22
                    No tak, z tym, że... tych hipsów, to na wizji nie widać w Faktach;)))
                    • avital84 Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 11.04.07, 00:23
                      Jego są takie potężne, nie da się ich ukryć.;)
                      • zielonooka_bez_tyjka Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 11.04.07, 00:25
                        Ale jak kamera robi zbliżenie na twarz to nie widać
                        • avital84 Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 11.04.07, 00:26
                          No to jest FAKT.
                          Shakira ma jednak tyle wdzięku w sobie.;)))
                          Myślę, że tym nadrobi brak hipsów.;)
                          • zielonooka_bez_tyjka Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 11.04.07, 00:28
                            Albo do prognozy pogody też by ją można przerzucić,
                            zamiast tej czarnej małpki takiej.;)
                            • avital84 Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 11.04.07, 00:32
                              Omenki.;)
                              No nie pasi mi ona. Dajmy tam Shakirę. Przynajmniej ma czym potrząsnąć.;)
                          • zielonooka_bez_tyja Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 11.04.07, 00:29
                            Na pewno zarzuci nowym cieniowaniem barwnym fryzu i styka;)))
                            • avital84 Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 11.04.07, 00:33
                              Może rózowo fioletowym z połyckiem gołębiego blondu.;)
                              • zielonooka_bez_tyja Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 11.04.07, 00:35
                                Albo poleci w swojską Anię z Zielonego Wzgórza;))
    • mahadeva Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 10.04.07, 23:38
      juz wierze, ze takiej namietnej pannie zalezy tylko i wylacznie na seksie z
      Toba :) koles to jest niemozliwe
      • szakir123 Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 10.04.07, 23:39
        Sugerujesz, że niedługo przestanę jej wystarczać i mój problem sam się
        rozwiąże? :-)
    • walet.pikowy Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 10.04.07, 23:46
      Tak będzie tak długo, aż owa kobieta zostanie całkowicie zaspokojona.
      Tak jak w Bajce o Królewnie Pi..lonie.
    • yagiennka Daj jej bromu ;) 11.04.07, 00:24
      Brom hamuje popęd :)
      A tak serio to to chyba nie jest normalne, chyba jakiś seksoholizm. Może zapisz
      ją na jakiś sport? Trochę energii wyładuje, jakiś areobik, siłownia, basen. Ja
      się zastanawiam co bedzie dalej, bo ona anwet nie ejst jeszcze w szczycie,
      szczyt aktywności seksualnej kobieta ma między 35 a 45 :)))) Nie wiem co ty
      zrobisz, hehe.
    • ryko Robić NIC !!! 11.04.07, 01:06
      Rozumiem Twój problem :)))

      W rozsądnych dawkach to nawet nie jest problem, a wręcz przeciwnie...

      Ale do rzeczy... masz robić... NIC... aż będziesz miał dość tej zabawy !!!

      Tzn. przypomnij sobie jak kobiety radzą sobie z naszą męską namolnością i
      niewyżyciem i naśladuj to. I nie daj SAM sobie wmówić, że z Tobą jest coś nie w
      porządku i że nie jesteś wystarczająco męski, bo nie jesteś ogierem !!!
      Najlepsze jest mówienie PRAWDY i bycie szczerym (ale bez przesady)... jestem
      zmęczony/nie mam ochoty/miej twardy sen/muszę rano wstać lub zrób raz swoje i
      uderz w kimono.

      Jeżeli na innych polach jesteś "wymarzonym" partnerem (zarabiasz kasę i jesteś
      opiekuńczy) to nic złego się nie stanie. Kobiety bardziej się hamuja i kryją ze
      swoimi potrzebami seksualnymi (aby nie zszargać sobie opinii) i dobre pukanie
      3-4 razy w tygodniu jej wystarczy...

      Najgorsze w całej sprawie są Twoje obawy... niestety na dłuższy dystans mogą Cię
      one doprowadzić do paranoi i stanu permanentnej zazdrości...
      Dla pocieszenia powiem, że kobietom bardzo w tych sprawach odmienia się po
      urodzeniu dziecka...

      Have fun !!!
      • lambert77 Re: Robić NIC !!! 11.04.07, 07:45
        :) Właśnie zrób jej dziecko :D za rok będziesz płakał nam tu, że kobieta nie
        chce się z tobą kochać :)... ehhh żebym ja miał problemy tego faceta :D
        • menk.a Re: Robić NIC !!! 11.04.07, 09:44
          aż tyle bab po urodzeniu dziecka nie przepada sa seksem???? dlatego rodzina
          wygląda 2+1 ;)
          macierzyństwo stoi pod znakiem zapytania :P
          • zielonooka_bez_tyja Re: Robić NIC !!! 11.04.07, 09:45
            Tiaa... Niektóre po porodzie, to dopiero szalleją;)))
            • menk.a Re: Robić NIC !!! 11.04.07, 10:00
              aaaa czy jt jakiś związek z tym PO z PRZED? jakaś odwrotność: jeśli PRZED było
              szaleństwo to PO koniec używania? muszę to wiedzieć nim zrezygnować bym miała z
              tego PO :PP
              • zielonooka_bez_tyja Re: Robić NIC !!! 11.04.07, 10:06
                Związku żadnego w ramach ":schematy" niestety, nie ma;)) PO masz
                zaskoczenie;))) Taki bonusik;))
                • menk.a Re: Robić NIC !!! 11.04.07, 10:22
                  a może czasem panie i panowie są sami sobie winni
                  ona zmęczona i dodatkowo czuje się pewnie mniej atrakcyjna, on zapracowany
                  poza domem no i się oddalają....
                  taki okropny częsty schemacik;)
              • ryko Re: Robić NIC !!! 11.04.07, 10:14
                bbbbb

                Czy jest związek tego PRZED i PO ??
                Raczej NIE, choć próbkę znam zbyt małą (łącznie z opowieściami kolegów) aby
                poddała się analizie statystycznej...

                Moje skromne obserwacje mówią, że wajcha przestawia się drastycznie i program JA
                przestawia się na DZIDZIUŚ (a obiekt FACET prawie całkowicie znika z obszaru
                zainteresowania)... przynajmniej na dobre parę lat. I żadnych wewnętrznych
                cierpień z tego powodu nie zauważyłem. Choć przy okazji burzy hormonalnej
                dochodzi czasem do przedziwnych efektów... ale niestety są one krótkotrwałe :PPP
                • menk.a Re: Robić NIC !!! 11.04.07, 10:20
                  cóż, jak już wielokrotnie udowodniłam, w tym wypadku też tak będzie: jestem
                  wyjątkiem od tej reguły :PPP
    • smutas27 Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 11.04.07, 11:51
      Dam Ci dobra radę : uciekaj natychmiast.
      Tego nie leczą , nie zmienisz a i urodzenie dziecka nie pomoze.
      znajdx sobie nirmalna dziewczyne i żyj spokojnie.
      Sex to tylko margines życia.
      • til1 Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 11.04.07, 12:00
        Margines życia?To bardzo miły dodatek do reszty życia - ale nie margines.
        • smutas27 Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 11.04.07, 12:06
          Niech Ci będzie , że dodatek.
          Ale jeśli ma to być "dodatek " to musisz mieć normalne zycie , z nią nie
          będziesz miał.
          Wbrew pozorom to nie są żadkie przypadki, podobno nawet to lecza ale to jest
          chyba tak jak z "homo" , leczysz , nie leczysz i tak .....
    • magda505 Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 11.04.07, 12:13
      tabletki hormonalne(anty.)zmniejszają popęd seksualny ale jeszcze ona musi
      chciec sobie go zmniejszyć hehe,no i zmniejszyć oglądalność filmow erotycznych
      itd. wszelkich bodźcow.
      • szakir123 Czyli będzie jeszcze gorzej... 11.04.07, 18:41
        ...bo moja obecna kobieta ma już 3-letnie dziecko (jest po rozwodzie). O
        sporcie nie chce słyszeć, "bo jest bardzo zajęta". Jutro znów ją zobaczę -
        postaram się wtedy tak pokierować rozmową, by zorientować się czy jest jakaś
        szansa na zmianę...
        Jeśli nie to chyba jednak powiem finito...
        • fox_girl Re: Czyli będzie jeszcze gorzej... 11.04.07, 19:02
          bo tutaj może pomóc tylko szczera rozmowa :)
        • ania1022 Re: Czyli będzie jeszcze gorzej... 11.04.07, 20:31
          szakir123 napisał:

          > .... Jutro znów ją zobaczę -
          Wy chyba nie mieszkacie razem, wiec nie jest to codziennie.
          Nie ma wiec w tym nic nadzwyczajnego ze che 3 czy 4 razy.
          Cos nam tutaj umajasz te historie.
    • kim2 Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 11.04.07, 22:41
      Witam.
      Czytając Twoj post czulem sie jakbym to napisal sam.
      Jeszcze pół roku temu byłem w identycznym związku.Zaczynało sie wieczorem po
      pracy przy robieniu kolacji a konczylo sie rankiem przed wyjsciem do
      pracy.Byłem wiecznie zmęczony, nie wyspany...nie wytrzymałem.Wiem,że jestem
      dobrym kochankiem i sprawdzam sie w tych klockach,ale w pewnym momencie tak sie
      zablokowalem, że czasami sprzęt odmawiał współpracy...nie chcialem zawieść i
      jakoś sie zablokowałem.
      Byliśmy juz zaręczeni,ale nie dałem rady i zakończyłem ten związek.
      Teraz od pół roku nie moge ułożyć sobie życia(mam 29lat).Niedawno poznałem
      kobiete, umówilismy sie i po pierwszej randce:) jak odwoziłem ja do domu
      poprosiła abym zjechał na parking przy stacji benzynowej.Wyznała,ze juz od
      samego patrzenia na mnie robi sie mokra...i chce uprawiać ze mna sex tu i teraz
      i jauz zawsze...w sumie początek był niezły,ale jak przypomnialem sobie swoje
      doswiadczenia mialem juz dosc sexu...Wiem,że juz sie nie spotkamy.
      Pewnie bede szukał kogoś o mniejszym temperamencie.
      Dlatego radze Ci porozmawiac z partnerką,bo możesz sie wykończyc fizycznie i
      psychicznie.

      Pozdrawiam.
      • meksz Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 12.04.07, 12:30
        mysle, ze szczera rozmowa powinna pomóc lub ewidentnie wyjasnic wiele spraw,
        jesli dziewczyna ma faktycznie taka dziką nature i nie da rady jej zmienic
        (sądze ze powinna sprobowac i nie nakrecać sie na Ciebie) to pewnie Ty bedzesz
        musial podjac konkretne decyzje,,,,
        byłam kiedys z chłopakiem ktory był uzalezniony od erotyki i seksu, wspominam
        smutno, normalnia choroba tyle ze on nie chciał jej pokonac, rozmowy
        wielokrotne nie wiele dawały rozstalismy sie - ja mialam do erotyki obrzydzenie
        a on coraz wieksza radosc...
        pozdrawiam i zycze pomyslności
    • ifeelpreety Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 12.04.07, 13:37
      Ha, U mnie jest podobnie. Mysle, ze problem nie lezy w ilosci ale i w
      zaangazowaniu obu partnerow. Na poczatku to zmecznie bagatelizowalem, ale z
      zasem widzac negatywne efekty poprostu skrocilem gre wstepna i szybko
      przechodze do dzialania..
      U mnie najwieksze zmecznie powodowly same pieszczoty, tj. pieszczac ja recznie,
      zdarzalo sie ze 2-3 krotnie musailem zmienic reke bo juz miesnie pracowaly na
      beztlenie :))
      Moze zrob tak jak ja, przekonaj ja zeby brykala na Tobie sama jesli chce sie
      meczyc. Moze zmien diete, kup jakis katabolik (kreatyne, hmb) i wez to jako
      wyzwanie :). Nam to wyszlo na dobre, ja jestem o wiele sprawniejszy itd. Aha,
      no i zakaz jej kategorycznie budzenia, bo to juz przeciez za duzo...
      • zielonooka_bez_tyja Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 12.04.07, 13:42
        hm... zaczyna się obraz przewracać i krystalizować... wygląda na to, że mamy
        Facetów Gawędziaży i Niewyżyte Kobiety Nimfomanki Praktyczne;))
      • jonna38 Re: Nienasycona partnerka - co robić ? :-/ 12.04.07, 21:57
        Zmien sie w leniuszka i ja zapedz do roboty.Przynajmniej co drugi raz.. Jak
        fizycznie sobie wypracuje te 3 orgazmy tez bedzie chciala pospac...
    • dzikoozka wydzierżawic. nt 12.04.07, 16:05

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka