Dodaj do ulubionych

Instruktor - destruktor ;)))

25.04.07, 14:13
Jakis czas temu rozpoczelam kurs prawa jazdy, bardzo mi sie podoba, bardzo
dobrze idzie mi jazda samochodem ale jest malutki "problemik" sympatyczny
(nawet za bardzo) instruktor zaczal mnie od drugiego juz naszego spotkania
podrywac :))) jest mi milo z tego powodu, nawet troche mi to imponuje ale ja
mam faceta, ktorego bardzo kocham, z ktorym jestem szczesliwa i niepotrzebne
mi takie przygody. a moj instruktor staje sie coraz bardziej natarczywy,
pisze setki sms'ow, nie ukrywa swojego zainteresowania w trakcie jazd itd...
co radzicie ???
Obserwuj wątek
    • jszhc Re: Instruktor - destruktor ;))) 25.04.07, 14:20
      Nie odpowiadac na jego sm'y
    • kookardka Re: Instruktor - destruktor ;))) 25.04.07, 14:25
      Dziwię się, że pozwoliłaś sobie na te smsy i natarczywe zachowanie
      od początku. Ja w takiej sytuacji złatwiam sprawę od razu.
      Krótka piłka - najpierw zasugeruj mu, że masz faceta ...
      jakiś taki tekst możesz zarzucić, że np " same zmiany w tym roku
      Ci się szykują: kurs prawa jazdy, potem ślub " to go powinno ostudzić,
      jak to nie poskutkuje, to powiedz mu wprost, że nie pasuje Ci
      takie zachowanie ... a jak i to nie podziała to zmień instruktora ...
      • westi80 Re: Instruktor - destruktor ;))) 25.04.07, 14:45
        on doskonale od poczatku wie, ze mam faceta, bo mu o tym powiedzialam!!! teraz
        udaje, ze zle mnie zrozumial...
      • nemo1968 Re: Instruktor - destruktor ;))) 25.04.07, 15:13
        > Krótka piłka - najpierw zasugeruj mu, że masz faceta ...
        > jakiś taki tekst możesz zarzucić, że np " same zmiany w tym roku
        > Ci się szykują: kurs prawa jazdy, potem ślub " to go powinno ostudzić,

        To nie są argumenty dla napalonego kolesia, trzeba konkretnie kawę na ławę :).
        To, że ma chłopaka nie ma jak widać dla niego znaczenia. Mężczyźni nie kiedują
        się tu kobiecym sposobem myślenia, on uważa, że może być drugim, lub trzecim
        jej chłopakiem - jemu to nie wadzi ;).
        Swoja drogą to niezły syf, żeby sytuację zawodową wykorzystywac do nachalnego
        podrywu. Zero profesjonalizmu :(
        • kookardka Re: Instruktor - destruktor ;))) 25.04.07, 22:27
          Pisząc to powyżej, nie wiedziałam, że facet wie, że ona ma ukochanego.
          Jeśli to nie skutkuje, to chyba lepiej zmienić instruktora niż się
          stresować dodatkowo w trakcie kursu.
        • westi80 Re: Instruktor - destruktor ;))) 26.04.07, 08:59
          Wlasnie masz racje...to, ze ja mam faceta w niczym mu nie przeszkadza!wrecz
          przeciwnie, to dla niego na reke, bo mozemy spotykac bez zobowiazan!!! Nie
          chcialabym zmieniac instruktora, bo to juz koncowka a dobrze mi sie z nim
          jezdzi, poza ta sytuacja, uwazam, ze jest dobrym instruktorem! A z drugiej
          strony zgadzam sie z Toba, ze wykorzystywanie pracy w ten sposob to totalny
          brak profesjonalizmu!!! Pewnie nie jestem pierwsza...
      • westi80 Re: Instruktor - destruktor ;))) 26.04.07, 09:00
        Ja w zaden sposob nie pozwolilam mu na pisanie tych sms'ow i nie robilam nic,
        co mogloby pozwolic mu na takie zachowanie!!!
    • seth.destructor To nie ja 25.04.07, 19:17

    • iwona334 Instruktor - konstruktor ;))) 25.04.07, 22:46
      radzimy nadstawic, kurs bedziesz miala po promocji
      szkolenie samochodowe i inne za frico :)))
      • westi80 Re: Instruktor - konstruktor ;))) 26.04.07, 09:02
        Nie potrzebuje tego!!! Za kurs dawno zaplacilam sama i jego psim obowiazkiem
        jest nauczyc mnie jazdy samochodem i nie zachowywac sie w ten sposob!!!
        • iwona334 Re: Instruktor - konstruktor ;))) 26.04.07, 12:05
          Wyraznie nie wiesz, gdzie zyjesz.
          Trzymam kciuki za dopelnienie tego "psiego obowiazku" :)
          • westi80 Re: Instruktor - konstruktor ;))) 26.04.07, 13:44
            Ja wlasnie dostrzegam w jakim swiecie zyje!!! Faceci sa tak pusci, ze odrobine
            sympatycznego zachowania z naszej strony traktuja jak przyzwolenie do
            posuniecia sie dalej w swoim tandetnym podrywie :-/
            • iwona334 Re: Instruktor - konstruktor ;))) 26.04.07, 16:40
              no wlasnie to pisze. nadstaw mu i bedziesz miala egzamin z glowy.
              co ci szkodzi?
              • westi80 Re: Instruktor - konstruktor ;))) 26.04.07, 22:09
                Na szczescie zdanie mojego egzaminu nie zalezy od niego i on nie ma na to
                zadnego wplywu!!! wiec nawet gdybym mu nawet nadstawila, nic by to nie dalo
                czego nie mam zamiaru robic!!!
                • facettt widze, ze na Ciebie nijak nie mozna liczyc 26.04.07, 22:14
                  I jak dac takiej Kobiecie prawo jazdy?
            • kookardka Re: Instruktor - konstruktor ;))) 26.04.07, 16:44
              Może nie wyłapałaś tego momentu, w którym on uznał, że Twoje odrobinę
              sympatyczne zachowanie jest zachętą do czegoś więcej - w takim momencie,
              trzeba kubełek wody wylać i przestać być sympatyczną ...
              na szczęście to już końcówka kursu - jakoś dotrwasz ;)
              • westi80 Re: Instruktor - konstruktor ;))) 26.04.07, 22:12
                mam nadzieje...robi sie ciezko...
                • facettt wcale nie. 26.04.07, 22:20
                  trzeba po prostu nadstawic i sytucja sie zluzuje
                  pomyslalas o tym?
    • dzikoozka Jestes Doda? ;)))))) 26.04.07, 09:05

    • buszmen33 Re: Instruktor - destruktor ;))) 26.04.07, 13:47
      Walnij prawą stroną w dzrzewo....
      • westi80 Re: Instruktor - destruktor ;))) 26.04.07, 14:58
        buhahahahaha.... to chyba najlepsza rada...tylko czy mnie za to nie wsadza ;-)))
        • buszmen33 Re: Instruktor - destruktor ;))) 26.04.07, 15:24
          Nie wkońcu mozesz powiedzieć że nie umiesz prowadzić:)
          • barad Re: Instruktor - destruktor ;))) 26.04.07, 15:32
            a skad on mial Twoj numer telefonu?? wogole dziwne wydaje sie ze nie pozwalalas
            na pewne zachowanie na smsy itd. albo on jest głupi albo Ty masz głupia wymowke
            i jeszcze tekst ze Ci to imponuje hahaha. a mowicie ze to faceci mysla kroczem ;)))
            • westi80 Re: Instruktor - destruktor ;))) 26.04.07, 22:07
              umawiam sie z nim na jazdy telefonicznie!!!
    • arsenaa Re: Instruktor - destruktor ;))) 26.04.07, 22:28
      Zanim rozpoczęłam naukę jazdy świadomie poprosiłam o instuktora który będzie
      panem w starszym wieku. Zrobiła m tak ponieważ chciałam uniknąć sytiacji którą
      opisujesz.Przez cały kurs pan rzeczywiście uczył mnie jeźdźić autem zamiast
      zawracać mi głowę pierdołami.Taka metodę polecam wszystkim ładnym dziewczyną
      narażonym na takie przygody.Oczywiście tym którym głównie zależy na tym ,żeby
      nauczyć się jeźdźić autem a nie na poderwaniu instruktora.Jeżeli ten pan cię
      drażni poproś o zmianę .Masz takie prawo ,nie musisz nawet uzasadniać dlaczego .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka