18_lipcowa1
17.06.07, 22:29
Mam pytania do kobiet i mezczyzn jesli tutaj sa,,ktory/ktorzy rozstawali sie
z partnerami po klikuletnich zwiazkach...
Chodzi o to ze jesli to bylo z Waszej strony - typu - cos sie wypalilo, nie
pasowaliscie do siebie, pojawil sie ktos inny,,,to czy nie bylo Wam zal? Zal
tych lat, tej osoby, planow?
Nie bylo Wam szkoda,,,tak po prostu? Tego czasu, osoby ktora porzucacie?]
Jak sobie z tym poradzic, bo ja jakas sentymentalna jestem....
Wiem - jestem pewna ze on gdyby chcial mnie rzucic nie mialby cienia
skrupolow....
nie mialabym sentymentow gdyby zrobil cos strasznie zlego, gdyby pil, cpal,
pil, zdradzal albo byl zwyczajnym prostakiem i chamem
nie, facet nic zlego nie zrobil, jest nawet dobry ,,,tylko po prostu mi nie
pasuje
dlatego tak mi go szkoda.........