Dodaj do ulubionych

Książę z bajki

06.07.07, 04:48
Marzysz o supermenie, o Lwie w owczej skórze, który troskliwie by Cię utulił
w zimną noc. Na początku - gdyś młoda i piękna. Potem, z czasem, w miarę
nabierania ogłady życiowej - zaczyna wystarczać Ci już całkiem
przeciętniak... obniżasz loty.
Zadowplisz się jego zaledwie gwarancją miłości do siebie, wierności,
partnerskim spojrzeniem na Was obojga w codziennych trudach życia,
niezawodnością na kazdą okoliczność. A jak już obiadek upichci od czasu do
czasu - przeszczęśliwą na buzi jesteś.
Tak To już masz w sobie - powiedz zresztą sama [:D], bo ja znam tylko z
autopsji.../ :D:P
Obserwuj wątek
    • polska_potega_swiatowa Re: Książę z bajki 06.07.07, 06:35
      innymi slowy zderzenie marzen z realnoscia :)
    • ginger43 Re: Książę z bajki 06.07.07, 06:53
      no_okki napisał:

      > Zadowplisz się jego zaledwie gwarancją miłości do siebie, wierności,
      > partnerskim spojrzeniem na Was obojga w codziennych trudach życia,
      > niezawodnością na kazdą okoliczność.

      A czy to co napisane powyżej nie jest właśnie esencją miłości. Szczególnie ta
      niezawodność na każdą okoliczność zawiera wszystko czego można tylko chcieć, a
      reszta to nieistotne szczegóły.
      Pozdrawiam słonecznie mimo ulewy :)
      • no_okki Re: Książę z bajki 07.07.07, 15:47
        Wzajemnie. W zasadzie tak by należało rozumieć ']
      • seth.destructor Miłości do siebie 07.07.07, 17:34
        Esencja egoizmu.
    • nemo1968 Re: Książę z bajki 06.07.07, 08:34
      Marzysz o pięknej królewnie, czułej i namiętnej, której uroda ma zachwycać
      wszystkich dookoła. Takiej, z którą każda noc będzie za krótka, a brzask zbyt
      wczesny. Potem, w miarę zbierania razów od życia obniżasz loty, zaczyna Ci już
      wystarczać zupełnie przeciętna. Zadowalasz sie zaledwie namiastką dawnych
      marzeń, a upichcony obiadek jest szczytem marzeń...i spokój, święty spokój :).
      Powiedz zresztą sam, bo ja nie znam z autopsji...
    • grzech_o_1 Re: Książę z bajki 06.07.07, 08:48
      Młoda i piękna nie ma ogłady.
      Stara i pomarszczona ma ogładę.
      Hmmm..., muszę to przetrawić, bo w tej chwili nie bardzo kapuję.
      Ale bez wódki nie razbieriosz. Najlepsza będzie herbatówka [1 litr spirytusu]
      z piwniczki Funni. Rozjaśnia umysł.
      • no_okki Re: Książę z bajki 07.07.07, 15:50
        ogłada = doświadczenie tutaj ']:P {grzech}
    • izabellaz1 Re: Książę z bajki 06.07.07, 08:55
      no_okki napisał:

      > Marzysz o supermenie, o Lwie w owczej skórze, który troskliwie by Cię utulił
      > w zimną noc. Na początku - gdyś młoda i piękna. Potem, z czasem, w miarę
      > nabierania ogłady życiowej - zaczyna wystarczać Ci już całkiem
      > przeciętniak... obniżasz loty.

      Jakoś zupełnie odwrotnie mam;P
      • grzech_o_1 Re: Książę z bajki 06.07.07, 08:57
        Ale co odwrotnie?
        Bo nawet obraz w lustrze jest odwrotny. Lewe ucho po prawej stronie.
        :)))
      • no_okki Re: Książę z bajki 07.07.07, 15:51
        to też całkiem dobrze']:P {Izabell}
    • menk.a Re: Książę z bajki 06.07.07, 09:37
      no_okki napisał:
      > Na początku - gdyś młoda i piękna. Potem, z czasem, w miarę
      > nabierania ogłady życiowej - zaczyna wystarczać Ci już całkiem
      > przeciętniak... obniżasz loty.

      Jeśli mam prawo głosu, chciałabym zaprotestować:P
      Z wiekiem, kiedy już się posuwam w czasie, starzeję się niemiłosiernie, moje
      wymagania się zmieniają. Patrząc z perspektywy czasu na siebie sprzed 10 lat...
      byłam głupim kaczątkiem, naprawdę głupiutkim , naiwnych dzieciakiem.
      Ale doświadczenie wbogaca i uczy. I kształtuje.
      Z ludźmi, czy z facetami jt jak ze sztuką. Dobrego gustu można się nauczyć
      obcując z różnymi dziełami sztuki. Bo na początku może nam się podobać kicz. Z
      czasem jednak można nabrać bardziej wyrafinowanego smaku;P
      • ginger43 Re: Książę z bajki 06.07.07, 09:44
        menk.a napisała:

        > Ale doświadczenie wbogaca i uczy. I kształtuje.
        > Z ludźmi, czy z facetami jt jak ze sztuką. Dobrego gustu można się nauczyć
        > obcując z różnymi dziełami sztuki. Bo na początku może nam się podobać kicz.
        Z czasem jednak można nabrać bardziej wyrafinowanego smaku;P

        DOBRE! Tylko przykro gdy się stwierdzi, że przed ślubem za mało się obcowało ze
        sztuką. A jak gust wyrobił się troszkę zbyt późno, to można albo tylko chodzić
        do "galerii" i chociaż podziwiać, albo zmienić dzieło sztuki...
        • menk.a Re: Książę z bajki 06.07.07, 09:53
          Koleżanko, człowiek uczy się i rozwija całe życie, a umiera i tak niedouczony i
          niedorozwinięty (jak mawiał mój były prof. od spraw jakości).

          Kiedyś uwielbiałam pomarańcze i mandarynki. Dziś mogą te owoce nie istnieć dla
          mnie. Nie jem ich od jakiś 15 lat. Co najwyżej napiję się soku, ale i tak wolę
          marchewkowy albo porzeczkowy, albo pomidorowy;) A na starość to pewni tylko
          spirytus będę pijać, bo dobrze konserwuje;)
      • no_okki Re: Książę z bajki 07.07.07, 15:56
        Gdybyś była po 30- tce, obniżasz loty, zmniejszasz wymagania stawiane
        wybrańcowi do ożenku / tak myślę/ A jak jest ? :D:P {menka}
    • eeela Re: Książę z bajki 06.07.07, 09:58
      > Marzysz o supermenie, o Lwie w owczej skórze, który troskliwie by Cię utulił
      > w zimną noc. Na początku - gdyś młoda i piękna. Potem, z czasem, w miarę
      > nabierania ogłady życiowej - zaczyna wystarczać Ci już całkiem
      > przeciętniak... obniżasz loty.
      > Zadowplisz się jego zaledwie gwarancją miłości do siebie, wierności,
      > partnerskim spojrzeniem na Was obojga w codziennych trudach życia,
      > niezawodnością na kazdą okoliczność. A jak już obiadek upichci od czasu do
      > czasu - przeszczęśliwą na buzi jesteś.
      > Tak To już masz w sobie - powiedz zresztą sama [:D], bo ja znam tylko z
      > autopsji.../ :D:P


      Nie, No_okki, to nie tak.
      Na poczatku, ledwo z leciech nastoletnich wyrosla, chce szarmanckiego
      przystojniaka, ktory mnie przenosi przez kaluze, a innych pierze po mordzie jak
      prawdziwy twardziel. Tak, oswojonego lwa, z nabozenstwem calujacego kazdy cal
      mojej skory.

      Ale to, co sie zmienia, to nie jest obnizenie lotow, tylko wlasnie podniesienie
      poprzeczki. Jak kobieta potrzebuje kogos, kto jest godny zaufania. Kto jest na
      tyle interesujaca osoba, ze mozna spedzac z nim dnie, miesiace i lata bez
      znudzenia sie wzajemnym towarzystwem. Kogos, kto mnie w potrzebie nie opusci. Ty
      to nazywasz obnizaniem lotow?
      • grzech_o_1 Re: Książę z bajki 06.07.07, 10:01
        Młody jeszcze.
        :)))
    • gipsygirl Re: Książę z bajki 06.07.07, 09:59
      no, jak będzie praktykował jedynie "miłość do siebie", to ja dziękuję,
      postoję:)))))
    • kookardka Re: Książę z bajki 06.07.07, 10:14
      Nie każda kobieta lata za wypicowanymi gogusiami, żeby zrobić wrażenie na
      koleżankach ... to o czym piszesz w kwestii zadowolenia się jedynie gwarancją
      miłości itd - to raczej dojrzałośc emocjonalna, która u niektórych dopiero
      z wiekiem przychodzi determinuje takie podejście a nie strach przed samotnością.
    • wininia Re: Książę z bajki 06.07.07, 13:05
      ...Gdzie jesteś Mały Księże gdzie....
      ..bo jak miał w jednej kochać...
      ...jesli kchasz sercem patrz....
    • mahadeva nieprawda :) 07.07.07, 01:28
      zakochanie to inny stan :) i zakochac mozna sie w roznym wieku :) osoby
      wymagajace zakochuja sie rzadko :) ale kryteria pozostaja niezmianne :) moze
      moja obecna milosc jest dojrzalsza (nie popelnie tyle naiwnosci), ale to tez
      milosc :) i gosc jest wyjatkowy :) dlugo na niego czekalam :)
    • ladaco32 Re: Książę z bajki 07.07.07, 15:50
      no_okki napisał:
      ... obniżasz loty.

      Ja to wcale latac nie umiem- od urodzenia mój lot jakis taki ziemisty jest... co
      zrobić aby sie wzbić...?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka