Dodaj do ulubionych

Ślub z obcokrajowcem

14.07.07, 18:32
Chciałam sie dowiedzieć od mężczyzn co drażni facetów, gdy sie dowiadują, że
Polka wychodzi zamąż za obcokrajowca? Zazwyczaj Polacy płci męskiej dziwnie
reaguja jak sie o tym dowiadują ... dlaczego?
Obserwuj wątek
    • magdusijaa Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 18:34
      swietny watek! tez jestem zainteresowana:D ale odwrocsytuacje: myslisz ze
      kobiety z jego kraju cie lubia? wredne polki jezdza po calym swiecie i wylapuja
      co najciekawsze okazy:P
    • elektroniczna.pomarancza Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 18:36
      Drazni ich to, ze narodowa samica zacznie teraz byc lojalna wobec samca z innej
      druzyny.
      • piselli Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 18:46
        Że wybrała innego - nie rodaka- czyli faceci-polacy czuja sie gorsi , że nie
        spełnili wymogów Polki skoro ona szuka sobie faceta z innego kraju?
        • magdusijaa Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 18:47
          a sakd jest twoj facet jesli mozna wiedziec?
        • elektroniczna.pomarancza Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 18:47
          Nie czuja sie gorsi. Raczej uwazaja, ze samica miala zly gust albo zdradzila
          narod.
          • magdusijaa Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 18:49
            jeju, czyli..zgrzeszylam:D
            • piselli Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 19:02
              Mój facet jest egipcjaninen. To jest zupełnie inna kultura, inne tradycje, inna
              religia... Ja nie zamierzam zmieniać swoich tradycji i religii. Sznuję jego
              tradycje i jego religie i on doskonale wie, ja ciagle poznaje jego tradycje on
              poznaje moje i zdaje sobie sprawę, że ja nie zmienię swoich tradycji i religii.
              Zyjemy oboje w UK - gdzie związki "mieszane" nie sa niczym dziwnym...
    • piss.doff Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 18:55
      wazniejsze jest jak ci do twarzy w czarczafie czy abbai.
    • evamalgorzata Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 18:57
      moj chlopak tez jest obcokrajowcem...........ile ja sie nasluchalam, jak to mi
      bedzie ciezko w obcym kraju, z obcym jezykiem, z obcymi ludzmi! A moi rodzice
      martwili sie jak oni sie dogadaja z wnukami itd Koledzy z Polski najbardziej
      nie szczedzili uwag. wiecie skad to wynika? Z tego, ze Polacy(mezczyzni) nie sa
      jeszcze do tego przyzwyczajeni, aby Polki wiazaly sie z obcokrajowcami. W
      Niemczech to jest normalka od tyyylu lat, ze Niemka a to z Wlochem, Turkiem,
      Grekiem sie spotyka bo tam jest ich mnostwo. W Polsce jest niewielu
      obcokrajowcow a i Polki od niedawna zaczely wiecej wyjezdzac, emigrowac.
      • evamalgorzata Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 19:04
        tak,masz racje- te zwiazki budza najwiecej sprzeciwow ale zupelnie
        niepotrzebnie bo przeciez nie pochodzenie swiadczy o tym jakim sie jest
        czlowiekiem. Mnie zastanawia sytuacja ktora spotkalam bedac w Niemczech-
        Rodzice i otoczenie pewnej znajomej mi Niemki nie bardzo akceptuje jej chlopaka
        a mojego kolege, ktory jest Polakiem. No ale to juz moze bardziej taki
        sporadyczny przypadek pozdr.
    • lew-salonowy Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 18:58
      Naprawdę dziwnie? ;) Obcokrajowiec obcokrajowcowi nie równy. Ja inaczej
      zareagowałbym na ślub koleżanki z Niemcem, Duńczykiem czy Szwedem, a inaczej z
      Syryjczykiem, Egipcjaninem lub Libańczykiem. Wyraźna odrębność kulturowa,
      etniczna ,obyczajowa,itp. nie służy.
    • eeela Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 19:13
      Przy otwarciu granic i wzmozonym ruchu migracyjnym mieszane zwiazki zdarzaja sie
      coraz czesciej. Agresja na nie reaguja glownie panowie z nizszych sfer. Wciaz
      panuje mit o tym, ze malzenstwo z obcokrajowcem jest nobilitujace dla kobiety z
      naszego regionu geograficznego; stad bierze sie przekonanie mezczyzn, ze Polki
      wiaza sie z obcokrajowcami interesownie - nazywa sie je latwymi, puszczalskimi,
      sprzedajnymi. Ma sie im za zle, ze (rzekomo lub prawdziwie) oceniaja jakosc
      zagranicznych kandydatow wyzej, niz ojczystych. Wszystko to - zarowno mniemanie
      pan o osiagnieciu nobilitacji spolecznej przez malzenstwo z obcokrajowcem, jak
      i surowe osady panow - jest jedynie zbiorem uprzedzen i uproszczen
      charakterystycznych dla ludzi malo obytych i o waskich horyzontach. Nie
      rozumiem, czym tu sie przejmowac i z czego robic problem.
      • evamalgorzata Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 19:19
        super to napisalas eela! Ale uwierz, ze gdy sie jest w zwiazku z obcokrajowcem
        to jest to ogromny problem dla ludzi z polskiego srodowiska- glownie meskiego.
        Ja slysze najczesciej, ze z dala od rodziny to bedzie mi zawsze zle itd. Nie
        jest to mile wysluchiwac takich rzeczy.
        • eeela Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 19:23
          Ale uwierz, ze gdy sie jest w zwiazku z obcokrajowcem
          > to jest to ogromny problem dla ludzi z polskiego srodowiska

          W obrebie okreslonych srodowisk, tak.
          • evamalgorzata Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 19:46
            meskich ;)
            • eeela Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 20:43
              Niektorych srodowisk meskich.
              Ja nie spotkalam sie z taka postawa w moim bezposrednim otoczeniu.
        • magdusijaa Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 19:35
          a ja wyjechalam za ukochanym i tesknie za mamusia:((( coz, nie mozna miec
          wszystkiego...
      • andreas3233 Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 20:38
        eeela napisała:

        > Przy otwarciu granic i wzmozonym ruchu migracyjnym mieszane zwiazki zdarzaja
        siecoraz czesciej.
        Niewatpliwie.
        Agresja na nie reaguja glownie panowie z nizszych sfer.
        Co to znaczy z nizszych sfer?; masz jakies uprzedzenia, masz jakies twarde dane
        czy to tylko obserwacje wsrod Twych sasiadek?
        Wciaz
        > panuje mit o tym, ze malzenstwo z obcokrajowcem jest nobilitujace dla kobiety
        z naszego regionu geograficznego;
        Mit??
        stad bierze sie przekonanie mezczyzn, ze Polki
        > wiaza sie z obcokrajowcami interesownie - nazywa sie je latwymi,
        puszczalskimi, sprzedajnymi.
        A tak nie jest aby?
        Ma sie im za zle, ze (rzekomo lub prawdziwie) oceniaja jakosc
        > zagranicznych kandydatow wyzej, niz ojczystych. Wszystko to - zarowno
        mniemanie
        > pan o osiagnieciu nobilitacji spolecznej przez malzenstwo z obcokrajowcem,
        jaki surowe osady panow - jest jedynie zbiorem uprzedzen i uproszczen
        > charakterystycznych dla ludzi malo obytych i o waskich horyzontach.
        Kolejne Twoje uprzedzenia.. Czy to znaczy, ze ludzie obyci i o szerokich
        horyzontach nie tworza uprzedzen i uproszczen? Co Ty imputujesz?
        Piszesz jakbys posiadla wszelka mozliwa wiedze z magla. Jedni nie krytykuja i
        sa dobrzy i wg Twej oceny maja szerokie horyzonty, a reszta? To prawie
        rasizm.
        Nie
        > rozumiem, czym tu sie przejmowac i z czego robic problem.
        Nie ma z czego robic problemu, tylko pozostaje fatalna opinia, od ktorej trudno
        trudno uciec.
        >
        >
        • eeela Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 20:44
          Andreas, dopoki nie nauczysz sie oddzielac wyraznie swoich wypowiedzi od
          cytowanych, zawieszam wszelkie dyskusje z toba. Znudzilo mi sie przedzieranie
          przez cytaty w celu doszukania sie twoich slow.
          • andreas3233 Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 23:27
            eeela napisała:

            > Andreas, dopoki nie nauczysz sie oddzielac wyraznie swoich wypowiedzi od
            > cytowanych, zawieszam wszelkie dyskusje z toba. Znudzilo mi sie przedzieranie
            > przez cytaty w celu doszukania sie twoich slow.
            >
            > Rzeczywiscie problem ? Tak po prostu najlatwiej.
            • eeela Re: Ślub z obcokrajowcem 14.07.07, 23:54
              Tobie moze najlatwiej, ale nie czytelnikom. Nie zalezy ci na ulatwieniu
              komunikacji, nie licz na dyskusje.
              • andreas3233 Re: Ślub z obcokrajowcem 15.07.07, 00:46
                eeela napisała:

                > Tobie moze najlatwiej, ale nie czytelnikom. Nie zalezy ci na ulatwieniu
                > komunikacji, nie licz na dyskusje.

                Najwyrazniej MUSISZ, / i to jest warunek sine qua.../ - miec ostatnie slowo.
                >
                >
                >
                • hamerykanka Re: Ślub z obcokrajowcem 16.07.07, 01:00
                  To raczej odnosi sie do ciebie, Andreas. Zeczywiscie ciezko sie twoje posty
                  czyta i tez je sobie odpuscilam "po drodze".
                  A co do tematu to rowniez spotkalam sie z ostracyzmem i to ze strony wlasnego
                  ojca, gdy wybrallam obcokrajowca na meza. Nie obylo sie bez walkk slownych ale
                  postawilam na swoje. Nie wiem co bedzie jak odwiedze ich po rac pierwszy od
                  czterech lat:)
                  • eeela Re: Ślub z obcokrajowcem 16.07.07, 23:42
                    Moi nie wyrazali nigdy zadnego sprzeciwu. Wyrazili natomiast wyrazne zadanie,
                    zebym uczyla ich przyszle wnuki mowic po polsku :-)
    • rychu_taxi_drajwer Re: Ślub z obcokrajowcem 16.07.07, 23:30
      To ze kazdy obcokrajowiec ktory tu przyjedzie ma zawsze dup na peczki, jest
      wynikiem narodowego zakompleksienia i efektem odciecia od swiata przez 45 lat.
      Mysle ze to minie wraz ze zmiana mentalnosci i wyzbyciem sie resztek cienia
      zelaznej kurtyny. Moze w nastepnym pokoleniu, moze za dwa.
      • magdusijaa Re: Ślub z obcokrajowcem 17.07.07, 02:26
        a znasz mentalnosc kobiet innych nacji? powaznie pisze: polki to jeszcze pol
        biedy...
        • rychu_taxi_drajwer Re: Ślub z obcokrajowcem 17.07.07, 10:23
          Ale jakich nacji?
          Wiadome - im bardziej zasciankowy kraj, tym wieksze branie maja w nim faceci z
          krajow mniej zasciankowych. O tym wlasnie pisalem.
          W takiej Sofii czy Wilnie to nawet ja - Polak, czulem sie jak buhaj.
          • eeela Re: Ślub z obcokrajowcem 17.07.07, 10:32
            To nie tylko o to chodzi.

            Jest taka koncepcja, oparta na wielu badaniach i doswiadczeniach, ze na kobiety
            - ktorych instynkt, w przeciwienstwie do mezczyzn, jest nastawiony glownie na
            dobranie odpowiedniego do rozmnazania modelu genetycznego - bardziej dzialaja
            mezczyzni o genotypach bardzo odleglych, gdyz to zapewnia potomstwu zywotnosc i
            sile. Mezczyni maja zaprogramowany poscig za zaplodnieniem jak najwiekszej
            ilosci partnerek, kobiety - za ostroznym doborem odpowiedniego genotypu.

            Ponadto wydaje mi sie, ze mezczyzni danej narodowosci maja wobec kobiet tej
            samej narodowosci pewne poczucie wlasnosci, i nie dotyczy to tylko Polakow, ale
            i bardzo wielu innych nacji. Takie echo dawnych plemiennych uzaleznien ;-) Stad
            meskie zale i narzekania na zdradliwe i puszczalskie Polki, lecace tylko na
            kase. A tu figa, nie zawsze tak jest - panie na genotyp leca, hyhy, nie na kase ;-P
            • rychu_taxi_drajwer Re: Ślub z obcokrajowcem 17.07.07, 16:41
              > Jest taka koncepcja, oparta na wielu badaniach i doswiadczeniach, ze na kobiety
              > - ktorych instynkt, w przeciwienstwie do mezczyzn, jest nastawiony glownie na
              > dobranie odpowiedniego do rozmnazania modelu genetycznego - bardziej dzialaja
              > mezczyzni o genotypach bardzo odleglych, gdyz to zapewnia potomstwu zywotnosc i
              > sile. Mezczyni maja zaprogramowany poscig za zaplodnieniem jak najwiekszej
              > ilosci partnerek, kobiety - za ostroznym doborem odpowiedniego genotypu.

              Fajne naukowe wytlumaczenie. Wynika z niego ze polskim kobietom blizej do malpy
              niz im kolezankom z zachodu :]

              > Ponadto wydaje mi sie, ze mezczyzni danej narodowosci maja wobec kobiet tej
              > samej narodowosci pewne poczucie wlasnosci, i nie dotyczy to tylko Polakow, ale
              > i bardzo wielu innych nacji. Takie echo dawnych plemiennych uzaleznien ;-)

              Oczywiscie ze tak. Skoro juz jestesmy przy plemiennych zaleznosciach, to
              poczytaj sobie jaka role odegraly kobiety w najezdzie plemienia Frankow na
              Francje czy Bulgarow na Tracje i dlaczego na tych terenach mowi sie dzis takimi
              jezykami jakimi sie mowi.
              Oczywistym jest, ze to kobieta jest tym bardziej newralgicznym i wazniejszym
              uczesnikiem prokreacji. Mezczyzna moze zaplodnic nieskonczona ilosc kobiet.
              Kobieta musi przez 9 miesiecy nosic ciaze, a potem dziecko urodzic - w tym
              czasie jest z prokreacji wylaczona. Jezeli kobieta wiaze sie z obcokrajowcem, to
              jest to strata dla narodu wieksza nizby wiazal sie z obokrajowcem mezczyzna.


              > Stad
              > meskie zale i narzekania na zdradliwe i puszczalskie Polki

              Nikt nie narzeka na puszczalskosc Polek. Puszczalskie to sa kobiety na
              zachodzie, jezeli rozpatrujemy te kwestie w polskich kategoriach. Tam seks jest
              normalna rozrywka jak ogladanie pilki noznej czy sluchanie muzyki - kobiety
              mysla jak faceci, zaliczajac kolejne okazy. Polskie romantyczne idiotki to po
              prostu szukaja mezow :D
              • eeela Re: Ślub z obcokrajowcem 17.07.07, 17:26
                > Fajne naukowe wytlumaczenie. Wynika z niego ze polskim kobietom blizej do malpy
                > niz im kolezankom z zachodu :]

                Wytlumaczenie fajne, ale twoja interpretacja kretynska. Kolezanki z zachodu
                wychodza za maz za obcokrajowcow rownie czesto, jak nie czesciej. A dzialanie
                instynktow u ludzi nie swiadczy o tym, ze im blizej do malpy, tylko o tym, ze sa
                jednym z gatunkow zwierzat zamieszkujacych te planete. WSZYSCY. Ty tez jestes
                zwierzatkiem. Nawet Einstein byl zwierzatkiem. Czy to dla ciebie niespodzianka?

                > Nikt nie narzeka na puszczalskosc Polek. Puszczalskie to sa kobiety na
                > zachodzie, jezeli rozpatrujemy te kwestie w polskich kategoriach.

                Nie nikt nie narzeka, tylko ty nie narzekasz. Ja tam narzekajacych na
                puszczalskosc Polek widzialam, slyszalam i czytalam na peczki. I co to sa te
                twoje mityczne 'kobiety na zachodzie'? Wszystkie jak jeden maz, Angielki,
                Niemki, Szwajcarki, Holenderki, Irlandki sa bardziej puszczalskie niz Polki? Im
                dalej na zachod, tym bardziej rozwarte nogi? Skad ty masz takie rewelacje,
                zastanawiam sie. Ciekawam, czy spedziles na tym 'Zachodzie' dluzej niz dwa
                tygodnie :-D
                • rychu_taxi_drajwer Re: Ślub z obcokrajowcem 17.07.07, 18:35
                  >Kolezanki z zachodu
                  >wychodza za maz za obcokrajowcow rownie czesto, jak nie czesciej.

                  Wychodza - ekstremalne pasztety - za obywateli krajow 3go swiata, chcacych
                  zdobyc obywatelstwo ich kraju.

                  > Nie nikt nie narzeka, tylko ty nie narzekasz. Ja tam narzekajacych na
                  > puszczalskosc Polek widzialam, slyszalam i czytalam na peczki. I co to sa te
                  > twoje mityczne 'kobiety na zachodzie'? Wszystkie jak jeden maz, Angielki,
                  > Niemki, Szwajcarki, Holenderki, Irlandki sa bardziej puszczalskie niz Polki? Im
                  > dalej na zachod, tym bardziej rozwarte nogi? Skad ty masz takie rewelacje,
                  > zastanawiam sie. Ciekawam, czy spedziles na tym 'Zachodzie' dluzej niz dwa
                  > tygodnie :-D

                  Ja gadam z kobieta czy z facetem?
                  Chcesz to moge napisac ze Polki sa puszczalskie a w UK trudno znalezc murzyna
                  czy araba co nie mial Polki. Lepiej ci bedzie?
                  • eeela Re: Ślub z obcokrajowcem 17.07.07, 18:48
                    > Wychodza - ekstremalne pasztety - za obywateli krajow 3go swiata, chcacych
                    > zdobyc obywatelstwo ich kraju.

                    Znam wiele mieszanych par, jakims cudem nie pasujacych do twojego opisu.

                    > Ja gadam z kobieta czy z facetem?
                    > Chcesz to moge napisac ze Polki sa puszczalskie a w UK trudno znalezc murzyna
                    > czy araba co nie mial Polki. Lepiej ci bedzie?

                    Czy ja gdzies wyrazilam takie zyczenia?
                    Ja tylko twierdze, ze mniemanie o puszczalskich Polkach wsrod mezczyzn jest dosc
                    powszechne. Ty zas twierdzisz, niezgodnie z prawda, ze nikt tak nie mniema.
                    • rychu_taxi_drajwer Re: Ślub z obcokrajowcem 17.07.07, 19:23
                      To zle mnie zrozumialas.
                      A co do opinii o Polkach jako puszczalskich, to raczej raczej jest ona bardziej
                      powszechna u facetow zza granicy niz u Polakow. Polscy faceci w wiekszosci nie
                      dostrzegaja problemu - wrecz sa dumni z tego z polskie kobity maja takie wziecie :O
                      • eeela Re: Ślub z obcokrajowcem 17.07.07, 19:33
                        > To zle mnie zrozumialas.

                        "Nikt nie narzeka na puszczalskosc Polek." - tak napisales. Zwyklam rozumiec to,
                        co sie do mnie mowi, a nie to, co sie mysli, mowiac co innego.

                        > A co do opinii o Polkach jako puszczalskich, to raczej raczej jest ona bardziej
                        > powszechna u facetow zza granicy niz u Polakow. Polscy faceci w wiekszosci nie
                        > dostrzegaja problemu - wrecz sa dumni z tego z polskie kobity maja takie wzieci
                        > e :O


                        Prowadziles jakies statystyki? Bo mnie sie wydaje, ze piszsz po prostu o sobie,
                        z siebie robiac glownego reprezentanta clej plci meskiej narodowosci polskiej.
                        Postaw jest wiele, od tych pogardzajacych za puszczalskosc, poprzez zupelna
                        obojetnosc w temacie, az do wspomnianej przez ciebie dumy. Wsrod Polakow na
                        emigracji pierwszy z tych wzorcow cieszy sie byc moze nie wiekszoscia, ale na
                        pewno powszechnoscia. Jak jest w kraju ogolnie, tego nie wiem. Ale i tam postawy
                        sa roznorodne i twoje domorosle medrkowanie jest po prostu generalizowaniem
                        postawy wlasnej i byc moze jeszcze paru kolegow.
                        • rychu_taxi_drajwer Re: Ślub z obcokrajowcem 18.07.07, 09:34
                          No prosze, odnioslem wrazenie ze robisz dokladnie to samo. No ale wiem ze jak
                          sie ma kolorasnego mezusia oraz sie siedzi na zmywaku gdziestam od x lat, to juz
                          sie jest wielce swiatowa, wszedzie sie bylo i statystyki co do postrzegania
                          kobiet wlasnej nacji ma sie w malym palcu. Wtedy opinie innych sa tylko
                          domoroslym medrkowaniem - bez znaczenia jest, ze ktos tez moze miec wielu
                          znajomych za granica (i to mieszkajac w kraju - pewnie jest nie do pojecia w
                          zachlysnietej zachodem glowce) i swoje slyszal i widzial.

                          PS. Przykro mi ze rodacy tam gdzie mieszkasz maja cie za puszczalska.
                          • eeela Re: Ślub z obcokrajowcem 18.07.07, 10:11
                            Jakosc twoich argumentow w dyskusji powala na kolana. Nie moge sie pozbierac,
                            wiec chyba juz zarzuce rozmowe z toba, zanim caly moj swiat runie z powodu
                            twojej druzgocacej, wyrafinowanej i rzeczowej krytyki.
                            • rychu_taxi_drajwer No pa (n/t) 19.07.07, 22:53
            • andreas3233 Re: Ślub z obcokrajowcem 17.07.07, 20:30
              eeela napisała:

              > To nie tylko o to chodzi.
              >
              > Jest taka koncepcja,

              To nie zadna koncepcja, tylko nazwanie rzeczy po imieniu: to po prostu unikanie
              glownie przez ssaki tzw. inbreeding, czyli wzajemnego laczenia sie przez
              czlonkow tej samej rodziny /stada/.

              oparta na wielu badaniach i doswiadczeniach, ze na kobiety
              > - ktorych instynkt,
              Instynkt? Skad tu sie wzial jakikolwiek instynkt? Zupelnie nowatorskie!

              w przeciwienstwie do mezczyzn, jest nastawiony glownie na
              > dobranie odpowiedniego do rozmnazania modelu genetycznego - bardziej dzialaja
              > mezczyzni o genotypach bardzo odleglych, gdyz to zapewnia potomstwu zywotnosc
              isile.
              Tylko w kontaktach krotkoterminowych. Wg Ciebie Polki najwyrazniej winny sie
              laczyc wylacznie z murzynami, eskimosami, itp. Odlegly - oznacza po prostu nie
              nalezacy do tej samej rodziny. Choc w rodzinach krolewskich na Hawajach byla to
              ogolna praktyka - poniewaz corki krolewskie, nie mogly wiazac sie z mezczyzna
              nie nalezacym do rodziny krolewskiej. W przypadku Polek mamy prawdopodobnie do
              czynienia z tzw. hipergamia, tzn wzenianiem sie w rodziny o wyzszym statusie /
              prawdopodobnie obcokrajowcy uwazani sa przez polki za osoby o wyzszym
              statusie/.
              Mezczyni maja zaprogramowany poscig za zaplodnieniem jak najwiekszej
              > ilosci partnerek,
              Biologiczna i ewolucyjna prawda; zaplodnienie i koniec
              zainteresowania.
              kobiety - za ostroznym doborem odpowiedniego genotypu.

              Czy tylko genotypu, a moze rowniez fenotypu?
              Ale, to nie koniec. Same dobre geny partnera nie wstarcza do utrzymania i
              wychowania potomstwa, potrzebne sa jeszcze zasoby partnera i jego
              ew.zainteresowanie potomstwem. I to jest calosc. Czyli najlepiej dobre geny i
              kasa. Tylko to jest trudne dla kobiet. Dlatego min. natura zaprogramowala tzw.
              ukryta owulacje - jako pomoc dla kobiet.. Zaprogramowala genetycznie niepewnosc
              ojcostwa.
              >
              > Takie echo dawnych plemiennych uzaleznien ;-)
              Najwyrazniej cos masz przeciwko genetycznym wyjasnieniom ewolucji, a sama sie
              powolujesz na genetyke /ww./

              A tu figa, nie zawsze tak jest - panie na genotyp leca, hyhy, nie na kase
              > Podajesz bledne wyjasnienia w paranaukowy sposob.
              Oba ww. czynniki sa jednakowo wazne dla kobiety, tylko wystepuja w rozny sposob
              w jej zyciu i okresie menstruacyjnym.
              >
              >
              >
    • hrabia_dewalgo Re: Ślub z obcokrajowcem 17.07.07, 16:44
      No, nie!- z murzynem- antychrystem?!
    • zeberdee24 Re: Ślub z obcokrajowcem 17.07.07, 19:08
      A mię to rybka bo i tak jestem piękny lalala:P
    • azjamniejsza Re: Ślub z obcokrajowcem 17.07.07, 20:51
      Myślę, że mylisz się. Niewielu mężczyzn obchodzi to, że jakaś tam kobitka
      wychodzi za mąż. A już to, że za obcokrajowca najmniej. Może, jeżeli byłaby to
      lokalna sensacja w zatęchłej mieścinie, ale zapewniam Cię, że w większych
      osadach jest normalna rzecz i nie ma w tym nic niezwykłego ani drażniącego. Pod
      warunkiem, że nie jest to arabus w zwiewnej sukience i sandałach na brudnych
      stopach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka