Dodaj do ulubionych

Przyczyny starokawalerstwa

27.10.07, 22:20
Wg waszych własnych obserwacji, co jest najczęstszą przyczyną
starokawalerstwa (albo jest cechą starych kawalerów)?

egoizm?
wygodnictwo?
minimalizm?
niezaradność życiowa?
ofermowatość?
homoseksualizm?
niska pozycja społeczna?
bieda?
nieatrakcyjność fizyczna?
dziwactwa?
nieznośny charakter?
skąpstwo?
utracjuszostwo?
uraz psychiczny?
Obserwuj wątek
    • spokojnyyy Re: Przyczyny starokawalerstwa 27.10.07, 22:55
      pierd...olisz jak potłuczony
      jestem SK, i nie mam żadnej z tych cech co wiecej moi znajomi tez nie
      to własnie WY, jesteście szblonami czesto wbrew waszej naturze, i stajecie sie
      niewolnikami, "powszechnych zasad,tradycji itp"

      ból nie przystawania do wiekszosci,kieruje Twoim zyciem
      a to smutne jest....

      Tym róznimy sie od zwierzat, że nie musimy być w stadzie żeby przetrwać, tu mózg
      jednostki jest wazniejszy niz mózg "stada"

      wiec nie pier..dol, że musze byc biedny albo pedałem, żeby nie miec zony, żone
      mogę mieć w każdej sekundzie(niestety dla tego że ona kieruje sie własnie
      utartymi drogami)wiadomo, babki to tradycja do bólu.Posiadanie żony to jak zakup
      w hipermarkecie,albo mocno podobnie
      więc co z tego?
      A stary kawaler to jednostka niepełnosprawna wg.wiekszosci? tak?
      zobacz ilu wielkich było samotnikami, zobacz jak wiele daje to spokoju, czy
      rozwód po 2 latach "żony" i szarpanie dzieciakiem w te i nazad, jest takie
      fajne? Co ty kur....wiesz o zyciu i ludziach?
      • menk.a Re: Przyczyny starokawalerstwa 27.10.07, 22:59
        Co Ty wiesz o mrówkach, jak Ty nigdy w mrowisku nie byłeś? ;)
        • grzech_o_1 Spoko Mała! 28.10.07, 00:03
          Nie mam zielonego pojęcia o 'starokawalerstwie'.
          Nawet nie wnikam co to znaczy.
          Zaobrączkowany od dawna. Ale czego tyle ICH się wokół mnie ciągle
          kręci?
          I Pani ciągle musi czuwać, przez tyle lat, nie zaznaje spokoju?
      • nocebo Re: Przyczyny starokawalerstwa 27.10.07, 23:24
        Czyli SK są nerwowi i przewrażliwieni na swoim punkcie? :D

        Spokojnie, ja też jestem jak to nazwałeś "SK"...
        • menk.a Re: Przyczyny starokawalerstwa 27.10.07, 23:29
          nocebo napisał:

          > Czyli SK są nerwowi i przewrażliwieni na swoim punkcie? :D
          >
          Celnie.. ;)))))))))))))
        • spokojnyyy Re: Przyczyny starokawalerstwa 27.10.07, 23:41
          Tak sa przewrazliwieni, bo wiekszosc tak zwanych normalnych
          kreuje rzeczywistośc, a jaka ona jest kazdy widzi
          rozejzyj sie, i oceń, kto wiecej czyni zła, czy ktos z boku, czy ten co tak
          "pragnie" tej "normalnosci" dla mnie wyznacznikiem jest, na ile nie krzywdzisz
          innej istoty, czy to myslacej czy nie, nie wazne, żyjacej!

          • kookardka Re: Przyczyny starokawalerstwa 28.10.07, 11:56
            I tu się muszę zgodzić - każdy powinien żyć tak jak chce, a nie tak
            jak musi o ile nie krzywdzi tym innych. Bo "normalnie" to niby jak
            jest ... jest tak a nie inaczej i granice "normalności" wyznacza tzw
            większość, a większość nie zawsze ma rację. Poza tym większość
            wrzuca w schematy, którym sama się podporządkowuje, a każdy człowiek
            to inny człowiek , odrębna istota i ma prawo do swojej wolności
            ( takiej jak ona rozumie to pojęcie), szablony są dobre dla matołków,
            którzy żyjąc w tłumie podążają zawsze za tłumem. A Ci co lubią żyć
            po swojemu są zawsze napiętnowani i wyśmiewani przez tych rzekomo
            "normalnych". Zawsze tak miałam, że myślałam inaczej i widziałam
            wiele spraw inaczej niż inni - wiem, jak trudno jest żyć po swojemu,
            wedle swoich zasad i swoich przekonań. Tłum ma przewagę liczebną,
            ale nie zawsze ma rację ... tłum nie sili się na to by na sprawę
            spojrzeć głębiej i zrozumieć, tłum ocenia po pozorach ... W tłumie
            łatwiej się schować, łatwiej żyć, bo nikt nie wytyka palcami,
            łatwiej nie myśleć, bo za każdego myśli tłum ... Tłum porusza się za
            baranem, który prowadzi owieczki na rzeź ;)
      • pendula Re: Przyczyny starokawalerstwa 28.10.07, 00:28
        Ewentualną zonę traktujesz jak rzecz. Tez negatywnie myslisz. Jak Nocebo. A
        mówią, ze podobieństwa sie przyciągają.
      • eeela Re: Przyczyny starokawalerstwa 29.10.07, 12:14
        > Tym róznimy sie od zwierzat, że nie musimy być w stadzie żeby przetrwać,

        Na to stwierdzenie mozna odpowiedziec tylko twoimi slowami:

        > pierd...olisz jak potłuczony


        ;-)
      • eleni80 Re: Przyczyny starokawalerstwa 30.10.07, 13:30
        > Tym róznimy sie od zwierzat, że nie musimy być w stadzie żeby przetrwać, tu móz
        > g
        > jednostki jest wazniejszy niz mózg "stada"

        człowiek zwierzęciem stadnym jest ;)... w przeciwnym razie zaczyna przeklinać ;P
        • eeela Re: Przyczyny starokawalerstwa 30.10.07, 22:25
          > człowiek zwierzęciem stadnym jest ;)... w przeciwnym razie zaczyna przeklinać ;
          > P


          Moze ma syndrom Tourette'a i dlatego musial zostac starym kawalerem ;-P
      • figgin1 Re: Przyczyny starokawalerstwa 02.11.07, 00:39
        Czytając twoją wypowiedź wnioskuję że w twoim przypadku z wymienionych:
        egoizm

        homoseksualizm?

        nieznośny charakter
        uraz psychiczny?

        Znaki zapytania przy cechach, jakie jedynie da się podejrzewać.
    • wesmar Re: Przyczyny starokawalerstwa 28.10.07, 00:04
      Ja nie jestem, ale chciałbym być. A tu mnie ciśnie kolejna kobitka i chyba drugą
      żoneczkę przyjdzie mi mieć wkrótce (załatwia mi rozwód bo ja z lenistwa
      odpuściłem). Serce ma anielskie i cierpliwość nieprawdopodobną. Z uwagi na
      wygodę warto żonę mieć, ale naturę mam zdecydowanie SK. Jestem egoistą, moi
      starsi, sprawdzeni znajomi powtarzają mi, że nie powinienem zostawać mężem bo
      krzywdzę "naiwne dziewuszki", które wierzą w cudowne zmiany dorosłego faceta.
      • menk.a Re: Przyczyny starokawalerstwa 28.10.07, 00:05
        Prawda. Nie powinieneś mieć żony;))
      • pendula Re: Przyczyny starokawalerstwa 28.10.07, 00:32
        Daruj sobie tę druga. W co Ty się pakujesz? Potem bedzie trzecia, itd. I o
        spadek będzie wojna.;)
    • pendula Re: Przyczyny starokawalerstwa 28.10.07, 00:21
      Same negatywy wymieniłeś. A dlaczego są? Nie wiem. Może czują sie w
      starokawalerstwie dobrze.
    • yagiennka Stawiam na 28.10.07, 11:36
      pracoholizm (pracoholik nie ma miejsca w swoim zapracowanym życiu dla nikogo),
      egoizm, błędne przekonanie że życie da się spędzić na zabawie i skakaniu z
      kwiatka na kwiatek, strach przed zobowiązaniami i odpowiedzialnością, niedojrzałość.
    • ariwederczi Re: Przyczyny starokawalerstwa 28.10.07, 12:03
      Mamy dwa rodzaje starych kawalerów.

      1.) Tych, którzy nie mają kobiety z wyboru.

      2.) I tych, którzy nie mają, chociaż chcieliby.
    • kookardka Re: Przyczyny starokawalerstwa 28.10.07, 12:16
      Strach przed idiotkami, które kierują się w życiu schematami
      i podlegają opinii innych. Musi mieć męża, musi mieć dzieci,
      bo koleżanki już mają. I głupio przed koleżankami.
      Nie ważne kto - aby był, ma być mężem i ojcem, z góry ustalone.

      Zawsze mnie to dziwiło - kobieta chce mieć dziecko, ona ma taką
      potrzebę i musi ją zaspokoić, nie liczy się ze zdaniem faceta
      w tej sprawie. A przecież dziecko to wspólna świadoma chęć i
      decyzja. Kobieta chce mieć męża,ona musi mieć papier, bo wtedy
      ma go w garści, na własność i ma prawo mu kazać, być generałem
      i wydawać rozkazy. Tu nie wolno Ci iść, a z tym się spotykać,
      masz siedzieć w domu, bo jesteś mężem.

      Takie spaczone podejście kobiet powoduje, że wielu facetów nie chce
      się żenić ze strachu, bo stracą wolność ( i nie myślę tutaj o
      zdradach). Są przerażeni, że ktoś im założy kaganiec i weźmie na
      smycz. A nikt nie lubi być uwiązany. Stracą siebie, swoje pasje
      i możliwość decydowania o sobie. Opinie kolegów i rozwody tylko ten
      strach pogłębiają. A tu przecież o kontakt chodzi z drugim
      człowiekiem, o bliskość relacji, pewność uczuć i spokój, zrozumienie
      wzajemnych potrzeb, akceptację tego, że facet ma prawo mieć swój
      świat , o chęć bycia razem bez względu na papier - papier tego nie
      zagwarantuje ... a wiele kobiet myśli, że tak.

      • kookardka Re: Przyczyny starokawalerstwa 28.10.07, 12:33
        i jeszcze dodam, że chyba każdy potrzebuje drugiego człowieka,
        do kochania, ma potrzebę akceptacji i zrozumienia ... czasem ktoś
        nie chce, bo obawy i strach są silniejsze, woli zaprzeć się i nie
        chcieć,woli zablokować w sobie potrzebę bycia z kimś niż się bać,
        że ta osoba go zdepcze i stłamsi ...
      • wesmar Re: Przyczyny starokawalerstwa 28.10.07, 15:14
        uuu.... moja ma chyba te schematy, pragnie dziecka, wylicza, kwasy foliowe jakieś bierze. I mówi że koleżanki już mają mężów, a Ona wszystko ma tylko nie męża. Ma lepszą pracę niż ja: dyr. finansowy w sp. z kap. zagr. i ciśnie mnie non-stop. Na szczęście jak się obudzę i powiem pić i jeść to robi i czekolady też mi kupuje kiedy chcę, ogólnie usługuje na 5+ lepiej niż 1-sza żona, więc może i warto się pobrać. Ja nie czuję woli Bożej by mieć dziecko, jest mi to zupełnie obojętne ze wskazaniem na "nie"
        • kookardka Re: Przyczyny starokawalerstwa 28.10.07, 16:30
          Ty żartujesz, prawda ? rozumiem, że to wygodne, ale tak dać się
          podporządkować wbrew własnej woli ??? to jaki z Ciebie facet,
          że tak dajesz się pod pantofel wciskać ? gdzie Ty masz jaja ?
          • wesmar Re: Przyczyny starokawalerstwa 28.10.07, 17:07
            Facet jak facet, wygodę lubię, spokój i koncentrację :). Poza tym i tak robię co chcę, a Ona się cieszy z tego, że jestem i wszystko załatwia. W pewnym sensie życie królewskie. Taka kobieta o wszystko zadba! Jedyne o co mnie prosiła to wybić wszystkie koleżanki, które namnożyłem. Pantofelkiem zdecydowanie nie jestem, zawsze dominowałem nad kobietami. W latka jednak lecę i lepszego materiału na żonę raczej nie znajdę. Może już tak jest, że dobre, opiekuńcze kobiety ciągną do egoistów bo w przypadki nie bardzo wierzę...
            • kookardka Re: Przyczyny starokawalerstwa 28.10.07, 17:11
              zanotować : nie załatwiać nic za faceta ;)

              • wesmar Re: Przyczyny starokawalerstwa 28.10.07, 17:30
                Owszem nie załatwiać, jeśli staropanieństwo Wam w głowie. A jak chcecie mężów to trzeba się nimi zajmować. jako kawaler radzę sobie sam świetnie, ale jak już zostaję mężem to spycham wszystko na żonę. To chyba naturalny układ, ba nawet potrafi cieszyć koebietę, że ma się kim zajmować ;P
                • kookardka Re: Przyczyny starokawalerstwa 29.10.07, 10:02
                  To chyba zależy kogo szuka kobieta ...
                  Jeśli szuka partnera , przy którym chce czuć spokój i bezpieczeństwo
                  widzi w nim silnego mężczyznę, który daje oparcie i wsparcie, faceta
                  po prostu a nie kalesony, to nie będzie sobie zawracała tyłka jakimś
                  mamisynkiem, którego trzeba jak chłopca prowadzić za rączkę ...
                  Są kobiety, którym potrzeba macierzyństwa rzuca się na mózg i
                  swojego faceta traktują jak dziecko, ganiają jak mróweczki byleby
                  tylko nie uciekł do innej, byleby ktokolwiek obok nich był, kto
                  spłodzi dzidziusia i będzie w domku, bo koleżanki się śmieją ...

                  Ja dziękuję, idiotką jeszcze nie jestem, wolę być sama niż tracić
                  energię i czas na kalesony ...
    • lupus76 Re: Przyczyny starokawalerstwa 29.10.07, 11:00
      nocebo napisał:

      > Wg waszych własnych obserwacji, co jest najczęstszą przyczyną
      > starokawalerstwa (albo jest cechą starych kawalerów)?
      >
      > egoizm?
      > wygodnictwo?
      > minimalizm?
      > niezaradność życiowa?
      > ofermowatość?
      > homoseksualizm?
      > niska pozycja społeczna?
      > bieda?
      > nieatrakcyjność fizyczna?
      > dziwactwa?
      > nieznośny charakter?
      > skąpstwo?
      > utracjuszostwo?
      > uraz psychiczny?

      Kiepskie jakościowo kobiety.
      • kookardka Re: Przyczyny starokawalerstwa 29.10.07, 12:02
        a jakie to są te kiepskie jakościowo ?
        • artemisia_gentileschi Re: Przyczyny starokawalerstwa 29.10.07, 12:51
          Ideal to skrzyzowanie wielofunkcyjnego robota kuchennego z gwiazda
          porno. Kiepska jakosciowo jest cala reszta.
          • kookardka Re: Przyczyny starokawalerstwa 29.10.07, 13:02
            :DDDD jak pomyślę gdzie ta skrzyżowana gwiazda porno
            mogłaby mieć blender ( do kruszenia lodu) to aż mi się
            włosy pod pachami jeżą ;)
      • greczynka_77 Re: Przyczyny starokawalerstwa 30.10.07, 03:20
        > Kiepskie jakościowo kobiety.

        to akurat trafne, lepsze jakosciowo poza zasiegiem.
    • literka102 Re: Przyczyny starokawalerstwa 30.10.07, 08:45
      Jeżeli ktoś czuje się nieatrakcyjny fizycznie, zaczyna dziwaczeć,
      robi się wygodny i egoistyczny, czyli ma nieznośny charakter(czego
      przykłady nawet na wysokich szczeblach politycznych jasno nas w oczy
      kolą).Skąpy homoseksualista, na dokładkę ofermowaty chyba u żadnej
      normalnej kobiety nie ma szans - u faceta też raczej...Biedak z
      urazem psychicznym?No chyba dla ślepej i głuchej, zdesperowanej
      milionerki...Ale to tylko w filmach.Oferma może być nawet
      milusia...ale żeby na dłuższą metę?NIE!Ciekawe, czy stary kawaler
      rodzi się już z takim ciekawym pakietem, nabywa go na skutek błędów
      matczynej miłości, czy też z powodu bycia samotnym?Nieśmiałość i
      strach przed odrzuceniem, czyli brak wiary we własne możliwości - to
      moje typy.;0)
      • viviene Re: Przyczyny starokawalerstwa 30.10.07, 08:50
        dorzuciłabym jeszcze do tego spisu tchórzy,to takie chłopczyki w
        garniturze...
    • zeberdee24 Re: Przyczyny starokawalerstwa 30.10.07, 17:53
      Z tego co widzę to najczęściej chęć własna 'niemania' żony. Lumpy, matoły,
      brudasy, psychole, lenie i buce zwykle mają żony(nie lepsze od siebie) i
      niestety dzieci też mają...
      • viviene Re: Przyczyny starokawalerstwa 30.10.07, 23:22
        zeberdee24 napisał:

        > Z tego co widzę to najczęściej chęć własna 'niemania' żony. Lumpy,
        matoły,
        > brudasy, psychole, lenie i buce zwykle mają żony(nie lepsze od
        siebie) i
        > niestety dzieci też mają...

        -bardzo ostra krytyka aczkolwiek wyjatki są:)
      • greczynka_77 Re: Przyczyny starokawalerstwa 31.10.07, 02:48
        Lumpy, matoły,
        > brudasy, psychole, lenie i buce zwykle mają żony(nie lepsze od
        siebie) i
        > niestety dzieci też mają...

        to sie zgadza, nie znaczy ze ci co zon nie maja sa lepsi, albo ze
        nie chca zon, inaczej im sie ulozylo i juz. Najrzadziej jest
        to "chec niemania".
    • nom73 Re: Przyczyny starokawalerstwa 30.10.07, 22:22
      Teraz już nie ma starych kawalerów, teraz są single. :-)
      • viviene Re: Przyczyny starokawalerstwa 30.10.07, 23:21
        a dlaczego muszą się zenic w wieku 20-30 lat?,przecież nie muszą,tak
        samo jak kobiety,uważam,ze pózniejszy ozenek moze byc gwarancją
        dojzalszej decyzji w tym temacie.
        • nom73 Re: Przyczyny starokawalerstwa 31.10.07, 12:04
          Ja akurat w ogóle nie chcę się żenić. :-)
    • nom73 Re: Przyczyny starokawalerstwa 31.10.07, 12:05
      nocebo napisał:

      > Wg waszych własnych obserwacji, co jest najczęstszą przyczyną
      > starokawalerstwa (albo jest cechą starych kawalerów)?

      nie znaleźli prawdziwej miłości?
      • viviene Re: Przyczyny starokawalerstwa 31.10.07, 12:08
        całkiem mozliwe:)oby tylko istniała,ja wierze.:)
    • 84bartek mówię za siebie 02.11.07, 23:57
      Nie mam swojej drugiej połówki i przyznam, że czasami źle mi z tym. Główną winę
      tego stanu rzeczy widzę w sobie. Jeśli miałbym wybrać z wymienionych wyżej cech,
      to jestem do dzisiaj kawalerem, bo:
      - często jest to wygodne (nawet bardzo często), właściwie większość tygodnia
      jest to bardzo wygodne
      - może trochę niezaradność życiowa (gdybym miał bardzo dobrą pracę, dużo kasy,
      stać by mnie było na różne extrasy to pewnie miałbym i dziewczynę)
      - mam pewne kompleksy na punkcie swojego wyglądu (choć myślę, że moje otoczenie
      odbiera mnie jako całkiem normalnego człowieka)
      - może też trochę skąpstwo (na swoje hobby, lub inne planowane zakupy, potrafię
      odkładać każdy grosik, czasami mnie samego to drażni)
      - uraz psychiczny(?) (nie wiem, czy to można zaliczyć jako uraz psychiczny, ale
      ja po prostu jestem strasznie nieśmiały, nie potrafię jakoś na zewnątrz okazywać
      emocji, cholernie boję się kompromitacji jeśli zagadam do dziewczyny a ona mnie
      wyśmieje; dlatego właściwie nie zdarza mi się zawierać nowych znajomości z
      dziewczynami)

      A właściwie pod inne cechy też mógłbym coś podciągnąć...
      Nooo... to są wszystko przyczyny przez które zostanę starym kawalerem;/
      • pol_krzaka Re: mówię za siebie 03.11.07, 01:22
        No jeśli 84 to jest rocznik to raczej w tym wieku nie można mówić o
        starokawalerstwie, do tego akurat z takim zestawem cech mnóstwo facetów się żeni
        kiedy ich naciśnie, skąd ten pesymizm? Najwięcej problemów chyba z tą
        niezaradnością, kasa bardzo pomaga, ale nad tym akurat można pracować, trzeba
        tylko chcieć.
        • 84bartek Re: mówię za siebie 03.11.07, 01:52
          No tak, 84 to rocznik. Nie piszę o sobie (jeszcze) jako o starym kawalerze, ale
          mam dziwne przeczucie, że coś takiego nastąpi. I nawet te cechy z pierwszego
          posta jakoś dziwnie pasują:)

          > Najwięcej problemów chyba z tą
          > niezaradnością, kasa bardzo pomaga, ale nad tym akurat można
          > pracować, trzeba tylko chcieć.

          Gdybym miał uszeregować, bo myślę, że największy problem jest z nieśmiałością w
          stosunku do dziewczyn, zamknięciem w sobie itd. Ktoś już chyba nawet o tym pisał
          wcześniej, ja też uważam że to jest największy problem w nawiązywaniu kontaktów,
          poznawaniu ludzi, i potem główną przyczyną starokawalerstwa.
          • 84bartek Re: mówię za siebie 03.11.07, 19:38
            Przepraszam, muszę trochę sprostować moje wczorajsze wypowiedzi.
            Dzisiaj, koniec tygodnia, nadarzyła się ładna okazja do spotkania w starym
            gronie. U dawnego kolegi z którym się ostatnio spotkałem, chciałem namówić
            naszego wspólnego kumpla, mojego dobrego kolegę (żonatego od roku). W odpowiedzi
            dostałem sms: "no stary, nic nie poradzę, nie gniewaj się".

            Więc moja teoria na dzisiaj, dlaczego ludzie są starymi kawalerami: "bo to jest
            zajebiście fajne" :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka