czego oczekiwać od męża

IP: *.pu.kielce.pl 08.08.03, 14:51
Czy jeśli mąż jest spokojny, nie awanturuje się, zarabia, przynosi wszystkie
pieniądze do domu, nie pije, chyba nie zdradza, kocha się z żoną z
częstotliwością powodującą, że brak seksu jej nie frustruje, odbiera dzieci
ze szkoły, prawie codziennie wychodzi z nimi na dwór, a czasem zabiera je
gdzieś na większą eskapadę, poproszony robi zakupy i naprawia różne usterki w
domu, często sprząta, prasuje itp. czy to już wszystko czego od niego można
oczekiwać i cieszyć się, że jest taki? A może to oczywiste minimum w
dzisiejszych czasach, gdy żona też pracuje, a można mieć pretensje o brak
zachowań z "wyższej półki" emocjonalnej, tzn. brak drobnych objawów czułości,
czasem odrobiny szaleństwa w łóżku, brak zainteresowania nastrojami
domowników, zapominanie o ważnych datach, brak umiejętności sprawiania swoim
bliskim drobnych przyjemności, itp. jednym słowem o chłód uczuciowy?
    • lavia Re: czego oczekiwać od męża 08.08.03, 16:45
      Gość portalu: mniamnia napisał(a):

      > Czy jeśli mąż jest spokojny, nie awanturuje się, zarabia, przynosi wszystkie
      > pieniądze do domu, nie pije, chyba nie zdradza, kocha się z żoną z
      > częstotliwością powodującą, że brak seksu jej nie frustruje, odbiera dzieci
      > ze szkoły, prawie codziennie wychodzi z nimi na dwór, a czasem zabiera je
      > gdzieś na większą eskapadę, poproszony robi zakupy i naprawia różne usterki
      w
      > domu, często sprząta, prasuje itp. czy to już wszystko czego od niego można
      > oczekiwać i cieszyć się, że jest taki? A może to oczywiste minimum w
      > dzisiejszych czasach, gdy żona też pracuje, a można mieć pretensje o brak
      > zachowań z "wyższej półki" emocjonalnej, tzn. brak drobnych objawów
      czułości,
      > czasem odrobiny szaleństwa w łóżku, brak zainteresowania nastrojami
      > domowników, zapominanie o ważnych datach, brak umiejętności sprawiania swoim
      > bliskim drobnych przyjemności, itp. jednym słowem o chłód uczuciowy?

      Z tego co napisałaś wynika , że twój mąż robi wszystko co do niego należy i
      nie należy. Zwyczajnie więc nie starcza mu chyba czasu żeby sie po głowie
      podrapać, a ty wymagasz od niego żeby ci jeszcze za to co robi był wdzięczny.
    • Gość: toni Re: Uwazaj ,bo ktoregs wieczoru....... IP: *.tvgawex.pl 09.08.03, 00:24
      ....wyjdzie po papierosy i ...:( pozdr.
    • Gość: bruno555 Re: jestes gupia pjsda IP: *.proxy.aol.com 09.08.03, 10:46
    • Gość: bruno555 sorry jestes z kielec to wiele tlumaczy IP: *.proxy.aol.com 09.08.03, 10:48
      jestes gupia stara pjsdaa anyway
      have good day
    • Gość: Sylwia Re: czego oczekiwać od męża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.03, 18:28
      Z Twojego listu wynika, że chłopina robi wszystko, to w takim razie jakie
      obowiązki zostają dla Ciebie?
      Może się wymienimy?Z moim nudzić się nie będziesz, zagłaszcze cię na śmierć
      (ledwo żyję;), ale zapomnij o jakiej kolwiek pomocy w kuchni, hihi.
      Pozdrówka:-)
    • moni34 Re: czego oczekiwać od męża 12.08.03, 12:22
      Gość portalu: mniamnia napisał(a):

      > a może chciałabys wymienic się z moim?? Mój mąż nie sprząta, nie prasuje,
      nie gotuje,za to robi świetnie 2 rzeczy zakupy i bałagan; do domu po pracy
      wraca o której godzinie chce i zapomnij że będzie ci się zwierzał, Jak byłam w
      ciązy to znalazł sobie panienkę- co ty na to? na szczęscie wróciłam już do
      mojej ukochanej pracy i czuję się dobrze.
    • Gość: Emka Re: czego oczekiwać od męża IP: *.rx.pl 12.08.03, 12:55
      Mamy równouprawnienie. A Ty robisz to samo, co on (obowiązki)? i nie jesteś
      chłodna uczuciowo?:-)
      Podejrzewam, że nie.
      Bo moi drodzy to jest norma, jak dwie osoby w związku pracują. Normą jest to,
      że dzielą się obowiązkami. I dlaczego wszyscy tak strasznie się dziwią temu?
      Masz dobrego faceta. Oni często zapominają o emocjonalnej stronie życia, bo to
      wynika z budowy mózgu mężczyzny i kobiety (podobno). Ala zgadzam się...byłoby
      miło mieć w domu ideał:-))))
    • Gość: Martyna Re: czego oczekiwać od męża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.03, 15:39
      Teraz się zastanawiasz nad tym czy ten zwiazek jest dobry czy zły , co
      w nim brakuje , pewnie tez bym tak robiła gdybym była na Twoim
      miejscu , ale teraz to Ci zazdroszcze , bo mi mój mąż alkoholik spędza
      sen z oczu .I o takim jak Ty masz , pewnie moge tylko pomarzyc i to
      w najgłebszych snach :-)) . Pozdrawiam , i trzymaj Go mocno , uwazaj
      żeby jakas cwana kobieta Cio Go nie podebrała :-)))
    • frisky2 Re: czego oczekiwać od męża 12.08.03, 15:41
      Kilka pan sie tu wpisalo i tak naprawde zadna nie jest zadowolona ze swojego
      meza. Zaczynam watpic w sens instytucji malzenstwa....
      • Gość: Sylwia Re: czego oczekiwać od męża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.03, 16:14
        frisky2 napisała:

        > Kilka pan sie tu wpisalo i tak naprawde zadna nie jest zadowolona ze swojego
        > meza. Zaczynam watpic w sens instytucji malzenstwa....

        I słusznie;-)
    • Gość: Kuntq Nie dawaj tych samych wątków na wszystkich forach IP: 62.148.87.* 12.08.03, 18:52
      jakie tu tylko istnieją...!!!!...!!!
      • Gość: mniammniam Re: Nie dawaj tych samych wątków na wszystkich fo IP: *.pu.kielce.pl 13.08.03, 09:12
        Gość portalu: Kuntq napisał(a):

        > jakie tu tylko istnieją...!!!!...!!!
        Nie na wszystkich, tylko na tym i na psychologii. Tu szczególnie byłam ciekawa
        co myślą o tym mężczyźni.
    • Gość: mniammniam Re: czego oczekiwać od męża IP: *.pu.kielce.pl 13.08.03, 09:10
      Co ja robię? Zarabiam, czasem awanturuję się, przynoszę wszystkie
      pieniądze do domu, nie piję, nie zdradzam, kocham się z mężem kiedy chce,
      zaprowadzam dzieci do szkoły, prawie codziennie wychodzę z nimi na dwór, a
      czasem zabieram je gdzieś na większą eskapadę, robię zakupy , gotuję, często
      sprzątam, prasuję itp. Poza tym mam odczucie, że jestem organizatorem 95%
      spraw, które mogą wnieść coś cieplejszego w nasze życie: proponuję wspólne
      wyjścia, pamiętam o ważnych datach, robię drobne upominki, najczęściej jestem
      inicjatorką urozmaicenia w sypialni, co zresztą zwykle spotyka się z odmową,
      trudno tu wymieniać konkretne przykłady. Właściwie szczerzej byłoby powiedzieć,
      że byłam inicjatorką tych milszych gestów. Teraz głównie odczuwam smutek z
      powodu że jak chcę mieć coś miłego dla siebie czy całej rodziny, to muszę sama
      to urządzić i właściwie przestaje mi się chcieć. Czy można przez 10 lat tylko
      dawać, a nie dostawać prawie nic? Często czuję, że mąż jest w wielu sytuacjach
      tylko w tym samym miejscu co my, ale nie jest wtedy emocjonalnie z nami. Teraz
      z perspektywy lat myślę, że mój mąż chyba zawsze taki był, a ja bardzo
      zakochana nawet tego nie widziałam, może myślałam, że moich zabiegów i miłości
      starczy za dwoje? Starczyło na 10 lat, ale co dalej? A może macie rację - może
      to co mam to bardzo dużo i trzeba się pogodzić z sytuacją, że będę żyć w
      sprawnie funkcjonującej spółce finansowo-opiekuńczej. Może oczekiwanie czegoś
      więcej to fanaberie?


      • Gość: lejuja Re: czego oczekiwać od męża IP: 213.76.130.* 13.08.03, 11:56
        Gość portalu: mniammniam napisał(a):

        > Co ja robię? Zarabiam, czasem awanturuję się, przynoszę wszystkie
        > pieniądze do domu, nie piję, nie zdradzam, kocham się z mężem kiedy chce,
        > zaprowadzam dzieci do szkoły, prawie codziennie wychodzę z nimi na dwór, a
        > czasem zabieram je gdzieś na większą eskapadę, robię zakupy , gotuję, często
        > sprzątam, prasuję itp. Poza tym mam odczucie, że jestem organizatorem 95%
        > spraw, które mogą wnieść coś cieplejszego w nasze życie: proponuję wspólne
        > wyjścia, pamiętam o ważnych datach, robię drobne upominki, najczęściej jestem
        > inicjatorką urozmaicenia w sypialni, co zresztą zwykle spotyka się z odmową,
        > trudno tu wymieniać konkretne przykłady. Właściwie szczerzej byłoby
        powiedzieć,
        >
        > że byłam inicjatorką tych milszych gestów. Teraz głównie odczuwam smutek z
        > powodu że jak chcę mieć coś miłego dla siebie czy całej rodziny, to muszę
        sama
        > to urządzić i właściwie przestaje mi się chcieć. Czy można przez 10 lat tylko
        > dawać, a nie dostawać prawie nic? Często czuję, że mąż jest w wielu
        sytuacjach
        > tylko w tym samym miejscu co my, ale nie jest wtedy emocjonalnie z nami.
        Teraz
        > z perspektywy lat myślę, że mój mąż chyba zawsze taki był, a ja bardzo
        > zakochana nawet tego nie widziałam, może myślałam, że moich zabiegów i
        miłości
        > starczy za dwoje? Starczyło na 10 lat, ale co dalej? A może macie rację -
        może
        > to co mam to bardzo dużo i trzeba się pogodzić z sytuacją, że będę żyć w
        > sprawnie funkcjonującej spółce finansowo-opiekuńczej. Może oczekiwanie czegoś
        > więcej to fanaberie?
        >
        > Co ja robię? Zarabiam, czasem awanturuję się, przynoszę wszystkie
        pieniądze do domu, nie piję, nie zdradzam, kocham się z mężem kiedy chce,
        zaprowadzam dzieci
        do szkoły, prawie codziennie wychodzę z nimi na dwór, a czasem zabieram je
        gdzieś na większą eskapadę, robię zakupy , gotuję, często sprzątam, prasuję
        itp. Poza tym mam odczucie, że jestem organizatorem 95% spraw, które mogą
        wnieść coś cieplejszego w nasze życie: proponuję wspólne wyjścia, pamiętam o
        ważnych datach, robię drobne upominki, najczęściej jestem inicjatorką
        urozmaicenia w sypialni, co zresztą zwykle spotyka się z odmową, trudno tu
        wymieniać konkretne przykłady. Właściwie szczerzej byłoby powiedzieć, że byłam
        inicjatorką tych milszych gestów. Teraz głównie odczuwam smutek z powodu że
        jak chcę mieć coś miłego dla siebie czy całej rodziny, to muszę sama to
        urządzić i właściwie przestaje mi się chcieć. Czy można przez 10 lat tylko
        dawać, a nie dostawać prawie nic? Często czuję, że mąż jest w wielu sytuacjach
        tylko w tym samym miejscu co my, ale nie jest wtedy emocjonalnie z nami. Teraz
        z perspektywy lat myślę, że mój mąż chyba zawsze taki był, a ja bardzo
        zakochana nawet tego nie widziałam, może myślałam, że moich zabiegów i miłości
        starczy za dwoje? Starczyło na 10 lat, ale co dalej?





      • Gość: Emka Re: czego oczekiwać od męża IP: *.rx.pl 13.08.03, 12:44
        Znam to z autopsji i wykaże tu 100% zrozumienia.
        Wszystko to jest ważne, co Ci nasi mężowie robią i przypuszczam, że Ty też
        doceniasz swojego za to wszystko. Tylko, że czasem chciałoby się...coś jeszcze.
        Ale wiesz w kilku publikacjach na temat małżeństwa i związków damsko-męskich
        wyczytałam, że nie ma takiej osoby, która spełniłaby wszystkie nasze
        oczekiwania. I to jest fakt, który potwierdza się w moich obserwacjach. Nie ma
        ideałów.
        Przecież my też mamy jakieś przywary.
Pełna wersja