Gość: mniamnia
IP: *.pu.kielce.pl
08.08.03, 14:51
Czy jeśli mąż jest spokojny, nie awanturuje się, zarabia, przynosi wszystkie
pieniądze do domu, nie pije, chyba nie zdradza, kocha się z żoną z
częstotliwością powodującą, że brak seksu jej nie frustruje, odbiera dzieci
ze szkoły, prawie codziennie wychodzi z nimi na dwór, a czasem zabiera je
gdzieś na większą eskapadę, poproszony robi zakupy i naprawia różne usterki w
domu, często sprząta, prasuje itp. czy to już wszystko czego od niego można
oczekiwać i cieszyć się, że jest taki? A może to oczywiste minimum w
dzisiejszych czasach, gdy żona też pracuje, a można mieć pretensje o brak
zachowań z "wyższej półki" emocjonalnej, tzn. brak drobnych objawów czułości,
czasem odrobiny szaleństwa w łóżku, brak zainteresowania nastrojami
domowników, zapominanie o ważnych datach, brak umiejętności sprawiania swoim
bliskim drobnych przyjemności, itp. jednym słowem o chłód uczuciowy?