Dodaj do ulubionych

zdanie mężczyzn na temat 30latek

12.05.08, 21:25
co sądzą mężczyźni o 30latkach, samotnych (samych) 30-latkach..?
Obserwuj wątek
    • nom73 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 12.05.08, 21:26
      1monia1 napisała:

      > co sądzą mężczyźni o 30latkach, samotnych (samych) 30-latkach..?

      To zależy. :-)
      • 1monia1 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 12.05.08, 21:26
        od czego ???
        • tygrysio_misio Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 12.05.08, 21:27
          czy jestes "bla bla i inteligentna"
          • enkkidu Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 12.05.08, 23:35
            że może mają pomysł na to, jak spędzić ostatnie dni "wolności". :)
            • tetlian Zbyt ogólne pytanie. 13.05.08, 20:06
              Pytanie jest zbyt ogólne. To tak jakbym zapytał: "Co sądzicie o talerzach?".
              • badjuk Re: Zbyt ogólne pytanie. 13.05.08, 22:24
                Samotne trzydziestolatki to takie kobiety które:
                - są zbyt ambitne,
                - są za mało atrakcyjne,
                - są zbyt mało pewne siebie,
                - są "inaczej" wychowane,
                - są pociągające,
                - są same.
        • croyance Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 20:01
          Np. od wieku mezczyzny.
          Podejrzewam, ze 17-latek bedzie mial inne zdanie niz 60-latek.
      • a.part Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 12.05.08, 22:09
        nom73 napisał:

        > 1monia1 napisała:
        >
        > > co sądzą mężczyźni o 30latkach, samotnych (samych) 30-latkach..?
        >
        > To zależy. :-)

        jak lezy?
        • 1monia1 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 12.05.08, 22:24
          hah a tak na powaznie..?
          • facettt a to bylo zartem? 12.05.08, 22:40
            oczywiscie, ze krotko i na powaznie:
            jak lezy i co ma w glowie.
            (i to niezaleznie od wieku)
            • a.part Re: a to bylo zartem? 13.05.08, 11:48
              dzięki ze mnie wyręczyłeś :DDD
              • facettt Re: a to bylo zartem? 13.05.08, 16:24
                a.part napisała:
                > dzięki ze mnie wyręczyłeś :DDD

                Tobie to nie tylko rece bym wykrecil :)
                • a.part Re: a to bylo zartem? 14.05.08, 00:02
                  facettt napisał:

                  > a.part napisała:
                  > > dzięki ze mnie wyręczyłeś :DDD
                  >
                  > Tobie to nie tylko rece bym wykrecil :)

                  mam sie bać?? :)))
      • evi123 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 15.05.08, 20:39
        Nie rozumiem, dlaczego interesuje Cię zdanie facetów?Ci piszący
        tutaj to z reguły osoby bez wykształcenia, zarabiające poniżej 1500
        netto,spdzające czas wolny przed komputerem lub tv(badania z mojej
        pracy doktorskiej). A przeciez my- kobiety 30letnie wiemy juz dobrze
        o co nam w życiu chodzi, czego pragniemy i na co się z pewnością nie
        skusimy.Ja sama, jak i kilka moich przyjaciółek jesteśmy osobami z
        wykształceniem, pewnym majątkiem, pasjami, mamy wielu znajomych-
        facetów i samedecyzdujemy o tym , z kim spędzimy nasz czas.Monia
        masz jedno życie, nie zmarnuj go z byle kim, wierzę że dobrze
        wybierzesz,nie dziś-to jutro.Miłośc przychodzi nieproszona,
        pamietaj!!!!!!!!!
        • cloclo80 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 15.05.08, 21:39
          evi123 napisała:

          > Nie rozumiem, dlaczego interesuje Cię zdanie facetów?Ci piszący
          > tutaj to z reguły osoby bez wykształcenia, zarabiające poniżej 1500
          > netto,spdzające czas wolny przed komputerem lub tv(badania z mojej
          > pracy doktorskiej).

          Posiadasz cudowne zdolności oceniania ludzi po numerze IP? Rewelacja...

          > A przeciez my- kobiety 30letnie wiemy już dobrze
          > o co nam w życiu chodzi, czego pragniemy i na co się z pewnością >nie skusimy.

          A o co chodzi jeśli wolno spytać?
        • lidka_77 o lol, uczelnie schodzą na psy 16.05.08, 08:58
          poza tym tutaj jest więcej kobiet niż mężczyzn i to pięknych
          intelygentnych, zaradnych, tylko nie wiedzieć czemu samotnych :P
        • lenka-to-ja Re: faceci..co jest?? walczcie !! 17.05.08, 22:24
          hohoho....masz bardzo duzo zalet jak na 30 letnia sierotke Marysie...
          Co Ty tak naprawde wiesz o mezczyznach, oprocz tego ze kobieta i
          mezczyzna sie roznia??
    • tygrysio_misio Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 12.05.08, 21:26
      sa na tyle brzydkie i glupie zeby do tej pory nie wyrwac faceta..albo sa
      psycholkami i do tej pory kazdy uciekal...lepiej wiac
      • 1monia1 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 12.05.08, 21:28
        ha ...dość osobliwe...ale jeżeli ani jedno ani drugie...??tzn ani z
        tądem, ani ze głupie, ani nie super inteligenten..poprostu jak
        kazde, zwykłe...tylko same..
        • tygrysio_misio Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 12.05.08, 21:34
          ja sie starzeje i coraz bardziej widze...ze ewolucja nie sprzyja tym ktorzy chca
          robic kariere i ksztalcic sie...ewolucja chce szybkiego plodzenia dzieci bo
          20-25 to najlepszy wiek fizycznie i najzdrowsze dzieci moga z tego wyjsc

          a ludzie gnajacy za jakimisc dzikimi spolecznymi standardami przegrywaja
          najczesciej w nieszczesliwych zwiazkach z "parcia czasu" a nie "z milosci"

          inteligencja nie sprzyja jednostce...co najwyzej daje profity tym glupim i
          szczesliwym




          no mozna tez nie moc znalesc sobie faceta z przypadlosci psycho-fizyczych...np
          ja jestem strasznie wredna a pozatym glupia i naiwna w sferach mojego ulubionego
          pojecia "inteligencji emocjonalnej"

          • 1monia1 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 12.05.08, 21:41
            no wiesz masz w tym troche racji (bieg po szczescie zawodowe-
            chyba sztafeta, kosztem zycia osobistego) .... no ale teraz coraz
            wiecej osósb wychodzi za maz po 30sce, ukałda sobie zycie, rodzi sie
            dzieci po 30stce... nie zawsze jest łatwo, miło i przyjemnie...no
            ale troche ta granica sie przesuneła...

            Pozatym piszac ze 30latka sam musi byc głupia, przydka lub z
            defektem charakterologicznym to ..zbyt proste w podziel..
            to jakbynapisac ze kazdy facet to świnia....
            chyba nie akżdy, co???
            • tygrysio_misio Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 12.05.08, 21:46
              kazdy facet to swinia...tak samo jak kazda baba...wszyscy Cie <brzydki wyraz>
              kiedy beda mieli z tego profity

              zwroc uwage na to gdzie najczesciej dokonuje sie rozwodow...co z tego ze
              wychodzi sie za maz kolo 30-stki skoro kolo 40-stki sie rozwodzi?

              bo w wieku 30-paru lat lapie sie co popadnie...bo to co "dobre" juz dawno ma rodzine

              • 1monia1 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 12.05.08, 21:49
                iezgodze sioe...znam kobitki -dziewuszki wyszły zamąz przed
                20staka (21 wiosen) a po 30stce rozwód...
                twoja teoria padła...
                pozatym sa tacy co sie rozeszli po 40stce a po 50tsce sie tak
                zakochali ze sa nadal i nadal i nadal ze soba...:)

                podaj inny argument
                • czerwony_burak Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 20:59
                  1monia1 napisała:

                  > iezgodze sioe...znam kobitki -dziewuszki wyszły zamąz przed
                  > 20staka (21 wiosen) a po 30stce rozwód...
                  > twoja teoria padła...

                  On ma do teorii takie podejscie jak do dzieci:
                  Nalezy je plodzic szybko, poki sie jest mlodym i krzepkim, a nie gdy sie juz cos
                  wie.

                  Dlatego wazne jest dla niego by splodzic ladna teorie
                  (a najlepiej wiele teorii), a nie by miala sens
                  i zgadzala sie z faktami. Wierzy, ze gdy naplodzi
                  wiele teorii to wygraja one rywalizacje z lepszymi teoriami na skutek przewagi
                  liczebnej.

                  > pozatym sa tacy co sie rozeszli po 40stce a po
                  > 50tsce sie tak
                  > zakochali ze sa nadal i nadal i nadal ze soba...:)
                  >
                  > podaj inny argument
              • diabel-tasmasnki Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 20:53
                W ciągu ostatnich 3 lat bardzo spoważniałaś i zmądrzałaś tygrysku.
              • czerwony_burak Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 20:54
                Tygrysio, kup sobie rozum, bo ewolucja Ci go odmowila.
                Twoi rodzice byli na to za mlodzi i powolani tylko
                do splodzenia wielkiej liczby ptomstwa. Poczytaj kogos, kto mial troche
                starszych rodzicow, bedziesz mial z tego duzy profit.

                (Kolejny ktory przeczytal o ewolucji jeden artykul w gazecie i wierzy swiecie,
                ze juz jest specjalista. Dlatego moze sobie slowem "ewolucja" wycierac gebe przy
                byle jakiej okazji.)
            • croyance Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 20:02
              Jest jeszcze opcja, ze 30-latka jest tak piekna, ze 'szkoda jej dla
              jenego mezczyzny' :-D
            • diabel-tasmasnki Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 21:07
              tygrysio_misio ma racje. A ty nie chcesz zaakceptować rzeczywistości.
              To typowe dla kobiet.
              • fotel_bujany Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 09.06.08, 17:44
                ...jak i dla niektórych mężczyzn
          • diabel-tasmasnki Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 21:07
            > a ludzie gnajacy za jakimisc dzikimi spolecznymi standardami przegrywaja
            > najczesciej w nieszczesliwych zwiazkach z "parcia czasu" a nie "z milosci"

            i to jest sedno sprawy.
            Muszę także stwierdzić że kobietom trudniej zaakceptować tę sytuacje. One nawet
            usiłują nie dostrzegać rzeczywistości. Niby stare baby a naiwne i gupsze niż
            ustawa o szkolnictwie przewiduje. wiekszości z nich sie wydaje że wszysto
            zakończy sie jak w bajce: i żyli długo i szczęśliwie etc. a w rzeczywostości G z
            tego wychodzi.
      • lidka_77 no kubek w kubek 16.05.08, 08:56
        mój opis i święta racja, i dwa w jednym <szalony śmiech> :-))

        Kominek powiada, że trzydziestki to pasztety w wieku utylizacyjnym -
        też racja. A jeśli ktoś jest sam to niech się nie oszukuje, coś z
        tym kims jest mocno nie tak.

        pozdrawiam,
        trzydziestka bez związku lidka_77
    • menk.a Re: jakich mężczyzn? Na FM są tylko baby :P nt 12.05.08, 22:19

      • 1monia1 Re: jakich mężczyzn? Na FM są tylko baby :P nt 12.05.08, 22:25
        ha i jak tu mozna wymienić myśli...? no nie da sie ..
        • menk.a Re: jakich mężczyzn? Na FM są tylko baby :P nt 12.05.08, 22:27
          1monia1 napisała:

          > ha i jak tu mozna wymienić myśli...? no nie da sie ..

          Baby to ekspansywne bestie i wypierają facetów z ich niegdyś własnego
          terytorium. Panoszą się jak pchły po worku. Panowie są w podziemiu.;)
          • 1monia1 Re: jakich mężczyzn? Na FM są tylko baby :P nt 12.05.08, 22:30
            aqle nie popadajmy ze skrajności w skrajność...
            baby albo sa brzydkie, albo głupie, albo feninistyczne, albo z
            defektem....

            • menk.a Re: jakich mężczyzn? Na FM są tylko baby :P nt 12.05.08, 22:41
              1monia1 napisała:

              > aqle nie popadajmy ze skrajności w skrajność...
              > baby albo sa brzydkie, albo głupie, albo feninistyczne, albo z
              > defektem....
              >

              Nie popadajmy w optymistyczne tony. Jakie albo albo? Łączę wszystkie te cechy.;)
              • zeberdee24 Re: jakich mężczyzn? Na FM są tylko baby :P nt 12.05.08, 22:46
                To ty jesteś taki algamanamat
                • menk.a Re: jakich mężczyzn? Na FM są tylko baby :P nt 12.05.08, 22:47
                  zeberdee24 napisał:

                  > To ty jesteś taki algamanamat

                  Alga co? Język połamię:P
                  • zeberdee24 Re: jakich mężczyzn? Na FM są tylko baby :P nt 12.05.08, 22:48
                    Amalgamat - tak przekręciłem w ramach 'żałosnego dowcipu prowadzącego':P
                    • menk.a Re: jakich mężczyzn? Na FM są tylko baby :P nt 12.05.08, 22:49
                      :DDDD uśmiałam się
                      Ale że ja takie nie wiadomo, co jestem? Patyk od kiszki?:P
                      • zeberdee24 Re: jakich mężczyzn? Na FM są tylko baby :P nt 12.05.08, 22:54
                        No przecież prawdziwa kobieta jest zagadką, no żeby takich podstaw nie wiedzieć...:P
                        • menk.a Re: jakich mężczyzn? Na FM są tylko baby :P nt 12.05.08, 23:01
                          Ja na babach się nie znam.:P
                      • a.part a propos patyka i kiszki 13.05.08, 11:49
                        moze wyjaśnij mi pochodzenie tego powiedzenia :)
                        powaznie pytam bo drugi raz je słysze i zastanawia mnie to
          • somekindofhope Re: jakich mężczyzn? Na FM są tylko baby :P nt 12.05.08, 22:39
            Z mojego (męskiego) punktu widzenia niektóre, nawet interesujące trzydziestki są
            same, bo na tyle wybrzydzały dotąd, że absztyfikanci skierowali swą uwagę na
            inne fajniejsze kobitki. A teraz te wybredne trzydziestki są... jeszcze
            wybredniejsze :)
            Czasem się takie spotyka, damulka nie za dużo sobą reprezentuje, ale wymagania
            to ma, że ho ho. W d.up.ach im się poprzewracało, jak mawiał klasyk :))
            • menk.a Re: jakich mężczyzn? Na FM są tylko baby :P nt 12.05.08, 22:42
              Tak, święta racja. Każda 30-stka powinna na kolanach iść do Miasta Aniołów czyli
              do Częstochowy dziękować, że pies z kulawą nogą raczył na niej swoje terytorium
              oznaczyć.;)
              • zeberdee24 Re: jakich mężczyzn? Na FM są tylko baby :P nt 12.05.08, 22:43
                > Tak, święta racja. Każda 30-stka powinna na kolanach iść do Miasta Aniołów czyl
                > i
                > do Częstochowy dziękować, że pies z kulawą nogą raczył na niej swoje terytorium
                > oznaczyć.;)
                Ale z pani to się radykał robi:P
                • menk.a Re: jakich mężczyzn? Na FM są tylko baby :P nt 12.05.08, 22:46
                  Panie, ja za chwilę bez sierpa to z chałupy się nie ruszę.:P
                  • eeela Re: jakich mężczyzn? Na FM są tylko baby :P nt 29.05.08, 17:35
                    I młotem też wymachujesz?

                    Co to się z tymi trzydziestkami porobiło... ;-)
      • ryganta Re: jakich mężczyzn? Na FM są tylko baby :P nt 09.06.08, 18:27
        haha Dokladnie!
    • szatan.serduszko Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 12.05.08, 22:33
      Ja być może będę nieco niemiarodajny, ponieważ znam tylko kilka 30-letnich
      kobiet jak to określasz 'samotnych', i wydaje mi się że jest to raczej dosyć
      przypadkowa sytuacja, nie za bardzo zależna od nich.
      • 1monia1 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 12.05.08, 22:44
        no tak a jak sami mężczyźni oceniaja samotnych meskich
        30latków...?????
        • szuja3 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 12.05.08, 22:48
          Ale o so chodzi? Tzn w podtekście pytasz, czy mężczyźni uważają,że
          samotne 30-tki są beznadziejne?
        • cloclo80 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 10:49
          Na pewno zdecydowanie pozytywniej niż samotne kobiety 30+
          • madziczek1 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 14:44
            Ciekawe dlaczego?
            Co to w ogole za seksistowskie podejscie do tematu: jak oceniacie
            kobiety po 30-ce (głupia, psycholka, brzydka), a jak facetow po 30-
            ce (na pewno lepiej niz kobiety).
            ?????
            • cloclo80 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 15:04
              Poziom porównywalny do kobiet po 30 osiągają faceci dopiero po 40 (głupi,
              psychole, brzydcy) więc porównywanie kobiet 30+ do facetów 30+ nie ma większego
              sensu. Lepsze byłoby zestawienie 20+ do 30+.
    • ryko Są THE BEST !!! 12.05.08, 23:43
      1monia1 napisała:
      > co sądzą mężczyźni o 30latkach, samotnych (samych) 30-latkach..?

      30-latki (+- 5) są ABSOLUTNIE NAJLEPSZE...

      Pod wieloma względami i z wielu powodów :D
      I zawsze takimi pozostaną niezależnie od Twojego wieku :D
      • ryko Re: Są THE BEST !!! 12.05.08, 23:57
        I... niezależnie również od mojego wieku :D
      • tygrysio_misio Re: Są THE BEST !!! 13.05.08, 10:52
        swinia jestes...poprostu cham i prostak:d

        zeby 25-latki zaliczac do trzydziestek!!
        ja tam nadal zaliczam sie do 20-stek i juz!!!
        :D
      • panpanicus Re: Są THE BEST !!! 13.05.08, 15:34
        Zgadzam się z Ryko!!!:D. Wszystkie moje znajome od 30tki w górę to bardzo fajne
        kobiety, pod każdym względem. Wyglądają cudownie, jest o czym z nimi pogadać, są
        ciekawe świata i mają często zadziwiająco dużo odwagi. To że nie są w stałych
        związkach to często ich świadomy wybór, chcą po prostu korzystać z życia, a
        czasem też łapią oddech po jakimś zakończonym związku. Także dla mnie kobiety
        30-letnie i więcej są extra:)!!!!
    • falcon777 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 08:16
      Ja bardzo lubie trzydziestolatki, uważam że sa fajne :-)
      Lubie ich frustracje i tęsknoty, dojrzałość i niedojrzalosć,
      poczucie zagubienia i niezależność ... i inne takie :)
    • cloclo80 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 10:45
      Skoro nikt ich nie chciał ja ich też nie chce.
      • a.part Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 11:52
        <lol>

        tylko taka trzydziesta moze być po niejednym rozwodzie i wtedy znaczy że byli
        naiwni co ją chcieli :D
        • posraldescu Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 12:29
          Jeśli nikt z nią nie wytrzymał, ty też nie wytrzymasz.
          • a.part Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 12:34
            istnieje mozliwosć że to ona nie wytrzymywała
            • croyance Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 20:04
              Moze byc tez wdowa.
      • madziczek1 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 14:47
        Moze inny chcial tylko one nie chcialy?
        Prostaku.
        • cloclo80 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 15:07
          Zawsze mogą klepać paciorki.
          Wieśniaczko.
          • madziczek1 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 23:36
            Jest wiele ciekawszych rzeczy do roboty.
            A poziom Twych wypowiedzi raczej świadczy o Twoich korzeniach
            niezbyt pozytywnie. Rzadko sie zdarza, by ktos takie bzdury
            wypisywal na forum. Musisz mieć niezłe kompleksy, Cloclo, że tak z
            góry najeżdżasz na kobiety.
            Może to Ty klepiesz paciorki i uważasz, że świętym obowiązkiem
            kobiety jest odgrywać panią domu? Może nie każda ma ochotę na szopkę?
            Nie wiem, co oceniasz, mówiąc, że kobiety po 30-ce porównywalne są
            do facetów po 40-ce. Może o swoją kobietę nie dbasz?
    • wsuwak Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 13:46
      1monia1 napisała:

      > co sądzą mężczyźni o 30latkach, samotnych (samych) 30-latkach..?

      Po rozwodzie, z dziećmi? Doprecyzuj
      • a.part Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 13:59
        rozważ wszystkie opcje :DDD
        • gringo68 samotna 30-latka??? podajrzane,,, 13.05.08, 14:57
          musi mieć jakiś feler, obecnie najcześciej jest to tzw. syndrom
          Magdy M.

          za studiów (ok. 10 lat temu, więc raczej niedawno) pamiętam, że na 3-
          4 roku niezagospodarowane laski zaczynały się nerwowo rozgladać w
          poszukiwaniu faceta, poszukiwania bywały tragikomiczne, na piątym
          roku samotne zostawały już tylko dziwy natury (cokolwiek przez to
          rozumieć)...
          • jazzowa Re: samotna 30-latka??? podajrzane NA MAKSA 13.05.08, 15:09
            HEH sama koncze stydia i zostaje sama ale widze jak panienki nerwowo wylapuja
            kolesi z roku i zal bierze.
            a TRZYDZIESTOLETNIE BABSKA nawet jak nie potwierdzaja to maja desperwcje w tylku
            u beda milutkie, neutralne, dostosuja sie do kazdego faceta ktory sie trafi, nie
            ujawnia sie nie zdradza a pozniej WSZYSTKO WYLEZIE!!!
            a trzydziestolatkowie zlapia sie na ich dojrzalosc, doroslosc, doswiadczenie a
            pozniej WSZYSTKO WYLEZIE!!!
            • misia_milusia Re: samotna 30-latka??? podajrzane NA MAKSA 13.05.08, 17:41
              Jazzowa, jakie to przykre jak kobieta mowi cos takiego. Twoj czas
              sie tez nei cofa i zycze Ci zebys (bo chyba tak chcesz) w wieku 30
              lat miala meza i dzieci i nie byla samotna zeby nikt nie ocenil Cie
              tak parszywie jak Ty to zrobilas. Mam tylko nadzieje ze bedziesz
              szczesliwsza niz wiekszosc kobiet w tym wieku w powaznych zwiazkach.
              Ja nie spotkalam faceta dla siebie - a spotkalam ich wielu. Pech -
              samych pokreconych typow w stylu - kobieta nie moze zarabiac wiecej
              ode mnie! co to w ogole jest? To mam isc i poprosic szefa zeby mi
              pensje zmniejszyl bo moj gosc jest z tym nieszczesliwy? Bo mnie stac
              na kosmetyki jakie chce a jego to boli? albo lepszy przyklad goscia -
              on moze miec kolegow i meskie wieczory ale ja nie, bo nie wiadomo
              co sie na nich dzieje? rany!! jak wspomnialam - ja mialam pecha.
              zazdroszcze kolezankom ktore maja rodziny, bo tez bym chciala ale
              nie z pierwszym lepszym. i wiesz co jest najciekawsze w tym
              wszystkim? one zazdroszcza mi! tego ze robie co chce, wydaje
              pieniadze na co chce, podrozuje gdzie i kiedy chce, nadal chodze na
              randki, przezywam upadki i wzloty, nikt mnie nei ogranicza, nikt nie
              narzuca swoich racji. Tak wiec ja zazdroszcze im a one mnie - kazdy
              ma to co wybral i co mu los przyniosl i prawie kazdy zazdrosci tego
              czego nie ma. zawsze ma sie ochote na danie ktore zamowil ktos
              obok :)
              Mam nadzieje ze Ty zamowisz sobie takie na ktore nigdy nie przejdzie
              Ci apetyt
              • panpanicus Re: samotna 30-latka??? podajrzane NA MAKSA 13.05.08, 18:27
                Milusia_Milusia, bardzo dobrze napisałaś!!!:)Popieram:)
              • jazzowa Re: samotna 30-latka??? podajrzane NA MAKSA 13.05.08, 20:33
                rozumiem, sama trafiam na takich ktorych stawiac do pionu trzeba a pozniej to
                albo ja juz sily nie mam albo wyfruwaja z gniazdka...
                wiem ze faceci (zwlaszcza trzydziestoletni) maja w tym OGROMNA zasluge, sama
                najlepiej dogaduje sie z duzo starszymi, ktorych juz jakas "mamuska"ustawila.
                strasznie to przyker ale jest tez tak jak wspomnialam (w troszke przerysowany
                sposób) kobiety trzydziestoletnie, zmeczone juz tymi nieudanymi zwiazkami i
                poszukiwaniami sa zdolne na kompromisy, odpuszczaja bardzo i potrafia sie dostosowac
                a moze to tylko dlatego ze 34letni ukochany moj facet postanowil poszukac
                "takiej mnie" ale "dojrzalszej" TRZYDZIESTOLETNIEJ i boje sie ze trafi sie
                slepej trzydziestoletniej kurze takie ziarenko jak on.
                chociaz on tez zalicza sie do trzydiestolatek i trzydziestolatkow z kategorii
                pokreconych, zagubionych, bez jakiegos etapu.
                strasznie to wszystko po pie przo ne!!!
                • madziczek1 Re: samotna 30-latka??? podajrzane NA MAKSA 13.05.08, 23:53
                  Co za cham ze Ci tak powiedzial.
                  Ale to nie zmienia faktu, ze w ogole nie byl wart tego, zebys sie
                  nad nim meczyla i "stawiala go do pionu".
                  Mowisz, ze kobiety łapią co popadnie? A zastanow sie, czy to
                  przypadkiem nie Twoje nastawienie, "zeby kogos miec", bo pozostale
                  dziewczyny wydaje sie, ze niezle sobie radza z samotnoscia "w tym
                  wieku".
                  Bo co to za pomysl, ze facet to sobie moze hulac tak dlugo jak mu
                  sie podoba i nikt mu slowa nie powie, zeby zakladal rodzine, a
                  dziewczyna bez faceta, slubu i dzieci czuje sie jakas "wybrakowana"?
                  Tak poszedl ten swiat do przodu, ze nie wystarczy juz "zlapac meza",
                  trzeba takze go kochac i byc z nim szczesliwym, inaczej nie ma mowy
                  o udanym malzenstwie... Wiec nic na sile, jak ktora ma zazdrosnych
                  popie..ncow lub takich, ktorzy odchodza do "takiej Ciebie tylko
                  dojrzalszej" to wybacz... wole juz wydawac na kosmetyki niz planowac
                  slub, ktory skonczy sie rozwodem.
              • czerwony_burak Re: samotna 30-latka??? podajrzane NA MAKSA 13.05.08, 21:09
                Wiesz milusia, Ci faceci to mieli szczescie byc na tyle
                madrzy by nie zenic sie z samolubnym babskiem, ktore ich nie mialo zamiaru
                kochac. Uszczesliwilas ich zostawiajac ich w spokoju. Marny by byl ich los jako
                naiwnych rozplodowcow, ktorzy nie mogli by ogladac swoich dzieci. Tak na 100%
                bys ich zalatwila. Wylazi to z Twojego postu jak szydlo z worka.
                • jazzowa Re: samotna 30-latka??? podajrzane NA MAKSA 13.05.08, 21:30
                  :) to tez racja. Jakos nie ma w tym poscie slowa o porozumieniu, wspolnocie,
                  poswieceniu, ZROZUMIENIU a przede wszystkim WZAJEMNOSCI

                  prawda jest taka ze pokolenie trzydziestolatkow ma jakis problem...
                  w dobie portali randkowych zwiazki i ludzie trktowani sa jak produkty w sklepie,
                  bierze sie do reki, przymierza, oglada, testuje i odstawia na polke jesli
                  znajdzie sie jakas ryse...a pozniej kazdy liczy ze na przecenie, w secondhandzie
                  znajdzie sobie kogos. w dodatku to ze trzydziestolatkowie dorabiaja sie teraz
                  kasy i komfortu tez ma wplyw, rosnie przeswiadczenie ze mozna miec wszystko, nie
                  uznaja kompromisow, licza ze jak beda dalej szukac to trafia na perelke a tak
                  nie jest bo perelki maja szczesliwe rodziny...
                  pokrecone to wszystko...i smutne
              • mag_internautka Re: samotna 30-latka??? podajrzane NA MAKSA 14.05.08, 09:59
                misia_milusia napisała:nadal chodze na
                > randki, przezywam upadki i wzloty, nikt mnie nei ogranicza, nikt
                nie
                > narzuca swoich racji.

                msisia, może i jest to fajne, ale na jak długo - 30-ka chodząca na
                randki OK, 33-latka jeszcze też, ale 37 - 40-ka na randkach???
                Wszyscy wokół będą niańczyć brzdące, niektórzy wnuki (moja babcia
                ZOSTAŁA PIERWSZY RAZ BABCIĄ W WIEKU 36 LAT!)

                Myślę, że Jazzowa wyraziła się dość gruboskurnie, ale w pewnym
                sensie miała rację. Też to widziałam u swoich kolezanek.

                Ja mam ciut po 30-stce i dorobiłam się dwójki maluszków, a na randki
                chodzę ze swoim małżonkiem :-))
                • jazzowa Re: samotna 30-latka??? podajrzane NA MAKSA 14.05.08, 10:55
                  bo sie tu czepia milusia slowek i wrazliwa na ton jest zamiast na sens.
                  oczywiscie przerysowalam sprawe i wiem ze bywaja wyjatki i mam swiadomosc ze gdy
                  zaczne teraz doktorat i skupie sie na sobie to poza satysfakcja mozliwe ze nie
                  bede miala nikogo z kim sie ta radoscia z zycia podziele a kazdy powie ze jestem
                  wyzwolona bo sie rozwijam i robie "kariere naukowa"
                  sprawa jest bardzo zlozona co nie zmienia faktu ze zdecydowanie przebija w
                  trzydziestolatkach, ktore staraja sie nadrobic i uzupelnic braki w zyciorysie,
                  pewna desperacja oczywiscie selekcja obiektow nastepuje juz sam fakt ze
                  rozpoczynaja one szukanie i zamieniaja priorytety z tego waznego rozwoju
                  osobistego na poszukiwania, czesto w necie niestety...o czyms to swiadczy
                  • mahadeva Re: samotna 30-latka??? podajrzane NA MAKSA 01.06.08, 05:12
                    no o czym to swiadczy? czy juz nie mozna zmienic priorytetow?
                    wlasnie to jest normalne, ze gdy sie juz do czegos doszlo, korzysta
                    sie z owocow, net jest znakiem naszych czasow, nie wiem, co chcesz
                    przez to powiedziec, ale na studiach w ogole nie myslalam o lapaniu
                    meza i nie bede sie winic za to, ze natura tak chciala
            • mary.cha do jazzowa 23.08.08, 18:35
              yyy trzydziestoletnie babska??? a ty ile masz lat "babsko"? hehe co
              za bzduraaaaa
          • hella_79 Re: samotna 30-latka??? podajrzane,,, 13.05.08, 18:40
            ooo, jestem dziwem natury :D
            w sumie jakby nie patrzeć to w jakiś tam sposób jestem inna :P ale, że jestem dziwem natury to bym nie wpadła :)

            mi tam się bez faceta zawzze dobrze żyło, nigdy usilnie męża nie szukałam. ba, teraz będąc na graznicy magicznej 30 pożegnałam swojego faceta, z którym byłam parę lat... i na kolejnym wcale mi nie zalezy, ja chyba nie jestem stworzona do życia w związku. no, ale nie każdy musi mieć męża/żonę, dzieci itd, itp.
            • czerwony_burak Re: samotna 30-latka??? podajrzane,,, 13.05.08, 21:13
              hella_79 napisała:

              > ooo, jestem dziwem natury :D
              > w sumie jakby nie patrzeć to w jakiś tam sposób jestem inna :P ale, że jestem d
              > ziwem natury to bym nie wpadła :)
              >
              > mi tam się bez faceta zawzze dobrze żyło, nigdy usilnie męża nie szukałam. ba,
              > teraz będąc na graznicy magicznej 30 pożegnałam swojego faceta, z którym byłam
              > parę lat... i na kolejnym wcale mi nie zalezy, ja chyba nie jestem stworzona do
              > życia w związku. no, ale nie każdy musi mieć męża/żonę, dzieci itd, itp.


              Na starosc tacy madrale mecza sumienie dalszych krewnych. Czasem, przeczuwajac
              to, podnosza larum
              o in vitro dla samotnych kobiet (a dlaczego nie mezczyzn?)
          • a.part Re: samotna 30-latka??? podajrzane,,, 14.05.08, 00:04
            > za studiów (ok. 10 lat temu, więc raczej niedawno) pamiętam, że na 3-
            > 4 roku niezagospodarowane laski zaczynały się nerwowo rozgladać w
            > poszukiwaniu faceta, poszukiwania bywały tragikomiczne, na piątym
            > roku samotne zostawały już tylko dziwy natury (cokolwiek przez to
            > rozumieć)...

            kiedyś to się mówiło syndrom 4-5 roku
            rzczeczywiscie, co madrzejsze powpadały na 3 <lol>
        • ja.alicja :) 13.05.08, 15:01
          Drodzy Panowie
          podobno panie 30+ są najbardziej świadome swojej seksualności i są w szczytowym momencie swoich hmm... możliwości :)
          więc... sami rozumiecie... Wasz wybór :)
          • cloclo80 Re: :) 13.05.08, 15:10
            > Drodzy Panowie
            > podobno panie 30+ są najbardziej świadome swojej seksualności i są w szczytowym
            > momencie swoich hmm... możliwości :)
            > więc... sami rozumiecie... Wasz wybór :)

            Sorry, ale jedynym pożytkiem z kobiety 30+ jest jej córka.
            • ja.alicja Re: :) 13.05.08, 15:15
              Cóż, jeśli wolisz podrywać gó..ary, Twoja sprawa. Inna sprawa, że gó..arę łatwiej wyrwać i przelecieć. Trzydziestki przynajmniej znają swoją wartość.
              • cloclo80 Re: :) 13.05.08, 15:17
                Wartość wycenia rynek. W przeciwnym wypadku towar zalega na półkach lub trafia
                do antyk-wariatów.
                • katarz1 :) 13.05.08, 16:22
                  Cóż, jesli tak to nazywasz, to pamiętaj, że wziąż współczynnik "bycia w związku"
                  jest wyższy wśród 30-latków (płci obojga), niż 15-latków, a najwyższy jest wśród
                  45-latków. Pryczyny sa oczywiste. Jaki z tego wyciągniesz wniosek?
                • madziczek1 Re: :) 13.05.08, 23:39
                  Ty to naprawdę jesteś żałosny.
                  Bywalec bur..lów wypowiada się na temat kobiet. Na pewno wezmę to na
                  poważnie!
                  • cloclo80 Re: :) 14.05.08, 00:01
                    Ciętego języka uczyłaś się pewnie u koleżanek na rondzie...
                    • madziczek1 Re: :) 14.05.08, 01:20
                      Szkoda słów.
                      Twoje gadanie o "rynku" chyba jednoznacznie świadczy, o czym mówimy.
            • a.part Re: :) 14.05.08, 00:07
              ponizej 15 roku grozi prokurator :D
              • cloclo80 Re: :) 14.05.08, 00:09
                Zgoda, ale 16+16 ewentualnie 18+20 jest już najzupełniej w porządku.
                • a.part Re: :) 14.05.08, 00:18
                  ale wiesz że w takim przypadku czasem córki powielaja zachowanie matek więc
                  wczesne maciezyństwo i takie tam :DDD:)
                  • cloclo80 Re: :) 14.05.08, 01:11
                    Co prawda, to nie grzech.
                    Trzeba to brać pod uwagę.
                    Nie urodzi sowa sokoła, tylko chama jak i sama.
                    • a.part Re: :) 14.05.08, 14:32
                      wydaje mi sie ze geny ojcowskie też mają znaczenie albo dokonałeś nowego odkrycia
                      • cloclo80 Re: :) 15.05.08, 21:49
                        To małopolska mądrość ludowa. Mądrości ludowe rzadko kiedy dowalają ojcom.
                        • a.part Re: :) 17.05.08, 11:07
                          ach ta nasza patriarchalna tradycja ;///
          • a.part Re: :) 14.05.08, 00:06
            ja.alicja napisała:

            > Drodzy Panowie
            > podobno panie 30+ są najbardziej świadome swojej seksualności i są w szczytowym
            > momencie swoich hmm... możliwości :)
            > więc... sami rozumiecie... Wasz wybór :)

            :DD
            musiałabyś to bardziej obrazowo wyjaśnić :D
    • pol_krzaka Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 16:24
      Kobieta 30+ ma zdecydowanie dużo trudniej niż jej rówieśnik. O ile mężczyźni po
      30 mieszczą się w przedziale zainteresowania dla młodszych kobiet a ustawiony,
      dojrzały psychicznie i zaczynający myśleć o ustatkowaniu się facet to doskonała
      partia dla dwudziestoparolatki, to odwrotnie już nie. Tak już niestety jest, że
      faceci w większości woleliby nieco młodszą kobietę, a kobiety starszego faceta.
      Dlatego 30-latki, które przespały najlepszy czas do kojarzenia w pary, czyli
      okres studiów, nagle zauważają, że prawie każdy fajny facet już kogoś ma i
      niezmiernie ciężko jest znaleźć odpowiedniego partnera na życie. Niektóre się z
      tym godzą i pozostają sympatycznymi znajomymi, do których z czasem uśmiecha się
      szczęście, inne na siłę biorą kogokolwiek i wiecznie chodzą niezadowolone, pełne
      pretensji do całego świata i wręcz odstraszają ciekawszych kandydatów. A jeszcze
      inne znajdują sobie inny cel w życiu, jakieś hobby typu koty albo pisanie na
      forum i poza narzekaniem przestają się interesować mężczyznami.
      Myślę że każda 30-tka o co najmniej przeciętnej urodzie miała w swoim życiu
      wiele okazji by kogoś poznać i jeśli żaden facet dotąd jej nie pasował to ma
      poważny problem z samooceną i tolerancją na wady kandydatów, bo przecież każdy
      jakieś ma.
      • tysia2 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 18:20
        To forum się nazywa mężczyzna, bo kiedyś tu podobno takiego widziano ( to uwaga
        na temat ilości piszących tu kobiet, czego moja wypowiedź również nie zmieni).
        Kobiety muszą niestety przejść w procesie audytu to dodatkowe kryterium, jakim
        jest młodość. Po 25 roku zaczyna się starzenie skóry, zmniejsza się elastyczność
        i grawitacja robi swoje, a zaczyna to być widoczne właśnie koło 30-tki. U panów
        ta pozycja nie jest oceniana.
        Dobra,lecę dalej pisać posty.
    • katarz1 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 16:26
      To trochę dziwny temat, czy bycie 30-latką nie-w-związku jest czyms
      kontrowersyjnym? Taki wątek sugeruje, że jest to fenomen, ciekawostka itp.
      Dlaczego nie zapytać: jestem mężatką, mam 30 lat i dwoje dzieci. Jak mnie
      oceniacie?
      Po co to oceniać? Normalna sprawa, jednym sie układa tak, a drugim inaczej.
      • bogiemslawiena Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 16:48
        Em..
        a nikomu nie przyszło do głowy, że wiek nie ma znaczenia? Że to
        jakaś wyimaginowana rama? :) Ja wiem, że może to za poważne pytanie
        na to forum, ale nikt?
        A tak niepoważnie, to pewnie myślą, że takie 30latki to już jedną
        noga w grobie są :p
        Codziennie powtarzam to swojemu małżowi 49letniemu ;) Taka jestem
        bijacz;)
        • pol_krzaka Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 18:15
          Wiek nie ma znaczenia?
          Takie poglądy często leżą u źródła niemożności znalezienia partnera po
          trzydziestce. Rzeczywistość brutalnie weryfikuje tego typu życzeniowe myślenie.
          Mając już kogoś nie jest tak trudno razem szczęśliwie się zestarzeć, ale
          znalezienie kogoś jeśli jeszcze tej drugiej osoby nie ma jest bardzo trudne.
          Przed trzydziestkami jeszcze jest całe życie, ale wolny mężczyzna, który nie
          jest postrzegany przez 20tki jak dziadek nie ma zbyt wiele powodów by się
          interesować starszymi. Czasem zdarza się inaczej, starsza kobieta może być
          wyjątkowo atrakcyjna, ale liczba takich przypadków jest na tyle mała, by ogólne
          stwierdzenie, że wiek nie ma znaczenia, a zwycięży miłość włożyć między
          harlequinowo-serialowe bajki.
          Wcześniej wspomniane nerwowe poszukiwania facetów na 4, 5 roku studiów może i
          bywają tragikomicznie, ale jest to przejaw mądrości życiowej tych dziewczyn.
          • a.part Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 00:21
            pol_krzaka napisał:

            > Wiek nie ma znaczenia?

            w pewnych sytuacjach nie ma :)

            > Przed trzydziestkami jeszcze jest całe życie, ale wolny mężczyzna, który nie
            > jest postrzegany przez 20tki jak dziadek nie ma zbyt wiele powodów by się
            > interesować starszymi.

            myslisz ze mało jest facetów z odzysku??
          • part_of_the_game Znam taki przypadek 14.05.08, 12:45
            Czasem zdarza się inaczej, starsza kobieta może być
            > wyjątkowo atrakcyjna, ale liczba takich przypadków jest na tyle
            mała, by ogólne
            > stwierdzenie, że wiek nie ma znaczenia, a zwycięży miłość włożyć
            między
            > harlequinowo-serialowe bajki.

            Laska ma 33 lata, jest zajebistą sztuką, pierwszej klasy modelką.
            Wygląda na 25 (włącznie z ciałem - bardzo dba o siebie ze względu na
            pracę modelki) albo nawet mniej - czesem pytają ją o dowód kiedy
            kupuje alkohol. Jest sama z wyboru, choć faceci w każdym wieku walą
            do niej stadami, nawet mimo tego, ze ma dziecko z nieudanego związku
            12 lat temu.
            • pol_krzaka Re: Znam taki przypadek 14.05.08, 21:28
              Ludzi jest tyle że bez trudu można znaleźć kogoś przeczącego jakiejkolwiek
              tezie, choćby była słuszna dla ogromnej większości.
              Jest atrakcyjna więc seks bez zobowiązań znajdzie bez żadnego problemu.
              Ale gdyby chciała coś więcej nagle ten wiek będzie stanowić barierę, nie
              wspominając o tym jak mężczyźni palą się do wychowywania cudzych dzieci.
            • dragon_fruit Re: Znam taki przypadek 15.05.08, 14:54
              ja ją chyba znam, ale urodę to ma radiową:D
            • zenek22h Re: Znam taki przypadek 15.05.08, 22:59
              I co z tego wynika ?
              Bylem na pewnym przyjeciu. Kilka kobiet jak marzenie. Wysokie, ladne,
              wyksztalcone. I WSZYSTKIE byly SAME. Procz tego bylo kilka "myszek". Z osobami
              towarzyszącymi.
              Co z TEGO wynika ?
              Ze faceci sa glupi ?
              No cóż. Mimo wszystko to jedyna alternatywna płeć na tym najlepszym ze swiatow.
              Warto o tym pomysleć, hmm.

              (Malo tu zagladam. Potencjalne repliki najlepiej mailem. Skad sie wzial powyzszy
              - nie mam pojecia, gdzies tam jest alternatywny, musze jeszcze dokladnie ustawic
              swoje konto).
      • jedna.maupa Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 17:08
        Racja. Ludzie się spotykają i rozstają, związki się zawiązują i sypią w różnym wieku. Nie sztuka "złapać" faceta, sztuką jest się związać z kimś wartościowym i przejść z nim przez życie. To, czy spotyka się miłość w wieku lat 15, 20, 30, 40, czy 50, to kwestia przypadku. Były czasy, kiedy 22-latka była starą panną z tabliczka "nikt jej nie chciał", ale to były czasy, gdy "kupowano" sobie żony i traktowano je jako inwestycje. Trzeba było uwieść faceta, żeby mieć pieniądze na utrzymanie i poważanie w społeczeństwie. Dziś sytuacja jest trochę inna i kobieta może sama się utrzymać, więc może poczekać na faceta, z którym naprawdę chce być. Może chodzić do barów ze znajomymi, wydawać zarobione pieniądze na siebie, mieć wibrator, jeździć na wycieczki gdzie jej się podoba i nie marnować życia. Stereotyp samotnej, biednej, zaniedbanej 30-latki to jest tylko stereotypem i tyle samo w nim prawdy, co w każdym innym.
        • smallwoodek Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 17:24
          No cóż, jeżeli ma 30+ lat i ciągle jest samotna, to o czymś to świadczy...
        • cloclo80 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 00:16
          Przedstawiona tu charakterystyka trzydziestolatki to wypisz wymaluj przepis na
          starą pannę. Facet nie jest takiej po prostu do niczego potrzebny z wyjątkiem
          materiału genetycznego, a i to nie takie pewne, bo od czego są banki nasienia.
          • stedo Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 15:10
            Na pewno facet o takiej mentalności jak twoja nie jest 30latce potrzebny, bo ta
            widzi to, czego nie widzi ogłupiona 20latka.
            • cloclo80 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 15:25
              Nie doceniasz 20latek. Żebyś się na tym nie przejechał...
    • joymachine Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 18:13
      Nadają się tylko do zabawy, o ile ktoś lubi zabawę z niespełnionymi kobietami...

      - na matki się nie nadają, chyba że ma 29 to ostatni moment,
      - na żony się nie nadają, bo: patrz wyżej - kto normalny chce mieć żonę i nie
      mieć dzieci ;)
      • jedna.maupa Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 19:21
        Mam nieodparte wrażenie, że kobieta po 30=kobieta z menopauzą. Dziwne.
        • wiki2008 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 19:47
          halo!
          To jakies nieporozumienie, 30 latka z menopauzą?
          30-latki sa z reguły super babkami, młodymi i niezaleznymi. A
          samotne? Wypadki chodza po ludziach, młodą wdową mozna zostać bardzo
          szybko.
          Sama mam 42 lata, dziecko i od roku faceta 7 lat młodszego.
        • croyance Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 20:07
          W Polsce jest wlasnie takie podejscie; wszedzie indziej 30-latki to
          prawie nastolatki, a ludzie po 80-tce pracuja i podrozuja.
        • cloclo80 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 00:06
          Dobrze kumasz. Można tylko spierać się co do momentu wystąpienia pierwszych objawów.
      • a.part Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 00:22
        a mozę te samotne 30-ki sa matkami i były zonami :)))
    • tomkowski4444 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 20:00
      Powiem tak moge sie wypowiedziec na temat ladnych 30tek bo brzydkie
      sa same wiadomo czemu. Ladne sa same bo wybrzydaly jak to ladne byly
      lakomym kaskiem dla starszych gosci nierzadko zonatych czyli byly
      kochankami i tak "przebimbaly" najlepsze lata. Teraz takie kobiety
      sa juz nie do ulozenia poniewaz:
      - z ttakim gosciem mialy wszystko a teraz nie kazdy jej moze
      zaoferowac to co np. biznesmen Staszek,
      - a swoja droga 30latkowie faceci to juz sie ogladaja za 25tkami bo
      konkurencja nie spi i im jeszcze nie schnie macica a 30 tki juz
      szukaja byka rozplodowego zeby se machnac dziecioka;
      Smutne to ale prawdziwe ja bynajmniej wystrzegam sie takich lasek
      tzn. "pukam" je ale uwazam!!! Ja mam 35lat i nie wezme sobie 30latki
      za zone bo jest dla mnie za stara . Co innego jak bym sie zwiazal w
      wieku 20lat to co innego. Teraz czasami sobie tak myszle ze 95%
      męzów nie obejrzalo by sie za swoimi zonami . Przynajmniej dla mnie
      30 latki sa nudne i stare jakos mnie nie kreca juz cielo nie maja
      takie jedrne. Rozwodek z dziecmi nie dotykam bo sa niedyspozycyjne.
      Bezdzietne rozwodki moga byc ale tez trzeba uwazac na to zeby nie
      zaszly. Generalnie spotykajac sie z 18-25 latkami wieksze
      prwwdopodobienstwo ze jak zajdzie to nie bedzie chciala urodzic -bo
      ma jeszcze czas- a 30 tka juz ma mniej tego czasu wiec spotykanie
      sie z 30tkami jest obarczone wiekszym ryzykiem alimentow. Takie jest
      moje zdanie
      • dori-dora Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 21:28
        no to masz fajne zdanie. Co prawda wkurzający tekst ale niestety prawdziwy:(ja
        akurat jestem po 30, mam męża i dziecko i nie mam problemu szukania faceta ale z
        obserwacji moich wynika (a mam kilka koleżanek po 30 samych), że mężczyźni jak
        już sobie biorą partnerkę to z reguły młodszą. Po 30 owszem chcą ale właściwie
        głównie żeby się zabawić. Faktem jest też to, że taka 30+ nie będzie chciała
        niewiadomo ile chodzić bo lata lecą i na pewno szybko postarać się o dziecko.
        Najgorsze dla mnie są desperatki próbujące łapać faceta na dziecko bo..to już
        nie te czasy. Facet nie zwiąże sie z taka tylko będzie płacił alimenty. Facet po
        30 ustawiony to nader atrakcyjna partia. Kobieta niestety nie:(I jeżeli szukać
        partnera to sadzę że najlepiej przed 30. A na studiach łatwiej z tego powodu, że
        ma sie wtedy czas na szukanie a nie kiedy się pracuje.Ja jestem pewna ze gdybym
        była teraz sama po 30 to miałabym wielu chętnych do łóżka a na poważnie pewnie
        nie. Ale mam nadzieję, że nie do końca mam rację i faceci nie patrzą wyłącznie
        na wiek ale też na to co kobietka sobą prezentuje:)
      • faith79 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 21:32
        Twoja wypowiedź jest dowodem na to, dlaczego niektóre kobiety są samotne ;)
        P.S. ale Pan tomkowski zapewne nie zrozumiał w/w "przesłania" :)

        tomkowski4444 napisał:

        > Powiem tak moge sie wypowiedziec na temat ladnych 30tek bo brzydkie
        > sa same wiadomo czemu. Ladne sa same bo wybrzydaly jak to ladne byly
        >
      • estta1 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 21:43
        ten post to odpowiedź - facet ma 35 lat i jesli to nie prowokacja to
        słów brakuje na komentarz. Choćbym do końca dni moich miała być sama
        to nie chce być z takim palantem a wychodzi ze trochę ich chodzi po
        świeci.
        • tomkowski4444 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 23:37
          ale o co ci chodzi? chcialyscie wiedziec jak to jest wiec napisalem
          szczerze bez owijania w bawełne ...no chyba ze lubicie byc
          oszukiwane.
          30latka to juz nie jest atrakcyjan dla 30latka . Jest atrakcyjna ale
          dla 40-45 latka. jak bede mial 45 lat to bede :stukal: 30 tki a
          teraz wole mlodki bo maja jedrniejsze cycki i tylki :) The End
          • a.part Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 00:13
            niektóre są atrakcyjne dla 25 latków :D

            nie generalizuj :D
            • cloclo80 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 00:19
              Co jest atrakcyjne? One, czy dostęp do ich konta? Bardzo wątpliwe, żeby byczek
              lat 25 interesował się panią 30+ wyłącznie dla idei.
              • a.part Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 00:24
                dla idei seksu :D

                na marginesie
                ja na brak zainteresowania nie narzekam i przedział wiekowy aktualnie wynosi od
                25 do 45 lat :))) nawet mam problem ze zdecydowaniem się :)))

                ale to moze dlatego żę mam dopiero 28,5lat :DDD
          • johanka79 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 12:00
            ciekawe czy one beda chciały sie z Toba stukac
          • ermeni Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 14:21
            Bedziesz sie cieszyl jak ci stanie:)) i to juz wkrotce..:)
    • faith79 ... 13.05.08, 21:19
      Na stronie startowej gazety zauważyłam ten wątek...Spodziewałam się podobnych
      wypowiedzi, jakie tu przeczytałam, ale niektóre z nich są po prostu poza
      wszelkim komentarzem...
      Szanowni Państwo czy niektórym z Was nie przyszło do głowy, że wygłaszanie
      takich opinii jest ogromnym nietaktem... bo życie takich kobiet, niezależnie od
      powodu,(za który czasami odpowiedzialny jest tylko los), jest wypełnione bólem,
      żalem, samotnością...bo są dzisiaj same tylko dlatego, że ktoś je zostawił, ktoś
      je poniżał, oszukiwał, zdradzał, zostawił bo do siebie nie pasowali, ona go
      porzuciła bo nie czuła się przy nim szczęśliwa etc.

      Ale muszę zadać to pytanie - Czy miarą człowieka jest fakt posiadania partnera?
      Czy Kobieta bez niego jest nic nie warta? A jeśli nie daj Boże jest do tego
      świetnie wyedukowana, robi karierę, jest niezależna finansowo...to rozumiem że
      ma to oznaczać skrajne "fajtłapctwo" ? Jak nazwiemy takiego mężczyznę - chyba
      człowieka sukcesu, prawda?
      Nikt nie chce być w życiu samotnym, każdy chce być szczęśliwy, jednak są osoby,
      które chcą przeżyć życie z kimś, a nie obok kogoś. Cieszyć się każdą chwilą, a
      nie szlochać do poduszki.
      Jednym udaje się złapać szczęście na studiach, innym po...innym
      wcale...oczywiście pozostaje opcja "pierwszy lepszy" , ale jeśli ktoś ma odwagę
      czekać, wybierać, ba, nawet przebierać by poczuć się w pełni szczęśliwym, to
      dlaczego zaraz zarabia się tym na taką krytykę...

      Jeśli spotkacie kobietę, która jest dojrzała, inteligentna, świadoma swojego
      życia, spełniona zawodowo, która za ciężko zarobione pieniądze spełnia swoje
      przyziemskie zachcianki, jest duszą towarzystwa...i z każdej imprezy ze swoim
      uśmiechem na twarzy wychodzi i podąża w kierunku swego pustego mieszkania...nie
      pogardzajcie nią...jej naprawdę jest ciężko...ale czy ma lat 20, 30,40 czy
      50...czeka na to co wielu innym udaje się odnaleźć kilka lat wcześniej...bo
      pewnych kobiet półśrodki nie zadowalają, maja wiele w sobie motywacji, siły i
      energii, które pozwalają jej z ogromną determinacją zawalczyć o szczęście
      …ponosząc ryzyko, że może zostać z niczym…
      • kopareczka2 Re: ... 13.05.08, 21:49
        Faith79!!! Lepiej bym tego w słowa nie ujęła!Jesteś bardzo mądrą
        kobietą!To co napisałaś oddaje sedno sprawy. Tylko osoby z
        ograniczonym potencjałem intelektualnym myślą inaczej. I wcale mnie
        nie dziwi że jest ich tak duzo.
      • a.part Re: ... 14.05.08, 00:15
        życie takich kobiet, niezależnie od
        > powodu,(za który czasami odpowiedzialny jest tylko los), jest wypełnione bólem,
        > żalem, samotnością...bo są dzisiaj same tylko dlatego, że ktoś je zostawił, kto
        > ś
        > je poniżał, oszukiwał, zdradzał, zostawił bo do siebie nie pasowali, ona go
        > porzuciła bo nie czuła się przy nim szczęśliwa etc.

        cha cha cha
        jakaś nowa jesteś chyba zę tak się nakręciłaś :D
      • cloclo80 Re: ... 14.05.08, 00:34
        faith79 napisała:

        > Szanowni Państwo czy niektórym z Was nie przyszło do głowy, że wygłaszanie
        > takich opinii jest ogromnym nietaktem... bo życie takich kobiet, niezależnie od
        > powodu,(za który czasami odpowiedzialny jest tylko los), jest wypełnione bólem,
        > żalem, samotnością...bo są dzisiaj same tylko dlatego, że ktoś je zostawił, kto
        > ś
        > je poniżał, oszukiwał, zdradzał, zostawił bo do siebie nie pasowali, ona go
        > porzuciła bo nie czuła się przy nim szczęśliwa etc.

        Dzisiaj nie są czasy na wygłupy. Gdzie miały oczy wiążąc się z kimś kto nie
        wykazuje elementarnej przyzwoitości i nie gwarantuje choćby minimum
        bezpieczeństwa. Dlaczego kobiety dają się tak łatwo wrabiać to temat na osobną
        dyskusję. W większości przypadków niskie pobudki facetów są czytelne bez
        najmniejszego problem więc skąd nagle takie zaślepienie?

        > Ale muszę zadać to pytanie - Czy miarą człowieka jest fakt posiadania partnera?
        > Czy Kobieta bez niego jest nic nie warta? A jeśli nie daj Boże jest do tego
        > świetnie wyedukowana, robi karierę, jest niezależna finansowo...to rozumiem że
        > ma to oznaczać skrajne "fajtłapctwo" ? Jak nazwiemy takiego mężczyznę - chyba
        > człowieka sukcesu, prawda?

        Problem polega na tym, że facet niemal naturalnie wyczuwa, że to co robi robi
        dla kogoś. W szczególności jeśli nie jest odchylony robi to dla swojej rodziny.
        Kobiety robią z kolei karierę przede wszystkim przeciw komuś jako swego rodzaju
        broń i to tylko kwestia czasu kiedy lufa zostanie skierowana w partnera.
        Wątpliwe, żeby kogoś interesowała rola tarczy...

        > Nikt nie chce być w życiu samotnym, każdy chce być szczęśliwy, jednak są osoby,
        > które chcą przeżyć życie z kimś, a nie obok kogoś. Cieszyć się każdą chwilą, a
        > nie szlochać do poduszki.
        > Jednym udaje się złapać szczęście na studiach, innym po...innym
        > wcale...oczywiście pozostaje opcja "pierwszy lepszy" , ale jeśli ktoś ma odwagę
        > czekać, wybierać, ba, nawet przebierać by poczuć się w pełni szczęśliwym, to
        > dlaczego zaraz zarabia się tym na taką krytykę...

        Żeby chodziło o przebieranie może nikt by nie protestował jednak w
        rzeczywistości chodzi o urabianie, a tego faceci po prostu nie cierpią. Jak ci
        gość nie pasuje, zostaw go, ale nie próbuj go zmienić, bo będzie tylko gorzej.

        > Jeśli spotkacie kobietę, która jest dojrzała, inteligentna, świadoma swojego
        > życia, spełniona zawodowo, która za ciężko zarobione pieniądze spełnia swoje
        > przyziemskie zachcianki, jest duszą towarzystwa...i z każdej imprezy ze swoim
        > uśmiechem na twarzy wychodzi i podąża w kierunku swego pustego mieszkania...nie
        > pogardzajcie nią...jej naprawdę jest ciężko...ale czy ma lat 20, 30,40 czy
        > 50...czeka na to co wielu innym udaje się odnaleźć kilka lat wcześniej...bo
        > pewnych kobiet półśrodki nie zadowalają, maja wiele w sobie motywacji, siły i
        > energii, które pozwalają jej z ogromną determinacją zawalczyć o szczęście
        > …ponosząc ryzyko, że może zostać z niczym…

        No tak to już jest. Można być the best ale to nie zwalnia z grania (przynajmniej
        taktycznego) słodkiej idiotki. Niezależnie od wieku.
        • a.part Re: ... 14.05.08, 00:39
          Dzisiaj nie są czasy na wygłupy. Gdzie miały oczy wiążąc się z kimś kto nie
          > wykazuje elementarnej przyzwoitości i nie gwarantuje choćby minimum
          > bezpieczeństwa. Dlaczego kobiety dają się tak łatwo wrabiać to temat na osobną
          > dyskusję. W większości przypadków niskie pobudki facetów są czytelne bez
          > najmniejszego problem więc skąd nagle takie zaślepienie?

          potraktuj to jako komplement dla gry aktorskiej mężczyzn :D
        • madziczek1 Re: ... 14.05.08, 01:41
          > Dzisiaj nie są czasy na wygłupy. Gdzie miały oczy wiążąc się z
          kimś kto nie
          > wykazuje elementarnej przyzwoitości i nie gwarantuje choćby minimum
          > bezpieczeństwa.
          To nie są wygłupy, tylko życie. Nie wszystko widac na poczatku, a
          doswiadczenie zdobywamy z wiekiem.

          > Problem polega na tym, że facet niemal naturalnie wyczuwa, że to
          co robi robi
          > dla kogoś. W szczególności jeśli nie jest odchylony robi to dla
          swojej rodziny.
          > Kobiety robią z kolei karierę przede wszystkim przeciw komuś jako
          swego rodzaju
          > broń i to tylko kwestia czasu kiedy lufa zostanie skierowana w
          partnera.
          > Wątpliwe, żeby kogoś interesowała rola tarczy...
          Mówimy zarówno o kobietach, jak i o facetach samotnych. Jak facet
          bez rodziny moze robic kariere dla rodziny? Masz jakies chore
          wyobrazenie o kobietach skoro sadzisz, ze pracuja one
          zawodowo "przeciwko" komus.

          > Żeby chodziło o przebieranie może nikt by nie protestował jednak w
          > rzeczywistości chodzi o urabianie, a tego faceci po prostu nie
          cierpią. Jak ci
          > gość nie pasuje, zostaw go, ale nie próbuj go zmienić, bo będzie
          tylko gorzej.
          Teraz juz wszystko jasne. Sam miales (lub masz, bo stan obecny
          bardziej usposabia do skrajnosci) taka, co zarabiala wiecej od
          ciebie, pewnie tez chciala cie zmienic, dlatego tak sie czepiasz
          niezaleznych kobiet. Niestety, nie jestes obiektywny.

          > No tak to już jest. Można być the best ale to nie zwalnia z grania
          (przynajmnie
          > j
          > taktycznego) słodkiej idiotki. Niezależnie od wieku.
          Jesli uwazasz, ze kobieta ma obowiazdek grania slodkiej idiotki, to
          wszystko jasne. Zyjesz w fikcji.
          • frusto Re: ... 14.05.08, 13:46
            Bardzo wielu facetow samotnych robi kariere wlasnie po to, by miec wiecej kasy i
            moc imponowac dziewczynom. Wielu mysli przy tym o tym, by poprawic swoja pozycje
            na rynku matrymonialnym.
            Jestesmy zwierzetami, ktorych glownym celem jest przekazanie innym swoich genow.
            Jest to cel, ktorzy nie wszyscy sobie uswiadamiaja. Jezeli ktos deklaruje, ze
            robi kariere dla samej kariery, to nalezy mu zadac pytanie kontrolne: majac do
            wyboru harem lub dalsze robienie kariery, co by wybral?

            • a.part Re: ... 14.05.08, 14:41
              frusto napisał:

              > Bardzo wielu facetow samotnych robi kariere wlasnie po to, by miec wiecej kasy
              i moc imponowac dziewczynom. Wielu mysli przy tym o tym, by poprawic swoja
              pozycje na rynku matrymonialnym.

              cha cha cha to jak wytłumaczysz fakt ze wielu niezbyt majętnych mężczyzn
              znalazło na siebie amatorki? :)))
              • frusto Re: ... 14.05.08, 14:43
                > cha cha cha to jak wytłumaczysz fakt ze wielu niezbyt majętnych mężczyzn
                > znalazło na siebie amatorki? :)))
                Cud.

                :))))
                • a.part Re: ... 14.05.08, 14:52
                  :)))))))))
                  jak miło że ktoś w nie wierzy więc jednak sie zdarzają :D

                  bo kasa mój Panie to nie wszystko :D
                  w życiu nie spedziłabym życia z kasiastym wtórnym analfabeta a miałam okazję :)
                  • frusto Re: ... 14.05.08, 14:54
                    Ale tak serio, ja nigdzie w mojej wypowiedzi nie napisalem, ze kobiety leca na
                    kase. Prosze przeczytac jeszcze raz.
                    • a.part Re: ... 14.05.08, 14:56
                      frusto napisał:

                      > Bardzo wielu facetow samotnych robi kariere wlasnie po to, by miec wiecej kasy
                      i moc imponowac dziewczynom.

                      to logiczne ze skoro imponują kasą to laski na to lecą gdyby nie leciały to nie
                      byłoby potrzeby zbijac fortuny :)
                      • frusto Re: ... 14.05.08, 15:05
                        a.part napisała:

                        > to logiczne ze skoro imponują kasą to laski na to lecą gdyby nie leciały to nie
                        > byłoby potrzeby zbijac fortuny :)
                        To prawda, ale to nie implikuje ze laski leca tylko na kase i jezeli ktos ma
                        kase to na niego laska nie poleci.
                        Nie mam tu matematycznych fontow, wiec niech E to bedzie "dla pewnego" a V "dla
                        wszystkich"

                        E p : x => q, nie znaczy ze V p: ~x => ~q

                        Co wiecej, to, ze faceci taki mysla, nie oznacza, ze tak jest naprawde (Chociaz
                        badania psychologow ktore znam sugeruja, ze jednak tak jest - dawano roznym
                        kobietom zdjecia facetow, podpisujac je raz jako "biznesman", raz jako "poeta",
                        itd. WYbieraly zazwyczaj politykow i biznesmenow jako atrakcyjniejszych)
                        • madziczek1 Re: ... 14.05.08, 23:09
                          Ooo jaki logik, nie wierze wlasnym oczom ;)
                        • a.part Re: ... 14.05.08, 23:32
                          i proszę jak Cię trzeba przycisnac zebyś rozwinął swą teorię :)))

                          te znaczki to nie dla mnie :)))

                          > Co wiecej, to, ze faceci taki mysla, nie oznacza, ze tak jest naprawde

                          zamotałeś
                          • frusto Re: ... 15.05.08, 09:28
                            No, zobacz ilu facetow na tym forum uwaza, ze 30 tki juz sa za stare na stale
                            zwiazki. To, ze ci faceci tak mysla, nie musi oznaczac, ze jest tak naprawde.
                            Mam nadzieje, ze teraz udalo mi sie ujac to jasniej.

                            Mialem kolege, ktory uwazal, ze najlepszy sposob na kobiety to chamsko sie do
                            niej przystawic nie baczac na konwenanse. Jak nie dzialalo, to uwazal, ze pewnie
                            dziewczyna akurat ma okres/ma stalego chlopaka/jest lesbijka. Czyli: mial pewien
                            poglad na swiat (tak jak tutaj: faceci mysla, ze kobiety leca na bogatych),
                            dzialal zgodnie z nim (faceci robia kariere, by miec wiecej kasy i by laski na
                            nich lecialy), ale ten poglad nie musial byc prawdziwy (jest wiele kobiet, ktore
                            na kase nie leca).
                            • a.part Re: ... 15.05.08, 12:37
                              poprzedni post nie był zbyt przemyślany bo mi dziecko zaczęło wyć ale wracajac
                              do tematu, 30ki za stare na związki? a myślisz ze do tej 30ki to one w zwiazkach
                              nie były tylko specjalnie czekały na okolicznosć skończenia 30 roku życia??

                              Uważam że jeśli sie prezentuje dany poglad to dlatego ze uważa się go za
                              słuszny/prawdziwy
                              • frusto Re: ... 15.05.08, 14:57
                                TO ja tez moze doprecyzuje:
                                Uwazam, ze:
                                30+ letnia samotna kobieta ma mniejsze szanse na zamazpojscie niz 20+ letnia
                                30+ letnia kobieta, ktora do tej pory nie byla w zadnym stalym zwiazku, mniej
                                sie nadaje do stalego zwiazku niz 20+ letnia
                                30+ letnia kobieta, ktora zaliczyla juz jakis staly i dlugotrwaly zwiazek nie
                                liczy sie w moich oczach jako "samotna 30+tka"
                                To samo tyczy sie facetow, aczkolwiek u nich wiek jest nieco przesuniety pare
                                lat do przodu (co wynika glownie z tego, ze ogolnie faceci pozniej dojrzewaja).
                                • zania77 Re: ... 15.05.08, 15:09
                                  Ten watek jest bez sensu bo ja jeszcze nie widzialam 30stki ktora
                                  nie byla w jakims kolwiek zwiasku.Moze zakonnice.Wiec po co sie tu
                                  za duzo udzielac.
                                  • frusto Re: ... 15.05.08, 17:44
                                    Nie "jakims" zwiazku. Albo staly, stabilny zwiazek (np. wspolne mieszkanie) albo
                                    nie. Ja znam pare 30tek, ktore albo nie maja nikogo, albo ktore twierdza, ze nie
                                    sa samotne, bo przeciez maja chlopaka (30letnie kobieta mowi, ze "ma
                                    chlopaka"!!!!).
                                • madziczek1 Re: ... 16.05.08, 19:52
                                  "Nadaje się", "nie nadaje się".
                                  Rozumiem, że rynek ma swoje prawa, ale czy to u Was, mężczyzn,
                                  naprawdę tak wygląda? Czy na serio patrzycie na kobiety jak na
                                  towar, który się nadaje lub nie?
                                  Fizycznie rzecz biorąc - racja, 20-latki mają może jędrniejsze
                                  pupcie i mniej zrytą psychikę, ale... ta naiwność! Nadaje się do
                                  stałego związku z powodu ładniejszej skóry? Dlatego, że można się z
                                  nią fajnie zabawić, czy dlatego, że jeszcze nie ma sprecyzowanych
                                  dążeń? Ona do tej 35ki będzie z wami dojrzewać, a to nie obędzie się
                                  bezboleśnie. Ratunku, co za głębia przemyśleń!
                                  Mam wrażenie, Panowie, że trochę przesadzacie.
                                  • cloclo80 Re: ... 16.05.08, 20:29
                                    madziczek1 napisała:

                                    > "Nadaje się", "nie nadaje się".
                                    > Rozumiem, że rynek ma swoje prawa, ale czy to u Was, mężczyzn,
                                    > naprawdę tak wygląda? Czy na serio patrzycie na kobiety jak na
                                    > towar, który się nadaje lub nie?

                                    Dobre pytanie, ale przez słowo "towar" nie mam ochoty na nie odpowiadać.

                                    > Fizycznie rzecz biorąc - racja, 20-latki mają może jędrniejsze
                                    > pupcie i mniej zrytą psychikę, ale... ta naiwność! Nadaje się do
                                    > stałego związku z powodu ładniejszej skóry? Dlatego, że można się z
                                    > nią fajnie zabawić, czy dlatego, że jeszcze nie ma sprecyzowanych
                                    > dążeń?

                                    Ani jedno ani drugie. Kobieta 20+ i facet 30+ zaspokajają sobie wzajemnie
                                    znacznie więcej potrzeb niż kobieta 30+ i facet 30+.

                                    > Ona do tej 35ki będzie z wami dojrzewać, a to nie obędzie się
                                    > bezboleśnie. Ratunku, co za głębia przemyśleń!
                                    > Mam wrażenie, Panowie, że trochę przesadzacie.

                                    Po to jest się starszym, żeby rozbrajać problemy i zapobiegać konfliktom.
                                    Problem jest tylko w tym, że faceci relatywnie późno (a niektórzy wcale)
                                    nabywają tej umiejętności.
                                    • madziczek1 Re: ... 16.05.08, 20:38
                                      cloclo80 napisał:

                                      > madziczek1 napisała:
                                      >
                                      > > "Nadaje się", "nie nadaje się".
                                      > > Rozumiem, że rynek ma swoje prawa, ale czy to u Was, mężczyzn,
                                      > > naprawdę tak wygląda? Czy na serio patrzycie na kobiety jak na
                                      > > towar, który się nadaje lub nie?
                                      >
                                      > Dobre pytanie, ale przez słowo "towar" nie mam ochoty na nie
                                      odpowiadać.

                                      Ciekawiej byłoby, gdybyś odpowiedział ;)

                                      Możliwe, że 20+ latka i 30+ latek zaspokajają swoje potrzeby, ale to
                                      jest przejściowe, do czasu, gdy 20+ latka dojrzeje i nierzadko
                                      przegoni w rozwoju faceta, którzy po 30ce już za bardzo się nie
                                      zmienia. Wiążąc się z o wiele młodszą partnerką starszy facet
                                      ryzykuje to, że za parę lat nie będzie już dla niej tak atrakcyjny.
                                      • cloclo80 Re: ... 16.05.08, 20:51
                                        madziczek1 napisała:

                                        > cloclo80 napisał:
                                        >
                                        > > madziczek1 napisała:
                                        > >
                                        >
                                        > Możliwe, że 20+ latka i 30+ latek zaspokajają swoje potrzeby, ale to
                                        > jest przejściowe, do czasu, gdy 20+ latka dojrzeje i nierzadko
                                        > przegoni w rozwoju faceta, którzy po 30ce już za bardzo się nie
                                        > zmienia. Wiążąc się z o wiele młodszą partnerką starszy facet
                                        > ryzykuje to, że za parę lat nie będzie już dla niej tak atrakcyjny.

                                        Trudno się z tym nie zgodzić, niemniej niezależnie od wieku jeśli nie dba się o
                                        szeroko rozumianą atrakcyjność dobrze się to nie skończy.
                                • a.part Re: ... 17.05.08, 11:10
                                  :))))))))))))
                                  to doprecyzowałeś ale wg mnie
                                  zgadzam sie z punktem 1
                                  30+ letnia samotna kobieta ma mniejsze szanse na zamazpojscie niz 20+ letnia

                                  > 30+ letnia kobieta, ktora do tej pory nie byla w zadnym stalym zwiazku, mniej
                                  > sie nadaje do stalego zwiazku niz 20+ letnia
                                  to dotyczy również mężczyzn

                                  > 30+ letnia kobieta, ktora zaliczyla juz jakis staly i dlugotrwaly zwiazek nie
                                  > liczy sie w moich oczach jako "samotna 30+tka"
                                  eee na chwilę obecną jest samotna :))
              • cloclo80 Re: ... 14.05.08, 14:52
                Widocznie startowały z tak niskiego poziomu, że nawet niezbyt majętny wyglądał
                na bogacza.
                • a.part Re: ... 14.05.08, 14:54
                  :))))))))))
                  jej to musi być przykre dla faceta mieć swiadomość ze bez kasy jest się nikim ;///
                  • cloclo80 Re: ... 14.05.08, 14:59
                    Dokładnie tak. Trudno o bardziej dotkliwy powód do frustracji.
                    Fakt nie wszystko da się kupić za pieniądze, ale nawet rzeczy bardzo drobne nie
                    da się załatwić bez pieniędzy i tego żadne zaklęcia nie zmienią.

                    • a.part Re: ... 15.05.08, 12:40
                      aż nie wiem co Ci odpisać

                      ale naprawdę współczuję :///

                      co do pieniędzy to zgodzę sie z tym że są one niezbędne do tego by życ ale nie
                      wszystko można kupić/załatwić
                  • frusto Re: ... 14.05.08, 15:00
                    Wiesz, w wieku 16-18 lat mialem zupelnie inne wyobrazenie o kobietach. Ze wyglad
                    niewazny, ze romantyzm, i tak dalej. Ostateczny cios mojej naiwnosci zadala mi
                    podsluchana rozmowa w pociagu - chlopak odprowadzil dziewczyny, pozartowal z
                    nimi i poszedl. Jak juz go nie bylo, dziewczyny przeprowadzily na jego temat
                    krotka rozmowe, a konkluzja byla taka "fajny chlopak, ale ma tylko malucha
                    (SAMOCHOD, bez swinskich skojarzen prosze) wiec nadaje sie tylko na kolege". Od
                    tego czasu zrobilem sie strasznym cynikiem i calkowicie zmienilem podejscie do
                    kobiet.
                    • a.part Re: ... 15.05.08, 12:43
                      frusto napisał:

                      > Wiesz, w wieku 16-18 lat mialem zupelnie inne wyobrazenie o kobietach. Ze wygla
                      > d
                      > niewazny, ze romantyzm, i tak dalej. Ostateczny cios mojej naiwnosci zadala mi
                      > podsluchana rozmowa w pociagu - chlopak odprowadzil dziewczyny, pozartowal z
                      > nimi i poszedl. Jak juz go nie bylo, dziewczyny przeprowadzily na jego temat
                      > krotka rozmowe, a konkluzja byla taka "fajny chlopak, ale ma tylko malucha
                      > (SAMOCHOD, bez swinskich skojarzen prosze) wiec nadaje sie tylko na kolege". Od
                      > tego czasu zrobilem sie strasznym cynikiem i calkowicie zmienilem podejscie do
                      > kobiet.

                      Ohhhhhhhhhhhhh
                      Powiem Ci na swoim przykładzie byłam parę lat z facetem który po rozwodzie
                      został z magnetofonem i torbą ciuchów :)))
      • madziczek1 you are absolutely RIGHT!!!! 14.05.08, 01:30
      • frusto Re: ... 14.05.08, 13:41
        faith79 napisała:
        > Ale muszę zadać to pytanie - Czy miarą człowieka jest fakt posiadania partnera?
        > Czy Kobieta bez niego jest nic nie warta?

        To jakies nieporozumienie. Ja napisalem wyraznie: Samotne 30tki to bardzo czesto
        bardzo ladne, zadbane, inteligentne i majace dobra prace kobiety. Dobre na
        kolezanki z pracy, na przyjaciolke, dobre na wspolna zabawe (moze nawet konczaca
        sie seksem). To malo? Tyle, ze majace malo szans na powazny zwiazek.
        • faith79 RęCE OPADAJą.... 14.05.08, 16:48
          jak Twój nick dowodzi...jesteś chyba jakiś sfrustrowany ;) (żART!) :)

          ha ha...a tak naprawdę każdy niech się zajmie swoim losem.

          Co ma tu do rzeczy wiek...tak naprawdę kazdy ma swój los w rękach...każdy ma
          prawo robić co chce...część osób po 30 ( mężczyźni także)co prawda nie ma
          takiego wyboru...

          Ale uwaga - fajnie się tak pisze o kobietach, które w wieku 30 letnim a więc w
          okresie życiowego extremum, że są już do "niczego" ale moi drodzy...nic nie trwa
          wiecznie...może i Tobie czy innym osobom tak "uroczo" sprowadzających takie
          kobiety na jakiś margines przyjdzie żyć samemu za kilka lat....i co? Przecież 40
          letni facet to już staruch z chorymi ambicjami który szuka wrażeń by się nie
          zestarzeć i uleczyć swe kompleksy itd? Nikt myślący normalnie, ani człowiek na
          poziomie przez taki pryzmat nigdy nie spojrzy.

          Takie tematy jak ten to niezła prowokacja - jednakże bardzo ciekawe studium
          przekroju poziomu intelektualnego ludzi wokół których przyszło nam żyć.

          Powodzenia w życiu...niektórym na pewno się przyda - z takim myśleniem, jakie
          odzwierciedlają ich posty będą mieć bardzo proste życie ...którego ja nie chcę
          być elementem...

          A swoją drogą kto może pisać że 30 nikt nie chce? Chyb tylko ten, kto nie
          miałby o czym z nimi porozmawiać...etc
          Ja jakoś nie narzekam na brak zainteresowania moją osobą, moje koleżanki
          również... :)
          • frusto Re: RęCE OPADAJą.... 14.05.08, 17:43
            Jezeli 79 to Twój rocznik, to jeszcze jestes dopiero zaczynajac 30tka.

            Nie wiem, czemu Ci opadaja rece. Napisalem o sobie i swoich odczuciach.
            Napisalem tez, ze swietnie sie z takimi dziewczynami rozmawia i wspaniale sie z
            nimi bawi. NIGDZIE nie napisalem, ze te dziewczyny sa DO NICZEGO, chyba, ze
            zdanie "nie nadaja sie do malzenstwa" oznacza w Twoich oczach "do niczego" (co
            za podejscie.. na malzenstwie swiat sie nie konczy, proszę pani). Bardzo mnie
            martwi, ze w Twoim zyciu nie byloby miejsca dla mnie. Ta pustke postaram sie
            zapelnic alkoholem i uzywkami.
            • frusto Re: RęCE OPADAJą.... 14.05.08, 18:00
              Zeby zapobiec nieporozumieniu: ja nawet nie pisze, ze 30tki "nie nadaja sie do
              malzenstwa", tylko "majace male szanse na udany zwiazek" i "osobiscie sam bym
              takiej nie wzial". Dalem sobie wmowic znowu cos, czego nie mysle.
              • faith79 Re: RęCE OPADAJą.... 14.05.08, 19:46
                Mój drogi...
                Moja wypowiedź nie była tylko do Ciebie skierowana ;) mam nadzieję,że się
                pozbierasz i zamiast używek zajmiesz się poznawaniem jakiejś 30 ;) W moim życiu
                dla Ciebie jest mnóstwo miejsca...;))

                Tak, ja wkraczam w 30 rok życia...tzn już nawet skończyłam 29 więc chyba 30 już
                na karku...no ale za to czuję się jakbym miała 16. dlatego tak bardzo nie
                rozumiem tych wszystkich postów. czuję się, że mam the time of my life...jestem
                tak świadoma każdej minuty swojego życia że czasami nie mogę wyjść z podziwu że
                ono takie jest. Robię to co chcę, gdzie i z kim...czuję sie wolna i mam w sobie
                niespożytą energię na wykrzesanie z życia wszystkiego co ma do
                zaoferowania...Mężczyźni są oczywiście obecni w moim życiu...raz coś im we mnie
                nie odpowiada, raz mi coś w nich...życie sobie płynie w kierunku lżejszych i
                cięższych chwil...ale czy wiek ma tu jakieś znaczenie?...hehe. Nie sądzę ;)
    • proces7 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 13.05.08, 21:24
      1monia1 napisała:

      > co sądzą mężczyźni o 30latkach, samotnych (samych) 30-latkach..?

      Nie myślą o nich. Przypominają sobie o nich tylko wtedy, jeśli te o to pytają.
    • marek.lipski Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek? 13.05.08, 21:41
      1monia1 napisała: co sądzą mężczyźni o 30latkach, samotnych
      (samych) 30-latkach..?
      _________________________
      Wspaniale jak pomiedzy pania o tylu wiosnach a Panem mamy
      20 lat roznicy...w wieku.
      • 1korektor Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek? 13.05.08, 21:58
        Chyba same pryszczate małolaty się wypowiadały.

        Dziewczyny +- 30 to najpiękniejszy wiek do wszystkiego.
        Nie uzasadniam - po prostu wiem.
    • olpc Pechowe pokolenie lat 70-tych. 13.05.08, 21:53
      30-latki naleza do pechowego pokolenia lat 70-tych. Wbrew propagandzie to bylo
      najszczesliwsze polskie pokolenie; jako dziedzi niekonczace sie zabawy na
      koloniach, poznawanie ludzi z calego kraju, pierwsze milosci, przyjaznie od
      przedszkola (klucz na szyi nikogo nie dziwil). Jednak zmienil sie system i to
      wspaniale pokolenie w duzej czesci zostalo "ubite", szczegolnie kobiety. Teraz
      zyja sobie wspomnieniami, w wiekszosci, o ile znajda czas na chwile
      zastanowienia nad tym, co bylo. Bardzo inteligentne i dobrze wyksztalcone w
      porownaniu z kobietami przychodzacymi na swiat w latach 80/90. Niestety zostaly
      wykiwane przez czas i wczesniejsze pokolenia. Co o nich sadzimy? Zal tak dobrego
      pokolenia, a jeszcze bardziej zal, ze te kobiety w tak duzej czesci nie przekaza
      dalej tych swoich zalet.
      • memor Re: Pechowe pokolenie lat 70-tych. 13.05.08, 22:54
        Jedyna wolna 30,którą znam to kobieta u ganku u mamy,którą tak wychowano,że to
        matka wybiera jej meża.Wszystko jest podporządkowane cyklowi przyrodniczemu-tzn
        trzeba pojechać na działkę,kto to widział chodzić na randki?

        A tak poważnie,to chyba z tą ambicją i charakterem są problemy.Ja mam 20 lat i
        jestem(nieskromnie mówiąc) dość atrakcyjny.Jestem sam,bo w sumie kobiety i tak
        się oglądają,to po co psuć to i być z kimś?
        Jestem przeambitny i dość inteligentny,nie potrafię iść na kompromisy.Rzadko
        ufam komuś innemu niż sobie samemu,w wieku 16 lat nauczyłem się od najlepszych
        sposobów manipulacji,psychologii ludzkiej.Wchodzi w to miłość.Kurde,chyba
        zjawisko samotności po 30 też może mi grozić:/

        A dlaczego samotna 30 może być sama?
        -Bo została w przeszłości mocno zraniona przez faceta,któremu zaufała
        -Bo jest zbyt wymagająca(np. każe facetowi golić pośladki) ;D
        -Bo jest aktywna zawodowo
        -Hmm,cicha woda brzegi rwie,więc...może sobie ciągle hulać na lewo(moja
        subiektywna opinia).



        Acha,i nie każdy facet to świnia.Ja się utożsamiam z sową;-)
        • a.part Re: Pechowe pokolenie lat 70-tych. 14.05.08, 00:12
          w wieku 16 lat nauczyłem się od najlepszych
          > sposobów manipulacji,psychologii ludzkiej.Wchodzi w to miłość.

          zabrzmiało to przerazajaco

          achhh ta dzisiejsza młodzież :D
          reszta całkiem nieźle Ci wyszła :)
      • a.part Re: Pechowe pokolenie lat 70-tych. 14.05.08, 00:10
        znaczy piszesz o wszystkich 30latkach?

        aż się łezka w oku zakręciła z żalu

        o przypomniało mi się żę już mam nosiciela mych zalet hmmm jak to sie stało????
        • frusto Re: Pechowe pokolenie lat 70-tych. 14.05.08, 14:15
          a.part napisała:

          > o przypomniało mi się żę już mam nosiciela mych zalet hmmm jak to sie stało????
          O Boze, w wieku 30 lat niektorzy wciaz nie wiedza skad sie biora dziec.
          No wiec, jak pani bardzo kocha pana...
          • a.part Re: Pechowe pokolenie lat 70-tych. 14.05.08, 14:38
            dalej dalej, przerwałeś w najciekawszym momencie

            Zal tak dobrego pokolenia, a jeszcze bardziej zal, ze te kobiety w tak duzej
            czesci nie przekaza dalej tych swoich zalet.

            czy w swietle tego cytatu fakt posiadania dziecka (uważany za autora cytatu za
            niemożliwy) nie wydaje Ci sie cudem czy czymś w tym rodzaju?
            • frusto Re: Pechowe pokolenie lat 70-tych. 14.05.08, 14:43
              a.part napisała:

              > dalej dalej, przerwałeś w najciekawszym momencie
              >
              > Zal tak dobrego pokolenia, a jeszcze bardziej zal, ze te kobiety __________w
              tak duzej czesci________________
              > nie przekaza dalej tych swoich zalet.
              >
              > czy w swietle tego cytatu fakt posiadania dziecka (uważany za autora cytatu za
              > niemożliwy) nie wydaje Ci sie cudem czy czymś w tym rodzaju?

              ZObacz co podkreśliłem w cytacie.
              • a.part Re: Pechowe pokolenie lat 70-tych. 14.05.08, 14:53
                podkreśliłeś???

                to mozna przekazać se zalety w części a moze w częściach? <lol>
                • frusto Re: Pechowe pokolenie lat 70-tych. 14.05.08, 15:06
                  a.part napisała:

                  > podkreśliłeś???
                  >
                  > to mozna przekazać se zalety w części a moze w częściach? <lol>

                  Nie. .. te kobiety w bardzo duzej czesci...
                  Czyli: spora (nawet nie wiekszosc) kobiet
    • cartahena Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 00:09
      Jestem po 30. i moje obserwacje zyciowe sa zgola odmienne od
      wiekszosci panow, ktorzy wypowiaja sie w tej dyskusji. Sa to albo
      sfrustrowane niespelnione cieniasy, albo chlopaczki, ktorym sie
      wydaje, ze sa jakimis macho z Koziej Wolki. Rzeczywistosc
      przedstawia sie zgola inaczej. Normalni, madrzy faceci nie zadaja
      sie z dziewczynami mlodszymi o 10 lat od siebie, sami majac 30 kilka
      lat. Sa to naprawde wyjatki i swiadcza o kiepskiej samoocenie tych
      facetow. Przecietna trzydziestolatka ma takie samo cialo jak
      dwudziestolatka (no, moze pomijajac jakies wyjatkowo zaniedbane),
      wiec nie chodzi tu o cialo (co jest dosc przyziemnym powodem na
      wybieranie partnera na zycie), a o ewentualne oczekiwania, ktore ta
      30. moglaby miec. A tych oczekiwan obawiaja sie chlopcy-cieniasy,
      wiec musza sie dowartosciowac dziewuszkami duzo mlodszymi, ktore
      beda w nich patrzyly jak w obrazek, bo na zyciu sie nie znaja.
      Osobna sprawa jest, ze moje znajome, ktore to weszly w zwiazki
      malzenskie w wieku dzwudziestukilku lat, teraz sie rozwodza. I tez
      beda niedlugo samotne. A obecne dwudziestki za pare lat beda miec
      30, a potem 40, a potem 50 lat... faceci rowniez...Wiec tacy, ktorzy
      chca sie spotykac tylko z mlodkami sa strasznie naiwni. Naiwni, ze
      mlode laski beda ich chcialy, a nie swoich rowiesnikow. No, chyba,
      ze sie dobrze im oplaca: domem, jachtem, limuzyna.. Ciekawe, czy
      panowie z powyzszych postow moga sobie na to pozwolic?
      Sprawa samotnych 30-letnich kobiet jest walkowana na kazdym forum i
      nic madrego z tego nie wynika. Paniusie, ktore zlapaly meza
      (nierzadko na niespodziewana ciaze) udaja, ze sa lepsze, a
      niedojrzale typki dowartosciowuja sie oglaszaniem, ze oni to moga
      sie brac tylko za laski o wiele lat mlodsze. Jakie to wszystko
      zalosne....
      Rozpisalam sie tak, ale juz mnie mdli na sam widok takiego watku.
      • cloclo80 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 01:02
        cartahena napisała:

        > Jestem po 30. i moje obserwacje zyciowe sa zgola odmienne od
        > wiekszosci panow, ktorzy wypowiaja sie w tej dyskusji. Sa to albo
        > sfrustrowane niespelnione cieniasy, albo chlopaczki, ktorym sie
        > wydaje, ze sa jakimis macho z Koziej Wolki. Rzeczywistosc
        > przedstawia sie zgola inaczej. Normalni, madrzy faceci nie zadaja
        > sie z dziewczynami mlodszymi o 10 lat od siebie, sami majac 30 >kilka
        > lat. Sa to naprawde wyjatki i swiadcza o kiepskiej samoocenie tych
        > facetow. Przecietna trzydziestolatka ma takie samo cialo jak
        > dwudziestolatka (no, moze pomijajac jakies wyjatkowo zaniedbane),
        > wiec nie chodzi tu o cialo (co jest dosc przyziemnym powodem na
        > wybieranie partnera na zycie), a o ewentualne oczekiwania, ktore ta
        > 30. moglaby miec. A tych oczekiwan obawiaja sie chlopcy-cieniasy,
        > wiec musza sie dowartosciowac dziewuszkami duzo mlodszymi, ktore
        > beda w nich patrzyly jak w obrazek, bo na zyciu sie nie znaja.

        Chrzanisz aż miło. Dzisiejsze 20-latki mają oczekiwania o których tobie nawet
        się nie śniło. Do oczekiwań które ty masz w wieku 30+ one dochodzą już więc
        sądząc że bycie w związku ze znacznie młodszą to pryszcz jesteś w grubym
        błędzie. Twoje obserwacje mogą brać się tylko i wyłącznie z tego, że w chwili
        obecnej panowie przed 40 i panie lekko po 30 pod presją biologicznego zegara
        znajdują wspólny język jeśli chodzi o zakładanie rodziny. Młodsze pokolenie jest
        bardziej skore do wcześniejszego posiadania dzieci więc panowie nieco po 30
        spokojnie znajdą język z babkami 25+ i dlatego rówieśniczki oferujące to samo
        przestają być atrakcyjne.

        > Osobna sprawa jest, ze moje znajome, ktore to weszly w zwiazki
        > malzenskie w wieku dzwudziestukilku lat, teraz sie rozwodza. I tez
        > beda niedlugo samotne. A obecne dwudziestki za pare lat beda miec
        > 30, a potem 40, a potem 50 lat... faceci rowniez...Wiec tacy,ktorzy
        > chca sie spotykac tylko z mlodkami sa strasznie naiwni. Naiwni, ze
        > mlode laski beda ich chcialy, a nie swoich rowiesnikow. No, chyba,
        > ze sie dobrze im oplaca: domem, jachtem, limuzyna.. Ciekawe, czy
        > panowie z powyzszych postow moga sobie na to pozwolic?

        To jest zupełnie inna sytuacja jak babka starzeje się z tobą niż bierzesz od
        razu z bagażem lat na karku. Zupełnie inna...
        Rówieśników to łapie się ich w szkołach i na studiach, potem wręcz nie ma takiej
        możliwości. Jest to jedna z najbardziej bzdurnych zasad poszukiwania partnera,
        znacząco odpowiedzialna singlowstwo kobiet po 30. I w końcu tzw. opłacalność
        związku nie jest wyłącznie domeną małolat, babka po 30 też potrafi być uciążliwe
        droga w utrzymaniu.
        • cartahena Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 08:36
          Chrzanisz aż miło.

          Widac chlopcze, ze gentelmanem nie jestes. no coz, na forum kazdy burak sie moze
          odezwac.

          Dzisiejsze 20-latki mają oczekiwania o których tobie nawet
          > się nie śniło.

          a skad ty wiesz co mi sie snilo? jestes zalosny z tymi argumentami.
      • frusto Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 13:14
        Droga pani,
        Mam zone i dwojke dzieci. Zona jest ode mnie trzy lata starsza. W mlodszym wieku
        pociagaly mnie starsze kobiety :) Jak ja poznalem, mialem 20 lat, ona 23 i
        strasznie mi imponowala wieloma rzeczami - samodzielnoscia, przebojowoscia,
        obyciem.. Nie bylo latwo ja zdobyc, bo na poczatku nie chciala patrzec na
        takiego mlodego chlopaczka :)

        Jednakze nigdy w zyciu nie zwiazalbym sie z kobieta, ktora w wieku 30 lat jest
        samotna. Po pierwsze, niebezpiecznie zbliza sie do wieku w ktorym w ogole juz ni
        ebedzie nadawac sie do jakiegokolwiek zwiazku (zwiazki polegaja na kompromisach
        i tolerowaniu cudzych wad - kobieta czy mezczyzna, ktorzy za dlugo sa sami sa do
        tego niezdolni). Po drugie, maja rzeczywiscie, cholernie wysokie wymagania. Po
        trzecie, zaczynaja faktycznie tracic juz na atrakcyjnosci.

        Niedawno moj kolega, 30 letni kawaler zakochal sie w 30latce. Adorowal ja jak
        glupi, a ona traktowala go jako backup. Tzn, chodzila z nim na randki, ale w
        miedzyczasie szukala lepszej partii. Po pol roku chlopak sie zorientowal i w try
        miga znalazl sobie malolate, z ktora jest od poltora roku w szczesliwym,
        nieformalnym zwiazku. 30tki nadaja sie na swietne kumpele, na cudne kochanki,
        ale nie nadaja sie juz na powazny zwiazek, Chyba, ze z innym 30letnim wiecznym
        Piotrusiem.

        Jezeli to Pania boli, to bardzo mi przykro.
        • a.part Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 14:44
          tam od razu boli :)
      • pol_krzaka Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 22:37
        cartahena napisała:

        > Jestem po 30. i moje obserwacje zyciowe sa zgola odmienne od
        > wiekszosci panow, ktorzy wypowiaja sie w tej dyskusji. Sa to albo
        > sfrustrowane niespelnione cieniasy, albo chlopaczki, ktorym sie
        > wydaje, ze sa jakimis macho z Koziej Wolki. Rzeczywistosc
        > przedstawia sie zgola inaczej. Normalni, madrzy faceci nie zadaja
        > sie z dziewczynami mlodszymi o 10 lat od siebie, sami majac 30 kilka
        > lat. Sa to naprawde wyjatki i swiadcza o kiepskiej samoocenie tych
        > facetow. Przecietna trzydziestolatka ma takie samo cialo jak
        > dwudziestolatka (no, moze pomijajac jakies wyjatkowo zaniedbane),
        > wiec nie chodzi tu o cialo (co jest dosc przyziemnym powodem na
        > wybieranie partnera na zycie), a o ewentualne oczekiwania, ktore ta
        > 30. moglaby miec. A tych oczekiwan obawiaja sie chlopcy-cieniasy,
        > wiec musza sie dowartosciowac dziewuszkami duzo mlodszymi, ktore
        > beda w nich patrzyly jak w obrazek, bo na zyciu sie nie znaja.
        > Osobna sprawa jest, ze moje znajome, ktore to weszly w zwiazki
        > malzenskie w wieku dzwudziestukilku lat, teraz sie rozwodza. I tez
        > beda niedlugo samotne. A obecne dwudziestki za pare lat beda miec
        > 30, a potem 40, a potem 50 lat... faceci rowniez...Wiec tacy, ktorzy
        > chca sie spotykac tylko z mlodkami sa strasznie naiwni. Naiwni, ze
        > mlode laski beda ich chcialy, a nie swoich rowiesnikow. No, chyba,
        > ze sie dobrze im oplaca: domem, jachtem, limuzyna.. Ciekawe, czy
        > panowie z powyzszych postow moga sobie na to pozwolic?
        > Sprawa samotnych 30-letnich kobiet jest walkowana na kazdym forum i
        > nic madrego z tego nie wynika. Paniusie, ktore zlapaly meza
        > (nierzadko na niespodziewana ciaze) udaja, ze sa lepsze, a
        > niedojrzale typki dowartosciowuja sie oglaszaniem, ze oni to moga
        > sie brac tylko za laski o wiele lat mlodsze. Jakie to wszystko
        > zalosne....
        > Rozpisalam sie tak, ale juz mnie mdli na sam widok takiego watku.

        Główne pytanie wątku to jak mężczyźni widzą trzydziestoletnie samotne kobiety.
        Jesteś właśnie taką kobietą, a to co napisałaś mówi więcej niż niejedna
        odpowiedź. Ze wszystkich postów, które piszesz bije nienawiść i agresja, wszyscy
        dookoła to niespełnione sfrustrowane cieniasy, bo raczyli odpowiedzieć co myślą
        i nie pasuje ci to co myślą. Trudno znaleźć choćby jedno pozytywne określenie
        mężczyzny we wszystkich twoich wypowiedziach.
        Odpowiadając na czyjeś posty używasz zwrotów - jesteś żałosny, burak, twój
        tekst jest szowinistyczny i głupi, widać personalne ataki to u ciebie standard.
        Ba, nawet potrafisz natychmiast komuś stwierdzić - zdradzasz żoneczkę.
        Czy jakikolwiek normalny mężczyzna mógłby się taką trzydziestką zainteresować?
        Chwilowo tak, skuszony być może atrakcyjnym wyglądem, jednak po bliższym
        poznaniu bardzo szybko by uciekał.
        Oczywiście nie wszystkie trzydziestki są takie, zrozumiałe jednak że w tym
        przypadku właśnie samotność wynika z wypaczonego, pretensjonalnego podejścia do
        świata i ogólnej nienawiści do facetów.

        Niechęć mężczyzn do wysokich oczekiwań trzydziestek to miałaby być ich
        niedojrzałość? Jest to zwyczajny zdrowy rozsądek. Facet musiałby być zwyczajnie
        głupi by wybrać kogoś dlatego że ma większe oczekiwania. I nie ma to zupełnie
        żadnego związku z jego samooceną.

        Ciało trzydziestolatki takie samo jak dwudziestolatki? Litości...
        Przeciętna trzydziestolatka ma takie ciało jak trzydziestolatka, twierdzenie że
        takie samo jak dwudziestolatka jest zwyczajnie nieprawdą. Może sama wyglądasz we
        własnym mniemaniu lepiej niż przeciętna dwudziestolatka, ale to znaczy tylko, że
        porównanie z przeciętną trzydziestką wyjdzie ci jeszcze lepiej. Idąc twoim
        tokiem rozumowania po kolejnych progach moglibyśmy dojść do stwierdzenia, że
        sześćdziesięciolatka wygląda również tak samo jak dwudziestolatka. W końcu
        Sophia Loren zbliżając się do sześćdziesiątki wciąż była uznawana za jedną z
        najpiękniejszych kobiet świata i wyglądała lepiej niż przeciętna czterdziestka,
        na pewno znajdzie się czterdziestka wyglądająca lepiej niż niejedna trzydziestka
        i tak dalej. Prosty wniosek z tego byłby taki, że proces starzenia nie istnieje.

        Sprawa samotnych kobiet po trzydziestce to jest ich poważny problem, często to
        one same rozpoczynają wątki i wcale te dyskusje nie są żałosne. Jeśli robi ci
        się niedobrze na widok takich tematów to ich unikaj, zwłaszcza jeśli pytanie
        wyraźnie skierowane jest do mężczyzn.
        • cartahena Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 23:33
          Główne pytanie wątku to jak mężczyźni widzą trzydziestoletnie
          samotne kobiety.
          > Jesteś właśnie taką kobietą, a to co napisałaś mówi więcej niż
          niejedna
          > odpowiedź. Ze wszystkich postów, które piszesz bije nienawiść i
          agresja, wszysc
          > y
          > dookoła to niespełnione sfrustrowane cieniasy, bo raczyli
          odpowiedzieć co myślą
          > i nie pasuje ci to co myślą. Trudno znaleźć choćby jedno pozytywne
          określenie
          > mężczyzny we wszystkich twoich wypowiedziach.
          > Odpowiadając na czyjeś posty używasz zwrotów - jesteś żałosny,
          burak, twój
          > tekst jest szowinistyczny i głupi, widać personalne ataki to u
          ciebie standard.
          > Ba, nawet potrafisz natychmiast komuś stwierdzić - zdradzasz
          żoneczkę.
          > Czy jakikolwiek normalny mężczyzna mógłby się taką trzydziestką
          zainteresować?
          > Chwilowo tak, skuszony być może atrakcyjnym wyglądem, jednak po
          bliższym
          > poznaniu bardzo szybko by uciekał.
          > Oczywiście nie wszystkie trzydziestki są takie, zrozumiałe jednak
          że w tym
          > przypadku właśnie samotność wynika z wypaczonego, pretensjonalnego
          podejścia do
          > świata i ogólnej nienawiści do facetów.
          >
          > Niechęć mężczyzn do wysokich oczekiwań trzydziestek to miałaby być
          ich
          > niedojrzałość? Jest to zwyczajny zdrowy rozsądek. Facet musiałby
          być zwyczajnie
          > głupi by wybrać kogoś dlatego że ma większe oczekiwania. I nie ma
          to zupełnie
          > żadnego związku z jego samooceną.
          >
          > Ciało trzydziestolatki takie samo jak dwudziestolatki? Litości...
          > Przeciętna trzydziestolatka ma takie ciało jak trzydziestolatka,
          twierdzenie że
          > takie samo jak dwudziestolatka jest zwyczajnie nieprawdą. Może
          sama wyglądasz w
          > e
          > własnym mniemaniu lepiej niż przeciętna dwudziestolatka, ale to
          znaczy tylko, ż
          > e
          > porównanie z przeciętną trzydziestką wyjdzie ci jeszcze lepiej.
          Idąc twoim
          > tokiem rozumowania po kolejnych progach moglibyśmy dojść do
          stwierdzenia, że
          > sześćdziesięciolatka wygląda również tak samo jak dwudziestolatka.
          W końcu
          > Sophia Loren zbliżając się do sześćdziesiątki wciąż była uznawana
          za jedną z
          > najpiękniejszych kobiet świata i wyglądała lepiej niż przeciętna
          czterdziestka,
          > na pewno znajdzie się czterdziestka wyglądająca lepiej niż
          niejedna trzydziestk
          > a
          > i tak dalej. Prosty wniosek z tego byłby taki, że proces starzenia
          nie istnieje
          > .
          >
          > Sprawa samotnych kobiet po trzydziestce to jest ich poważny
          problem, często to
          > one same rozpoczynają wątki i wcale te dyskusje nie są żałosne.
          Jeśli robi ci
          > się niedobrze na widok takich tematów to ich unikaj, zwłaszcza
          jeśli pytanie
          > wyraźnie skierowane jest do mężczyzn.

          A ty jestes kobieta czy mezczyzna, bo nie moge wydedukowac z twojego
          postu... wysiles/as sie bardzo na charakterystyke mojej osoby.. no
          coz, nie zgadza sie ona z opinia psychologa, u ktorego jakis czas
          temu bylam. jest wrecz przeciwna, bo psycholog stwierdzil z ankiety
          i wywiadu ze mna przeprowadzonego, ze jestem "dobrym czlowiekiem",
          wiec raczej jemu wierze, jako profesjonaliscie.
          poza tym, jesli chcesz dyskutowac na forum na odpowiednim poziomie,
          to nie wciskaj w usta interlokutora slow, ktore on nie wypowiedzial
          oraz naduzywajac slow "wszyscy", "zawsze", "nigdy". z tego, co
          pamietam, odnosilam sie do wypowiedzi dwoch panow, a nie do calej
          populacji mezczyzn w Polsce.
          z logika niestety jestes na bakier twierdzac, ze moje stwierdzenie,
          ze ciala dwudziestolatek sa podobne do trzydziestolatek mozna rownie
          dobrze przeniesc na porownanie z szescdziesieciolatkami... i jak ja
          mam nie twierdzic, ze takie argumenty nie sa zalosne? jesli
          argumenty sa sensowne, moge z nimi polemizowac. na razie
          ograniczyles sie do przytykow personalnych, rownoczesnie mi
          wytykajac, ze ja kogos nazywam tak czy siak.
          • pol_krzaka Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 15.05.08, 10:45
            Niepotrzebnie upierasz się w twierdzeniu że ciała przeciętnych dwudziestolatek i
            trzydziestolatek są podobne. To nie jest zdanie, którego prawdziwość zależy od
            użytych argumentów. Koń jaki jest każdy widzi.

            Charakterystyka twej osoby powstała na podstawie różnych wypowiedzi w tutejszym
            wątku. Może akurat ostatnio jesteś drażliwa, a zazwyczaj tak nie jest. Psycholog
            mógł trafić w lepszy okres. Tutaj jednak w każdej wypowiedzi coś do kogoś masz,
            a kiedy nie bardzo masz do czego się przyczepić to stosujesz typowe forumowe
            ataki, że argumenty są bez sensu, poziom dyskusji nie jest odpowiedni, z logiką
            na bakier. Do kompletu brakuje tylko oskarżeń o brak czytania ze zrozumieniem.

            Podchodzisz zbyt emocjonalnie do forum i tak bardzo pragniesz wygrać dyskusję,
            że zapominasz rozpoczynać zdania z wielkiej litery, nie tylko na tym nicku.
            Poczucie anonimowości w necie zwalnia hamulce, nie odczuwasz odpowiedzialności
            za napisane uszczypliwości czy wręcz wyzwiska, na które w realnym życiu byś się
            nie odważyła. Może po prostu wyluzuj i spróbuj optymistycznie podejść do świata,
            a wtedy ciekawy facet się sam znajdzie i nie będziesz musiała bronić honoru
            samotnych trzydziestolatek, bo nie będziesz do nich należeć?
            • cartahena Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 15.05.08, 14:55
              dziekuje ci za darmowa psychoanalize. oszczedze na wizycie u fachowca.
              nie uzywam wielkich liter, bo mi sie akurat nie chce. a jakbys poczytal
              wszystkie moje wypowiedzi w tym watku, to dowiedzialbys sie, ze nie jestem
              samotna, tylko mam faceta i to atrakcyjnego. tak wiec wcale duzo moich
              wypowiedzi nie czytales.
              i juz mi nie odpisuj panie nauczycielu, tylko lepiej wracaj pouczac swoich uczniow.




    • szanso-nistka Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 00:45
      juz samo pytanie zdradza twoją desperację. lepiej zapytaj co sadzą o
      kobietach, ktore same uwazaja sie za podstarzałe i szukają
      pocieszenia na forach. żal. wstydz się, sieroto.
      . skonczylam 30 lat, mam za sobą parę mniej lub bardziej udanych
      zwiazków, teraz łapię oddech, czekam na coś nowego. poczekam może 2
      miesiace, moze 2 lata, nie umrę i nie będę całą sobą dawać sygnałów
      typu: "chłopaki, a chcecie mnie jeszcze, czy juz moze za pózno?".
      ludzie łączą sie w pary w różnym wieku i niestety/na szczęscie NIE
      NA ZAWSZE. Mam neurotyczną koleżankę, ktora zawsze mi zazroscila
      (chociaz w niczym nie byla ode mnie gorsza). nie byla zwiazana z
      nikim do 27 roku zycia, potem narzucila sie jakiemus cynicznemu
      palatowi po to tylko zeby stracic dziewictwo, palant ją
      rozdziewiczyl ale i upokorzyl okrutnie (nie dziwie mu sie). Teraz,
      po kilku latach, kolezanka ma fajnego meża, dziecko. Jest szczesliwa
      (chyba) i na kazdym kroku stara sie wytknąc mi, ze nie mam rodziny.
      Smieszy mnie to:) Ano nie mam, ale czy juz nie będę miala? Czy ona
      będzie ją miała dłuzej niż 3-4 lata? tego nie wiemy. Statystyki
      wskazuja, że ogrom malzenstw sie rozpada, ludzie wiaza sie ze soba w
      roznym wieku, sa roszady i naprawde przerozne nietypowe historie.
      Znam wiele nieszczesliwych, nieatrakcyjnych, malodusznych meżatek,
      ktore zameczaja siebie mezow i dzieci. Znam kilka fajnych 30latek z
      ktorymi sama bym sie ozenila. Bywa i odwrotnie. Po co te glupie
      podzialy? pozdraiwam:)
      • cloclo80 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 01:08
        Możesz zapisać niejeden ekran tekstu a i tak każdy facet wie, że chodzi o
        odległość do menopauzy.
        Gatunek ludzki jest dziwny, u żadnego gatunku zwierząt nie ma tak, że
        rozmnażanie wyłącza się w połowie długości życia.
        • szanso-nistka Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 01:17
          cloclo80 napisał:

          > Możesz zapisać niejeden ekran tekstu a i tak każdy facet wie, że
          chodzi o
          > odległość do menopauzy.

          to będzie "najbidniej" jakies 15 lat:) ale ludzie sa dziwni, fakt,
          na przyklad fascynuja sie Penelopą Cruz, Cameron Diaz, czy inną
          Angeliną, ktore są 30latkami:D
          • cloclo80 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 01:21
            A jak zaczną zbliżać się do czwartego krzyżyka media będzie przede wszystkim
            interesować kiedy potomek (patrz przykład Jennifer Lopez).
            I czym to wytłumaczyć?
            • szanso-nistka Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 01:27
              istnieniem lobby cloclów80, ktore przy kazdej okazji zlosliwie
              przypomina: "zegar tyka" (w domysle: "nawet JA jestem dla ciebie za
              dobry"):D
              przy okazji: jezeli miarą atrakcyjnosci kobiety jest zdolnosc do
              zajscia w ciaze, to analogicznie dla mezczyzny powinna byc to
              zdolnosc zapewnienia godziwego bytu rodzinie. Jest znacznie wiecej
              zalosnych sfrustrowanych nieudaczników po 30tce, niz samotnych
              kobiet w tym samym wieku:)
              • cloclo80 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 13:11
                szanso-nistka napisał:

                > przy okazji: jezeli miarą atrakcyjnosci kobiety jest zdolnosc do
                > zajscia w ciaze, to analogicznie dla mezczyzny powinna byc to
                > zdolnosc zapewnienia godziwego bytu rodzinie. Jest znacznie wiecej
                > zalosnych sfrustrowanych nieudaczników po 30tce, niz samotnych
                > kobiet w tym samym wieku:)
                Trudno się z tym nie zgodzić, ale nie wiedzieć czemu to kryterium rzadko staje
                na należnym miejscu.
            • szanso-nistka Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 01:33
              a jeszcze, drogi cloclo: co zlego ze JLO chciala dzieci przed 40
              stką? normalne. czy dziecko nie jest czyms pieknym, czy nie po to
              istnieje seks milosc i wszystko inne? czy facetom o dzieci nie
              chodzi? jezeli od kobiet odstrasza cie chcec posiadania dziecka,
              glupis jeszcze. poza tym skad masz pewnosc ze 25 latka nie bedzie go
              chciala? dziwna logika.
            • szanso-nistka Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 01:37
              cloclo80 napisał:

              > A jak zaczną zbliżać się do czwartego krzyżyka media będzie przede
              wszystkim
              > interesować kiedy potomek (patrz przykład Jennifer Lopez).
              > I czym to wytłumaczyć?
              ale angelina juz ma potomstwo a zaointeresowanie nie slabnie,
              wzrasta nawet:) poza tym media interesuja sie potomstwem dopiero
              kiedy sama zainteresowana bezdzietna zaczyna czynic starania. Nie
              slyszalam zadnej wzmianki o potencjalnych dzieciach Penelopy.
          • madziczek1 Pan Cloclo i jego żałosna ekonomia 14.05.08, 01:51
        • czerwony_burak Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 06:28
          cloclo80 napisał:

          > Możesz zapisać niejeden ekran tekstu a i tak każdy facet wie, że chodzi o
          > odległość do menopauzy.
          > Gatunek ludzki jest dziwny, u żadnego gatunku zwierząt nie ma tak, że
          > rozmnażanie wyłącza się w połowie długości życia.


          Masz zamiar zyc 100 lat?
          Ambitne plany.
      • 1europejczyk Wreszcie jakis ludzki tekst w ktorym bycie z kims 14.05.08, 12:31
        jest jego wlasnym wyborem a nie spolecznym nakazem, w ktorym wiek tak kobiety
        jak i mezczyzny jest drugorzedny wtedy kiedy jest im dobrze ze soba na codzien
        nie tylko w lozku (to tak symbolicznie bo moze rownie dobrze byc na stole w
        salonie albo na parkingu w samochodzie).
        PS.
        I wcale nie pisze tego dlatego, ze interesuja mnie fajne nie tylko 30 "z ktorymi
        sama bys sie ozenila".
      • frusto Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 13:22
        Droga pani,
        Nie chodzi o to, czy 30tki sa szalowymi kobietami, inteligentnymi, pieknymi i
        tak dalej. Sa. Sa cudowne, piekne, zadbane. I co z tego. Malo ktory - to nie
        znaczy, ze zaden! - facet bedzie chcial sie z ktorakolwiek zwiazac na dluzej. To
        nie znaczy, ze szanse na zwiazek spadaja do zera - ale maleja z kazdym rokiem.
        Zawsze moze trafic sie wyjatek -45 letnia kobieta trafiajaca na 25 latka. Ale to
        sa juz wtedy wyjatki potwierdzajace regule.
        Wiekszosc mezczyzn nie chce sie zenic z ksiezniczkami. Mezczyzni lubia wygode. W
        pani oczach zapewne tacy mezczyzni to "palanci". Ale ich jest znaczaca
        wiekszosc. A ci nie bedacymi palantami sa juz dawno wybrani przez inne
        dziewczyny. Stad, jedyni kandydaci jacy zostali to faceci, ktorzy nie beda pani
        chcieli i ktorych pani nie chce, bo to palanci. Stad olbrzymia szansa, ze
        bedzie pani albo samotna, albo wyjdzie w koncu za ktoregos palanta i zatruje
        zycie i sobie i jemu (oszukujac sama siebie, ze wymagania sie nie zmienily i ten
        palant to ten wyjatkowy cud, a potem z frustracji, ze jednak to palant).

        To nie znaczy, ze nie ma 30tka szansy na wspanialego faceta: ma. Najpierw jak 1
        do 100, potem jak 1 do 1000, potem jak 1 do 10000... i tak dalej.

        • madziczek1 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 14:00
          Generalizujesz ;)
          Nie zawsze wiek 30 lat i brak partnera oznaczaja niezdolnosc. Co z
          takimi, ktore facet wykiwal, albo zostawil, albo ktorego one
          zostawily bo nie byly z nim szczesliwe?

          Faceci lubia wygode, to fakt. Ale to jeszcze nie znaczy, ze
          są "palantami". Palant to przypadek braku myślenia, a jak widzę po
          tym forum, niektórzy nawet nie stronią od rozumu. Nie wszyscy
          inteligentni faceci są wyłapywani w wieku 20 lat, no chyba że liczą
          tylko na wygodę - ale wtedy już nie są inteligentni.
          • frusto Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 14:12
            Oczywiscie, masz racje. Ale odwrocmy pytanie: co kobiety mysla na temat
            samotnych 40 letnich facetow?
            • madziczek1 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 14:26
              Kochany frusto (to jest odpowiedź na "Kochany Madziczku" także)!
              sęk w tym, że jak dobrze powiedziałeś, przedstawiasz stereotypy. Czy
              filtrowanie dostępnych kobiet przez ten stereotyp (choć jak rozumiem
              jesteś żonaty, więc robisz to tylko teoretycznie) zgadza się z Twoim
              założeniem podejścia indywidualnego? - nie sądzę.

              > Ale odwrocmy pytanie: co kobiety mysla na temat
              > samotnych 40 letnich facetow?
              No właśnie, niech się kobiety wypowiedzą. Ja uważam, że albo nie
              spotkali jeszcze odpowiedniej osoby albo mają jakieś problemy. Czyli
              obiektywnie: slbo problem leży po ich stronie, albo po stronie
              partnerek. Nie mówię z góry, że są niezdolni do związku i
              że "wyciągnęłabym od nich kase ale nic więcej".
              Oczywiscie istnieją stereotypy, ale uczucie nie wybiera.
              • frusto Zdanie kobiet na temat 40letnich samotnych facetow 14.05.08, 14:34
                madziczek1 napisała:

                > Kochany frusto (to jest odpowiedź na "Kochany Madziczku" także)!
                > sęk w tym, że jak dobrze powiedziałeś, przedstawiasz stereotypy. Czy
                > filtrowanie dostępnych kobiet przez ten stereotyp (choć jak rozumiem
                > jesteś żonaty, więc robisz to tylko teoretycznie) zgadza się z Twoim
                > założeniem podejścia indywidualnego? - nie sądzę.

                Najdrozszy Madziczku (eskalacja :) )
                Ogolnie nie lubie gruszek. Sa za miekkie i za slodkie (stereotyp). Jednakze jak
                po pierwszym ugryzieniu mi zasmakuje, to zjem w calosci (podejscie indywidualne).

                Oczywiscie, ze tylko teoretycznie. Za innymi kobietami moge sie ogladac albo w
                gronie kolegow swinsko skomentowac. Ale nawet majac okazje, tak naprawde to bym
                sie rakiem wycofal.

                > No właśnie, niech się kobiety wypowiedzą. Ja uważam, że albo nie
                > spotkali jeszcze odpowiedniej osoby albo mają jakieś problemy. Czyli
                > obiektywnie: slbo problem leży po ich stronie, albo po stronie
                > partnerek. Nie mówię z góry, że są niezdolni do związku i
                > że "wyciągnęłabym od nich kase ale nic więcej".
                > Oczywiscie istnieją stereotypy, ale uczucie nie wybiera.

                No wlasnie. Moj stereotyp na temat 30tek mowi "zazwyczaj sa takie" ale "znam tez
                jedna inna". Moj stereotyp na temat samotnych 40letnich facetow mowi "za starzy
                na normalny zwiazek z dojrzala kobieta, moga co najwyzej poszukac zielonej gaski".
                • madziczek1 Re: Zdanie kobiet na temat 40letnich samotnych fa 14.05.08, 14:43
                  To znaczy, ze wg Twojego stereotypu trzydziestoparolatki i
                  czterdziestolatkowie nie są w stanie tworzyć między sobą związku, i
                  są skazani na seksualne przygody z dwudziestolatkami?

                  Jakiś chory ten stereotyp - moim zdaniem.
                  • frusto Re: Zdanie kobiet na temat 40letnich samotnych fa 14.05.08, 14:53
                    madziczek1 napisała:

                    > To znaczy, ze wg Twojego stereotypu trzydziestoparolatki i
                    > czterdziestolatkowie nie są w stanie tworzyć między sobą związku, i
                    > są skazani na seksualne przygody z dwudziestolatkami?
                    >
                    > Jakiś chory ten stereotyp - moim zdaniem.
                    Droga pani, stereotyp to stereotyp. Stereotyp mowi, ze kobiety sa nizsze niz
                    mezczyzni. TO nie znaczy, ze kazda kobieta jest nizsza od kazdego faceta.
                    Osobiscie znam taka, co jest ode mnie wyzsza. Wazne jest, by wiedziec, ze od
                    kazdego stereotypu sa wyjatki.
                    Innymi slowy, owszem, 40 latek i 30latka moga z soba stworzyc udany zwiazek.
                    Tylko po co, jak zamiast tego moga polowac na 20latki. A bardziej serio, moj
                    stereotyp mowi, ze na 100 par tego typu udanych bedzie moze z dziesiec, no gora
                    pietnascie.

                    • madziczek1 Re: Zdanie kobiet na temat 40letnich samotnych fa 14.05.08, 23:00
                      Tylko bez drogiej pani proszę.
                      15 par na 100 to i tak dużo, co Ty myslisz, ze z tych par 20-latkow
                      to ile wytrzymuje? Jeszcze mniej, drogi panie, bo ludzie z wiekiem
                      rozumu nabieraja i bardziej racjonalnie znajduja sobie partnerow. Co
                      z tego ze sie pobieraja, jak maja 22, skoro na 30tke sie rozwodza?
                      To moze juz lepiej poczekac ze slubem i wyjsc za maz / ozenic sie,
                      gdy nadchodzi stosowna pora?
                      A co do wzrostu kobiet - nawet nie wiesz, jak trafisz na tą jedną na
                      sto - wyższą.
            • a.part Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 14:47
              hmmmm znam takiego jednego i robie na niego zakusy jeszcze coś??

              PS nie przeszkadza mi to że jest starym kawalerem :D
    • katarzyna.br Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 07:57
      Może trzydziestolatki nie są już tak piękne i jędrne jak
      dwudziestolatki, chcociaż znam wiele trzydiestolatek, które obecnie
      wyglądają lepiej niż 10 lat temu ale za to mają większą świadomość
      swojej kobiecości, w tym seksualnoości (potencjał seksualny u
      kobiety jest najwyższy w okolicach 35 roku życia).



      • zigzac1 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 09:03
        Buhaha!
        Naprawde same małolaty tutaj prawie!
        Co prawda nie jestesm samotna, ale mam sporo przyjaciółek,ktore nie zdecydowały się na związek, a maja ponad 30.I w większości wypadków to ONE nie zdecydowały się na danych Panów.Panowię zresztą ciągle nie przestają próbować. Dziewczyny wybrały po prostu określony styl i tyle.
        A jeśli chodzi o niektóre nie do końca kulturalne wypowiedzi dotyczące rozmnażania - nie każdy facet wierzy w to,że kobieta po 30tce nie może mieć dzieci. Niektórzy chodzili do szkoły.
        Mam 37 lat,jestem w ciąży ze swoim pierwszym dzieckiem. A tatę wybierałam długo i starannie, a nie histerycznie, byle tylko był.
        • zania77 30lat a zycie dopiero sie zaczyna!!! 14.05.08, 09:38
          majac 20 lat mamy lub powinnismy miec jeszcze ksiazki przed soba
          rozwijac sie a nie planowac zwiaski lub dzieci.
          Co do 30stki osiagniesz to bedziesz miec.
          Majac 30 lat jestes mloda/y ,piekna/y o ile dbasz o siebie:D
          A co najwazniesze MADRA/Y
          Teraz mozesz sobie wybrac -rozrywka,zwiazek,dzieci lub bawic sie
          dalej.
          • shang83 Re: 30lat a zycie dopiero sie zaczyna!!! 14.05.08, 10:28
            Cóż "panowie" wstyd mi trochę za was ale w sumie czemu? Sam jestem z taka
            "30-stką" miedzy nami jest 6 lat różnicy ale jak ktoś wcześniej napisał kobiety
            w tym wieku są bardziej świadome samych siebie i swej seksualności i podpisuje
            się pod tym obiema rękami! Co do was brak słów ale czego można wymagać od ludzi
            na poziomie gimnazjum chciałem wam tylko życzyć dobrej zabawy na dyskotekach no
            i powodzenia na wywiadówkach chłopcy :D A wy Panie jesteście świetne tak trzymać
            pozdrawiam gorąco!!! :)
            • frusto Re: 30lat a zycie dopiero sie zaczyna!!! 14.05.08, 13:57
              Panie shang,
              Czy lepiej jest, jak kazdy facet napisze, co mysli, czy tez lepiej jak kazdy
              napisze o 30tkach w samych superlatywach a to co mysli zachowa dla siebie?
          • 1europejczyk Nie pamietam kto to napisal ale madrze 14.05.08, 12:48
            i chyba po niemiecku co w niedokladnym tlumaczeniu brzmi:

            "Kazdy zabija to co kocha,
            Jeden zabija milosc gdy jest mlody
            Inny gdy starosc do ziemi go chyli
            Jeden ustami pozadania dlawi
            Inny rekoma zlota podstepnymi"


            "A co najwazniesze MADRA/Y"

            Jakim kosztem ?
            Zlamanych "po drodze" serc niejednokrotnie na cale zycie.
            Glownie taka "strategia" jest najwiekszym zarzutem wobec tych 30-letnich
            singielek, ktore poszukuja wtedy kiedy potrzebuja.
            Zwiazku nie wybiera sie podobnie jak towaru w sklepie wtedy kiedy przychodzi
            potrzeba albo instynkt macierzynski daje o sobie silnie znac.



            Re: 30lat a zycie dopiero sie zaczyna!!!
        • fnx1 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 13:30
          zigzac1 napisała:
          > Co prawda nie jestesm samotna, ale mam sporo przyjaciółek,ktore
          nie zdecydowały
          > się na związek, a maja ponad 30.I w większości wypadków to ONE
          nie zdecydował
          > y się na danych Panów.Panowię zresztą ciągle nie przestają
          próbować. Dziewczyny
          > wybrały po prostu określony styl i tyle.
          > A jeśli chodzi o niektóre nie do końca kulturalne wypowiedzi
          dotyczące rozmnaża
          > nia - nie każdy facet wierzy w to,że kobieta po 30tce nie może
          mieć dzieci. Nie
          > którzy chodzili do szkoły.
          > Mam 37 lat,jestem w ciąży ze swoim pierwszym dzieckiem. A tatę
          wybierałam długo
          > i starannie, a nie histerycznie, byle tylko był.
          Nie lubię pisać już na forum bo pełno na nim chamstwa i głupoty...
          ale jednak cokolwiek odpowiem na post zigzac'ki... Otóż, wg mnie z
          tego właśnie o czym piszesz wynika wielokrotnie samotność
          30latek... Otóż widać w nich pewne wyrachowanie... czasami
          desperację... Nie ma już miejsca na jeśli nie miłość to
          przynajmniej porządanie... Wyrachowane poszukiwanie i ocenianie
          potencjalnego partnera. To może odstraszać. Poza tym w tym wieku
          posiada się już jakie takie doświadczenie życiowe a to pociąga za
          sobą cynizm co z kolei nie wpływa dobrze na postrzeganie nas jako
          atrakcyjnej osoby... Jeżeli zaś kobieta 30 letnia jest do tego
          naprawdę atrakcyjna - może odstraszać słabszych psychicznie
          facetów - swoją przebojowością, dążeniem do kariery... co może
          dziwne ale urodą również. W tym wieku zresztą hormony, chemia i
          fizyka nie działają już tak jak wcześniej więc aby znaleźć
          partnera... trzeba się z nim zaprzyjaźnić a nie zaciągnąć do łóżka -
          tym bardziej, że jak to kwcześniej pisali -35 letnia kobieta jest
          u szczytu możliwości sexualnych... w przeciwieństwie do starszych
          od niej facetów - a naprawdę... na młodszych raczej liczyć nie
          może. A pamiętacie drogie Panie jak miałyście 15 lat? 18 wydawały
          Wam się stare... Jak miałyście 20 co myślałyście o 30? Na
          pocieszenie mogę napisać... faceci około 40 - o kobietach 30 myślą
          pozytywnie. No chyba, że są żonaci. Wtedy myślą o rodzinie...
          Jak ja. Pozdrawiam.
          • zigzac1 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 15:19
            Nie do końca się chyba zrozumieliśmy.Ja pisałam własnie o braku wyrachowania, a już szczególnie-braku desperacji.
            Uważam, że z biegiem lat zauważamy, że nasza wartość nie jest tylko wartością ewolucyjną, czyli nie jesteśmy wartościowi tylko wtedy, kiedy możemy wylegitymować się partnerem.
            Przeczytałam większośc postów w tym wątku i zaczęłam się zastanawiać, czy to żart, czy ja po prostu żyje w zupełnie innym środowisku.W jakim? Odpowiadam.
            Po pierwsze z pewnością w takim gdzie ludzie są wiekowo bardzo przemieszani i nie klasyfikują innych według kategorii wiekowych.
            Może też być to dla niektorych zaskakujące, ale mało kobiet z mojego środowiska zachodzi w ciążę przed 30tym rokiem życia. z prostej przyczyny - nie ma się do czego spieszyc. Trzydziestka to pełnia młodości.
            Trzecia sprawa to taka, ze nie istnieje taka sztywna cezura - nie zauważyłam stereotypu "starszy z młodszą".
            Rozumiem, ze to wyrachowanie w moim przypadku, to fakt poszukiwania taty dla dziecka? :)
            odpowiem i to naprawde nie tylko za siebie - moj maz jest mlodszy o 7 lat (to a'propos tych mlodszych, na ktorych my, staruszki juz nie mozemy liczyc), kiedy go pozanałam nie chciałam mieć dziecka. Zwiazalismy sie z wielkiej miłości.Jesliśmy ze soba juz pare lat i zdecydowałam, ze skoro wielka milosc nie wygasa, to z tym meżczyzną chce miec dziecko. i tyle.
            pozdrawiam wszystich dorosłych. :)
        • frusto Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 13:42
          Gratulacje. Mialas niesamowite szczescie - prawie jak wygrana na loterii.
    • k2i zdanie z perspektywy młodszego 14.05.08, 10:11
      Czemu nie jak tylko jest zadbana to czemu nie :)

    • madziczek1 Re: samotna 30-latka??? podajrzane NA MAKSA 14.05.08, 11:02
      Aleś wypluł żółć.
      To, że laska nie ma racji, nie znaczy, że trzeba ją mieszać z błotem.
      Nawet nie chce mi się wysilać, żeby cię obrażać.
    • vanilla.dream albo nie miała szczęścia spotkać kogoś odpowied- 14.05.08, 11:15
      -niego, albo robi oszałamiającą karierę z wyboru i robi sobie dobrze wibratorem
    • walek_z_lasu Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 11:25
      Jacy mężczyźni? A o jakich 30-latkach? W tej chwili mogę rzec tylko,
      że sądzę o nich, iż mają 30 lat. Dziękuję.
    • cbol37 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 11:34
      te, które znam są poprostu cudowne : ) W większości wiedzą czego
      chcą , a to zdecydowanie ułatwia kontakty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka