Dodaj do ulubionych

Pytanie do mężczyzn

17.05.08, 17:09
No właśnie, panowie... Czy uważacie, że może istnieć prawdziwa miłość między
50-letnim mężczyzną a 26-letnią kobietą? Czy taki facet może się zakochać w
takiej właśnie kobiecie i stwierdzić, że chce z nią spędzić resztę życia?
Pytanie oczywiście odnosi się do sytuacji, w której się znalazłam. Zakochałam
się w nim jak wariatka. Zaznaczam, że nie chodzi tu o kasę, obydwoje zarabiamy
niezłe pieniądze, obydwoje mamy skończone po dwa kierunki studiów. Pracujemy
razem, czasem razem wyjeżdżamy służbowo. Zanim pierwszy raz wylądowaliśmy w
łóżku minęło parę miesięcy, choć pewnie obydwoje chcieliśmy tego od samego
początku. On jest żonaty, dzieci ma już dorosłe. Nie oczekiwałam od tej
znajomości wiele, niejako zgodziłam się na bycie kochanką i ta rola mi
odpowiadała. Nie wyobrażałam sobie bycia z mężczyzną, który zdradza swoją
żonę, bo mnie też mógłby kiedyś zdradzić. Poznałam jego brata, jego znajomych,
nie ukrywa mnie przed światem i to mnie zastanawia-nikt nie powie jego żonie,
że jest zdradzana? Dlaczego? Gdybym obserwowała taką sytuację z boku,
uważałabym, że facet chce się pochwalić młodą dziewczyną i tyle, a poza tym
jest wyrachowanym sk$#%^&*nem. Ponadto on zaczyna przebąkiwać o rozwodzie, a
ja wiem, że od słowa "rozwód" do samego rozwodu droga jest długa. Jestem
nastawiona cholernie sceptycznie, a mimo to każdy dzień bez niego to jak bez
ręki.
Myślicie, że to możliwe? Że przy takiej różnicy wieku można stworzyć dobry,
stały związek? Między moimi rodzicami było 19 lat różnicy i byli naprawdę
dobrym małżeństwem. Jestem naiwna, że chcę mu wierzyć?
Obserwuj wątek
    • zeberdee24 Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 17:24
      Nie nie może, albo w sumie może, chociaż w zasadzie nie może, pod innym kątem
      patrząc jednak może a znowu patrząc pod innym pod innym nie może.
      • nadja_1 Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 17:30
        Dla mnie bomba...
        • zeberdee24 Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 17:35
          Super. Tu jest klub dla szacownych dżentelmenów, a nie poradnia sercowa dla
          nastolatek.
          • nadja_1 Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 17:42
            No to fantastycznie mnie podsumowałeś.
            Zadałam proste pytanie licząc, że jakiś "szacowny dżentelmen" mi doradzi, ale
            widzę, że źle trafiłam.
            • zeberdee24 Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 17:51
              Co ci ma doradzić szacowny dżentelmen ? Wpakowałaś się romans z żonatym facetem
              - jesteś zatem tak bardzo dorosła że wiesz doskonale co robić.
    • forumowicz_pospolity Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 17:51
      nadja_1 napisała:

      > No właśnie, panowie... Czy uważacie, że może istnieć prawdziwa miłość między
      > 50-letnim mężczyzną a 26-letnią kobietą?

      cholera wie
      pewnie może

      Czy taki facet może się zakochać w
      > takiej właśnie kobiecie i stwierdzić, że chce z nią spędzić resztę życia?

      cholera wie
      pewnie tak

      > Pytanie oczywiście odnosi się do sytuacji, w której się znalazłam. Zakochałam
      > się w nim jak wariatka. Zaznaczam, że nie chodzi tu o kasę, obydwoje zarabiamy
      > niezłe pieniądze, obydwoje mamy skończone po dwa kierunki studiów. Pracujemy
      > razem, czasem razem wyjeżdżamy służbowo. Zanim pierwszy raz wylądowaliśmy w
      > łóżku minęło parę miesięcy, choć pewnie obydwoje chcieliśmy tego od samego
      > początku. On jest żonaty, dzieci ma już dorosłe. Nie oczekiwałam od tej
      > znajomości wiele, niejako zgodziłam się na bycie kochanką i ta rola mi
      > odpowiadała.

      ot godność kobiety jak na dłoni;)

      Nie wyobrażałam sobie bycia z mężczyzną, który zdradza swoją
      > żonę, bo mnie też mógłby kiedyś zdradzić.

      tjaaaaaaaa
      świstak nie nadanrza z zawijaniem w sreberka

      Poznałam jego brata, jego znajomych,
      > nie ukrywa mnie przed światem i to mnie zastanawia-nikt nie powie jego żonie,
      > że jest zdradzana? Dlaczego?

      moze sie go boją
      trzymają sztamę
      nie wiedzą że sypiacie ze sobą
      jego związek jest w stanie rozkładu absolutnego i kwestią czasu jest
      jego zakończenie


      Gdybym obserwowała taką sytuację z boku,
      > uważałabym, że facet chce się pochwalić młodą dziewczyną i tyle, a poza tym
      > jest wyrachowanym sk$#%^&*nem. Ponadto on zaczyna przebąkiwać o rozwodzie, a
      > ja wiem, że od słowa "rozwód" do samego rozwodu droga jest długa. Jestem
      > nastawiona cholernie sceptycznie, a mimo to każdy dzień bez niego to jak bez
      > ręki.
      > Myślicie, że to możliwe?

      cholera wie:)

      Że przy takiej różnicy wieku można stworzyć dobry,
      > stały związek?

      cholera wie
      pewnie tak, czemu by nie

      ale są pewne minusy
      on powiedzmy sobie szczerze jeszcze pare lat ma na obrotach a potem
      równia pochyła a ty wtedy będziesz w kwiecie wieku i potrzeb których
      nie sądze aby on dał radę spełnić

      ogólnie uważam że ta różnica to zdeka za dużo
      ale mogą byc oczywiscie wyjątki, moze wy nim będziecie, jestescie
      wyjątkowi przecież, macie razem 4 fakulety;)

      Między moimi rodzicami było 19 lat różnicy i byli naprawdę
      > dobrym małżeństwem. Jestem naiwna, że chcę mu wierzyć?

      a to sie dopiero okaże
      skąd ludzie na forum to mogą wiedzieć nie znając sytuacji?
      a moze to po prostu jakis skakacz z kwiatka na kwiatek który
      bajeruje młodsze pokolenie? długo razem jestescie?


      wszystko spekulacje, za mało danych, to jest forum "mężczyzna" a nie
      "wróżbiarstwo":)
      • a.part Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 17:54
        podobaja mi się Twoje rady sa takie hmmm uniwersalne :D
        • forumowicz_pospolity Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 17:58
          a.part napisała:

          > podobaja mi się Twoje rady sa takie hmmm uniwersalne :D

          "uniwersalność" rad jest pochodną "uniwersalności" tematu zadanego
          gdyby było cos konkretniejszego podanego na wejsciu to bym sie zmobilizował do
          konkretniejszej odpowiedzi:)
          • a.part Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 18:04
            > "uniwersalność" rad jest pochodną "uniwersalności" tematu zadanego
            > gdyby było cos konkretniejszego podanego na wejsciu to bym sie zmobilizował do
            > konkretniejszej odpowiedzi:)
            >

            kolejna perełka :DDD

            coś za miła dziś jestem
            • forumowicz_pospolity Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 18:06
              a.part napisała:

              > > "uniwersalność" rad jest pochodną "uniwersalności" tematu zadanego
              > > gdyby było cos konkretniejszego podanego na wejsciu to bym sie zmobilizow
              > ał do
              > > konkretniejszej odpowiedzi:)
              > >
              >
              > kolejna perełka :DDD
              >

              załóż sobie kajet z moimi celnymi wypowiedziami
              postaram sie dorzucac co jakis czas cos ciekawego do wpisania;)

              > coś za miła dziś jestem
              • a.part Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 18:10
                powaznie się nad tym zastanawiam i jeszcze jakaś zgoda na cytowanie by się
                przydała :DDD
                • forumowicz_pospolity Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 18:15
                  a.part napisała:

                  > powaznie się nad tym zastanawiam i jeszcze jakaś zgoda na cytowanie by się
                  > przydała :DDD

                  zastanowie sie
                  jak bedziesz miała juz kajet to mi podeslij jego fote i wtedy
                  zobacze:)

                  a na razie wykorzystam fakt ze jestes dzis miła i namówie cie
                  na zakonczenie tej nudnawej dygresji w tym wątku:)
      • nadja_1 Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 17:57
        forumowicz_pospolity:
        ale są pewne minusy
        on powiedzmy sobie szczerze jeszcze pare lat ma na obrotach a potem
        równia pochyła a ty wtedy będziesz w kwiecie wieku i potrzeb których
        nie sądze aby on dał radę spełnić

        ogólnie uważam że ta różnica to zdeka za dużo
        ale mogą byc oczywiscie wyjątki, moze wy nim będziecie, jestescie
        wyjątkowi przecież, macie razem 4 fakulety;)

        takiej właśnie odpowiedzi oczekiwałam, może niekoniecznie aż tak sarkastycznej
        momentami ;)

        • forumowicz_pospolity Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 18:01
          nadja_1 napisała:

          > forumowicz_pospolity:
          > ale są pewne minusy
          > on powiedzmy sobie szczerze jeszcze pare lat ma na obrotach a potem
          > równia pochyła a ty wtedy będziesz w kwiecie wieku i potrzeb których
          > nie sądze aby on dał radę spełnić
          >
          > ogólnie uważam że ta różnica to zdeka za dużo
          > ale mogą byc oczywiscie wyjątki, moze wy nim będziecie, jestescie
          > wyjątkowi przecież, macie razem 4 fakulety;)
          >
          > takiej właśnie odpowiedzi oczekiwałam, może niekoniecznie aż tak sarkastycznej
          > momentami ;)
          >

          ciesze sie ze trafiam w kobiece potrzeby:)
          sarkazmem sie nie przejmuj, taki mam styl, nie oznacza to ze kogos chce urazic
          czy odreagowac życiowe frustracje:)
    • menk.a Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 17:53
      Psy na lata się nie gryzą jak mówią.

      Ja kiedyś uciekłam , kiedy usłyszałam pytanie: czy byłabyś ze mną szczęśliwa? Bo
      o niczym poważnym z tym kimś nie myślałam. Nastąpiła jakaś przerwa... Potem
      pojawił się znów z wiadomością: jestem już wolny. Nic to dla mnie nie znaczyło.
      Zn nie zrobił tego na szczęście dla mnie. Tego jestem pewna.
      Tak czy owak w Twojej sytuacji: pan albo jest notorycznym zdrajcą recydywistą i
      całe jego otoczenie łącznie z żoną o tym wie i chcąc nie chcąc akceptuje. Albo
      jesteś trofeum. Chwilową zabawką - choć to już mniej prawdopodobne. Albo mówi
      jak jest. Tudzież słowo 'rozwód' ma Cię przy nim zatrzymać.
      Powiedz mu czego chcesz i zapytaj czego on chce. Może Wasze interesy są zbieżne.
      Szczera odpowiedź w Waszej sytuacji jest lepsza niż jakaś niepewność,
      wątpliwości i dylematy.

      Mówie to ja: były mężczyzna.;)
      • nadja_1 Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 18:04
        > Tudzież słowo 'rozwód' ma Cię przy nim zatrzymać.

        On doskonale wie, że słowo "rozwód" mnie przy nim nie zatrzyma :)
        • menk.a Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 18:10
          Zapytaj go o ewentualne plany wobec Ciebie. Będzie jasność.;)
    • tygrysio_misio Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 19:59
      milosci bezinteresownej nie ma...zawsze jest cos co sprawia,ze sie jakos lepiej
      czuje z tym..czasem to kasa, czasem samochod, czasem zazdrosne spojrzenie
      kolegow/kolezanek

      jednym z Twopich atutow jest wiek...czy on chcialby Cie gdybys miala 64 lata i
      byla nadal soba?

      jak wyobrazasz sobie bycie 40-latka zwiazna z emerytem?
      jemu to napewno odpowiada..bardziej niz jakby mial sie sam teraz zwiazac z emerytka
      • 22suzi Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 21:01
        Istnieje miłość bezinteresowna i jest wspaniała.
        • tygrysio_misio Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 21:18
          zawsze sie kocha za cos..za jakies cechy..czasem jest to poczucie
          humory...czasem samochod...czasem mlody wiek..roznie bywa

          nic nie ma bezinteresownego...chocby slub jest interesowny
          • zeberdee24 Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 21:25
            A za co cię można kochać ?
            • tygrysio_misio Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 21:33
              za to, ze jestem najlepsza;]

              za ekscesy seksualne;]
              za wiernosci taka,ze sama sie dziwie jak mozna byc takim glupim;]
              za calkowite oddanie
              za gotowe rozwiazania problemow w kilka sekund
              za inteligencje i wredote;]
              • zeberdee24 Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 21:34
                Phi. Mam tak samo i nikt mnie nawet nie lubi:P
                • tygrysio_misio Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 21:37
                  mnie lubi...ale tylko czasem i chyba za same ekscesy;]
    • nom73 Re: Pytanie do mężczyzn 17.05.08, 22:16
      Mój kolega z pracy ma ponad 60 lat i zakochała się w nim 26-latka. On to
      traktuje jako przygodę, ona chyba poważnie. Oboje są w związkach małżeńskich. W
      sumie to nie wiem co ona w nim widzi, a jest całkiem ładną dziewczyną. :-)
      Od siebie mogę powiedzieć, że nie interesują mnie mężatki, choćby nie wiem jak
      była piękna i mądra. :-)
      • nadja_1 Re: Pytanie do mężczyzn 18.05.08, 02:00
        Za co się kocha? Za nic. Albo za wszystko...
        Wiem tylko jedno-chcę z nim być i jednocześnie się boję, bo właśnie nie wiem,
        jak to będzie za kilkanaście lat. Najzwyczajniej w świecie on może odejść
        wcześniej niż ja.
        Choć obydwoje mamy pracę tak podnoszącą adrenalinę momentami, że nigdy niczego
        nie można być pewnym ;) Równie dobrze on może mnie przeżyć o kilkanaście lat.
        • nom73 Re: Pytanie do mężczyzn 18.05.08, 09:58
          nadja_1 napisała:

          > Za co się kocha? Za nic.

          A to jest miłość czy pożądanie? Bo dla niektórych to jedno i to samo. :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka