Dodaj do ulubionych

lubicie gry?

22.06.08, 22:38
towarzyskie oczywiście. traktować flirt jak strategię. próbować kto
silniejszy, bardziej kontroluje swoje emocje?

poznałam kogoś, kto bawił się ze mną w ten sposób przez kilka tygodni i
zastanawiam się czy to przypadłość częsta.

o ile na początku to podniecające, to potem nasuwa pytania: po co - skoro nie
dla seksu, ani korzyści innych.
Obserwuj wątek
    • poprioniony Re: lubicie gry? 22.06.08, 22:47
      > o ile na początku to podniecające, to potem nasuwa pytania:
      > po co - skoro nie dla seksu, ani korzyści innych.

      Dobra chlopy, to kto ja wyru.cha bez zbednych ceregieli?
      (ja nie moge, bo ze mna trzeba chodzic za reke najpierw)
      • cztery.piate Re: lubicie gry? 22.06.08, 23:02
        a żebyś wiedział, że takie podejście byłoby dla mnie bardziej zrozumiałe.
      • menk.a Re: lubicie gry? 22.06.08, 23:18
        Prowodyr i podżegacz.:P
      • wesmar Re: lubicie gry? 22.06.08, 23:22
        dobre :)
        ja np. robie sobie celibat do zakonczenia bessy. Chedozenie zaburza
        obserwacje rynkow azjatyckich bo spac sie potem chce
        • poprioniony Re: lubicie gry? 22.06.08, 23:26
          Pedal!
          • wesmar Re: lubicie gry? 22.06.08, 23:31
            a ja byly kobieciarz ;)
            • a.part Re: lubicie gry? 22.06.08, 23:33
              jak to były?
              • wesmar Re: lubicie gry? 22.06.08, 23:34
                skonczylem z tym juz ladnych pare m-cy temu i nie zamierzam wracac
                • a.part Re: lubicie gry? 22.06.08, 23:37
                  nie wierzę!!!???

                  to chyba niemożliwe

                  parę miesięcy, jakoś trudno mi w to uwierzyć, musiało być bardzo źle skro masz
                  taką traumę
                  • wesmar Re: lubicie gry? 22.06.08, 23:39
                    wrecz przeciwnie, bylo dobrze, traumy nie mam, ale prac i prasowac
                    nadal nie potrafie, dzis cos poczytalem w internecie i instruktazowo
                    uprasowalem sobie koszule :)
                    • a.part Re: lubicie gry? 22.06.08, 23:45
                      no to co się stało??

                      pierze pralka i nie ma w tym nic trudnego :)
                      • wesmar Re: lubicie gry? 22.06.08, 23:56
                        z praniem szybko sie naucze, prasowanie juz nie takie proste by
                        odzienie bylo idealnie gladkie. Koszulem maja na plecach takie cos
                        czego nie potrafie wyprasowac, no i rekawy tez sa problemem
                        • a.part Re: lubicie gry? 23.06.08, 00:03
                          to kupuj koszule bez tego czegoś bo nie wszystkie to mają :)
                          rękawy?teraz jak jest ciepło to z krótkimi jest łatwiej
                          czy to znaczy ze do tego czasu robiły to za Ciebie kobiet??!!
                          • wesmar Re: lubicie gry? 23.06.08, 00:18
                            no tak sie skladalo, w wojsku sobie prasowalem, ale to co bylo widac
                            pod mundurem, tam zreszta tez mi pomagaly Panie
      • a.part Re: lubicie gry? 22.06.08, 23:24
        Ty jakiś stręczyciel jesteś czy co?
    • firenziano nie 23.06.08, 00:22
      do pewnego momentu bawia np. szachy
      - gra o pozornie nieskonczonej liczbie mozliwosci.

      tylko pozornie.
      tych mozliwosci jest skonczona ilosc (cos ca. 3 mln)
      czyli rzecz nie do ogarniecia dla wiekszosci.

      podobnie z flirtem - tym bez celu.
      to tez gra.
      o sporej liczie wariantow.
      pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_gier
      Droga nie jest celem (jak twierdzi wielu)
      celem jest sam cel - czyli osiagniecie pewnego STANu.
      • menk.a Re: nie 23.06.08, 00:49
        firenziano napisała:

        > Droga nie jest celem (jak twierdzi wielu)
        > celem jest sam cel - czyli osiagniecie pewnego STANu.

        I tu się zgadzam. Królika należy odstrzelić, wypatroszyć i zjeść w pasztecie. A
        nie ganiać stale i mieć permanentną zadyszkę.;))
        • firenziano Re: nie 23.06.08, 01:08
          jasne :)

          problem w tym, gdy jedna ze stron uwaza, ze jak sie tak dluzej
          pogania, to kroliczek bedzie chudszy - a wiec smaczniejszy

          a mysliwy - bardzej wysportowany :)

          to ma jakis sens, ale tylko do pewnych granic.
          • menk.a Re: nie 23.06.08, 01:12
            firenziano napisała:

            > jasne :)
            >
            > problem w tym, gdy jedna ze stron uwaza, ze jak sie tak dluzej
            > pogania, to kroliczek bedzie chudszy - a wiec smaczniejszy

            Do chudego królika trzeba potem smalcu dodawać bo pasztet byle jaki będzie.;))
            >
            > a mysliwy - bardzej wysportowany :)
            >
            > to ma jakis sens, ale tylko do pewnych granic.

            Czy ja wyglądam na wiecznego maratończyka? ;DD
          • cztery.piate Re: nie 23.06.08, 06:03
            > problem w tym, gdy jedna ze stron uwaza, ze jak sie tak dluzej
            > pogania, to kroliczek bedzie chudszy - a wiec smaczniejszy
            >
            > a mysliwy - bardzej wysportowany :)


            nie. w przypadku, o którym wspomniałam nie o to chodziło. to już kompulsywne z
            jego strony, tak sądzę. facet nie widzi celu w wielomiesięcznym intensywnym
            flircie poza wygrywaniem w potyczkach słownych i nie tylko słownych.
            • silic Re: nie 23.06.08, 13:26
              >facet nie widzi celu w wielomiesięcznym intensywnym
              > flircie poza wygrywaniem w potyczkach słownych i nie tylko słownych.

              I dobrze. Flirt to flirt. Cel to można mieć w małżeństwie.
    • zbychooo Re: lubicie gry? 23.06.08, 11:12
      To proste, flirt jest BEZPIECZNYM i niezwykle atrakcyjnym urozmaiceniem męskiego
      życia. Bezpiecznym bo nigdy nie będzie z tego dziecka, nikt nie wprowadzi się do
      mego mieszkania, nie będzie zabraniał leżeć całymi popołudniami na kanapie pić
      pivko i oglądać mecz ;)
      Reasumując - konsekwencji żadnych a adrenalinka przednia! :D
      • cztery.piate Re: lubicie gry? 23.06.08, 11:18
        "BEZPIECZNYM" więc "adrenalinka przednia!"?

        współczuję nudnego życia.
        • zbychooo Re: lubicie gry? 23.06.08, 12:02
          Żona, dzieci, praca... trzeba sobie jakoś tę egzystencję urozmaicać.
          Skakać ze spadochronem codziennie się nie da, a koleżanki w pracy są chętnie i
          pod ręką ;D
          • cztery.piate Re: lubicie gry? 23.06.08, 13:11
            ja piszę o sytuacji z dwoma, wolnymi, młodymi osobami, między którymi iskrzy jak
            jasna cholera, nie o czymś co wyjść nie może.
            • silic Re: lubicie gry? 23.06.08, 13:24
              To, że iskrzy nie oznacza , że wyjść może. Tak jak , to, że ktoś jest wolny, nie
              oznacza, że czegoś chce.
              Gra to gra, służy do zabawy. Dla ciebie zdaje się to być niezrozumiałe. To wcale
              nie musi do czegoś prowadzić, wystarczy sama przyjemność z grania.
            • zbychooo Re: lubicie gry? 23.06.08, 14:26
              Gdyby między tymi dwiema wolnymi osobami coś wyjść mogło, to by wyszło.
              Nie ma nic? Widocznie jedna z tych dwóch osób (z różnych powodów) Nie chce nic
              więcej - proste.
              • cztery.piate Re: lubicie gry? 23.06.08, 14:35
                i ja to doskonale rozumiem. ale nie rozumiem dlaczego pisze do mnie, zaczepia,
                komentuje. wiem, że tylko mnie traktuje w ten sposób.

                nie pracujemy, ani nie studiujemy razem - nie musimy pozostawać w kontakcie.

                zakończyłam ten łańcuszek wczoraj, ale jestem ciekawa, czy wielu z Was tak ma.
                • iwona334 Re: lubicie gry? 23.06.08, 14:40
                  cztery.piate napisała:

                  > i ja to doskonale rozumiem. ale nie rozumiem dlaczego pisze do
                  mnie, zaczepia,
                  > komentuje. wiem, że tylko mnie traktuje w ten sposób.
                  > nie pracujemy, ani nie studiujemy razem - nie musimy pozostawać w
                  kontakcie.

                  A moze ma jakies zewnetrzne przeszkody, ktore uniemozliwiaja mu
                  pojscie naprzod (zdrowie, pieniadze, praca ) ktore umniemozliwiaja
                  mu pojscie naprzod - mimo, ze mu sie podobasz i mimo , ze chcialby?
                  I kreci sie to tak wtedy w zaczarowanym kole - gdyz i chcialby
                  i nie moze/czy nie wie jak.
                  • cztery.piate Re: lubicie gry? 23.06.08, 14:44
                    owszem: kilkaset km. między nami. ale po co to kontynuuje, skoro nie chce
                    spróbować?
                    • iwona334 Re: lubicie gry? 23.06.08, 15:04
                      cztery.piate napisała:

                      > owszem: kilkaset km. między nami. ale po co to kontynuuje,
                      skoro nie chce spróbować?

                      To zrob mu ´siurprize` i przyjedz ´niby sluzbowo` do jego miasta
                      i sie przekonasz :)
                  • zbychooo Re: lubicie gry? 23.06.08, 14:46
                    Bzdura na resorach! Kiedy mężczyzna naprawdę chce, to może.
                • zbychooo Re: lubicie gry? 23.06.08, 14:45
                  Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego? Bo taki jest! Bo to lubi, bo sprawia mu to
                  przyjemność, bo łechce jego ego, bo nudzi się i dla zabicia szarej
                  rzeczywistości w ten bezpieczny sposób się bawi, bo jest to jego hobby, bo jest
                  uzależniony od flirtu, bo zawsze musi mieć w zanadrzu jakąś kobitkę która mu
                  słodzi, bo widzi że na niego lecisz i to go kręci, bo... bo... bo... Powodów
                  może być tysiąc.

                  Czy wielu z nas tak ma? Nie wiem, najlepiej zrób ankietę i wylicz średnią
                  statystyczną.
                  • cztery.piate Re: lubicie gry? 23.06.08, 14:50
                    no przecież właśnie robię :P :)
                    • zbychooo Re: lubicie gry? 23.06.08, 14:51
                      I jaki wynik? ;)
                      • cztery.piate Re: lubicie gry? 23.06.08, 14:56
                        jak to biorę średnią ważoną to wychodzi, że

                        mam świętą rację, a on jest kretynem zupełnym, durniem niewyobrażalnym i cieszę
                        się, że już jego ego nie łechcę i łechtała nie będę. :)

                        • cztery.piate Re: lubicie gry? 23.06.08, 14:57
                          na szczęście nie specjalizuję się w matematyce...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka