Dodaj do ulubionych

mój wątek coolturalny

02.01.07, 19:54
Tutaj można porozmawiać np. o impresjonistach, ulubionym utworze Gershwina,
kultowym kawałku U2, myślach końca wieku, bukiecie smakowym wina.
O filmach, po których przez kilka dni chodziliście jak zaklęci, o książkach,
których czytając ostatnie strony, modliliście się o to, aby jedak okazało się,
iż tych stron pozostało do końca trochę więcej, niż dwie...
Obserwuj wątek
    • anxiety3 Re: mój wątek coolturalny 02.01.07, 20:11
      Wystarczą mi pirwsze 3 propozycje, zeby dłuuugo rozmawiać...
      Ale najchętniej toczyłabym tę rozmowę twarzą w twarz i przy lampce wina >
      ewentualnie jeszcze ten temat o bukiecie dołączyłabym smile

      PS. a George to się nawet tego samego dnia, co ja urodził smile)
      Albo ja tego samego , co on smile))
    • itsnotme Re: mój wątek coolturalny 03.01.07, 10:46
      Jestem zawiedziony wątkiemsmile
      Już myślałem, że specjalistki będą się rozwodzić z zapartym tchem o technikach,
      zaszczepią jakiegoś bakcyla, a tu nic z tego, tylko rzęskami trzepocząsmile A
      akurat ipresjoniści ładnie krajobrazy malowalismile

      Lambert, o dupach można, sporo artystów to były niezłe zboczuchy, na historię
      sztuki o tym referaty pisaliśmysmile
      • anxiety3 Re: mój wątek coolturalny 03.01.07, 10:59
        Lambert, o dupach można, sporo artystów to były niezłe zboczuchy, na historię
        sztuki o tym referaty pisaliśmysmile

        Może ujmę sobie pikanterii, ale nie tylko wśród artystówsmile a że my intensywniej
        weny poszukiwać czasem musimy, stąd i wiele eksperymentów smile) nie, zboczeń od
        razu smile) hhe
        • itsnotme Re: mój wątek coolturalny 03.01.07, 11:11
          anxiety3 napisała:

          >
          > Może ujmę sobie pikanterii, ale nie tylko wśród artystówsmile a że my intensywniej
          >
          > weny poszukiwać czasem musimy, stąd i wiele eksperymentów smile) nie, zboczeń od
          > razu smile) hhe
          >
          Oczywiście, jak to było w "man on fire", każdy może być artystąsmile
          • anxiety3 Re: mój wątek coolturalny 03.01.07, 11:24
            >
            > Oczywiście, jak to było w "man on fire", każdy może być artystąsmile

            Film kojarzę...Z resztą z bardzo lubianym przeze mnie Denzelem smile, ale nie
            potrafię przykleić do niego Twojej aluzji smile) Chyba musisz literalnie napisac,
            co tam takiego było, bo niestety nie pamiętam.
            • itsnotme Re: mój wątek coolturalny 03.01.07, 11:36
              anxiety3 napisała:

              >
              > Film kojarzę...Z resztą z bardzo lubianym przeze mnie Denzelem smile, ale nie
              > potrafię przykleić do niego Twojej aluzji smile) Chyba musisz literalnie napisac,
              > co tam takiego było, bo niestety nie pamiętam.
              >
              Po 10 wersjach posta, jakimi chciałem Ci odpisać zostało tylko to, nie ma co
              wnikać, sam nie wiemwink
              Chodziło o to, że masz rację, że nie tylko artyści to zboczeńcy, każdy możesmile
              Faktycznie, macie prawo naginać moralność dla sztuki.

              A już abstrahując, niektórzy współcześni "artyści" nie potrafią z tego prawa
              korzystać. Musiałem to dopisaćsmile
              • anxiety3 Re: mój wątek coolturalny 03.01.07, 11:47
                Faktycznie, macie prawo naginać moralność dla sztuki.

                To nie jest takie zwykłe zdanie... I nie wiem, czy znalazłoby się więcej głosów
                `za` czy `przeciw`..smile

                A już abstrahując, niektórzy współcześni "artyści" nie potrafią z tego prawa
                > korzystać. Musiałem to dopisaćsmile

                Rozkręcę się jeszcze wink)
                • itsnotme Re: mój wątek coolturalny 03.01.07, 11:51
                  anxiety3 napisała:

                  > Faktycznie, macie prawo naginać moralność dla sztuki.
                  >
                  > To nie jest takie zwykłe zdanie... I nie wiem, czy znalazłoby się więcej głosów
                  >
                  > `za` czy `przeciw`..smile
                  Hmm... w sumie to sam się z tym zdaniem nie zgadzamsmile
                  nie macie prawa, mimo, że tak się przyjęło.

                  >
                  > Rozkręcę się jeszcze wink)
                  >
                  śmiałosmile
                  • anxiety3 Re: mój wątek coolturalny 03.01.07, 11:58
                    > Hmm... w sumie to sam się z tym zdaniem nie zgadzamsmile
                    > nie macie prawa, mimo, że tak się przyjęło.

                    Zapowiada się coraz ciekawiej...smile
                    Tak sie przyjęło? Jesteś tego pewien?
                    Czy artyści są aby na pewno moralnie negatywni? Czy wszyscy postępują
                    niemoralnie?
                    Są to na pewno ludzie bardziej wrażliwi, w tym na ludzką krzywdę, więć wydaje
                    się, że trudniej jest im popełniać czyny moralnie złe... A może nie? Tak samo
                    artystą jest naukowiec. Jedyna różnica, to materia w której tworzy, a
                    obiektywnie skutki jego sztuki mogą być bardziej opłakane.
                    Poza tym pojawia się pytanie > czy tylko artyści, jeśli już to robię postępują
                    niemoralnie, czy po prostu ludzie, równie często innych profesji, ale w którym
                    przypadku zostanie to nagłoszone to juz inna sprawa smile

                    śmiałosmile

                    tak właśnie zamierzam smile
                    • itsnotme Re: mój wątek coolturalny 03.01.07, 12:14
                      anxiety3 napisała:

                      >
                      > Zapowiada się coraz ciekawiej...smile
                      to Twoje ożywienie dobrze wyglądasmile

                      > Tak sie przyjęło? Jesteś tego pewien?
                      Takie jest moje zdanie. Niektórzy artyści sięgają coraz śmielej po środki, które
                      mają szokować, żeby zwrócić na siebie uwagę. Wiele spowszedniało, religijne
                      prowokacje z krzyżem są już nawet nudne. nie mają nic wspólnego z katharsis,
                      uwrażliwianiem przez szok.

                      > Czy artyści są aby na pewno moralnie negatywni? Czy wszyscy postępują
                      > niemoralnie?
                      Niektórzy artyści. Od początku to podkreślamsmile

                      > Są to na pewno ludzie bardziej wrażliwi, w tym na ludzką krzywdę, więć wydaje
                      > się, że trudniej jest im popełniać czyny moralnie złe...
                      Widzę nutkę megalomaniismile Oczywiście jako kontrargument możesz podać umysły
                      ścisłe, to nie zmienia faktu, że ciężko udowodnić większą wrażliwość artystów
                      nad pracownikami socjalnymi, opiekunkami, wolontariuszami, lekarzami, a nawet
                      ekonomistami.
                      Pedofile uważają się za osoby bardzo wrażliwe i psycholodzy to potwierdzają.
                      Brak zrozumienia świata dorosłych, a zrozumienie wrażliwego, ideologicznego
                      postrzegania świata przez dzieci jednak do mnie nie przemawia. To co robi jest
                      moralnie złe.

                      > A może nie? Tak samo
                      > artystą jest naukowiec. Jedyna różnica, to materia w której tworzy, a
                      > obiektywnie skutki jego sztuki mogą być bardziej opłakane.
                      Skrajnym przypadkiem opłakanych czynów artystów (porównanie do naukowca) byłoby
                      oburzenie świata izraelskiego na ewentualną wystawę, podobną do wielu, które
                      obrażają uczucia chrześcijańskie. Ilośc ofiar byłaby z pewnością znaczna.
                      Każdy może zdziałąć wiele. I artysta i naukowiec powienien umieć korzystać z
                      umiejętności.

                      > Poza tym pojawia się pytanie > czy tylko artyści, jeśli już to robię postęp
                      > ują
                      > niemoralnie, czy po prostu ludzie, równie często innych profesji, ale w którym
                      > przypadku zostanie to nagłoszone to juz inna sprawa smile
                      >
                      ludzie, oczywiście.
                      • anxiety3 Re: mój wątek coolturalny 03.01.07, 12:29
                        Niektórzy artyści sięgają coraz śmielej po środki, któr
                        > e
                        > mają szokować, żeby zwrócić na siebie uwagę. Wiele spowszedniało, religijne
                        > prowokacje z krzyżem są już nawet nudne. nie mają nic wspólnego z katharsis,
                        > uwrażliwianiem przez szok.

                        Niektóre prace to pomyłka -to raz. Artysta jak kazdy człowiek ma prawo do
                        własnego zdania, tyle, że z jego profesją zawiązana jest większa medialność,
                        stąd większe oburzenie, kiedy pojawi się jakaś bardziej kontrowersyjna
                        wypowiedż artystyczna, która dociera do większej liczby osób, a dodatkowo
                        rozdmucha ją prasa. Z kolei słowa w rozmowie nawet kilku osob, choćby bardziej
                        skrajne, nie wywołają takiego odzewu.

                        Widzę nutkę megalomaniismile

                        A jak mam niby się tej rozbuchanej moralnosći dopracować? smile

                        Oczywiście jako kontrargument możesz podać umysły
                        > ścisłe, to nie zmienia faktu, że ciężko udowodnić większą wrażliwość artystów
                        > nad pracownikami socjalnymi, opiekunkami, wolontariuszami, lekarzami, a nawet
                        > ekonomistami.

                        to jest inny rodzaj wrażliwości > etyka. I nie chodzi tu o różnicę między
                        umysłem ścisłym a humanisty.

                        >
                        > ludzie, oczywiście.

                        Tu się zgadzamy.
                        • itsnotme Re: mój wątek coolturalny 03.01.07, 12:35
                          anxiety3 napisała:

                          >
                          > Niektóre prace to pomyłka -to raz. Artysta jak kazdy człowiek ma prawo do
                          > własnego zdania, tyle, że z jego profesją zawiązana jest większa medialność,
                          > stąd większe oburzenie, kiedy pojawi się jakaś bardziej kontrowersyjna
                          > wypowiedż artystyczna, która dociera do większej liczby osób, a dodatkowo
                          > rozdmucha ją prasa. Z kolei słowa w rozmowie nawet kilku osob, choćby bardziej
                          > skrajne, nie wywołają takiego odzewu.
                          co nie zwalnia go od odpowiedzialności i myślenia. tak samo innych medialnych osób.


                          >
                          > Widzę nutkę megalomaniismile
                          >
                          > A jak mam niby się tej rozbuchanej moralnosći dopracować? smile
                          smile)))))

                          >
                          > to jest inny rodzaj wrażliwości > etyka. I nie chodzi tu o różnicę między
                          > umysłem ścisłym a humanisty.
                          masz rację. Co nie zmienia faktu, że bycie artystą nie oznacza silniejszej
                          wrażliwości estetycznej, tylko lepszy warsztat.
                          po drugie naginanie granic wrażliwości, zboczenia, szokowania, to nie etyka?


                          > > ludzie, oczywiście.
                          >
                          > Tu się zgadzamy.
                          >
                          smile
                          • anxiety3 Re: mój wątek coolturalny 03.01.07, 12:47
                            co nie zwalnia go od odpowiedzialności i myślenia. tak samo innych medialnych o
                            > sób.

                            zgadzam się.

                            masz rację. Co nie zmienia faktu, że bycie artystą nie oznacza silniejszej
                            > wrażliwości estetycznej, tylko lepszy warsztat.

                            W pierwszej kolejności miałam na myśli wrażliwośc moralną - odróżnianie dobra i
                            zła- ogólnie mówiąc. Wrażliwość estetyczna to jeszcze inna sprawa...Może jakis
                            psycholog byłby nam pomocny w tym momencie ze swoimi teoriami osobowości
                            twórcy, ale sybiektywnie stwierdzam, że może się zdarzyć krytyk artystyczny
                            bardziej wrażliwy niż twórca, ale niezdolny do stworzenia dzieła sztuki. Z
                            kolei warsztat jest do wypracowania w pewnym stopniu, jeśli posiada się
                            predyspozycje w tym kierunku, ale warsztat to jeszcze nie geniusz artystyczny.

                            > po drugie naginanie granic wrażliwości, zboczenia, szokowania, to nie etyka?

                            Hmm...Nie do konca znów rozumiem, ale też nie do końca wiążę jedno z drugim. Co
                            do "zboczenia" jako takiego..A co przez nie rozumiesz? smile Mozemy w tej rozmowie
                            dojśćdo martwego punktu, czym jest teoretyczna "norma", a w którym momencie
                            odstępstwo od niej staje się tzw. "zboczeniem"- to raz, dwa > czy zawsze jest
                            moralnie negatywne? smile
                            W skrajnej postaci można pokusić się o stwierdzenie, że wszyscy jesteśmy
                            zboczeńcami smile
                            • itsnotme Re: mój wątek coolturalny 03.01.07, 13:04
                              anxiety3 napisała:

                              ponieważ jak to często w dyskusjach bywa, rozmowa ewoluuje na rózne
                              niekoniecznie pierotnie założone tory, pora na doprecyzowanie?smile

                              > W pierwszej kolejności miałam na myśli wrażliwośc moralną - odróżnianie dobra i
                              >
                              > zła- ogólnie mówiąc. Wrażliwość estetyczna to jeszcze inna sprawa...Może jakis
                              > psycholog byłby nam pomocny w tym momencie ze swoimi teoriami osobowości
                              > twórcy, ale sybiektywnie stwierdzam, że może się zdarzyć krytyk artystyczny
                              > bardziej wrażliwy niż twórca, ale niezdolny do stworzenia dzieła sztuki. Z
                              > kolei warsztat jest do wypracowania w pewnym stopniu, jeśli posiada się
                              > predyspozycje w tym kierunku, ale warsztat to jeszcze nie geniusz artystyczny.
                              >
                              Myślałem, że dyskutujemy o tym, czy artyści, nazwijmy tu ogólnie, potrafią
                              przeginać. Moralnie, etycznie. Tak, racja, na linii dobro - zło. Ja staram się
                              przekazać, że przeginają. Niektórym brakuje smaku, wrażliwości, dostosowania się
                              do norm społecznych.
                              Potrafią przegiąć pod każdym względem moralnym.

                              Drugi element jaki się pojawił, to Twoja teoria co do większej wrażliwości
                              artystów. Z tego co pamiętam, wrażliwości po prostu. Własciwie nie ma dla mnie
                              znaczenia, czy etycznej, czy estetycznej, czy innej. Nie uważam ich za bardziej
                              uwrażliwionych od innych grup zawodowych. Nawet estetycznej, tyle studentów, a
                              tylko niektórzy są uznawani, reszta tanio zwraca na siebie uwagę. Tyle, że
                              estetyka, to rzecz gustu, więc można to pominąć.

                              > > po drugie naginanie granic wrażliwości, zboczenia, szokowania, to nie ety
                              > ka?
                              >
                              > Hmm...Nie do konca znów rozumiem, ale też nie do końca wiążę jedno z drugim. Co
                              >
                              > do "zboczenia" jako takiego..A co przez nie rozumiesz? smile Mozemy w tej rozmowie
                              >
                              > dojśćdo martwego punktu, czym jest teoretyczna "norma", a w którym momencie
                              > odstępstwo od niej staje się tzw. "zboczeniem"- to raz, dwa > czy zawsze je
                              > st
                              > moralnie negatywne? smile
                              > W skrajnej postaci można pokusić się o stwierdzenie, że wszyscy jesteśmy
                              > zboczeńcami smile
                              >
                              Genitalia na gwieździe dawida. Ekspresja artystyczna, czy tani chwyt?
                              Skrajnie można dać różne przykłady. Rozumiem, że czujesz się artystką (może tym
                              sposobem podejdę Cię i się pochwalisz czymśwink) i będziesz bronić swojej granicy
                              wolności wypowiedzi.
                              Ciężko Ci jednak będzie zaprzeczyć, że niektórzy artyści mają granice za nic i
                              nie myślą o niczym. Skrajnie ekspresją artystyczną można nazwać wszystko, nie
                              proś, żebym uwolnił wodze chorej wyobraźnismile
                              • anxiety3 Re: mój wątek coolturalny 03.01.07, 13:34
                                Niektórym brakuje smaku,

                                W Twojej ocenie; uznajesz za bezwartościowe coś, czym kto inny się może
                                zachwycić i vice versa; są różn gusta estetyczne.

                                wrażliwości, dostosowania si
                                > ę
                                > do norm społecznych.

                                A kto im każe się dostosowywać do norm społecznych? czy to jakies założenie
                                sztuki? Sstuka może mieścić się w ramach `norm społecznych`, wyrażać tym samym
                                daną postawę artystyczną twórcy, ale nie musi.


                                > Potrafią przegiąć pod każdym względem moralnym.

                                Jak każdy inny.

                                Drugi element jaki się pojawił, to Twoja teoria co do większej wrażliwości
                                > artystów. Z tego co pamiętam, wrażliwości po prostu. Własciwie nie ma dla mnie
                                > znaczenia, czy etycznej, czy estetycznej, czy innej.

                                Jest różnica we wrażliwości na różne bodźce zmysłowe. Czym innym jest
                                wysłuchanie utworu, a czym innym odbiór np jakiegoś tekstu i ustosunkowanie się
                                do niego moralne.

                                Nie uważam ich za bardziej
                                > uwrażliwionych od innych grup zawodowych.

                                Biorąc pod uwagę , co napisałam wyżej, dodam, że ludzie mają różne progi
                                wrażliwości ,a np studenci różnych kierunków, byćmoże będacy grupami o
                                przynajmniej częściowo podobnych do siebie zainteresowaniach wewnątrz tej
                                grupy, mogą ją mieć rozwinięta bardziej w jakimś kierunku, rodzaju, ale inną
                                niż przykładowo studenci innych wydziałow z analogicznie większą wrażliwością
                                nakierowaną na co innego.

                                Genitalia na gwieździe dawida. Ekspresja artystyczna, czy tani chwyt?

                                Sztuka nie jest wolna od kiczu i tandety, a takze nieudanych prób stworzenia
                                czegos.
                                Gdbybym pokazała Ci mój ostatni projekt bilboardu, powątpiewałbyś w jego
                                artyzm, ale jest tam `głębsze dno` i jest to projekt społeczny, z przekazem
                                skierowanym do społeczeństwa > a sam projekt czym jest? tandeta? kicz? poszłam
                                na łatwiznę czy coś jeszcze ? i obejdziemy się bez oglądania projektu, bo nie o
                                nim tu mowa. W swoim załozeniu jest jak najprostszy i bynajmniej nie szokujący,
                                mieści się w normie społecznej smileale czy to jeszcze sztuka czy staje się czymś
                                innym?>

                                > Skrajnie można dać różne przykłady. Rozumiem, że czujesz się artystką (może
                                tym
                                > sposobem podejdę Cię i się pochwalisz czymśwink)

                                Nie czuję się artystką smile Jestem na etapie badania swoich granicsmile
                                aktualizowania siebie smile poszukuje i probuje cos z tym zrobic, bo jakkolwiek
                                sztuka czerpie z otaczającego świata, to twórca jeszcze czerpie z siebie, z
                                własnego wnętrza, inaczej nie powstałaby żadna sztuka. Może, kiedy zobaczę np
                                za kilka lat i stwierdzę, że to co, robię ma wciaz dla mnie sens i wartość, i
                                należy to kontynuować, będę mogla się nazwać artystką. Na razie spotykam się z
                                tym obiegowo, tj jako osoba studiująca taki a taki kierunek, jestem dla kogos
                                "artystką" smile

                                i będziesz bronić swojej granicy
                                > wolności wypowiedzi.

                                Tak, bo to moje prawo, a ze sztuką nie ma nic wspólnego.

                                > Ciężko Ci jednak będzie zaprzeczyć, że niektórzy artyści mają granice za nic i
                                > nie myślą o niczym.

                                Często to oni popychają sztukę do przodu.

                                Skrajnie ekspresją artystyczną można nazwać wszystko, nie
                                > proś, żebym uwolnił wodze chorej wyobraźnismile

                                Nie będę smile
                                • itsnotme Re: mój wątek coolturalny 03.01.07, 14:00
                                  anxiety3 napisała:

                                  >
                                  > W Twojej ocenie; uznajesz za bezwartościowe coś, czym kto inny się może
                                  > zachwycić i vice versa; są różn gusta estetyczne.
                                  >
                                  Tak, dlatego napisałem, że estetyka, to rzecz gustu, to rzecz subiektwna i tu
                                  nie ma co się rozwodzić.


                                  >
                                  > A kto im każe się dostosowywać do norm społecznych? czy to jakies założenie
                                  > sztuki? Sstuka może mieścić się w ramach `norm społecznych`, wyrażać tym samym
                                  > daną postawę artystyczną twórcy, ale nie musi.
                                  >
                                  Twoim zdaniem artysta ma prawo nieuznawania żadnych granic?

                                  >
                                  > > Potrafią przegiąć pod każdym względem moralnym.
                                  >
                                  > Jak każdy inny.
                                  I generalnie taka była moja teoriasmile

                                  >
                                  > Drugi element jaki się pojawił, to Twoja teoria co do większej wrażliwości
                                  > > artystów. Z tego co pamiętam, wrażliwości po prostu. Własciwie nie ma dla
                                  > mnie
                                  > > znaczenia, czy etycznej, czy estetycznej, czy innej.
                                  >
                                  > Jest różnica we wrażliwości na różne bodźce zmysłowe. Czym innym jest
                                  > wysłuchanie utworu, a czym innym odbiór np jakiegoś tekstu i ustosunkowanie się
                                  >
                                  > do niego moralne.
                                  jest, ale trzymając się tematu...


                                  >
                                  > Nie uważam ich za bardziej
                                  > > uwrażliwionych od innych grup zawodowych.
                                  >
                                  > Biorąc pod uwagę , co napisałam wyżej, dodam, że ludzie mają różne progi
                                  > wrażliwości ,a np studenci różnych kierunków, byćmoże będacy grupami o
                                  > przynajmniej częściowo podobnych do siebie zainteresowaniach wewnątrz tej
                                  > grupy, mogą ją mieć rozwinięta bardziej w jakimś kierunku, rodzaju, ale inną
                                  > niż przykładowo studenci innych wydziałow z analogicznie większą wrażliwością
                                  > nakierowaną na co innego.
                                  >
                                  ...bycie studentem asp nie daje żadnej pewności, że jest on bardziej wrażliwy,
                                  niż student archeologii. Może być mniej może być bardziej. Artysta nie musi być
                                  studentem kierunku plastycznego, żeby otworzyć galerię wystarczy mu bogaty ojciec.


                                  > Genitalia na gwieździe dawida. Ekspresja artystyczna, czy tani chwyt?
                                  >
                                  > Sztuka nie jest wolna od kiczu i tandety, a takze nieudanych prób stworzenia
                                  > czegos.
                                  > Gdbybym pokazała Ci mój ostatni projekt bilboardu, powątpiewałbyś w jego
                                  > artyzm, ale jest tam `głębsze dno` i jest to projekt społeczny, z przekazem
                                  > skierowanym do społeczeństwa > a sam projekt czym jest? tandeta? kicz? posz
                                  > łam
                                  > na łatwiznę czy coś jeszcze ? i obejdziemy się bez oglądania projektu, bo nie o
                                  >
                                  > nim tu mowa. W swoim załozeniu jest jak najprostszy i bynajmniej nie szokujący,
                                  >
                                  > mieści się w normie społecznej smileale czy to jeszcze sztuka czy staje się czymś
                                  > innym?>
                                  >
                                  Wątpię, żeby Twój projekt obrażał jakieś nacje, uczucia religijne, był z
                                  zamierzenia billboardem mającym wisieć w miejscu publicznym z aktem porno. Może
                                  ładny, może brzydki, może kiczowaty, może głębokie dzieło. Jego jakość wykonania
                                  raczej nie ma granic, nie mam do tego uwag.


                                  > Nie czuję się artystką smile Jestem na etapie badania swoich granicsmile
                                  > aktualizowania siebie smile poszukuje i probuje cos z tym zrobic, bo jakkolwiek
                                  > sztuka czerpie z otaczającego świata, to twórca jeszcze czerpie z siebie, z
                                  > własnego wnętrza, inaczej nie powstałaby żadna sztuka. Może, kiedy zobaczę np
                                  > za kilka lat i stwierdzę, że to co, robię ma wciaz dla mnie sens i wartość, i
                                  > należy to kontynuować, będę mogla się nazwać artystką. Na razie spotykam się z
                                  > tym obiegowo, tj jako osoba studiująca taki a taki kierunek, jestem dla kogos
                                  > "artystką" smile

                                  jak się wypierasmile chciałabyś się czuć? artysta jest artystą w ocenie innych, czy
                                  swojej?



                                  >
                                  > Tak, bo to moje prawo, a ze sztuką nie ma nic wspólnego.
                                  smile)

                                  >
                                  > > Ciężko Ci jednak będzie zaprzeczyć, że niektórzy artyści mają granice za
                                  > nic i
                                  > > nie myślą o niczym.
                                  >
                                  > Często to oni popychają sztukę do przodu.

                                  Anx. Artysta ma wolność wypowiedzi jak każdy.
                                  Kiedy człowiek czyni człowiekowi źle? Jak go krzywdzi? Kto o tym sądzi? prawo,
                                  normy społeczne, a przede wszystkim osoba, która jest krzywdzona.
                                  Może coś obrazoburczego jest w stanie kogoś natchnąć, "popchnąć sztukę do
                                  przodu". Naziści wymyślili wiele leków, ale jak je testowali? Chodzi o nazwanie
                                  rzeczy po imieniu.
                                  • anxiety3 Re: mój wątek coolturalny 03.01.07, 14:17
                                    >
                                    > Twoim zdaniem artysta ma prawo nieuznawania żadnych granic?

                                    Jest prawo, które te granice sankcjonuje. Prawo naturalne i honor ludzki,
                                    których moim zdaniem nie nalezy przekraczac czy lekceważyć.

                                    > ...bycie studentem asp nie daje żadnej pewności, że jest on bardziej wrażliwy,
                                    > niż student archeologii. Może być mniej może być bardziej.

                                    smile Chyba mijamy się w rozumieniu pojęcia wrażliwości i stąd bierze się wiele
                                    nieporozumien w tej dyskusji.

                                    Artysta nie musi być
                                    > studentem kierunku plastycznego,

                                    Zgadza się.

                                    żeby otworzyć galerię wystarczy mu bogaty ojciec.

                                    Otwarcie galerii nie czyni artystą, zupełnie nie.

                                    > jak się wypierasmile

                                    Nazwanie się teraz artystką byloby dla mnie błazenadą. Wiesz, to już byłby
                                    etap, kiedy przez sam fakt ze `jestem artystką`, cokolwiek stworzę ,będzie
                                    dziełem sztuki, bo przecież to dzieło "artysty". Przerost formy nad treścią
                                    Albo wiele hałasu o nic, jak kto woli.

                                    chciałabyś się czuć? artysta jest artystą w ocenie innych, cz
                                    > y
                                    > swojej?

                                    To zależy, co jest ważniejsze dla niego, czy to, co o nim powiedzą, czy to, co
                                    sam o sobie pomyśli.
                                    I dla kogo to robi? Z własnej potrzeby tworzenia czy chęci podobania się innym,
                                    czy bycia artystą?
                                    chyba juz odpowiedziałam smile
                                    Pózniej wrócę do tej dyskusji, bardzo interesującej smile
                                    A teraz idę namalować coś `dla kogoś` bardziej niż dla siebie smile, bo mile mi
                                    będzie uzyskanie zaliczenia na ten sem smile)
                                    • itsnotme Re: mój wątek coolturalny 03.01.07, 14:24
                                      anxiety3 napisała:

                                      > > ...bycie studentem asp nie daje żadnej pewności, że jest on bardziej wraż
                                      > liwy,
                                      > > niż student archeologii. Może być mniej może być bardziej.
                                      >
                                      > smile Chyba mijamy się w rozumieniu pojęcia wrażliwości i stąd bierze się wiele
                                      > nieporozumien w tej dyskusji.

                                      na dotatek my sami ammy różne wrażliwoścismile


                                      > żeby otworzyć galerię wystarczy mu bogaty ojciec.
                                      >
                                      > Otwarcie galerii nie czyni artystą, zupełnie nie.
                                      mimo to są tak nazywani..


                                      > Nazwanie się teraz artystką byloby dla mnie błazenadą. Wiesz, to już byłby
                                      > etap, kiedy przez sam fakt ze `jestem artystką`, cokolwiek stworzę ,będzie
                                      > dziełem sztuki, bo przecież to dzieło "artysty". Przerost formy nad treścią
                                      > Albo wiele hałasu o nic, jak kto woli.
                                      >

                                      mhm

                                      > chciałabyś się czuć? artysta jest artystą w ocenie innych, cz
                                      > > y
                                      > > swojej?
                                      >
                                      > To zależy, co jest ważniejsze dla niego, czy to, co o nim powiedzą, czy to, co
                                      > sam o sobie pomyśli.
                                      > I dla kogo to robi? Z własnej potrzeby tworzenia czy chęci podobania się innym,
                                      >
                                      > czy bycia artystą?
                                      > chyba juz odpowiedziałam smile
                                      smile)))

                                      > Pózniej wrócę do tej dyskusji, bardzo interesującej smile
                                      > A teraz idę namalować coś `dla kogoś` bardziej niż dla siebie smile, bo mile mi
                                      > będzie uzyskanie zaliczenia na ten sem smile)
                                      >
                                      Udanego dziełasmile
                                      Co do większej wrażliwości studentów kierunków artystycznych to racja. W końcu
                                      takie osoby idą na dany kierunek. Dlaczego nie chciałem się zgodzić wyjaśniłem w
                                      mailu.
                                      • anxiety3 Re: mój wątek coolturalny 03.01.07, 16:59
                                        > > smile Chyba mijamy się w rozumieniu pojęcia wrażliwości i stąd bierze się wi
                                        > ele
                                        > > nieporozumien w tej dyskusji.
                                        >
                                        > na dotatek my sami ammy różne wrażliwoścismile

                                        Najprawdopodobniej też smile

                                        > mimo to są tak nazywani..

                                        Mecenas, marszand czy jak go tam nazwać, samym kierowaniem galerią czy jej
                                        posiadaniem artystą się nie stanie smile chyba, ze jest wypelniona po brzegi jego
                                        pracami > w sensie przez niego stworzonymi tongue_out
                                        Nie spotkalam sie z nazywaniem artystą własciciela galerii.
                                        To raczej spec od marketingu dzieł sztuki wink))

                                        Udanego dziełasmile

                                        Jedno się juz nie udalo wink jeszcze jedno zepsuję i mam "czyste sumienie", ze
                                        probowałam smile) i ponownie to samo do wykonania ;-(, az zrobię dobrze...

                                        > Co do większej wrażliwości studentów kierunków artystycznych to racja. W końcu
                                        > takie osoby idą na dany kierunek. Dlaczego nie chciałem się zgodzić
                                        wyjaśniłem
                                        > w
                                        > mailu.

                                        Ponownie piszę, ze mamy poslugujemy się innymi definicjami wrażliwości. smile Ci
                                        studenci są tylko w innym `kierunku` wrażliwi smile)
                                        • itsnotme Re: mój wątek coolturalny 04.01.07, 08:56
                                          anxiety3 napisała:

                                          >
                                          > Mecenas, marszand czy jak go tam nazwać, samym kierowaniem galerią czy jej
                                          > posiadaniem artystą się nie stanie smile chyba, ze jest wypelniona po brzegi jego
                                          > pracami > w sensie przez niego stworzonymi tongue_out
                                          > Nie spotkalam sie z nazywaniem artystą własciciela galerii.
                                          > To raczej spec od marketingu dzieł sztuki wink))
                                          >


                                          > Udanego dziełasmile
                                          >
                                          > Jedno się juz nie udalo wink jeszcze jedno zepsuję i mam "czyste sumienie", ze
                                          > probowałam smile) i ponownie to samo do wykonania ;-(, az zrobię dobrze...
                                          >
                                          To, że Tobie się nie podoba, nie znaczy, że jest złesmile


                                          >
                                          > Ponownie piszę, ze mamy poslugujemy się innymi definicjami wrażliwości. smile Ci
                                          > studenci są tylko w innym `kierunku` wrażliwi smile)
                                          >
                                          Wiesz co, mnie ta wrażliwośc w gruncie rzeczy niewiele interesuje, tylko w tym
                                          zakresie o którym napisałem prywatnie się obruszyłemsmile Artyści mogą być sobie
                                          obiektami czystej wrażliwości pod każdą postacią. Jakakolwiek by ona nie była,
                                          nie powoduje zła dla otoczenia.
                                          Ale chętnie poczytam o Twoim rozumieniu wrażliwości, tych w dyskusji i tej
                                          studentówsmile
                                          masł maslane z tego tekstu zaczyna wychodzićsmile
                                          • itsnotme Re: mój wątek coolturalny 04.01.07, 09:10
                                            > anxiety3 napisała:
                                            >
                                            > >
                                            > > Mecenas, marszand czy jak go tam nazwać, samym kierowaniem galerią czy je
                                            > j
                                            > > posiadaniem artystą się nie stanie smile chyba, ze jest wypelniona po brzegi
                                            > jego
                                            > > pracami > w sensie przez niego stworzonymi tongue_out
                                            > > Nie spotkalam sie z nazywaniem artystą własciciela galerii.
                                            > > To raczej spec od marketingu dzieł sztuki wink))

                                            chodziło o galerię kogoś, komu ktoś to sfinansował. ojciec, czy inny mecenas.
                                            mniejsza o to
        • lambert77 Re: Nie ma chętnych? 03.01.07, 11:25
          niestety nic ciekawego ostatnio nie ściągnełem sad... próbowałem film M.
          Dorcel`a ściągnąć ale po tem okazało się że to jakiś płatny plik i coś trzeba
          dociągnąć sad rozczarowałem się big_grin
          • eleni80 Re: Nie ma chętnych? 03.01.07, 11:27
            lambert77 napisał:

            > niestety nic ciekawego ostatnio nie ściągnełem sad... próbowałem film M.
            > Dorcel`a ściągnąć ale po tem okazało się że to jakiś płatny plik i coś trzeba
            > dociągnąć sad rozczarowałem się big_grin


            tak, to przykre, gdy za coś trzeba płacić wink
            • eleni80 Re: Nie ma chętnych? 03.01.07, 11:29
              lambert77 napisał:

              > smile z Więzieniem dla kobiet big_grin ... a tak na poważnie to bardzo dobry film smile a
              > Zielona Mila jest jeszcze lepszy chociaż osobiście wolałem książke.


              no proszę, nawet na temat książek zszedł temat... wink

              A Zielona Mila, to faktycznie tez bardzo dobry film. wink
              • lambert77 Re: Nie ma chętnych? 03.01.07, 11:31
                Jak nie przepadam za powieściami Kinga bo są strasznymi dłużyznami i czyta się
                je czasami na siłę tak Zieloną Mile przeczytałem całą a i film gdzieś się na
                płytkach wala po domu big_grin
                Jakiś czas temu powstał serial na podstawie jego opowiadań Marzenia i Koszmary
                ale szczerze mówiąc jest taki sobie
                • eleni80 Re: Nie ma chętnych? 03.01.07, 11:35
                  lambert77 napisał:

                  > Jakiś czas temu powstał serial na podstawie jego opowiadań Marzenia i Koszmary
                  > ale szczerze mówiąc jest taki sobie

                  może dlatego, że seriale same w sobie są zazwyczaj takie sobie... ( oczywiście z
                  kilkoma wyjątkami, takimi jak Alternatywy 4 wink)
                  • lambert77 Re: Nie ma chętnych? 03.01.07, 11:52
                    Dopóki patrzyłem na seriale przez pryzmat Mody na Sukces, M jak Miłość czy
                    sitcomów amerykańskich to tak. Ale ostatnio coś się porobiło na świecie i
                    wychodzi kilka naprawdę fajnych rzeczy.
                    Seriale mają swoje plusy. Długie filmy często są mało logiczne gdzieś gubią po
                    drodze wątki. Dobrze skrojony serial to przeważnie krótkie opowiadanie i za to
                    je lubię. Pół godzinki lub 40 minut miło spędzone. A takie rzeczy jak Simpsons
                    Family Guy King of the Hill czy Futurama to już dla mnie klasyka wink
          • lambert77 Re: Nie ma chętnych? 03.01.07, 11:30
            to trzeba nadrobić smile chociaż moja żona jest rozczarowana filmem i zła na mnie
            ilekroć go wspominam ostatnio coś powiedziała że tak byłem zajęty oglądaniem
            filmu że nawet mi nie stawał big_grin....
            • eleni80 Re: Nie ma chętnych? 03.01.07, 11:37
              lambert77 napisał:

              > to trzeba nadrobić smile chociaż moja żona jest rozczarowana filmem i zła na mnie
              > ilekroć go wspominam ostatnio coś powiedziała że tak byłem zajęty oglądaniem
              > filmu że nawet mi nie stawał big_grin....

              to rzeczywiście filmmusiał być pochłaniający wink)
              A o czym? Bo juz myślałam, że dałeś przykład jakiegoś tytułu demonicznego porno wink
              • lambert77 Re: Nie ma chętnych? 03.01.07, 11:54
                smile no cóż Armia Ciemności to trzecia część Martwego Zła z Bruce`m Campbell`em w
                roli głównejsmile Ogólnie chodzi w nim o niewyszukany humor dużą dawke
                okrucieństwa chociaż dzisiaj może już śmieszyć bardziej niż straszyć smile. Mi tam
                się podoba.
    • asiunia311 Re: mój wątek coolturalny 03.01.07, 14:05
      Czytała ktoś "Szare Szeregi w relacji Naczelnika" Stanisława Broniewskiego
      ( Stefan Orsza ), legendarnego dowódcy akcji pod Arsenałem? Książka stricte
      historyczna, ale napisana świetnym językiem. Wiele można się dowiedzieć o samej
      organizacji, akcjach i udziale Sz.Sz. w Powstaniu. Chociaż na sam poczatek
      warto przeczytać kultowe książki ( jak dla mnie, co roku robie sobie z nich
      powtórkę ) Aleksandra Kamińskiego "Kamienie na szaniec" i "Zośka i Parasol". To
      zbeletryzowane ujęcie losów pewnych niesamowitych, ale zwyczajnych młodych
      ludzi, którym przyszło żyć w tamtych czasach. Chciałabym wierzyć, że i my
      dzisiaj jesteśmy podobni do nich.

      No i widzicie, jednak przynudzam. Nie da się pisać o tematach historycznych,
      nie przynudzając z lekka. Ale dla kogoś, kogo interesują choć zdziebko te
      tematy, może to aż tak nudne nie byłosmile

      Dla tych, kogo interesuje antropogeneza polecam "Pochodzenie człowieka"
      Richarda Leakey'a oraz "Wyjście z kamiennego świata" Zdzisława Skroka.
      Rewelacja. Szczególnie ta druga pozycja. Po prostu...sama się czytasmile

      A z beletrystyki?...Lubi ktoś Agathę Christie? Dla mnie obok Conan Doyla jest
      niedoścignionym wzorem pisania kryminałów. Szczególnie zapadły mi w pamięć "I
      nie było już nikogo", "Morderstwo odbędzie się" oraz "Kieszeń pełna żyta".
      Niektórzy współcześni autorzy, zanim zabiorą się za pisanie kryminałów, powinni
      zapoznać się z warsztatem pracy pani Agathysmile

      No, już skończyłam nudzić. Ale napisałam, żeby nie było, że tylko jednym się
      interesuję...