żona hipohondryczka

13.11.08, 10:35
Moja żonka należy do osób potocznie zwanych hipohondrykami. Ogólnie rzecz
biorąc próbuje na każdym kroku dbać o moje zdrowie. Odnosi się to zarówno do
jedzenia tylko wybranej żywności jak i nacisku na sport. Ostatnio jednak
wydaje mi się, że przekroczyła pewną granicę kiedy do obiadu podała mi jakieś
tabletki:/ Zapytałem ją na co to, a ona powiedziała, że nie chce, żebym w
wieku 40 lat miał nadciśnienie. No to chyba przesada, żeby się w wieku 25 lat,
prowadząc zdrowy tryb życia łykać jakieś tabletki:/ Co o tym sądzicie? Jak ją
przekonać, że człowiek poradzi sobie bez wspomagaczy?
    • minasz Re: żona hipohondryczka 13.11.08, 10:45
      jestes kolego bardzo naiwny jak sadzisz ze kobiete mozna przekonac hehe
      kobiety kieruja sie swoja logika tzn jest tak ja mowie hehe
    • katz3 Re: żona hipohondryczka 13.11.08, 11:05
      To dobry moment żeby coś udowodnić. Nie jedz tych tabletek i żyj z 50 lat - to
      będzie dowód że ich nie potrzebowałeś.
      Poważnie: nie jedz tych tabletek. Jak je weźmiesz poda Ci następne. Lepiej pewne
      sprawy ucinać w zarodku i nie stwarzać pozorów, że się godzisz na takie
      postępowanie. Może przy okazji przywrócisz żonie równowagę w omawianej kwestii.

      aha - i to się chyba nie nazywa hipochondria.
    • dzikoozka Re: żona hipohondryczka 13.11.08, 11:18
      Ile masz wzrostu i ile ważysz?
      Uprawiasz sporty?
      Jak sie odżywaisz?
      Pijesz alkohol>?
      Palisz?
      Jeśli palisz, sporo pijesz, ważysz 85 czy 90 kg przy 175 cm wzrostu,
      to Twoja żona nie jest hipochondryczką, tylko sie o Ciebie troszczy.
    • lafadia Re: żona hipohondryczka 13.11.08, 11:42
      Uch:P Ja bym zabiła na miejscu:D Nie dość, że zdrowe żarcie to jeszcze
      tabletki...bleee:P Dobry schaboszczak musi być:)
    • superdaniel Re: żona hipohondryczka 13.11.08, 12:08
      spr. sobie w słowniku kto to jest hipohondryk bo najwyraźniej nie
      wiesz
    • parikinson Re: żona hipohondryczka 13.11.08, 12:20
      no oczywiście. masz rację mówiąc, że przesadza. nie powinno się tak żyć, ale
      muszę przyznać, że ona też ją ma dbając o twoje zdrowie. żyjemy w świecie
      kapitalizmu. siły witalne są wydzierane przez korporacje. coraz częściej
      pojawiają się zawały, otyłośc czy inne choroby cywilizacyjne, o których
      kilkanaście lat temu w ogóle nie było słychać. w tej kwestii więc twoja żona ma
      rację. jednak trzeba znać umiar. ja bym z taką nie wytrzymał.
      • dredrik Re: żona hipohondryczka 14.11.08, 11:06
        Może i jest trochę przerważliwiona na tym punkcie i ingeruje w Twoją osobistą
        przestrzeń, ale akurat łykania w wieku 25 lat tabletek nie masz się co czepiać.
        Ja mam 27 i sam z siebie biorę profilaktycznie simvacor na cholesterol. Poprostu
        żarcie jakie w nas pakują+ brak sportu nie ma dobrego wpływu na organizm, a ja
        nie zamierzam mieć zawału ani miażdżycy w wieku 40 lat. Chcę jeszcze trochę pożyć.
        • fascili Re: żona hipohondryczka 14.11.08, 11:38
          Heh, przeciętny polak dowiaduje się o nadciśnieniu jak już jest po bypassach:D
Pełna wersja