Dodaj do ulubionych

"Swietlana" przyszlosc naszych dzieci...

24.11.08, 06:37
Moze warto zadac sobie pytanie,co mozna zrobic(a mozna),aby na
drogach pojawily sie cztery kolka ekonomiczne,ekologiczne...?
Obserwuj wątek
    • rijselman12.0 Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 24.11.08, 12:04
      Obudz sie,dziewczynko !!!-Ekonomia !?-Ekologia!?-Przyszlosc!?-Poki
      politycy i wielki kapital moga nabijac kase;-szafa gra...-poki my -
      swolocz,jak te owce,bedziemy pedzili do wyborczych urn i
      placili ,terminowo ,podatki...
      • cus27 Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 24.11.08, 16:54
        Mundry,a,my barany ,nic nie mozemy zmienic...?Cierpliwie czekajmy na
        co...?
    • funstein Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 24.11.08, 16:58
      ciekwaszy temat jest taki, kiedy rodzice beda pilnowali dzieci, zeby sie nie
      uzaleznialy od masturbacji.

      Mamy dzisiaj ponad 10% mlodziezy z depresja, bo rodzice zapomnieli
      powiedziec dzieciom, ze masturbacja to zwykle katowanie mozgu.
      • cus27 Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 25.11.08, 06:43
        Drogi funstein,wedle Twoich porad,pilnowalismy na zmiane z mezem(5h
        na5h),siedzac grzecznie na krzeselku, przy lozeczku naszej
        nastoletniej pociechy...no, a tekst, "ze masturbacja,to,zwykle
        katowanie mozgu",przekaze dopiero po sniadaniu(z obawy przed
        zakrztuszeniem).
    • ryko Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 24.11.08, 17:12
      Cus, skarbie,

      Uszczęśliwiania świata możesz zacząć ode mnie. Bo rozumiem, że innych problemów
      już nie masz (szczęśliwa) :D
      • cus27 Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 24.11.08, 18:00
        Zajmij sie poradami pseudo "sercowymi" (delikatnie napisane)i
        zastanow sie co bedzie...jutro,bo pojutrze ...za duze
        wymagania.Smutne.
      • cus27 Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 25.11.08, 07:08
        Ryko,skarbie ."uszczesliwianie swiata"? "Innych problemow juz nie
        masz"?Mialam,mam i zapewne bede miala(bez nich zycie nudne).A,cztery
        kolka na baterie,jak najbardziej realna "historia",wystarczy
        chciec...
    • acorns Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 24.11.08, 19:02
      > Moze warto zadac sobie pytanie,co mozna zrobic(a mozna),aby na
      > drogach pojawily sie cztery kolka ekonomiczne,ekologiczne...?

      Jeździć samochodem który ma silnik 8 litrów i chla 30 na setkę przy spokojnej
      jeździe. Szybciej się wyczerpią zapasy ropy naftowej, jej cena zacznie
      gwałtownie wzrastać a co za tym idzie wzrosną też koszty transportu, skończy się
      tani import, niewielkie lokalne gospodarki zaczną mieć o wiele większe znaczenie
      niż dzisiejsza globalizacja a na drogach pojawi się coraz więcej ekologicznych i
      bezpiecznych pojazdów - furmanek zaprzęgniętych w klacz maści gniadej. Biorąc
      pod uwagę średnią prędkość w miastach wynoszącą około 15 km/h, czas podróży nie
      ulegnie zmianie.
      • cus27 Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 25.11.08, 07:14
        Dlaczego furmanek???Acorns,jezdza od kilku lat i samochody,i
        autobusy.
        • acorns Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 25.11.08, 20:47
          > Dlaczego furmanek???Acorns,jezdza od kilku lat i samochody,i
          > autobusy.

          Masz na myśli te elektryczne? Tu istnieje sporo problemów natury technicznej.
          Akumulatory są ciężkie a ponieważ muszą same rozpędzić swój własny ciężar więc
          są niewydolne. Im większa pojemność akumulatorów tym większa ich masa przez co
          zasięg takiego samochodu wynosi około 150 km. Trzeba brać poprawkę na korki
          czyli zwiększone zużycie energii na ruszanie po to żeby za parę metrów się
          zatrzymać, podjazdy na wiadukty i już może się okazać że jak przejedziemy 80
          kilometrów bez ładowania to będzie dobrze.

          Żeby samochód elektryczny mógł się poruszać, trzeba go ładować prądem. Prąd się
          nie bierze znikąd tylko musi być wytworzony przez elektrownię która eksploatuje
          węgiel kamienny. Wszelkie próby wybudowania elektrowni atomowej kończą się
          protestami ekologów, czyli tych którym najbardziej powinno zależeć na
          zmniejszeniu emisji wszelkich trucizn. Podobnie sprawa wygląda w przypadku
          turbin wiatrowych. Ekolodzy zaraz oprotestują bo ptaszki będą ginęły przez
          łopaty śmigła. A to że ptaszki się trują między innymi tym co emitują do
          atmosfery elektrownie węglowe to już ekologów nie interesuje. O koncernach
          naftowych i ich interesach już inni napisali więc powtarzał się nie będę. Nam -
          zwykłym ludzikom pozostanie furmanka albo rower.
    • silling kto zabil elektryczny samochod 24.11.08, 19:26
      Jet taki film "Kto zabil elektryczny samochod?"
      (who killed the electric car) tam jest to dosc dobrze wyjasnione...
      www.sonyclassics.com/whokilledtheelectriccar/?detectflash=false&
      Do zarobienia na ropie jest jeszcze 100 trylionow dolarow - koncerny nie
      zrezygnuja z tych pieniedzy tak latwo...
      • lambert77 Re: kto zabil elektryczny samochod 25.11.08, 07:36
        amen :) poza tym te elektryczne samochody trzeba jakoś doładować a skąd prąd
        ekologiczny skoro nadal mamy sporo węgla :) i tak kółeczko się zamyka. Jestem na
        etapie w którym czy będę jeździł elektryczny melexem czy fiatem pandą to mi
        wszystko jedno. Niech tylko ktoś zaproponuje coś rozsądnego.
        • cus27 Re: kto zabil elektryczny samochod 25.11.08, 07:52
          Lambert77,a energia sloneczna? W Gdansku wprowadzono juz w zycie,
          baterie sloneczne( znajduja sie na dachu blokowca-cena instalacji-
          230tys.zl.),ludzie zaoszczedzaja spore sumy na rachunkach.
          • lambert77 Re: kto zabil elektryczny samochod 25.11.08, 08:15
            to na wieżowcach .... a nie wszędzie stoją wieżowce. Poza tym teraz zaoszczędzą
            ale pamiętaj że to nie jest wieczne urządzenie trzeba będzie konserwować
            naprawiać. Myślę, że wielu z tych ludzi się nagle zdziwi jak pewnego pięknego
            dnia wszystko im zgaśnie bo coś się popsuło a zarządca zażyczy sobie od każdego
            parę stów za naprawę :) Zarządcy budynków nie potrafią klatki schodowej
            wyremontować ani domofonu naprawić bez wyciągania ręki po kasę a co dopiero
            baterie słoneczne
            • cus27 Re: kto zabil elektryczny samochod 25.11.08, 09:00
              Konserwowac trzeba i przewody gazowe, a czy to robia?Nie na
              wiezowcach(6 pieter)i w czesci doplacili lokatorzy.Baterie ,mozesz
              zainstalowac nawet na dachu domku jednorodzinnego,mozesz
              zainstalowac"kuchnie sloneczna".Jest pelno mozliwosci, a sa
              one"dziwnie"nie eksloatowane.Samochod, skonstruowaly ,chlopaki z
              glowa,na politechnice w Lublinie. Baterie ladujesz migiem,wystarcza
              na170km. jazdy ekonomicznej-cena ladowania3zl.I...co Ty na to???
              • lambert77 Re: kto zabil elektryczny samochod 25.11.08, 09:46
                tylko widzisz do tego trzeba poważnych inwestycji i rozsądnych ludzi. Jakoś
                sobie nie wyobrażam że udałoby mi się przekonać starszych ludzi mieszkających w
                PRLowskim bloku, że musimy zrobić zrzutkę na baterię słoneczną. Prędzej uznają
                mnie za wariata i psami poszczują:). To samo tyczy się spółdzielni w przypadku
                gdy to oni będą musieli wywalić pieniądze. Wszystko zawsze rozbija się o kasę
                trudno przekonać kogoś, że dla dobra jego i jego pieniędzy w przyszłości
                powinien teraz wywalić parę tysięcy na baterie słoneczną.
                To o czym piszesz ma sens w przypadku nowych inwestycji osiedli domków
                jednorodzinnych itp. Tylko czy ludzie chcą tego??? Skoro ciężko dostać za
                rozsądną kasę jakiekolwiek mieszkanie ?? Myślę że taki inwestor musiałby mieć w
                sobie coś z szaleńca.
                • cus27 Re: kto zabil elektryczny samochod 25.11.08, 13:29
                  Masz racje,ale ja mam na mysli mlodsze i bardziej otwarte pokolenie
                  na to, co nowe, i nieznane.
      • cus27 Re: kto zabil elektryczny samochod 25.11.08, 07:42
        "Koncerny nie zrezygnuja z tych pieniedzy tak latwo"-absolutna
        racja.Kryzys sie pojawil,a ceny paliwa rowniez... .Dojdziemy (bliska
        przyszlosc)do tego, ze ludzie, tygodniwa place wleja do baku, na
        wyjazd poza miasto, ale koszyczki beda...puste i zoladki rowniez-
        optymistyczny relaks na lonie natury... .Silling,video-
        super,czy "lecialam" w Twoim towarzystwie?
    • lambert77 Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 25.11.08, 07:33
      myślę że to nie to forum :) ale z tego co pamiętam to co chwila pojawia się jakiś concept car który zrewolucjonizuje transport na miarę teleportów ze star treka i jak zwykle to wszystko są pobożne życzenia. Nie to żebym wierzył w jakąś paranoiczną zmowę koncernów i polityki ale odnoszę głupie wrażenie, że gdyby nagle ropa się poprostu skończyła to połowę firm energetycznych i motoryzacyjnych nagle jak z kapelusza wyciągnie pomysły na nowe napędy. Oczywiście wszystko będzie miało swoją cenę :) odpowiednio wysoką.
      • cus27 Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 25.11.08, 07:54
        Oto chodzi, ze nie.
    • purchawkapuknieta Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 25.11.08, 13:54
      www.ksabak.republika.pl/photos/lal_zaprzegzduha.jpg
      • cus27 Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 25.11.08, 16:51
        Dziekuje,piekna fotka.To sa Twoi rodzice?
        • purchawkapuknieta Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 25.11.08, 16:59
          fajni, co nie? ekologiczni i ekonomiczni. zupełnie jak ty :D
          • cus27 Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 25.11.08, 17:03
            Ja nie jestem, ani ekologiczna,ani ekonomiczna, ale Tobie moge
            szczerze pozazdroscic.
            • purchawkapuknieta Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 25.11.08, 17:04
              czego?
              • cus27 Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 25.11.08, 17:20
                Jak to czego- wspanialego pojazdu Twoich rodzicow.
                • purchawkapuknieta Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 25.11.08, 18:06
                  nie mnie, a rodzicom. jak na wakcje swoje cialko ruszysz za miasto, żeby
                  synusiowi pokazać krowę, to może cię jakiś ekonomiczny i ekologiczny (acz
                  wsteczny, bo czymże jest bionapęd wobec wspaniałej idei energii czerpanej prosto
                  ze "słońca") przewiezie taką bryką.
    • ryko Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 25.11.08, 17:48
      cus27 napisała:

      > Moze warto zadac sobie pytanie,co mozna zrobic(a mozna),aby na
      > drogach pojawily sie cztery kolka ekonomiczne,ekologiczne...?

      Cus, skarbie,

      I jak tam refleksje po zadanych pytaniach ??
      Czy to tylko zderzenie blondynki z techniką ??

      Ja tam kiedys nie ględziłem tylko poszedłem na elektronikę ciała stałego... i
      dobrze rozumiem prawa natury, zasadę działania wszelkich urządzeń, miejsca gdzie
      jest największy postęp technologiczny i miejsca gdzie może nastąpić przełom
      jakościowy :P

      Rzeczy są dużo bardziej skomplikowanie (zależne) niż sie laikom wydaje.
      • cus27 Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 25.11.08, 18:13
        www.supermozg.pl/supermozg/1,91628,5683589,Sloneczna_kuchnia.html
        www.supermozg.pl/supermozg/1,91628,5535178,Bateria_na_slonce.html.
        • ryko Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 25.11.08, 18:31
          Skarbie,

          Prosze bez urazy.

          Niczego nie odkrywasz.
          Jesteś konsumentem "newsów ekologicznych" jak proszków do prania czy też
          kredytów co to same się spłacają i mają jeszcze dodatkowo wakacje.
          Czy każdy kit dasz sobie wcisnąć ??

          I apropo kitu dziś w radiu usłyszałem, że teraz powoli zmieniają płytę (na
          niezużytą) i zaczynają już straszyć nie ociepleniem/klimatem/ekologią
          tylko.................. nieuchronnie zbliżająca się pandemią grypy, taką która
          zabije setki milionów ludzi, Łaaaaała bój się !!!!
          Daj się ubezwłasnowolnić i weź pigułkę, weź pigułkę... najlepszego.
          • cus27 Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 25.11.08, 19:21
            Ryko, skarbie ...nie jestem konsumentem"newsow ekologicznych" ,ani
            zadnych bzdurnych reklam.Uwazam jednak,ze wczesniej ,czy pozniej
            energia sloneczna zostanie doceniona,a dotacje unijne nie otrzymuje
            sie dla pieknych oczu... .Troche optymizmu...
            • ryko Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 25.11.08, 23:42
              cus,

              Postępy w mikroelektronice i fizyce ciała stałego są przeogromne.

              Dotacje to są pieniądze zabrane takim śmiertelnikom jak my... mnie to wcale nie
              cieszy. Socjalizm niczego nie generuje, tylko wszystko marnotrawi :P
              • cus27 Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 26.11.08, 06:27
                Ryko(juz nie skarbie),Twoje odpowiedzi sa "dziwne".
                • cus27 Re: "Swietlana" przyszlosc naszych dzieci... 26.11.08, 17:29
                  miasta.gazeta.pl/lodz/1,35153,3781873.html
                  miasta.gazeta.pl/lodz/1,35153,3781873.html.
                  moto.pl/MotoPL/1,88571,5973610,Honda_FC_Sport___ekolog_z_muskulami_.html...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka