Dodaj do ulubionych

pytanie o zdanie

04.01.09, 21:25
co byście zrobili w takiej sytuacji?? moja koleżanka spotyka się z
facetem 3 miesiące. Wpadli. Ona się cieszy i snuje "różowe
scenariusze" - zamieszkamy razem, weźmiemy ślub cywilny, wszystko
będzie dobrze, bo mamy prawie 30 lat, jesteśmy dorośli. On - widząc
jej kawalerkę - stwierdził: dla ciebie, mnie i dziecka jest tu za
ciasno, wiec może Ty zamieszkaj tu z dzieckiem a ja wynajmę coś
gdzieś w pobliżu?? Rdzony własnie się poznały, wszyscy są jedank
trochę w szoku, bo para zna się bardzo krótko. Jakie szanse
powodzenia? jak "nie myśleć", że całą ta wpadka była jednak przez
nią zaplanowana? przyznała się, że "zmieniała tabletki". Jak dla
mnie - przyparła chłopaka do muru i bardzo dużo do niego wymaga
(żeby się odnalazł w całęj tej sytuacji i odegrał rolę "szczęśliwego
tatusia"). Co Wy mężyczyźni zrobilibyście w takiej sytuacji?? A
kobiety?
Obserwuj wątek
    • staryigruby Re: pytanie o zdanie 04.01.09, 21:32
      Chyba są siebie warci :). Ona wzięła parę razy vitaminke C, a on
      teraz chce mieć blisko...oddzielne mieszkanie. :)
      • qw994 Re: pytanie o zdanie 04.01.09, 21:58
        Dokładnie tak.
      • katz3 Re: pytanie o zdanie 05.01.09, 11:18
        staryigruby napisał:

        > Chyba są siebie warci :). Ona wzięła parę razy vitaminke C, a on
        > teraz chce mieć blisko...oddzielne mieszkanie. :)

        prognoza na przyszłość: ona zostanie z dzieciakiem, on z alimentami :(
    • showmessage Re: pytanie o zdanie 05.01.09, 02:29
      Zbyt mało znam sytuację.. Gdybym poczuł się wrabiany to pewnie bym odbił dziecko
      po porodzie. Nici z planu wpadka.
      Jednak gdyby to była faktyczna wpadka, wiedziałbym o tej zmianie tabletek itp.
      to pewnie bym spróbował stworzyć normalny dom. Wszystko zależy od nastawienia.
    • c_n Re: pytanie o zdanie 06.01.09, 05:51
      ma_gala napisała:

      Jakie szanse
      > powodzenia? jak "nie myśleć", że całą ta wpadka była jednak przez
      > nią zaplanowana? przyznała się, że "zmieniała tabletki". Jak dla
      > mnie - przyparła chłopaka do muru i bardzo dużo do niego wymaga
      > (żeby się odnalazł w całęj tej sytuacji i odegrał rolę "szczęśliwego
      > tatusia"). Co Wy mężyczyźni zrobilibyście w takiej sytuacji?? A
      > kobiety?

      Gdybym była tym mężczyzną, od razu po usłyszeniu tak cuuuudownej wiadomości
      uciekłabym. Jak kobieta jest nieodpowiedzialna to niech wychowuje sobie
      dzieciaka sama.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka