Dodaj do ulubionych

Dziewczyna nie chce wciąż stosunku.

28.02.09, 20:11
Panowie drodzy.
Spotykam się z 20-letnią dziewczyną od 2 tygodni. Znajomość się na tyle
rozwinęła, że 2 razy wyladowaliśmy u mnie w domu i skończyło się na pieszczotach.
Jednak za każdym razem, w tym i wczoraj, próbowałem 2 razy! doprowadzić do
stosunku jako takiego- i to po alkoholu i długich piezczotach. Jednak kazda
próba spotykała się z "nie" "nie chcę". A na moje pytania:dlaczego?...
powiedziała że ... właściwie nie udzieliła zadnej odpowiedzi.
Ponadto nie chciała wziąć wspólnej kąpieli wczoraj, bo to byłby "kolejny etap".


Bo nie rozumiem jaka jest różnica między ostrymi pieszczotami a, że tak się
wyrażę dosadnie, "wprowadzeniem penisa do pochwy"?I tak już granica została
pokonana.

I nawet najbardziej irytujące jest że nie potrafi mi powiedzieć,uzasadnić
czemu ona "tego" nie chce- a ja nie wiem czemu nie chce stosunku.


P.S. Jak mi nie udzielicie rozsądnych porad-to pozostaje mi tylko wziąc na
wstrzymanie i pogadać z nią. :)))
Obserwuj wątek
    • markac28 Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 28.02.09, 20:57
      Niekiedy 2 tygodnie nie wystarczą, żeby iść na całość, zwłaszcza jak
      ma się 20 lat.
      • kobieta_na_pasach Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 01.03.09, 13:05
        no i dobrze. widocznie jest z tych porzadnych (o co coraz trudniej w
        dzisiejszych czasach).
        a moze przeczuwa,ze po "odbytym stosunku" stracisz zainteresowanie nia?
        udanych polowan.
        • tomek_abc1 Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 01.03.09, 13:08
          kobieta_na_pasach napisała:
          > a moze przeczuwa,ze po "odbytym stosunku" stracisz zainteresowanie nia?
          > udanych polowan.


          I właśnie taki rozumowanie uważam za wyjątkowo nielogiczne i niedojrzałe! To co,
          chcąc zebym interesował się nią przez pół roku, odda mi się po pół roku? Chcąc
          bym się interesował nią przez rok, odda mi się po roku? Itd, itd... No totalny
          bezsens!...
          • seth.destructor Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 01.03.09, 21:07
            Eee, a jest inteligentna? To ty wiesz. Już sam fakt, że nie potrafi
            dać nawet odpowiedzi "nie, bo nie", coś o niej mówi.
    • amira43 Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 28.02.09, 21:01
      tomciu,popracuj troche nad soba...za przeproszeniem,czy tym "stosunkiem" chcesz
      udowodnic swoja meskosc?
    • keithan Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 28.02.09, 21:30
      Kolego ... 2 tygodnie ? Weź troszeczkę na wstrzymanie. Niektórym zajmuje to
      miesiące, zanim się zdecydują z nowym facetem. Nie nalegaj i nie jęcz :P Może
      tak jakieś małe cunnilingus ?

      A tak w ogóle to pieszczoty, a "pełny stosunek" to dla większości bardzo duża
      różnica.
    • bertrada Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 28.02.09, 21:33
      Skoro pytanie rodem z bravo girl, to i taka będzie odpowiedź. Zaproponuj jej
      seks oralny albo analny. Na pewno się ucieszy i zgodzi. ;))
      • lemoniada83 Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 28.02.09, 22:19
        2 tygodnie to dla ciebie "WCIĄŻ" - :)))
        dziewczyna ma dopiero 20 lat pewnie chcialaby ale sie boi. nie badz nachalny,
        uzbroj sie w cierpliwosc a za niedlugo to ona bedzie cie upajac alkoholem zebys
        byl latwiejszy:)))))))
        • tomek_abc1 Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 28.02.09, 23:01
          lemoniada83 napisała:

          > 2 tygodnie to dla ciebie "WCIĄŻ" - :)))

          Nie rozumiem, hehe.

          > dziewczyna ma dopiero 20 lat pewnie chcialaby ale sie boi.

          No okej, boi się, boi. To ja tyle też wiiiim;P. Ale nie wiem czego? I dlatego
          czekałem w tym wątku na Wasze dziewczyny sugestie czgo moze się bać.(bo na
          razie ona nie chce mówić o tym)

          >nie badz nachalny,
          > uzbroj sie w cierpliwosc

          Ok, ok, będę się starał.

          >a za niedlugo to ona bedzie cie upajac alkoholem zebys
          > byl latwiejszy:)))))))

          Oby, oby...;)
          • fisiel Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 09.03.09, 22:59
            > No okej, boi się, boi. To ja tyle też wiiiim;P. Ale nie wiem czego? I dlatego
            > czekałem w tym wątku na Wasze dziewczyny sugestie czgo moze się bać.(bo na
            > razie ona nie chce mówić o tym)

            chociażby tego że może przypadkiem zajść w ciążę z chłopem którego nie jest
            pewna i go dobrze nie zna, nie wie jakim byłby ojcem, czy by jej nie zostawił i
            czy w ogóle chciała prowadzić z Tobą dalsze życie a Ty z nią. gdyby każda
            kobieta zachodziła w ciążę na pstryknięcie palcem wtedy gdy tego chce, to by na
            pierwszym spotkaniu Ci mogła wskoczyć do łóżka skoro po dwóch tygodniach się
            "ostro pieścicie". podejrzewam że wszędzie by była jedna wielka orgia ;)))
            no, to tego się może BAĆ. albo że złapie chorobę weneryczną :>
    • tarantinka Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 28.02.09, 22:32
      różnica między pieszczotami a pełnym stosunkiem jest ogromna i nie
      bądź nachalny bo zrazisz dziewczynę. A druga sprawa :
      zabezpieczenie, uzgodnijcie czy prezerwatywa wystarczy, może czuć
      niepokój że to za mało i stąd takie zachowanie.
      • tomek_abc1 Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 28.02.09, 22:59
        > różnica między pieszczotami a pełnym stosunkiem jest ogromna

        Wiesz, faceta, który w takich chwilach myśli tą "drugą" głową, to jest właściwie
        to samo:) I to piszę serio.

        >i nie
        > bądź nachalny bo zrazisz dziewczynę.

        Zgadzam sie z Tobą. Tylko chciałem poznać opinie dziewczyn. Bo jeśli dziewczyna
        daje się cała pieścić(dosłownie cała),to wydawało mi się koleją rzeczy przejście
        do stosunku.
        I faktycznie, wiem, ze będąc nachalnym, można kogoś do siebie zrazić.Ale gdyby
        nie ta moja "nachalność" to by pewnie i tych pieszczot nie było-i rozumiesz, że
        idąc tym "torem" tak szedłem dalej.
        Ale okej, rozumiem, zgadzam się z Wami dziewczyny. Nie być nachalnym.
        To pytanie, to być jakim?:)


        > zabezpieczenie, uzgodnijcie czy prezerwatywa wystarczy, może czuć
        > niepokój że to za mało i stąd takie zachowanie.

        Możliwe, możliwe, też o tym myslałem m.in. Na razie rozmowa moja opierałą się na
        moich pytaniach:dlaczego, o co chodzi, itd. Odpowiedzi jest zwięzłę i widać ze
        ją krępują.
        • tarantinka Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 28.02.09, 23:17
          napiszę ci coś żeby cię "załamać" mam 36 lat i tylko raz zdarzyło mi
          się pojsc z facetem do łózka na pierwszej randce - notabene został
          moim mężem ;) zwykle odkładam sobie ten moment i flirtuję nawet poł
          roku, a dwa tygodnie to hm...po prostu zadna znajomosc :) A weź pod
          uwagę że może jest dziewicą i się wstydzi powiedzieć a na pieszczoty
          się godzi bo wiadomo przyjemność ogromna ale kobiecie często
          wystarcza ten etap, sam stosunek jak nie ma doświadczenia moze nie
          byc taki przyjemny.
          • tomek_abc1 Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 01.03.09, 11:27
            tarantinka napisała:

            A weź pod
            > uwagę że może jest dziewicą i się wstydzi powiedzieć a na pieszczoty
            > się godzi bo wiadomo przyjemność ogromna ale kobiecie często
            > wystarcza ten etap, sam stosunek jak nie ma doświadczenia moze nie
            > byc taki przyjemny.

            No dziewicą nie jest. Yyyy, no raczej. Wprawdzie nigdy do tej pory nie miałem do
            czynienia z dziewicą,ale hmm.
            Sorki za pytanie,ale to dla mnie nowum(dziewica). To wkładając palca do
            pochwy-to nie natrafia się na błonę? Bo wkładając palca do pochwy nie zauważyłem
            nic. żadnej błony. Jak poznać ze dziewczyna jest dziewicą? I proszę Cię o
            poważną odpowiedź.
            • tylna.szyba Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 01.03.09, 14:20
              Ja co prawda nie Tarantinka ale sprobuje odpowiedziec na Twoje
              pytanie. Otoz sa rozne rodzaje blon dziewiczych - sa takie, ktore
              wrecz zamykaja wejscie do pochwy a sa tez takie, ktore je tylko
              przeslaniaja i podczas pieszczot sie np. moga na tyle rozciagnac, ze
              tego nie zauwazysz.
              Druga rzecza jest to, ze sama blona nie swiadczy o dziewictwie.
              Wiele kobiet/dziewczyn traci blone dziewicza przy wprowadzaniu
              zwyklego tampona do pochwy - wiec blona wyznacznikiem tu nie jest.
            • seth.destructor Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 01.03.09, 21:10
              No to rzeczywiście dziwne zachowanie. Palcami można, a penisem nie?
              • lacido Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 05.03.09, 21:47
                nie widzisz różnicy miedzy palcem a penisem? ;))))))))
            • kol.3 Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 05.03.09, 21:12
              Może byś się lekko Tomku podedukował bo nieuświadomiony jesteś. A do
              kobiet się zabierasz.
            • kol.3 Re: Masz tu dziecko link, dokształć się 05.03.09, 21:20
              żebyś potem pierdół nie wypisywał na forum. To że kogoś tam w życiu
              przeleciałeś, nie znaczy, że jesteś mężczyzną.
              www.agnieszka.com.pl/narzady_plciowe.htm
    • pusinella Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 28.02.09, 23:22
      a może .. ona jest wyznawczynią filozofii, iż facet zbyt wcześnie zaliczony
      traci w oczach na tyle, że nie ma co się już z nim spotykać :)

      a bardzo jej na Tobie zależy :)
    • saksalainen Moze zmien taktyke 01.03.09, 03:36
      Badz zimny, traktuj ja jak siostre. Niech sama zacznie prosic o przytulanie i pieszczoty. A potem powiedz jej wyraznie ze takie pieszczoty bez stosunku Cie tylko stresuja.
      • tomek_abc1 Re: Moze zmien taktyke 01.03.09, 11:22
        saksalainen napisał:

        > Badz zimny, traktuj ja jak siostre. Niech sama zacznie prosic o przytulanie i p
        > ieszczoty. A potem powiedz jej wyraznie ze takie pieszczoty bez stosunku Cie ty
        > lko stresuja.
        >
        >


        Haha! Niezłe! :D. Podoba mi się.
        Bardzo fajna taktyka. Tylko ta odpowiedź "stresują mnie" moze być źle odebrana.
        Nie sądzisz?;)
      • polska_potega_swiatowa Re: Moze zmien taktyke 01.03.09, 11:33
        saksalainen napisał:

        > Badz zimny, traktuj ja jak siostre. Niech sama zacznie prosic o
        > przytulanie i pieszczoty. A potem powiedz jej wyraznie ze takie
        > pieszczoty bez stosunku Cie tylko stresuja.

        Zgodze sie z pierwsza czescia, kobiecie nie mozna pokazac ze zbytnio
        jestes od niej uzalezniony, ze potrzebujesz cos od niej. Bo wiele
        kobiet, boji sie dawac...cokolwiek, wtedy czesto czuje sie osaczona
        i zaczyna hamowac zwiazek.

        Nie zgodze sie natomiast ze trzeba byc ozieblym, nie! Trzeba byc
        nadal milym, wyrozumialym, szarmanckim itd, ale trzeba pokazac ze
        tak naprawde choc lubisz z nia byc, to nie jest ona az taka
        niezbedna w twoim zyciu. Wtedy kobieta bedzie chciala sie zblizyc do
        ciebie, i czesto zeby faceta do siebie przekonac, uzyje najlepszej
        broni w swoim arsenale... no wlasnie chodzi o stosunek :)
        • tomek_abc1 Re: Moze zmien taktyke 01.03.09, 13:02
          polska_potega_swiatowa napisał:
          > Zgodze sie z pierwsza czescia, kobiecie nie mozna pokazac ze zbytnio
          > jestes od niej uzalezniony, ze potrzebujesz cos od niej. Bo wiele
          > kobiet, boji sie dawac...cokolwiek, wtedy czesto czuje sie osaczona
          > i zaczyna hamowac zwiazek.
          >
          > Nie zgodze sie natomiast ze trzeba byc ozieblym, nie! Trzeba byc
          > nadal milym, wyrozumialym, szarmanckim itd, ale trzeba pokazac ze
          > tak naprawde choc lubisz z nia byc, to nie jest ona az taka
          > niezbedna w twoim zyciu. Wtedy kobieta bedzie chciala sie zblizyc do
          > ciebie, i czesto zeby faceta do siebie przekonac, uzyje najlepszej
          > broni w swoim arsenale... no wlasnie chodzi o stosunek :)
          >


          Bardzo mądrze napisałeś. Tez o tym myslałem:)

          TYlko teraz postawmy sobie pytanie co to znaczy w PRAKTYCE
          "pokazac ze tak naprawde to nie jest ona az taka niezbedna w twoim zyciu" ? oraz
          "kobiecie nie mozna pokazac ze zbytnio jestes od niej uzalezniony, ze
          potrzebujesz cos od niej" ? :)
          • polska_potega_swiatowa Re: Moze zmien taktyke 01.03.09, 13:21
            tomek_abc1 napisał:

            > TYlko teraz postawmy sobie pytanie co to znaczy w PRAKTYCE
            > "pokazac ze tak naprawde to nie jest ona az taka niezbedna w twoim
            > zyciu" ?
            > oraz "kobiecie nie mozna pokazac ze zbytnio jestes od niej
            > uzalezniony, ze potrzebujesz cos od niej" ? :)

            To proste, kobieta nie moze byc twoim jedynym celem w zyciu. Musisz
            miec inne zajecia, hobby, prace....pokazac jej ze musi knokurowac z
            twoimi zainteresowaniami. Kobiety lubia facetow ktorzy sprawiaja
            wrazenie bardzo pewnych siebie, wiedzacych co chca od zycia. Jak
            pokazesz jej ze masz jakas pasje oprocz niej to ona bedzie bardziej
            ciebie cenic.

            Absolutnie najgorsza rzecza jaka facet moze zrobic to przyczepic sie
            do kobiety, i zakrecic wokol jej spodnicy zbyt bardzo. Jak pokazesz
            jej ze jestes od niej uzalezniony, to ona zacznie ciebie
            podswiadomie myslec ze nie jestes taki dobry skoro tak bardzo sie
            starasz, pewnie jestes zdesperowany, i one pewnie jest takim cudem,
            i ze pewnie nie stac ciebie na inna...

            Mowie to z autopsji kiedys taki wlasnie blad popelnilem, ale potem
            szybko sie zmienilem :) Teraz np to moja zona bardziej jest o mnie
            zazdrosna..niz ja o nia :)
            • set.me.free Re: Moze zmien taktyke 01.03.09, 19:12
              Nic dodać, nic ująć. Zgadzam się...:-)
    • durneip Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 01.03.09, 04:14
      może to ona?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=91984409
      ech chłopaku. dwa tygodnie to za mało, że nabrać zaufania do nowego szamponu do
      włosów, a co dopiero do faceta (o ile nie chodzi tylko o szybki numerek).

      a poza tym facet na odmowę seksu wnika "dlaczego?" serio???? to ile ty masz lat?
      • tomek_abc1 Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 01.03.09, 11:29
        durneip napisała:

        > może to ona?
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=91984409
        > ech chłopaku. dwa tygodnie to za mało, że nabrać zaufania do nowego szamponu do
        > włosów, a co dopiero do faceta (o ile nie chodzi tylko o szybki numerek).

        No sorry. Ja tak nie śledzę uważnie forum co Ty ;P.

    • triss_merigold6 Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 01.03.09, 08:53
      Bo to dla niej za szybko. Za krótka znajomość. I nie pytaj jak
      idiota "dlaczgo" bo dziewczynę zrazisz do siebie.
      • tomek_abc1 Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 01.03.09, 11:23
        triss_merigold6 napisała:

        > Bo to dla niej za szybko. Za krótka znajomość. I nie pytaj jak
        > idiota "dlaczgo" bo dziewczynę zrazisz do siebie.


        Okej, okej. Już znam zdanie dziewczyn nt temat. Ok, rozumiem :).
    • lacido Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 01.03.09, 10:25
      może za mało się starasz :)
    • polska_potega_swiatowa pewnie chce dac temu ktory zostanie jej mezem :) 01.03.09, 10:51
      a twoja dziewczyna jeszcze nie wie czy to bedzieszy ty....ot,
      wszystko! :)

      Wiem, to jest troche glupie, bo jaka naprawde jest roznica pomiedzy
      pieszczotami, obmacywaniem baby...

      Ze niby pieszczonty, calowaniem, obmacywanie to nie jest seks bo nie
      ma stosunjku? :) Pewnie taka, mysli sobie ze jest "OK" wzgledem
      swoich "zasad" bo niby przeciez stosunku nie bylo to nadal
      jest "czysta" i da tylko temu ktory zostanie jej mezem :)
      • tomek_abc1 Re: pewnie chce dac temu ktory zostanie jej mezem 01.03.09, 11:28
        polska_potega_swiatowa napisał:


        > Ze niby pieszczonty, calowaniem, obmacywanie to nie jest seks bo nie
        > ma stosunjku? :) Pewnie taka, mysli sobie ze jest "OK" wzgledem
        > swoich "zasad" bo niby przeciez stosunku nie bylo to nadal
        > jest "czysta" i da tylko temu ktory zostanie jej mezem :)
        >

        Nie sądzę by to o to tu chodziło. I nie sądzę by byłą dziewicą ponadto.
        • polska_potega_swiatowa Re: pewnie chce dac temu ktory zostanie jej mezem 01.03.09, 11:38
          tomek_abc1 napisał:

          > Nie sądzę by to o to tu chodziło. I nie sądzę by byłą dziewicą
          > ponadto.


          ach, to moze nawet bardziej komplikuje sprawe, skoro nie chodzi jej
          o oddanie sie tylko temu facetowi ktory zostanie jej mezem, to moze
          ona po prostu "dozuje" siebie tobie, bo na przyklad boji sie ze gdy
          dostaniesz wszystko to ona ci sie znudzi...

          Moze ona po prostu boji sie tego ze przestaniesz sie nia
          interesowac, moze tak bylo z jej bylym i dlatego sie zniechecila do
          stosunkow plciowych ze swoim facetem, kobiety czesto tak maja...
          • tomek_abc1 Re: pewnie chce dac temu ktory zostanie jej mezem 01.03.09, 12:54
            polska_potega_swiatowa napisał:

            > ach, to moze nawet bardziej komplikuje sprawe, skoro nie chodzi jej
            > o oddanie sie tylko temu facetowi ktory zostanie jej mezem, to moze
            > ona po prostu "dozuje" siebie tobie, bo na przyklad boji sie ze gdy
            > dostaniesz wszystko to ona ci sie znudzi...
            >
            > Moze ona po prostu boji sie tego ze przestaniesz sie nia
            > interesowac, moze tak bylo z jej bylym i dlatego sie zniechecila do
            > stosunkow plciowych ze swoim facetem, kobiety czesto tak maja...
            >


            Bingo. Tyle, że... ja tego się domysliłem sam hehe:P. Więc gratuluję Ci tylko,
            że jesteś tak mądry jak ja ;).

            Tylko pytanie teraz: co z tą wiedzą zrobić? hehe.
            Rozmowa? Nie sądzę. Bo tylko mozna pokazać jej ze jest "jakiś" problem i mogę
            obiecywać piękne góry a i tak nie musi mi wierzyć :).
            • polska_potega_swiatowa Re: pewnie chce dac temu ktory zostanie jej mezem 01.03.09, 14:15
              tomek_abc1 napisał:

              > Tylko pytanie teraz: co z tą wiedzą zrobić? hehe.
              > Rozmowa? Nie sądzę. Bo tylko mozna pokazać jej ze jest "jakiś"
              > problem i mogę obiecywać piękne góry a i tak nie musi mi
              > wierzyć :).

              To proste, nie ma takiej potrzeby zeby o tym rozmawiac, jak o
              jakims "problemie w waszym zwiazku, nic nie trzeba obiecywac. Facet,
              chyba masz troche finezji i wyczucia. Po prostu pokaz jej ze nie
              jestes z nia tylko dla seksu, pokaz jej ze moze na tobie zawsze
              polegac, badz opiekunczy, dzentelmenski ale zarazem daj jej troche
              luzu.

              Zamiast rozmawiac z nia "powaznie" na temat braku stosunkow
              plciowych, wystarczy ze zrobisz dla niej cos ekstra, jesli ona jest
              romantyczna, to na przyklad naucz sie i zaspiewaj dla niej piosenke
              milosna, najlepiej przedwojenna, "Juz nie zapomnisz mnie" Aleksandra
              Zabczynskiego:

              "Nocami w gwiazdy spogladam i mysle z lekiem,
              ze moze jutro odejdziesz, zamomnisz mnie.
              Lecz wiem co zrobie zaspiewam Tobie piosenke,
              juz mam spokuj i juz nie lekam sie.

              Bo nie zapomnisz mnie gdy moja piosenke spamietasz,
              w wspomnieniach jest sila zakleta, i czar i moc..." :)

              A jesli nie jestes spiewakiem to np, zrob cos co jej zaimponuje, kup
              sobie frak, garnitur, albo zacznij jezdzic konno. Badz dla niej
              ksieciem, kobiety lubia takie rzeczy...a nie nachalnych facetow
              ktorzy tylko chca je wykorzystac...

              Z drugiej strony one wcale nie maja nic przeciwko byciu
              wykorzystanymi, ale tez nie ludzi siebie oddac tanio :) Dla kobiety
              trzeba robic rzeczy nadzwyczajne, pokarz jej ze jestes "inny", masz
              dusze poety, kobietom nogi miekna na sama mysl o takich rzeczach ;)
              • tomek_abc1 Re: pewnie chce dac temu ktory zostanie jej mezem 01.03.09, 18:17
                polska_potega_swiatowa napisał:
                > Zamiast rozmawiac z nia "powaznie" na temat braku stosunkow
                > plciowych, wystarczy ze zrobisz dla niej cos ekstra, jesli ona jest
                > romantyczna, to na przyklad naucz sie i zaspiewaj dla niej piosenke
                > milosna,

                >
                > Z drugiej strony one wcale nie maja nic przeciwko byciu
                > wykorzystanymi, ale tez nie ludzi siebie oddac tanio :) Dla kobiety
                > trzeba robic rzeczy nadzwyczajne, pokarz jej ze jestes "inny", masz
                > dusze poety, kobietom nogi miekna na sama mysl o takich rzeczach ;)


                Stary, ja nie wiem czy Ty jesteś taki mądry jak ja,czy ja taki mądry jak Ty.

                Bo tak się składa, że... już nieraz jej zaśpiewałem i zagrałem na gitarze
                piosenek sporo. Bardzo jej się podobało! I jeszcze ta moja dusza poety nie
                wynika z chęci popisywania się i zauroczenia kobiety, ale.. ja po prosu jestem
                amatorskim muzykiem.hehe.
                I też parę wierszy już jej napisałem. Ona podobnie. Tez ma duszą poetki.:)
                Więc jestem "inny", "ekstra".;)
                No ale skąd mogłeś to wiedzieć :)
          • tomek_abc1 Re:I poza tym... 01.03.09, 13:13
            > bo na przyklad boji sie ze gdy
            > dostaniesz wszystko to ona ci sie znudzi
            > Moze ona po prostu boji sie tego ze przestaniesz sie nia
            > interesowac, moze tak bylo z jej bylym i dlatego sie zniechecila do
            > stosunkow plciowych ze swoim facetem, kobiety czesto tak maja...


            I dla mnie takie rozumowanie jest nielogiczne i nierozsądne (kto poweidział że
            kobiety mają myśleć logicznie i rozsądnie;P ) !

            Dla mnie dziewczyna która tak się zachowuje i gra w takie gierki, może mnie
            "znudzić". A nie taka która się szybko odda. Dlaczego miałbym przestać się nią
            interesować?? Przeciez seks jest pielegnacją i rozwijaniem związku 2 ludzi, więc
            o co kaman? :P

            Nie jestem typem faceta, co przeleci i porzuci. Jak mi się będzie pasować jako
            osoba, to i tak ją porzucę,tak czy siak.
            • polska_potega_swiatowa Re:I poza tym... 01.03.09, 14:29
              tomek_abc1 napisał:

              > I dla mnie takie rozumowanie jest nielogiczne i nierozsądne (kto
              > poweidział żekobiety mają myśleć logicznie i rozsądnie;P ) !
              >
              > Dla mnie dziewczyna która tak się zachowuje i gra w takie gierki,
              > może mnie"znudzić". A nie taka która się szybko odda. Dlaczego
              > miałbym przestać się nią interesować?? Przeciez seks jest
              > pielegnacją i rozwijaniem związku 2 ludzi, więc o co kaman? :P
              >
              > Nie jestem typem faceta, co przeleci i porzuci. Jak mi się będzie
              > pasować jako osoba, to i tak ją porzucę,tak czy siak.

              A bo kobiety uwazaja ze "faceci mysla tylko o seksie", wiec one
              szafuja swoim cialem jak czyms w rodzaju towaru luksusowego...
              Ja Ciebie rozumiem, bo tak samo mysle, dla mnie kobieta nigdy sie
              nie znudzi jesli mnie rozumie, i nie boji sie dla mnie zrobic
              wszystko...Taka kobieta naprawde potrafi kochac, seks bez milosci
              nie jest wiele wart, szybko sie nudzi.

              Milosc to gra, nie ma prostych odpowiedzi, ani planu dzialania,
              trzeba po prostu byc szczerym, otwartym, wyrozumialym, czulym ale
              rowniez dac jej troche luzu.

              Po prostu pokaz jej ze masz o wiele wiecej do zaoferowania, niz
              tylko seks...czy rzeczy materialne. Kobiety chca czegos
              nadzwyczajnego, chca byc traktowane jak "jedyne w swoim
              rodzaju"...jedne jedyne :) Wiec zrob to dla niej...

              A dzentelment tez ma dobry gust, i wie co i kiedy, ma wiele
              zainteresowan, nigdy sie nie nudzi, wie dokladnie czego chce...i
              zrobi dla swojej pani wszystko, ale tez nigdy sie nie narzuca, a na
              zaciagniecie ja do lozka sa bardziej subtelne sposoby w jego
              arsenale niz "powazna rozmowa o braku seksu"...Naucz sie tej
              piosenki Zabczynskiego, jak mowilem :)
    • qw994 Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 01.03.09, 11:06
      "Wciąż nie chce stosunku". Nieźle. Zabrzmiało to tak, jakby już z rok waszej
      znajomości upłynął. Szczerze mówiąc, jestem twoim postem z lekka zniesmaczona,
      nie lubię takich nagrzanych namolnych typów. Ona nie chce, bo to dla niej za
      wcześnie. I takie uzasadnienie usłyszałeś, tak więc przejdź na razie na samoobsługę.
      A różnica, kochany, pomiędzy "ostrymi pieszczotami" a penetracją jest ogromna.
      Od tego pierwszego nie złapie się większości chorób wenerycznych oraz ciąży.
      • kobieta_na_pasach a co z uczuciem?nt 01.03.09, 13:06

      • obrotowy bez przesady :) 01.03.09, 13:54
        qw994 napisała:
        > A różnica, kochany, pomiędzy "ostrymi pieszczotami" a penetracją
        jest ogromna.


        bez przesady, Dobra Kobieto :)

        zdrowotnie jest istotnie ogromna,
        ale moralnie i etycznie ZADNA :)
        • sloneczna.dziewczyna Re: bez przesady :) 01.03.09, 14:27
          Tomek chce po prostu zmusić tę dziewczynę do stosunku, na jego
          zasadach, w jego czasie i miejscu.
          • obrotowy normalne :) 01.03.09, 17:04
            sloneczna.dziewczyna napisała:

            > Tomek chce po prostu zmusić tę dziewczynę do stosunku,
            na jego zasadach, w jego czasie i miejscu.

            dominacja - to normalne, ludzkie dazenie
            - dotyczy nie tylko mezczyzn :)
            czasami sie udaje, czasami - nie :)))
    • stara-a-naiwna Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 01.03.09, 16:33
      Może jest dziewicą?

      Albo moze nie omyslała o zabezpieczeniu (że nie ma prezerwatyw) i
      boi się ciąży?

      Albo 2 tygodnie to dla niej za szybko i nie chce być spostrzegana
      jako łatwa?



      tak sobie gdybam... tylko ;-)
      Najlepiej jej zapytaj
      na trzeźwo (proponuję)
      • ginusia Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 01.03.09, 19:17
        stara-a-naiwna napisała:

        > Może jest dziewicą?

        Hm, tez mi to przyszlo do glowy. Zamiast poic alkoholem pogadaj z
        dziewczyna :))).
        • tomek_abc1 Re: No dziewczyny 02.03.09, 10:37
          Mówicie żeby pogadać.

          Wtedy to w ogóle zrobi się z tego problem, i ona się zacznie bardziej krępować
          tym że jest jakiś "problem". Poza tym spytałem się "o co chodzi?" - za to
          pytanie część dziewczyn tutaj mnie objechała. No ale się spytałem-i nie
          uzyskałem zadnej odpowiedzi ani próby rozmowy.
          Więc na razie nie widzę sensu takowej rozmowy:)
          Pozdrawiam :)
    • tygrysio_misio Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 01.03.09, 20:17
      a ja bardzo lubie takie panienki, ktore dadza sobie wlozyc do pochwy wzytsko,
      byle komu.... biora do ust byle co...

      ale stusunku penis-pochwa nigdy z zyciu!! bo ona przeciez sie szanuje <hahaha>

      albo ona sie bardzo boi, bo nigdy tego nie robila... albo ma jakies spaczone
      przekonania... albotrafiles na hipokrytke i tyle
      • tomek_abc1 Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 02.03.09, 10:35
        tygrysio_misio napisała:

        > a ja bardzo lubie takie panienki, ktore dadza sobie wlozyc do pochwy wzytsko,
        > byle komu.... biora do ust byle co...
        >
        > ale stusunku penis-pochwa nigdy z zyciu!! bo ona przeciez sie szanuje <haha
        > ha>
        >
        > albo ona sie bardzo boi, bo nigdy tego nie robila... albo ma jakies spaczone
        > przekonania... albotrafiles na hipokrytke i tyle


        Bardzo się cieszę, ze ktoś to napisał w tym wątku.
        Bo jak ja bym tak napisała, to zostałbym od razy obrzucony i skrytykowany że
        jestem okrutny i bezczelny.
        Dzięki tygrysio_misio!:)
        Aaa, i wydawało mi się ze nie jest dziewicą(w sensie błona dziewicza). Ale też
        nie wiem o co może chodzić hehe.
    • pusinella Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 01.03.09, 20:39
      Tomciu tylko jak już dotrzesz do tej drugiej bazy to nam szybciutko o tym
      zamelduj!!!

      chcemy wiedzieć co w trawie piszczy i czy Ci się w końcu w 3 tygodniu udało :)

      to bardzo ważne, bo tu każdy radził jak potrafił, wkładał w to serce i resztki
      empatii

      stawiał się w roli dziewczyny której biografii nie znamy - wiesz to nie jest łatwe

      znamy natomiast historię Twojego znerwicowanego prącia :)

      buziaki i pozdrowienia z miasta Łodzi
      gdzie dziewczęta współżyją dopiero po ślubie ;-)

    • grassant Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 01.03.09, 22:05
      jakaś niedzisiejsza. Odpuść.
      • tapatik Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 02.03.09, 12:07
        Dzisiejsza niedzisiejsza. Ma inne podejście do życia i tyle.
        • grassant Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 02.03.09, 13:35
          tapatik napisał:

          > Dzisiejsza niedzisiejsza. Ma inne podejście do życia i tyle.

          jak długo może normalna młoda dziewczyna odmawiać sobie seksu?
          • pusinella Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 02.03.09, 13:41
            a kto powiedział że sobie odmawia ?? :)

            może odmawia sobie z Tomciem :)

            heheh
    • sommernachtstraum Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 02.03.09, 13:59
      facet, który nie potrafi poczekać chwili (dwa tygodnie to ile? 4 randki?) jest
      bezwartościowy. taki, który po dwóch wysmarowuje posty "co zrobić żeby chciała"
      - żałosny.

      "nie" bo nie ma ochoty, bo boi się ciąży, chorób, bo nic do ciebie nie czuje, bo
      nie jesteś dobry nawet w pieszczotach, więc w seksie lepszy nie będziesz. "nie"
      jest jednoznaczne, smutne, że tego nie rozumiesz.
      • tomek_abc1 Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 02.03.09, 14:13
        Śmieszna i komiczna jesteś w tym co napisałaś. Ale odniosę się do tego co napisałaś.


        sommernachtstraum napisała:

        > facet, który nie potrafi poczekać chwili (dwa tygodnie to ile? 4 randki?)
        Wyobraź sobie, że randek było 8. Jak dwoje ludzi się sobie podoba,to chcą się
        spotykać niemal codziennie i spędzać jak najwięcej czasu ze sobą.

        > jest
        > bezwartościowy.

        Najwyżej w "gorącej wodzie kąpany". O moim wartościach wypowiadać się nie musisz
        bo nawet nic o nich nie wiesz.


        > taki, który po dwóch wysmarowuje posty "co zrobić żeby chciała"
        > - żałosny.

        Nie będę się wypowiadał o jakości i wartości setek innych postów na FM. Wiem, co
        czasem tutaj zaglądam. I nie zauważyłaś, ale treść i przesłanie postu nie jest-
        "co zrobić żeby chciała"-nigddzie takiego pytania NIE postawiłem. Ale Ty pewnie
        "gdzieś" je głęboko ukryte ujrzałaś....


        >
        > "nie" bo nie ma ochoty, bo boi się ciąży, chorób,

        To niech mi to powie. Oto mi chodzi w tym moim poście.


        >bo nic do ciebie nie czuje,

        Serio? No a ja myślałem, ze już mnie darzy wieczną Miłością po 2 tygodniach!


        > bo
        > nie jesteś dobry nawet w pieszczotach, więc w seksie lepszy nie będziesz.

        Hahaha! Buahaha! To zdanie mnie najbardziej rozwaliło. Ja wiem, że Ty pewnie nie
        masz faceta albo trafiałaś na samych troglodytów seksualnych. Ale wyobraź sobie,
        że ją już samymi pieszczotami doprowadziłem do orgazmu (pewnie dawno tego nie
        miałaś), i że już w samych pieszczotach ja i ona odnajdujemy się całkiem dobrze.

        >"nie"
        > jest jednoznaczne, smutne, że tego nie rozumiesz.

        Nie wiesz, ze jak Kobieta mówi "nie" to znaczy "tak"?
        Dżisas, skąd Ty się urwałaś?
        • sommernachtstraum Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 02.03.09, 14:48
          "w gorącej wodzie" - no dobrze.

          ale dla mnie niczego to nie zmienia. chcę być z facetem, który potrafi się
          kontrolować i brak seksu po dwóch tyg. (to ile tych spotkań było?) nie traktuje
          jako czegoś niezrozumiałego.

          bo jeśli taki nie jest to będzie "w gorącej wodzie kopany" np. podczas jednej z
          podróży, albo kiedy ja nie będę miała ochoty w późniejszych fazach związku, albo
          bo pył pijany, możliwe też, że spał z pięćdziesięcioma.

          co dla mnie jest jednak dyskwalifikujące, bo w roli pięćdziesiątej pierwszej się
          nie widzę.

          czytaj: taki facet jest - z mojego punku widzenia - bezwartościowy.

          jako partner - dowody jasne.

          i jako kochanek też - bo wolę smakoszy, niż zwolenników megazestawów w mcdonaldzie.

          możliwe, że inne kobiety kobiety mają inne marzenia.

          jasne, nie mam pojęcia o twoich wartościach i o tym, czy sposobem trzymania piwa
          doprowadzasz kobiety do taaaakieegoOOOooo orgazmu. i nie obchodzi mnie to w ogóle.
        • qw994 Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 02.03.09, 21:08
          > Nie wiesz, ze jak Kobieta mówi "nie" to znaczy "tak"?

          Uważaj, żebyś kiedyś w pierdlu za gwałt nie wylądował. Jestem kobietą i
          zapewniam cię, że jak kobieta mówi "nie", to znaczy "nie". Brak słów.
    • tytus_flawiusz Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 02.03.09, 14:10
      tomek_abc1 napisał:

      > I nawet najbardziej irytujące jest że nie potrafi mi
      > powiedzieć,uzasadnić czemu ona "tego" nie chce

      Przyzwyczajaj się człowieku, to typowa, pospolita postawa. Dotyczy wielu
      aspektów, nie tylko seksu. "nie bo nie", "tak bo tak" i już, nie poradzisz, jak
      już jej spowszedniejesz dojdzie jeszcze opcja "łzy" i tupanie nóżkami.
      • pusinella Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 02.03.09, 14:15
        Tytus

        a u panów jak wygląda ewolucja "nie bo nie", "tak bo tak" ??

        jeb drzwiami ??

        ;-)
        • tytus_flawiusz Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 02.03.09, 14:26
          pusinella napisała:

          > Tytus
          >
          > a u panów jak wygląda ewolucja "nie bo nie", "tak bo tak" ??

          a facetów "nie bo nie", pojawia się jako 15-sta aproksymacja (uproszczenie) wytłumaczenia, umotywowania tego samego pojedynczego zachowania, taka drobna różnica :-)

          "jeb drzwiami" ? nie wiem, jak dla mnie "jeb drzwiami" ma znaczenie znacznie mocniejsze, wręcz symboliczne :-).
          • pusinella Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 02.03.09, 14:39
            yhy yhy

            pod warunkiem że owy pan nie jest zawodowym decydentem
            który przenosi swoje "prezesostwo" na grunt domowy

            stereotypy :)
            nie podejrzewałam Cie o to :)

            wracając do tematu
            Tomciu.. obrobiłeś lasce tyłek... brzydko, a fuj
            za karę będziesz miętosił bąbla bez penetracji do przyszłego roku kalendarzowego :)

            love
            • tytus_flawiusz Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 02.03.09, 14:44
              pusinella napisała:

              > yhy yhy
              >
              > pod warunkiem że owy pan nie jest zawodowym decydentem
              > który przenosi swoje "prezesostwo" na grunt domowy

              prezesi niosą za sobą inne czynniki dalece łagodzące dyskomfort bycia prezesową :-)

              > stereotypy :)
              > nie podejrzewałam Cie o to :)

              ja to się można omylić :-)
    • tomek_abc1 A na koniec ciekawostka: 02.03.09, 15:08
      Powiedziała, ze praktycznie w ogóle nie rozmawia przez całe życie ze swoim
      ojcem,który jest mrukliwy, zamknięty w sobie, introwertyk.
      Sama powiedziała, że odziedziczyła po nim ten introwertyzm i skrytość, nie
      mówienie o swoich uczuciach.
      I na moje pytanie, przyznała, że prawdopodobnie to wpłynęło na jej
      stosunki,kontakty z mężczyznami....

      Przykre,nie?


      • tytus_flawiusz Re: A na koniec ciekawostka: 02.03.09, 15:11
        tomek_abc1 napisał:


        > Przykre,nie?

        nie, mało oryginalne i śmierdzi z kilometra "dobrymi radami" z jakiegoś
        babskiego szmatławca
      • lacido Re: A na koniec ciekawostka: 02.03.09, 15:14
        to czeka Cię syzyfowa praca ;/
    • facettt Gdy w koncu zechce - to nas poinformuj :) 02.03.09, 15:48
      To bedzie znacznie ciekawsze :)

      Inaczej wkrotce zaczniemy tu plakac w rekaw razem z Toba :)))
      • pusinella Re: Gdy w koncu zechce - to nas poinformuj :) 02.03.09, 15:58
        prosiłam o to samo ale nie raczył przytaknąć czy takową informację przekaże

        ;-)
      • tomek_abc1 Re: Gdy w koncu zechce - to nas poinformuj :) 02.03.09, 16:31
        facettt napisał:

        > To bedzie znacznie ciekawsze :)
        >
        > Inaczej wkrotce zaczniemy tu plakac w rekaw razem z Toba :)))


        Ja wiem, że jeśli ktoś zakłada wątek na FM, to w 99% płacze, żali się nad swym
        losem i jest biedny. I się do tego przyzwyczaiłeś.
        Ja jednak zaliczam się do tego 1%.

        A poza tym, nie moja zasługa, że wątek sprokurował tyle odpowiedzi na mój temat :P.

        Przeczytałem wypowiedzi, porady, uwagi - bo tego chciałem. A nie czułbym triumfu
        jak Ona w końcu zechce. Triumf poczuję, gdy po prostu mi bardziej zaufa. :)
        • lacido Re: Gdy w koncu zechce - to nas poinformuj :) 02.03.09, 16:34
          a najlepszym dowodem bedzie... no czyli czekamy <lol>
        • pusinella Re: Gdy w koncu zechce - to nas poinformuj :) 02.03.09, 16:38
          ja mogę Ci zaufać :)

          uff uff




          • facettt Re: Gdy w koncu zechce - to nas poinformuj :) 02.03.09, 16:45
            pusinella napisała:

            > ja mogę Ci zaufać :)

            Nie radze - czuje, ze hloop cos wyraznie kreci :)
            Z jednej strony mowi, ze nie czuje sie ofiara, lecz "rycerzem",
            a z drugiej placze w rekaw - jak bobr :)))
            • lacido Re: Gdy w koncu zechce - to nas poinformuj :) 02.03.09, 16:50
              oj chwila słabości ;)
            • pusinella Re: Gdy w koncu zechce - to nas poinformuj :) 02.03.09, 16:52
              haha

              płacze bo fujara go swędzi
              a wstydzi się iść do apteki :) po coś na świąd ;)
              a może sprawa jest bardziej śmierdząca hehe ;)

        • qw994 Re: Gdy w koncu zechce - to nas poinformuj :) 02.03.09, 21:10
          > A poza tym, nie moja zasługa, że wątek sprokurował tyle odpowiedzi na mój temat :P

          W tym wypadku to nie powód do chwały.
        • liwia_augusta Re: Gdy w koncu zechce - to nas poinformuj :) 10.03.09, 23:33
          O, widzę, że już odczuwasz pozytywny wpływ tego forum :) Zaczynasz
          mysleć logiczniej
    • tomek_abc1 Aktualizacja :) 08.03.09, 15:26
      zaproszenie sprzed tygodnia przyjęła. Znowu spędziła u mnie noc i znowu było
      przyjemnieee (jedzenie, winko, pieszczoty itp.).

      I teraz chciałem Wam streścić co się wydarzyło po tej nocy sprzed tygodnia.
      Od tamtej pory się snie spotkaliśmy.
      Na początku przyjąłem,ze poczekam aż ona choć raz wyjdzie z inicjatywą
      spotkania-no i nie wyszła. Po kliku dniach ja się rozchorowałem na
      przeziębienie. I jej po paru dniach choroby napisałem ze choruję. No i ani ode
      mnie ani tym bardziej od niej nie wyszła propozycja spotkania.

      A dziś zaprosiłem ją do mnie na obiad i napisałęm ze lepiej się czuję i ze wolę
      nie wychodzić na zimno jeszcze po miescie łazić. No dziewczyny,nie możecie
      narzekać że jestem samcem okrutnym-przynajmniej zapraszam na jedzonko do siebie
      dziewczynę ). Odpisała mi ze wczoraj zabalowała(już 2 dzień z kolei!) i dzisiaj
      ma kaca i nie da rady się spotkać ze mną. Ale że jutro tak. To ja już lekko
      podkurzony ale się uspokoiłem - i piszę ze ok, ze jutro. Ale ją zapraszam do
      siebie na kolację która razem byśmy zrobili. I odpisała mi, że....
      woli się spotkać na mieście.
      No i w tym momencie coś mnie strzeliło.:/

      Skoro dzisiaj wolałem spedzić czas u mnie a nie chodzić po mieście bom się ledwo
      wyleczył,to jutro też bym wolał.A poza tym łażenie po śniegu i zimnie,gdy mozna
      sobie w ciepłym mieszkanku posiedzieć I to dla wygody jej i mojej

      Ja wiem, ze pewnie powiesicie na mnie psy i w ogóle zjedziecie mnie. Jestem na
      gotowy Ale nie lubię i wkurzają mnie takie podchody infantylne, i takie
      "gierki", typu "jesteśmy ze sobą czy nie jesteśmy", "pójść do niego po raz
      trzeci czy nie" , "co to będzie jak to będzie" i ble ble ble.
      Sorry, ale ja jak zaczynam jakiś związek to traktuję go poważnie i staram się
      angażować, urozmaicać czas, nie bawić się w gierki typu "zrobić ten krok czy
      nie". Może faktycznie jestem okrutnym samcem, zdecydowanym, i nie pasuję do
      takiej dziewczyny co się waha, wzbrania, i nie wiadomo czego
      chce.Panowie-Prawdziwi Faceci! - chyba się ze mną zgodzicie,nie?!
      Może powinienem faktycznie dać sobie spokój z takimi dziećmi.
      Bo ciekawe: jakbym dzisiaj nie zaproponował spotkania-ile musiałbym czekać aż
      Ona sama wyjdzie z inicjatywą?Aż się boję myśleć...


      No to teraz możecie po mnie jeeeeechać!
      • lacido Re: Aktualizacja :) 08.03.09, 15:30
        tomek_abc1 napisał:
        > Ja wiem, ze pewnie powiesicie na mnie psy i w ogóle zjedziecie mnie. Jestem na
        > gotowy Ale nie lubię i wkurzają mnie takie podchody infantylne, i takie
        > "gierki", typu "jesteśmy ze sobą czy nie jesteśmy", "pójść do niego po raz
        > trzeci czy nie" , "co to będzie jak to będzie" i ble ble ble.
        > Sorry, ale ja jak zaczynam jakiś związek to traktuję go poważnie i staram się
        > angażować, urozmaicać czas, nie bawić się w gierki typu "zrobić ten krok czy


        > nie". Może faktycznie jestem okrutnym samcem, zdecydowanym, i nie pasuję do
        > takiej dziewczyny co się waha, wzbrania, i nie wiadomo czego
        > chce.Panowie-Prawdziwi Faceci! - chyba się ze mną zgodzicie,nie?!
        > Może powinienem faktycznie dać sobie spokój z takimi dziećmi.
        > Bo ciekawe: jakbym dzisiaj nie zaproponował spotkania-ile musiałbym czekać aż
        > Ona sama wyjdzie z inicjatywą?Aż się boję myśleć...

        zapachniało mi tekstem: albo seks albo z nami koniec ;/
      • kadfael Re: Aktualizacja :) 08.03.09, 15:30
        Juz sie tak nie samobiczuj :P
        Jedno Ci powiem-jestes zdecydowanie mało "subtelny".
        Dziewczyna nie chce (jeszcze) iśc z Tobą do łóżka daje Ci wyraxne
        sygnały a Ty nic nie kumasz...
        • lacido Re: Aktualizacja :) 08.03.09, 15:55
          i to jest to pewne ograniczenie, to "nie" rozumiane jako "tak" ;/
        • tomek_abc1 Re: Aktualizacja :) 08.03.09, 16:34
          kadfael napisała:

          > Juz sie tak nie samobiczuj :P
          > Jedno Ci powiem-jestes zdecydowanie mało "subtelny".
          > Dziewczyna nie chce (jeszcze) iśc z Tobą do łóżka daje Ci wyraxne
          > sygnały a Ty nic nie kumasz...


          No dobrze, kumam kumam :P.
          Już wystarczająco w życiu byłem "subtelny" i niedobrze na tym wychodziłem.
          Subtelne to mają być kobiety.
      • pestka_ks Re: Aktualizacja :) 08.03.09, 16:10
        To, że nie chce przyjść nawet do Ciebie do domu, świadczy tylko o tym, że się
        boi ciągłego nalegania z Twojej strony na "coś więcej", a czemu nie chce to już
        wyżej padło wiele odpowiedzi, które dają do myślenia.
        Poza tym ciesz się chłopie, bo najwidoczniej nie trafiłeś na "lekką, łatwą i
        przyjemną" ;), no chyba że tylko takie Cię interesują, to masz problem;)
        • tomek_abc1 Re: Aktualizacja :) 08.03.09, 16:20
          pestka_ks napisała:

          > To, że nie chce przyjść nawet do Ciebie do domu, świadczy tylko o tym, że się
          > boi ciągłego nalegania z Twojej strony na "coś więcej",



          No! I to jest rzetelna odpowiedź!:)


          > Poza tym ciesz się chłopie, bo najwidoczniej nie trafiłeś na "lekką, łatwą i
          > przyjemną" ;), no chyba że tylko takie Cię interesują, to masz problem;)

          To się pytam ponownie.Uprawianie pettingu na drugiej randce- to to dziewczyna
          nie jest łatwa?

          Może po prostu chodzi o to, że idąc na żywioł na poczatku, zaczęły nią targać
          przemyślenia, schematy (że dziewczynie nie wypada tak szybko), wyrzuty itp.
          • pestka_ks Re: Aktualizacja :) 09.03.09, 12:48
            Całkiem możliwe.
            Ponadto, skoro godziła się na nawet zaawansowane pieszczoty, to nie świadczy o
            tym, że do stosunku już tylko "milimetr", a po prostu, że dziewczyna nie jest
            "zimna rybą" tylko kobieta z krwi i kości, ale po prostu na kolejny krok jeszcze
            za wcześnie (bo stosunek a takie pieszczoty to NIE TO SAMO).
            Doradzam takt i cierpliwość, czym zdobędziesz jej zaufanie, oraz powracanie do
            tematu w rozmowach, ale nie w postaci pytań "czemu nie chcesz" albo "kiedy
            będziesz chciała", a w sposób otwartej dyskusji, tzn. "jakie są Twoje
            zapatrywania na seks przedmałżeński", "jaki staż znajomości Twoim zdaniem jest
            odpowiedni na coś więcej" itp.:)
            Dziewczyna ma na pewno w głowie słowa mamy lub kogoś innego "pamiętaj, że faceci
            tracą zainteresowanie łatwymi dziewczynami", "uważaj, nie zmarnuj sobie życia"
            itp, co nie jest wadą, a wręcz przeciwnie, a Ty chyba po prostu nie przywykłeś
            do dziewczyn, które nie wskakują do łóżka już na drugiej randce? :)
          • whenshewasgood Pieszczoty a "cos wiecej" (sorry, dlugie;) 10.03.09, 12:38
            Hej Tomus,
            20 lat skonczylam juz dawno;) wiec z perspektywy powiem Ci jak to
            onegdaj bywalo:

            - "pieszczoty tak a wiecej nie" to tak troche standard;) - w koncu,
            jakby co, to ona zgodnie z prawda moze powiedziec "nie spalam z
            zadnym chlopakiem" (nawet jesli z kilkoma robilismy ciekawe
            swinstewka;) - no i co z tego, ze hipokryzja?;)

            - ciaza/choróbska: tak, to byl spory stres i argument, zeby nie
            wkladac nic wiecej poza palcem;)

            - "nie chce byc latwa": urban legend glosi, ze faceci po zaliczeniu
            panienki czesto traca zainteresowanie i sie ulatniaja, wniosek -
            nalezy gre przeciagac, az on sie faktycznie zaangazuje emocjonalnie

            - "nie bo nie": wierz mi, jak mialam 20 lat to nie tylko
            sie "krepowalam" (heheh), ale przede wszystkim nie umialam rozmawiac
            na "te tematy" (tak tak, znowu troche hipokryzji, bo pieszczoty OK,
            ale powiedzenie tego na glos to juz nie-nie;)

            - tak, czesto przebijaja sie w mózgownicy tzw. wyrzuty sumienia (ze
            to zle, nie wypada itd), co mocno hamuje instynkty i odczuwanie
            przyjemnosci u kobiet

            - 2-3 tygodnie znajomosci to faktycznie nieduzo; OK na pieszczoty,
            ale seks to spora bariera psychologiczna dla 20latki, wiec wyluzuj

            - unikanie spotkania u Ciebie: no jasne, bo bedziesz chcial wiecej,
            a jak sie spotkacie w neutralnym miejscu, to wtedy w naturalny
            sposób nic wiecej nie bedzie

            Ktos wyzej dobrze radzil. Wyluzuj, nie naciskaj, miej swoje zycie
            (kumpli, kolezanki, hobby), dla niej buzi w policzek i to wszystko.
            Za niedlugo zateskni (=bedzie zazdrosna;) i sama przyjdzie:)
            • tomek_abc1 Re: Pieszczoty a "cos wiecej" (sorry, dlugie;) 10.03.09, 12:47
              Ok, dziękuję za nakreślenie myślenia polskiej 20-latki.
              No ale mam pytanie. Dalej masz takie przekonania,poglądy? Czy to się zmieniło?
              Jeśli tak, to kiedy i dlaczego?

              Właśnie! Hipokryzja, hipokryzja-to jest dla mnie najbardziej wkurzające. Dużo
              tych pukntów co napisałaś-ja to dostrzegam i widzę ich hipokryzję:/ Ech. :/
      • kur-ara Re: Aktualizacja :) 09.03.09, 11:15
        nie lubię i wkurzają mnie takie podchody infantylne, i takie
        > "gierki", typu "jesteśmy ze sobą czy nie jesteśmy", "pójść do niego po raz
        > trzeci czy nie" , "co to będzie jak to będzie"

        to nie infantylne podchody tylko naturalne watpliwosci towarzyszace rodzacej sie
        relacji, chlopcze.

        i ble ble ble.
        > Sorry, ale ja jak zaczynam jakiś związek

        dwa tygodnie to nie zwiazek tylko przelotna znajomosc. zwiazek jest tam, gdzie
        ludzie darza sie uczuciem, a Tobie poki co zalezy tylko na jej organach.

        to traktuję go poważnie i staram się
        > angażować, urozmaicać czas,

        zaciaganie dziewczyny po raz kolejny do mieszkania, zeby sie nia pobawic,
        nazywasz urozmaicaniem czasu? to ona, jak sie zdaje, usiluje zmienic charakter
        Waszych spotkan i przekonac sie, czy potrafisz sie porozumiec bez wkladania lap
        w majtki.

        nie bawić się w gierki typu "zrobić ten krok czy
        > nie". Może faktycznie jestem okrutnym samcem, zdecydowanym, i nie pasuję do
        > takiej dziewczyny co się waha, wzbrania, i nie wiadomo czego
        > chce. Panowie-Prawdziwi Faceci! - chyba się ze mną zgodzicie,nie?!
        > Może powinienem faktycznie dać sobie spokój z takimi dziećmi.

        jestes gowniarzem. szanujaca sie dziewczyna boi sie zostac z Toba sama, bo
        natarczywie sie do niej dobierasz. uczyn jej te uprzejmosc i zostaw w spokoju,
        bos jej nie wart. i nie zapomnij grzecznie podziekowac, ze probowala dostrzec w
        Tobie cos wiecej niz napalonego dzieciaka.
      • ginusia Stara, dobra metoda :)) 09.03.09, 11:27
        To taki babciny sposob na facetow. Nie dac jak najdluzej:). Widac,
        ze korzysta z tej ludowej madrosci jeszcze troche mlodych pan.
        Ja sama zastosowalam te metode i skonczylo sie fatalnie - poprosil
        mnie o reke. Teraz sobie mysle, ze powinnam byla dac na pierwszej
        randce ;)).

        ps. zastawia na Ciebie sidla :).
      • liwia_augusta Re: Aktualizacja :) 10.03.09, 23:40
        Ona naprawdę się ciebie boi. Woli spotkać się na mieście, bo wie, że
        znowu będzie winko, jedzonko i pieszczoty a Ty będziesz myślał tylko
        o jednym. Spotkaj się na mieście i rozmawiajcie, ale nie o seksie i
        jakiś wydumanych problemach. Przecież ty nie zdążyłeś jej jeszcze
        poznać. Na seks jest dla niej najwyraźniej za wcześnie.
    • summerlove Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 08.03.09, 15:50
      Może po prostu nie jest łatwa, a Ty wcześniej tylko na takie trafiałeś i teraz
      lekkie zdziwko Cię dopadło
      • tomek_abc1 Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 08.03.09, 16:17
        summerlove napisała:

        > Może po prostu nie jest łatwa,

        Uprawianie pettingu na drugiej randce - to to nie jest już łatwa?


        > a Ty wcześniej tylko na takie trafiałeś i teraz
        > lekkie zdziwko Cię dopadło

        "Zdziwko" mnie nie dopadło z tego powodu, ale z innego: przeczytaj uważnie mój
        post i moje wypowiedzi to może to dojrzysz.
        Nie wiesz na jakie trafiałem i czy w ogóle trafiałem, więc się nie wypowiadaj
        się tak kategorycznie. Bo to niezdrowe jest.
        • summerlove Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 08.03.09, 19:28
          Napisałeś
          > Uprawianie pettingu na drugiej randce - to to nie jest już łatwa?

          To skoro uważasz że łatwa to o co chodzi??
          Co do różnicy między peetingiem a seksem w pełnym tego słowa znaczeniu, to
          różnica jest ogromna. Może Ty tego nie widzisz.
    • ptyy Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 08.03.09, 16:12
      Ona chce sobie dać czas, żeby zobaczyć kim ty jesteś. A może masz
      żonę i dziecko albo narzeczoną w innej wsi? :)
      Jej ciało nie jest dla każdego i doceń to, kim jest.
      Miesiąc to minimum aby sprawdzić swoje uczucie.
      • tomek_abc1 Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 08.03.09, 16:22
        ptyy napisała:

        > Ona chce sobie dać czas, żeby zobaczyć kim ty jesteś. A może masz
        > żonę i dziecko albo narzeczoną w innej wsi? :)

        Nie mam :P

        > Jej ciało nie jest dla każdego i doceń to, kim jest.

        Doceniam.

      • paulina7171 Hmmm, jaka ja już, kurczę, jestem stara... 08.03.09, 16:25
        Zawsze od swoich kolegów słyszałam, że facet szanuje tylko tę
        kobietę, która każe się zdobywać, tylko tę kobietę, dla której
        trzeba się trochę wysilić... Chłopie, ciesz się, bo spotkałeś
        wartościową dziewczynę, a nie d... do zerżenięcia... Nie zasługujesz
        na nią, im wcześniej dasz jej spokój, tym lepiej dla niej.
        No i gdy miałam 15 lat mniej, "nie" dziewczyny znaczyło "nie" a
        nie "być może".
        • tomek_abc1 Re: Hmmm, jaka ja już, kurczę, jestem stara... 08.03.09, 16:35
          Przecież napisałem, ze jestem draniem, dupkiem i samcem okrutnym, co myśli
          głównie o seksie.
        • tomek_abc1 Re: Hmmm, jaka ja już, kurczę, jestem stara... 08.03.09, 16:37
          paulina7171 napisała:

          > Zawsze od swoich kolegów słyszałam,

          I Ty facetom wierzysz?? Buahahaha

          > że facet szanuje tylko tę
          > kobietę, która każe się zdobywać, tylko tę kobietę, dla której
          > trzeba się trochę wysilić...

          Taką też, ale nie tylko taką.

          > Chłopie, ciesz się, bo spotkałeś
          > wartościową dziewczynę, a nie d... do zerżenięcia...

          No tak, dwukrotne uprawianie pettingu to już zupełnie zmienia postać rzeczy i
          jej osobę.

          Nie zasługujesz
          > na nią, im wcześniej dasz jej spokój, tym lepiej dla niej.
          > No i gdy miałam 15 lat mniej, "nie" dziewczyny znaczyło "nie" a
          > nie "być może".
          • psc0 Re: Hmmm, jaka ja już, kurczę, jestem stara... 08.03.09, 23:42
            O ludzie..
            Przepraszam, ale czytając ten wątek o mało nie umarłam ze śmiechu..
            Jak widzę podejście facetów zaczynam wątpić w to, że jeszcze są na tym świecie
            jacyś normalni..
            Naprawdę jeśli chodzi o niektóre wątki to po prostu nie mogę uwierzyć, że jacyś
            faceci tak na prawdę uważają..

            (Nie wiem które kwestie zostały poruszane, a które nie, bo po kilku wątkach
            miałam już dość czytania)

            Zacznijmy od tego, że dwa tygodnie to stanowczo za mało aby zaufać i przespać
            się z kolesiem.
            Wpływa na to wiele rzeczy, właśnie zaufanie, przekonanie się, czy się facetowi
            naprawdę podoba (odkrycie się w pełni) a i szacunek do siebie.
            Tak tak, kobiety czasami "oszukują się" bo uważają, że pieszczoty z nowo
            poznanym mężczyzną to co innego niż seks z nim.
            Ale trudno, musicie to uszanować.
            Uszanuj to, że spotkałeś normalną kobietę, która nie wskakuje do łóżka od razu..

            Aha.. ktoś tu radził,żeby powiedzieć, ze Cię to stresuje że ona Ci nie daje..
            Człowieku, to brzmi jak "jak mnie kochasz to się ze mną prześpi" czyli taktyka
            17latka żeby zwabić dziewczynę do łóżka..
            Ja na jej miejscu dałabym Ci w twarz za takie hasło i wyszła..

            nie ograniczaj też czułości w stosunku do niej.. Ona chce Ci zaufać..
            Jak przestaniesz się nią interesować, adorować etc pomyśli, że chcesz ją tylko
            do łóżka zaciągnąć i ucieknie i na tym się skończy.

            Zależy Ci na niej?
            Bądź dla niej miły, kochany, opiekuńczy, dawaj jej dużo czułości i powiedz przy
            następnej takiej sytuacji, że zrobicie to jak będzie gotowa..

            Chcesz hop siup ?
            Weź sobie doświadczoną kobietę dla której seks jest tylko czynnością która
            pozwala rozładować emocje..

            • evelinasz1 Ona jest dziewicą:) 09.03.09, 16:16
              Pytanie tylko kiedy Ci o tym powie?...


              Pozdrawiam
    • vladcs Re: Dziewczyna nie chce wciąż stosunku. 09.03.09, 10:59
      Skoro na takie kwestie nie potrafisz znaleźć odpowiedzi sam, a
      pytasz ludzi na forum, to albo jest to bujda albo jesteś żałosny.

      Zależy ci na stosunku czy dziewczynie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka