Dodaj do ulubionych

co ze mną nie tak?

25.04.09, 12:23
Nikt się mną nie interesuje. Mam 20 lat. Prawo na UW. Nie jestem brzydka.
Wiem, wiem... to bardzo subiektywne- każda dziewczyna tak o sobie myśli. Moje
koleżanki zawsze mówią, że mam super figurę- bo w sumie szczuplutka jestem...
Ale nie w tym rzecz... Jestem normalną dziewczyną- piję piwo i czasem
przeklinam, ale poza tym należę do ludzi, którzy cenią sobie "wyższe
ideały"--> czyt. jestem bardzo wierząca i praktykująca. Nie afiszuję się z
tym, ale kto ma wiedzieć, to o tym wie, ale generalnie jest to moja prywatna
sprawa. Zawsze dotrzymuję danego słowa. Nie zawodzę ludzi... To dlaczego
faceci ode mnie stronią? Mam mnóstwo kumpli- naprawdę- bardzo dużo... Tylko
dlaczego faceci nie lubię porządnych dziewczyn? :( No dlaczego?
Obserwuj wątek
    • niebrzydki_jacek_kameralnie Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 12:40
      Są tacy, co lubią.Tylko niełatwo ich znaleźć:). I oni też się muszą
      naszukać:). Wiem coś o tym:). Ale mam nadzieję,że warto poczekać:).
      Btw. też jestem na prawie:).
      • a8a8a8 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 12:48
        Przepraszam za literówki i brak składni w moim pierwszym poście. Tak dokładnie
        chodziło mi o to, że mnie lubię, ale jako kumpelę... Pozdrawiam kolegę z prawa. :)
        PS. Ja mam jeszcze tą słabość, że podobają mi się ci spod ciemnej gwiazdy, tylko
        że to zły materiał na męża ..:(
        • a8a8a8 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 12:49
          *ą... nie wiem dlaczego mi się "ę" pisze...
          • niebrzydki_jacek_kameralnie Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 12:51
            To może po prostu Ci spod "ciemnej gwiazdy" Cię olewają, a nie
            widzisz stęsknionych spojrzeń tych "lepszych materiałów na męża"?;)
            Dziękuje;)
            • a8a8a8 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 13:05
              Jak widzę "tęskne spojrzenia" to tylko od tzw. życiowych oferm...czyt. takich,
              co nie grają w piłkę, nie chodzą na piwo... Nie ma na tym świecie normalnych
              facetów? :( Ja spotykam same skrajności... Nie no- są normalni- ale to faceci
              moich przyjaciółek, więc absolutnie się na nich nie oglądam:) Przeznaczone jest
              mi żyć samotnie chyba...
              • triss_merigold6 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 13:19
                Jesli oceniasz spotykanych 20-latków pod kątem bycia dobrym
                materiałem na męża to nie dziwne, że uciekają z krzykiem.
                Głęboko wierząca + praktykująca = nie pójdziesz do łóżka bez
                przynajmniej zaręczyn = szkoda czasu.
                Tych "spod ciemnej gwiazdy" nie kręcisz. Nie, bo nie. To są mocno
                naładowani testosteronem faceci i dziewczynki z oazy to nie ich
                target.
                Znaczy masz panna problem z rozdźwiękiem między ofertą a
                preferencjami.
                • dianapw Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 13:53
                  na jakim kierunku jestes (bądź gdzie pracujesz?)- bo wydajesz sie
                  być bardzo ciekawą osobowością........
                  • a8a8a8 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 13:58
                    > na jakim kierunku jestes (bądź gdzie pracujesz?)- bo wydajesz sie
                    > być bardzo ciekawą osobowością........

                    Pisałam wcześniej... W pierwszym poście...:) (o ile to do mnie było:D:D)
                    • dianapw Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 17:13
                      sorki- to było skierowane do trissa;p
                      • marco-wr "dlaczego faceci nie lubię porządnych dziewczyn"! 01.05.09, 13:35
                        W samym poście inicjującym ten wątek jest freudowska (bo ą nie jest przecież tuż
                        obok ę) literówka wyjaśniająca cały problem. I już.
                        • francis25 Re: "dlaczego faceci nie lubię porządnych dziewcz 01.05.09, 22:27
                          marco-wr napisał:

                          > W samym poście inicjującym ten wątek jest freudowska (bo ą nie jest przecież tu
                          > ż
                          > obok ę) literówka wyjaśniająca cały problem. I już.

                          Zajebiście stary. Zajebiście to wychwyciłeś (brawo)!

                  • triss_merigold6 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 17:34
                    Studia mam lata świetlne za sobą a pracuję w budżetowej fabryce. Nie
                    jestem ciekawą osobowością, wręcz przeciwnie mentalnie jestem w
                    wieku mistrza Jody a największą przyjemność sprawia mi sobotnia
                    drzemka w pustym mieszkaniu.
              • niebrzydki_jacek_kameralnie Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 13:28
                Hmm... To jak ktoś nie idzie na piwo, to już jest życiową ofermą?
                Dobrze,że chodze na piwo;). A tak na poważnie - nie wiem co Ci
                napisać. Z jednej strony jesteś wierząca+praktykująca, czyli w
                konsekwencji nie powinnaś "iść do łóżka" (przepraszam za
                kolokwializm) przed ślubem. Ok, bardzo mi się taka postawa podoba,
                ale goście, którzy Cię interesują raczej nie czekają z "konsumpcją"
                do ślubu. Ba, zazwyczaj nawet nie czekają do zaręczyn;). Co do
                tych "oferm" - jeśli to Twoi kumple, to pewnie znasz ich na tyle
                dobrze,że wiesz,że to rzeczywiście "ofermy". Ale nie każdy gość,
                który nie gra w piłkę/golfa/tenisa/nie chodzi na piwo/itp. to od
                razu oferma:).
                • a8a8a8 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 13:32
                  Przepraszam- to był tzw. skrót myślowy i poparty złymi argumentami... Jakoś od
                  nich nie odczuwam męskości... Nie potrafię tego na pismo przełożyć... Po prostu
                  zastanawiam się gdzie są prawdziwi mężczyźni...Oczywiście Ci nie zajęci, bo
                  wiem, że istnieją porządni, męscy faceci... tylko, że oni mają już wspaniałe
                  dziewczyny...
                  • niebrzydki_jacek_kameralnie Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 13:40
                    No to już zależy, jaką masz definicję legalną;) "prawdziwego
                    mężczyzny"? Bardziej w stronę wyglądu (czyt. wysoki, przystojny
                    itd., albo się za takiego przbierający) czy bardziej w stronę zasad
                    (rodzina, dzieci, dom itp.)? Czy może coś pośredniego? Aha - czy nie
                    jest tak,że zawsze facet koleżanki wydaje się lepszy, bo
                    nieosiągalny (przynajmniej czasowo)?
                    • a8a8a8 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 13:54
                      "No to już zależy, jaką masz definicję legalną" <
                      • niebrzydki_jacek_kameralnie Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 14:13
                        No to na pierwszy rzut oka wszystko z Tobą w porządku:). Wiadomo,że
                        nie mówimy nic o odbijaniu, bo to jest zwykłe chamstwo.
                        Tej "definicji legalnej" nie mogłem sobie odmówić;).
          • facettt i odwrotnie tez zle Ci sie pisze :) 25.04.09, 13:35
            a8a8a8 napisała:

            > *ą... nie wiem dlaczego mi się "ę" pisze...


            gdyz poprawnie piszemy: - tę słabość

            • a8a8a8 Re: i odwrotnie tez zle Ci sie pisze :) 25.04.09, 13:39
              przepraszam- spieszyłam się. To akurat wynikało z pośpiechu i chyba częściowo
              niewiedzy... Ahh.. ale mi się źle słowo "niewiedza" pisze..:D
              • facettt think pink :) 25.04.09, 14:15
                nie przejmuj sie, masa ludzi robi ten blad
                i nie byla to zlosliwa uwaga :)
                I Tobie los sie kiedys odwroci...
                think pink :)
                ex.susd.org/jpeterson/images/Think_Pink.jpg
                • lernakow Re: think pink :) 01.05.09, 11:27
                  Jak koleżanka z taką postawą życiową postawi na Think Pink, to spodziewam się raczej takich skutków:
                  onephoto.net/uploads/l/lernakow/1067680677_gal_thinkpink.jpg
                  • a8a8a8 Re: think pink :) 01.05.09, 20:50
                    pocieszyłeś mnie...:P :D
            • urana facettt 03.05.09, 17:12
              Autorce chodziło o wyraz - lubiĘ a miało być lubiĄ, to raz, a dwa
              poprawnie pisze się - TĄ słabość ( bo TA słabość ), a nie TĘ
              słabość...
        • jan_hus_na_stosie Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 19:07
          a8a8a8 napisała:

          > PS. Ja mam jeszcze tą słabość, że podobają mi się ci spod ciemnej gwiazdy, tylk
          > o
          > że to zły materiał na męża ..:(

          Czyli z jednej strony szukasz porządnego faceta a z drugiej jarasz się draniami.
          Weź Ty się kobieto w łeb puknij bo sama chyba nie wiesz czego chcesz.

          Porządni faceci może widzą, że lecisz na drani więc Cię unikają jako potencjalną
          partnerkę a Ci dranie widzą, że z dymanka w Twoim wypadku nici więc też Cię
          omijają szerokim łukiem.

          Po prostu jesteś niekonsekwentna, logicznie niespójna.
          • a8a8a8 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 20:58
            Ale są tzw. "porządni dranie". Wiem to. Ale zajęci. Mają wspaniałe dziewczyny.
        • niebieskooki3 Re: co ze mną nie tak? 01.05.09, 11:10
          A jaki masz stosunek do seksu , piszesz wierząca i praktykująca, ale jesli to
          sie wiaze z tym ze chłopak ma czekac z tym az do slubu to sie nie dziwie...

          Znam jedna dziewcznyne calkiem ladna, swietnie mi sie z nia gada, nawet bym sie
          z nia umowił bo zawsze jak ja spotykam to jest o czym porozmawiac, wygadana,
          swietne poczucie humoru. Mam wrazenie ze jest nawet inteligentijesza ode mnie,
          choc ja na tym punkcie kompleków nie mam i nie miał bym trudnosci zaakceptowania
          ze kobieta mnie przewyzsza intelektem, bo akurat w tym przypadku to malo kto jej
          dorównuje ale jest kilka ALE

          Nie moglbym byc z kims kto uwaza ze in-vitro to wyrafinowana aborcja
          Ani z kims kto nosi obraczke czystosci.


          O ile obraczka czystosci jest do przeskocznia bo prawda jest taka ze najciemniej
          pod latarnia to tak konserwatywne poglądy juz nie.

          Nie, nie jestem sfrustrowany, nie uwazam ze pierwsze 3-4 randki to swietna
          okazja zeby pojsc do łóżka,no ale jestesmy tylko ludzmi mamy swoje popedy i nic
          tego nie zmieni.

          Czekam na odpowiedzi ze jestem jestem meska swinia, majac cicha nadzieje ze sie
          takowych nie doczekam.
        • ferrari4 Re: co ze mną nie tak? 01.05.09, 11:31
          Narzekasz, że faceci nie lubią porządnych dziewczyn a sama się nimi nie
          interesujesz ( bo interesują Cię ci "spod ciemnej gwiazdy" jak to ich
          określiłaś) ? No jedna wielka bzdura po prostu... jak ktoś normalny ma zwracać
          na Ciebie uwagę jak widzi że masz jakieś ciągoty do innych typków ? Zastanów się :)

          A wracając jeszcze do 1 postu: faceci bardzo lubią porządne dziewczyny (
          przynajmniej większość ktorych ja znam - LUBI ) - z tym że porządne dziewczyny
          nie przeklinają ( a czasem jedynie coś pomrukną pod nosem ;) ) do tego nie piją
          piwa ( a jedynie czasami małe piwko ), poza tym, w moim mniemaniu, ta sprawa z
          religią działa na niekorzyść ( kto teraz chce, bądz ma czas na jakies kościoły i
          inne pierdoły tego typu ? przecież to jedna wielka ściema i coraz więcej ludzi
          to zauważa :) ) - choć oczywiście masz pełne prawo wierzyć sobie w jakichś
          bogów, św. mikołajów i w co tam jeszcze chcesz :)... a i że jesteś szczuplutka
          to też nie jest wcale tak super :) - dziewczyna powinna być oczywiście zadbana,
          z ładną figurą... ale żeby nie była patykiem ( sądze ze żaden facet tego nie
          lubi... choć kto wie, to tylko moja opinia na temat Twojego posta, a okazać za
          chwilę się może że jest wręcz odwrotnie do tego co napisałem, no ale cóż... )

          Pozdrawiam
    • keithan Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 13:06
      Ej, umówcie się na kawę ;)
    • poprioniony Witamy w klubie 25.04.09, 13:20
      No mam zupelnie tak samo. Pije piwo, przeklinam, wierzacy,
      dotrzymuje slowa, nie zawodze, mam kumpli... I wiesz co,
      i tez mnie zaden facio nie dmucha, cos w tym rzeczywiscie jest.
      • triss_merigold6 Re: Witamy w klubie 25.04.09, 13:26
        Też masz 20 lat i studiujesz prawo? Sprawdź, może jesteście
        bliźniakami astralnymi (cokolwiek to znaczy).
      • a8a8a8 Re: Witamy w klubie 25.04.09, 13:28
        Tyle, że ty jesteś facetem- Przynajmniej w takiej osobie piszesz... Nie chcę,
        żeby mnie ktoś "dmuchał"... To chyba nie jest problem... Kurde...Chyba setki
        razy słyszałam: "jakbyś tylko chciałą mieć feceta, to byś miała"...:/
        • a8a8a8 Re: Witamy w klubie 25.04.09, 13:29
          to było do "poprionego"
    • brak.polskich.liter Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 13:47
      To:

      > poza tym należę do ludzi, którzy cenią sobie "wyższe
      > ideały"--> czyt. jestem bardzo wierząca i praktykująca.

      Nie dziwie sie, ze miewasz znajomosci czysto kolezenskie i nic poza tym.
      Wiekszosc panow w Twojej grupie wiekowej raczej nie szuka stosownej kandydatki
      na zone, maja nieco inne preferencje, ze tak to ujme. Moze poszukaj w kregach
      oazowych i neokatechumenalnych?

      > Tylko
      > dlaczego faceci nie lubię porządnych dziewczyn? :( No dlaczego?

      Bo tzw. porzadne sa nudne, jak flaki z olejem?
      • a8a8a8 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 13:56
        Widać, że nie czytałeś całego wątku... Tak swoją drogą... Jakoś nie przepadam za
        Oazą...
        "Bo tzw. porzadne sa nudne, jak flaki z olejem? " <
        • triss_merigold6 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 17:36
          Będziesz uprawiać entuzjastyczny seks przed ślubem (i bez obietnicy
          slubu) bez milczącego cienia spowiednika w tle?
          • a8a8a8 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 18:02
            Czy trzeba uprawiać seks przed ślubem, żeby nie być nudną? :/ Nie rozumem was:/
            • niebrzydki_jacek_kameralnie Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 18:19
              a8a8a8 napisała:

              > Czy trzeba uprawiać seks przed ślubem, żeby nie być nudną? :/ Nie
              rozumem was:/

              Hmm, według jednych trzeba, według innych nie:). I właśnie to,że nie
              ma reguły sprawia,że życie mimo wszystko jest fascynujące:). Ja
              pudełko czekoladek. Ja byłem w związku przez dwa lata i jakoś bez
              seksu wytrzymałem. Wszystko jest sprawą wyboru. Ważne,żeby to był
              świadomy wybór.
              • cennder Re: co ze mną nie tak? 26.04.09, 00:48
                Ja
                > pudełko czekoladek.
                Ja byłem w związku przez dwa lata i jakoś bez
                > seksu wytrzymałem.
                Heroicznie to zabrzmiało.
                Wszystko jest sprawą wyboru.
                Tak. Jeśli ma się w czym wybierać, to znaczy jeśli mamy żetelne info, mówiąc, a
                raczej pisząc w skrócie.
                Ważne,żeby to był
                > świadomy wybór.
                Amen

            • senseiek Re: co ze mną nie tak? 01.05.09, 13:40
              > Czy trzeba uprawiać seks przed ślubem, żeby nie być nudną? :/ Nie rozumem was:/

              Bez seksu nie ma zwiazku, jest tylko kumplowanie sie..

              ----
              Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
              daytradercalc.trueart.pl
            • madmanu Re: co ze mną nie tak? 01.05.09, 14:05
              Heh, nie trzeba się kochać przed ślubem, ale ja bym się na Twoim miejscu nie
              dziwił, że faceci wolą Cię omijać jeśli seks tylko po ślubie. Wśród studentów
              raczej ciężko o masochistów lub chętnych na ożenek w najbliższej przyszłości.
              Może jednak warto zrezygnować z części absurdalnych ideałów, bo zaściankowość
              szczęścia nie daje, a w życiu chyba o szczęście a nie cierpienie chodzi. I nie
              mam na myśli puszczania się na każdej imprezie.
    • panirogalik Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 15:45
      moim zdaniem chodzi o seks. Z taką porządną to nie ma szans przed ślubem a to
      pewnie dla wielu nie wiek na zakładanie rodziny. Jak będziesz starsza też mogą
      być problemy bo nie każdy chce kota w worku. Musisz pokręcić się w towarzystwie
      chłopców równie jak ty bardzo wierzących i praktykujących.
      • kalam07 Re: co ze mną nie tak? 01.05.09, 11:50
        panirogalik napisała:

        Musisz pokręcić się w towarzystwie
        > chłopców równie jak ty bardzo wierzących i praktykujących.

        seminaria DUCHOWNE ;)

        a całowanie przed ślubem wchodzi w grę skoro bardzo wierząca jesteś?

        • a8a8a8 Re: co ze mną nie tak? 01.05.09, 20:53
          Wchodzi.:) Tylko, żeby to całowanie do łóżka nie zaprowadziło...
        • urana Re: co ze mną nie tak? 03.05.09, 17:22
          > Musisz pokręcić się w towarzystwie
          > > chłopców równie jak ty bardzo wierzących i praktykujących.
          >
          > seminaria DUCHOWNE ;)
          >

          No nie wiem, nie wiem, to wylęgarnie znacznego procentu pedofili...
    • sauber1 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 17:43
      a8a8a8 napisała:


      > Jestem normalną dziewczyną-

      A widzisz, to być może Cie gubi i nie możesz odnaleźć się w istniejącej
      rzeczywistości w tym zagonionym świecie chciejstwa?;)
      • a8a8a8 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 18:00
        A widzisz, to być może Cie gubi i nie możesz odnaleźć się w istniejącej
        > rzeczywistości w tym zagonionym świecie chciejstwa?;)

        No- nie mogę... I nie rozumiem facetów :/
        • sauber1 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 18:15
          a8a8a8 napisała:


          > No- nie mogę... I nie rozumiem facetów :/

          No i się Tobie wcale nie dziwię ;)
        • senseiek Re: co ze mną nie tak? 01.05.09, 13:44
          > No- nie mogę... I nie rozumiem facetów :/

          A ja nie rozumiem, czego Ty nie rozumiesz.. ;)

          ----
          Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
          daytradercalc.trueart.pl
    • purchawkapuknieta Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 18:15
      jak to co? prawo na UW (!!!) i "Bóg, wiara, miłość" jakoś nie idą ze soba w parze.
      • niebrzydki_jacek_kameralnie Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 18:21
        Ale co? Że prawo tylko na UW sie grzmoci na potęgę, czy jak?;)
        • purchawkapuknieta Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 19:55
          to do mnie?
          albo studiujesz prawo na UW albo masz zasady.
          • a8a8a8 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 20:16
            Yyyy... Nie rozumiem... A mogę wiedzieć co sądzisz o prawie na UJ albo UWr? :/
            • purchawkapuknieta Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 20:46
              To samo.
          • niebrzydki_jacek_kameralnie Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 20:21
            Do Ciebie, do Ciebie. Jaka jest różnica w "zasadach" między UW a np.
            UJ czy UŚ?
            PS. Nie stufiuje prawa na UW...
            • purchawkapuknieta Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 20:44
              Wnioskuję po pytaniu, że nic nie studjujesz. UW jako, tzw. uczelnia
              humanistyczna, jest przodującą kuźnią współczesnych ideowych, czyli po prostu
              bezideowych.
              • niebrzydki_jacek_kameralnie Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 20:53
                Źle wnioskujesz. Źle postawiłaś pytanie. Skoro uważasz,że każda tzw.
                uczelnia humanistyczna jest kuźnią bezideowych, to jasne jest,że
                każdy student prawa jest bezideowy. I nie ma tu znaczenia, czy UW
                czy UJ, UŁ, UŚ, UWr czy WSHiP. Spotkałaś się kiedyś z prawem na
                politechnice? W zasadzie Twoje pytanie było niepotrzebne.
                Poza tym nie zgadzam się z Twoją tezą.
                • purchawkapuknieta Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 21:18
                  nie postawiłam pytania.
                  nie, to ty popełniasz błąd. gdybym napisała "uw, jak KAŻDA uczelnia
                  humanistyczna", to skłonna byłabym przyznać Ci rację. mogę jedynie zasugerować,
                  że dopowiadając sobie "każda" do mojej wypowiedzi, wyciągasz wnioski na
                  podstawie fałszywej tezy. ale mogę się naturalnie mylić.
                  ma znaczenie. prawo na uksw jest jednak czymś innym niż prawo na uw.
                  to prawda, nie słyszałam o prawie na politechnice.
                  nie musisz zgadzać się z moją tezą, tak jak ja mam wątpliwość co do zasad
                  (moralnych) studentów prawa na uw, przynajmniej wątpie w ich istnienie u
                  zdecydowanej większości.
                  • a8a8a8 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 22:29
                    Mogłabym wiedzieć dlaczego?
            • poprioniony Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 20:45
              Wy naprawde cos studiujecie? Tlumacze wiec jak studentowi
              prawa: purchawa pyta gdzie prawo a gdzie zasady moralne?
              Od siebie dodam: gdzie pociag do ciemnych typkow a gdzie
              zasady moralne?
              • purchawkapuknieta Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 20:48
                i do tego uw.

                widziałeś na oślej ile mi wątków wywalili?
                :D
                • purchawkapuknieta 9 :D 25.04.09, 20:49
                  • poprioniony Re: 9 :D 25.04.09, 23:23
                    No, no... Ty to jednak wiesz, ja zrobic na mnie wrazenie.
          • a8a8a8 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 20:57
            "albo studiujesz prawo na UW albo masz zasady. "

            Miałoby to inne znaczenie gdyby brzmiało to "prawo albo zasady", ostatecznie
            "studiujesz prawo albo zasady" :/
            Oscyluje to wokół błędu figuratywnego myślenia...
            • purchawkapuknieta Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 21:00
              a na czym polega błąd figuratywnego myślenia?
              • jj1978 Re: co ze mną nie tak? 01.05.09, 14:23
                tego pewnie ucza na pierwszym roku prawa w polsce:) osobom
                religijnym jest dosc trudno studiowac prawo chyba (mialam pare
                takich osob na roku i pewne koncepty byly im zupelnie obce nie
                mowiac juz o problemie z percepcja zwlaszcza dotyczaca prawa
                karnego, civil liberties). rozumiem ze w polsce gdzie o porzadku
                prawnym decyduje polityka religijna moze byc latwiej ale rozdzwiek
                nadal jest, jak widac powyzej. poprawne wnioskowanie, rozumienie
                zwiazkow przyczynowo-skutkowych + poprawny uzytek jezyka w ktorym
                sie prawo praktykuje to podstawa. autorka watku ma ze wszystkim
                klopot:) nie potrafi zrozumiec ze zamiast bad boys powinna szukac
                meza w kregach osob wierzacych i praktykujacych tak jak i ona.
                dziekuje za takich prawnikow!!!
          • gdabski Re: co ze mną nie tak? 01.05.09, 12:44
            > albo studiujesz prawo na UW albo masz zasady.

            Rewelacja :D

            /Gdabski
    • seth.destructor A masz sex-sppeal? 25.04.09, 21:11
      Jeśli zachowujesz się jak facet, zero kobiecości, spodnie, piwo i
      clubbing to nic dziwota. Znam dużo studentek w twoim wieku, które
      myślą, że są normalne, bo tak wszystkie się zachowują, ale w
      rzeczywistości to są chłopcy z cyckami. I wiara i seks nie mają w
      tym nic wspólnego, aczkolwiek, jak jesteś kompletnie niedotykalska,
      to wybacz, go thy ways to a nunnery.
      • a8a8a8 Re: A masz sex-sppeal? 25.04.09, 22:31
        Chodzę w sukienkach, ale też w trampkach. Mam długie, kręcone włosy, maluję
        paznokcie. Dbam o siebie generalnie.
        • seth.destructor Re: A masz sex-sppeal? 26.04.09, 01:21
          Z odpowiedzi wnoszę, że nawet nie wiesz, co to jest sex-appeal. To
          jest zachowanie, a nie czyste paznokcie:)
          • fuks0 Re: A masz sex-sppeal? 26.04.09, 01:27
            Ale to, że maluje paznokcie nie znaczy, że ma je czyste :)
            • a8a8a8 Re: A masz sex-sppeal? 26.04.09, 11:32
              Przekażę wam mój sexsapeal przez neta. Nagram filmik może;/
              • fuks0 Re: A masz sex-sppeal? 26.04.09, 21:10
                Tu nie chodzi o to byś udowodniła nam, że jesteś atrakcyjna/seksowna czy jakaś
                tam jeszcze. Po prostu argumenty, które podajesz nie mają z tym większego
                związku. Próbujesz udowadniać coś czymś co nie ma z tym większego związku, w
                pewnych przypadkach jest nawet tego zaprzeczeniem.
              • senseiek Re: A masz sex-sppeal? 01.05.09, 13:51
                > Przekażę wam mój sexsapeal przez neta. Nagram filmik może;/

                Aa, to bardzo prosimy.. najlepiej na xtube.com.. ;)
                Od razu bysmy sie przekonali co do Twojej urody..

                ----
                Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
                daytradercalc.trueart.pl
    • cloclo80 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 22:52
      Panienki które reklamują się, że są "do tańca i do różańca" są do dupy.
      Koniec i kropka.
      • a8a8a8 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 22:56
        Boli mnie wasze myślenie... po prostu boli..:(
        • niebrzydki_jacek_kameralnie Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 23:15
          Zawsze łatwiej sobie uprościć wszystkich studentów prawa na
          normalnych uniwersytetach do zwykłych, niemoralnych pijawek, niż
          zastanawiać się nad każdym osobno...
        • silic Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 23:16
          > Boli mnie wasze myślenie... po prostu boli..:(

          To ból powstający na styku myślenia życzeniowego i rzeczywistości. Zacznij się
          do niego przyzwyczajać.
          Nie ma żadnego powodu dla którego ktoś miałby się tobą interesować. Brzmisz jak
          oferma życiowa, która uważa, że określanie się poprzez picie piwa czy używanie
          wulgaryzmów jest wyznacznikiem czegokolwiek.
          • poprioniony Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 23:21
            Silic, Ty wredny chamie! Ale ona przeciez studiuje prawo na UW!
          • a8a8a8 Re: co ze mną nie tak? 25.04.09, 23:35
            oferma życiowa, która uważa, że określanie się poprzez picie piwa czy używanie
            > wulgaryzmów jest wyznacznikiem czegokolwiek.

            Błąd. To było zdanie, w którym coś wyliczałam... Taki luźny przykład i
            potwierdzenie, że nie różnię się tak bardzo od reszty normalnych ludzi. Dobrej
            nocy życzę. Sen wpływa na lepszą pracę mózgu:/
            • silic Re: co ze mną nie tak? 26.04.09, 00:50
              >Taki luźny przykład i
              > potwierdzenie, że nie różnię się tak bardzo od reszty normalnych ludzi.

              Znamienne jest sformułowanie "nie różnie się tak bardzo"... podobnie jak
              znamienne jest to, że picie piwa i przeklinanie uznałaś za potwierdzenie
              "normalności".
              W połączeniu z tą "bardzo wierzącą" oraz "wyższymi ideałami" tworzy to ciekawy
              dysonans.
              Przy takim twym obrazie brak powodzenia trzeba tłumaczyć wątpliwą jakością
              mężczyzn i ich niemęskością. Trzeba...
      • izomorfia1 Re: co ze mną nie tak? 01.05.09, 13:32
        To prawda
    • fuks0 Re: co ze mną nie tak? 26.04.09, 00:18
      >>>"porządni dranie".

      oksymoron...

      Dalej ... uważanie kogoś za normalnego, ponieważ przeklina, pije
      piwo, gra w piłkę świadczy raczej o dosyć wąskich horyzontach
      myślowych.

      Piszesz, że jesteś głeboko wierząca iiii ... pociągają Cię faceci
      spod ciemnej gwiazdy... no i to afiszowanie się studiowaniem prawa
      na UW...

      COŚ napewno nie jest z Tobą ok. Sama nie wiesz czego chcesz, brak Ci
      konsekwentnego, logicznego myślenia.

      Aha... i jako osoba mocno wierząca raczej tego przeklinania powinnaś
      unikać.

      >Tylko
      > dlaczego faceci nie lubię porządnych dziewczyn?

      A na jakiej podstawie obserwacji jak licznej grupy powzięłaś takie
      wnioski? Poza tym różne osoby różnie pojmować "porządność". Nie do
      końca jasno swoje pojmowanie tego pojęcia przesdstawiłaś w tym
      temacie. No chyba, że jedynym kryterium jest bycie "głęboko
      wierzącym i praktykującym".
    • naprawdetrzezwy Re: co ze mną nie tak? 26.04.09, 00:25
      a8a8a8 napisała:

      > należę do ludzi, którzy cenią sobie "wyższe
      > ideały"--> czyt. jestem bardzo wierząca i praktykująca.


      No i co z tego?


      > Nie afiszuję się z
      > tym


      Tak?
      To niby skąd to wiem?
      Tak - bo się z tym obnosisz.


      Zacznij od tego, potem będzie łatwiej.
      • a8a8a8 Re: co ze mną nie tak? 26.04.09, 11:36
        Miałam na myśli, że nie afiszuję się tym w życiu codziennym... Nie wiem jak bym
        miała wam to tutaj inaczej przekazać jak nie poprzez napisanie wprost. :/ Widzę,
        że rozmowa zaczyna tracić sens przez czepianie się słówek:/
        • naprawdetrzezwy Nie afiszujesz się? 26.04.09, 19:59
          Ale śmiało piszesz o tym obcym ludziom?

          IMO jednak się afiszujesz. (wtręt o religii w kontekście bycia
          atrakcyjną? podświadomość wysyła jednak jakieś sygnały. skoro tu, to
          i tam)

          (a teraz pomyśl - nie potrafisz podać obiektywnego opisu swej osoby,
          podajesz szczątkowy z uwypukleniem religijności, podkreślając, że
          nie afiszujesz się tym, po czym pytasz co z tobą nie tak.
          Na udzieloną (na podstawie przesłanek podanych przez ciebie!)
          odpowiedź reagujesz:

          > rozmowa zaczyna tracić sens


          Przyjmiesz tylko peany na swoją cześć?
          ;>
    • durneip Re: co ze mną nie tak? 26.04.09, 10:17
      o rany, wreszcie. juz chyba z półtora tygodnia nie było tu panny mądrej i
      urodnej, której nikt nie chce.

      mało brakło, by się statystyka rypła.
      • a8a8a8 Re: co ze mną nie tak? 26.04.09, 11:37
        Dobra- rozmowa nie ma sensu- miłego dnia życzę wam wszystkim:) :p
        • triss_merigold6 Przeciez się dowiedzialaś 26.04.09, 11:56
          Przeciez się dowiedziałaś co jest z Tobą nie tak. Masz rozdźwięk
          między oczekiwaniami a ofertą własną. I nie wiesz co to seks appeal
          oraz nie jesteś skłonna do przedślubnego współżycia. Celuj w takich
          co mają 30 lat i szukają żony dziewicy.
          • kaktuch Re: Przeciez się dowiedzialaś 01.05.09, 14:17
            dobre podsumowanie :)
    • milady000 Re: co ze mną nie tak? 26.04.09, 19:43
      Bo według nich pewnie jesteś za młoda żeby być porządną :)
      Faceci nie szukają 20 letniej żony tylko partnerki do imprez i dobrej zabawy.
      Jak będziesz miała koło 30 to Twoje cechy będą atutem ;)
      • iwona334 co z Tobą nie tak? 26.04.09, 21:26
        milady000 napisała:

        > Bo według nich pewnie jesteś za młoda żeby być porządną :)
        > Faceci nie szukają 20 letniej żony tylko partnerki do imprez i
        dobrej zabawy.
        > Jak będziesz miała koło 30 to Twoje cechy będą atutem ;)


        typujesz, ze te brakujaca dyche wytrzyma w cnocie ? :)
    • kotek.filemon Re: co ze mną nie tak? 27.04.09, 10:45
      > Ale nie w tym rzecz... Jestem normalną dziewczyną- piję piwo i czasem
      > przeklinam, ale poza tym należę do ludzi, którzy cenią sobie "wyższe
      > ideały"--> czyt. jestem bardzo wierząca i praktykująca.

      Pozwolę sobie oddać głos Kazikowi S.

      "Dziewiąty grosz stryjowi, nielicho się narobił
      Co to za wegetarianin, co wp***dala schabowe?"
    • s.romeczek Re: co ze mną nie tak? 27.04.09, 11:01
      może "R" nie wymawiasz prawidłowo?
      • rachela25 Re: co ze mną nie tak? 27.04.09, 13:15
        Bo teraz nie jest im potrzebna,,porządna,, dziewczyna. Ale nie martw
        sie jak bedą szukać żony za pare lat , to napewno sie załapiesz
    • dzikoozka Re: co ze mną nie tak? 27.04.09, 13:37
      Nic. 20 lat to niewiele. ja w tym wieku też nie miałam chłopa i
      jakoś nie płakałam z tego powodu. Rok później się sam znalazł. Głowa
      do góry i nie myśl nad tym, bo jeszcze polecisz na pierwsze lepsze
      gacie jakie sie napatoczą. Twoja skłonnosc do brutali moze Ci nie
      wyjść na zdrowie, możesz mieć łatwośc wchodzenia w chore układy,
      byleby chłop jakiś był.
    • i.am.the.one Re: co ze mną nie tak? 28.04.09, 10:21
      myślę, że jesteś młoda i rodzice napakowali ci sprzeczne ideały: sprzeczne z
      twoją naturą. i borykasz się. Masz 20 lat, to malutko, po prostu musisz jeszcze
      siebie odkryć - co jest ważniejsze nie na poziomie "rozumu" ani "serca" tylko
      wewnętrznego szczęścia, zadowolenia z siebie.

      Mam wrażenie, że widzisz świat stereotypowo i trochę z bojaźnią. Sama to oceń.
    • adam81w Re: co ze mną nie tak? 01.05.09, 11:26
      "należę do ludzi, którzy cenią sobie "wyższe
      ideały"--> czyt. jestem bardzo wierząca i praktykująca. Nie afiszuję się z
      tym, "

      Zależy jak to się u ciebie objawia ale generalnie faceci nie lubią dewotek. Dla
      nich ważne jest to co nie do końca jest ważne a robią z tego powodu afery. Dla
      nich ich facet często nie jest pierwszy w ich życiu (w sensie ważności w danym
      czasie gdy się z nim spotykają) a to grzech. No i seks. Taka boi się
      eksperymentować i traktować seks jako zabawę (czym też jest). Dla niej to
      sieriozna sprawa. Poza tym czemu piszesz, że cenisz sobie wyższe ideały czyli
      jesteś bardzo wierząca i praktykująca? To jak ktoś nie jest wierzący (czytaj.
      katolicki) i praktykujący to nie ma wyższych ideałów i ich nie ceni? Ponadto
      wyobraź sobie, że i ateista jest bardzo wierzący tylko wierzy w inne rzeczy niż
      ty. Czy to jest powód by pisać, że mój system filozoficzny jest lepszy od
      systemów innych ludzi? Jasne mamy prawo tak uważać skoro to ten system sobie
      wybraliśmy ale nie mamy prawa sztucznie wywyższać naszego filozoficznego systemu
      wartości sugerując, że tylko nasz system jest właściwy a każden inny jest
      niepoprawny. Bo dla każdego człowieka właściwy może być inny system
      filozoficzny. Pewne rzeczy są wspólne ale po pierwsze inaczej się realizują, po
      drugie nie mamy prawa narzucać tych pewnych spraw. Najważniejsze jest też nie to
      jaką drogą idziemy ale gdzie dochodzimy. Tak naprawdę człowiek nie jest przecież
      w stanie zaprzeczyć naturze (albo Bogu jeśli mówimy o teistach). Zaprzeczyłby
      wtedy sobie i przestałby być człowiekiem (nie można odmówić np. potrzeb
      fizjologicznych, nie można powiedzieć 'nie chcę jeść i nie będę). System
      filozoficzny (światopoglądowy) ma mnóstwo elementów. To nie jest tak, że jak
      jeden element z niego mamy 'taki a taki' np. uważamy, że np. aborcja jest be to
      nie znaczy, że zaraz mamy być katolikami. Nie jest też tak, że jak jesteśmy
      katolikami to nie zdarza nam się sądzić, iż w takiej reinkarnacji nic nie ma.
      Taki system do tego kształtuje się z dnia na dzień i co jakiś czas pewne nasze
      poglądy, światopoglądy (poglądy na świat) mogą się zmieniać.

      Z innej beczki. Może na niego nie trafiłaś jeszcze.
      Może coś nie zagrało. System filozoficzny nie jest tu dużą przeszkodą.
      Spotykałem się kiedyś z dziewczyną, która jeździła na Teze i nie przeszkadzało
      mi to, że była katoliczką (i rysowała takie obrazki świętych, jakieś ikony czy
      cuś :)). Po prostu była i tyle i co z tego.
      • black_velvet87 co za bzdura, że porządna = nudna ! 01.05.09, 11:42
        Ja też jestem porządna dziewczyną, również studiuję jak autorka
        wątku, w moim przypadku prządność znaczy, że nie zadaję się z byle
        kim, mam towarzystwo na poziomie, wyznaję również różne wyższe
        wartości, nie latam do łóżka z każdym napotkanym facetem (prawdę
        mówiąc jestem dziewicą) i to nie dlatego, że czekam do ślubu, nie
        spotkałam po prostu odpowiedniego faceta z którym bym chciała iść do
        łóżka, jeśli go znajdę to oczywiście, że to zrobię. "Kościelna" nie
        jestem, lubię czasem wpaść do pubu na kilka drinków, ale bez
        przesady:p, chodzę na koncerty, jestem zagorzałym kibicem, więc
        bywam zawsze na meczach mojej kochanej drużyny. Mam duże grono
        przyjaciół, lubię rozrywkę i jeśli tylko mam na nią czas to się
        bawię. Nie jestem, więc nudna. Proszę skończcie, więc myśleć
        stereotypowo, że porządność = nudzie. Obecnie faceta nie mam i nie
        szukam, chcę trochę, jak to się mówi pokorzystać z życia, a w
        związku nie ma się już tej wolności, ma się zawsze jakieś
        ograniczenia. Co nie oznacza, że faceci się mną nie interesują,
        obecnie mam 3 adoratorów, ale nie chcę się wiązać i notorycznie ich
        spławiam, niestety wracają:p. Na razie mi z tym dobrze, jak to mówią
        jestem sobie sterem, wiatrem i okrętem - robię to co chcę, kiedy
        chce i nikt mnie nie ogranicza ! ;) Pozdrawiam :)
      • a8a8a8 Re: co ze mną nie tak? 01.05.09, 20:59
        Może po prostu źle się wyraziłam. Nie miałam zamiaru nikogo obrażać o negować
        poglądów. :)
    • fanka_franka Re: co ze mną nie tak? 01.05.09, 12:11
      Po 1- nie mozna myslec ciagle o tym, zeby kogos poznac, bo dziala to w odwrotna
      strone, jak przestaniesz sie tym przejmowac, bedziesz cieszyc sie z tego jak
      jest (ze jestes sama, a ten stan tez ma plusy) to bedziesz miala wiecej luzu w
      sobie i tez latwiej bedzie kogos poznac.
      Po 2- a moze pojdz na pielgrzymke akademicka. Sa tam osoby wierzace, ale i
      takie, z ktorymi mozna piwa sie napic (oczywiscie po pielgrzymce;P) i isc na impreze
    • xman750 Re: co ze mną nie tak? 01.05.09, 12:38
      Szczerze to myślę że nie powinnaś się przejmować. Jesteś jeszcze młoda i
      wszystko przed tobą. Szukanie kogoś na siłę raczej nie ma większego sensu po
      prostu żyj poznawaj ludzi i w końcu trafisz na swojego księcia z bajki ;) Ja w
      twoim wieku również nie miałem dziewczyny ba nie miałem nawet koleżanek ogólnie
      byłem dość nieśmiały jeśli chodzi o płeć przeciwną co gorsza nie piję oraz nie
      lubię imprez co nie oznacza wcale że jestem życiową ofermą i brakuje mi męskości
      hehehe . Ale w końcu trafiłem na kobietę z którą jestem do dziś, pobraliśmy się
      2 lata temu a wkrótce urodzi się nasz syn. Życie lubi zaskakiwać i czasem warto
      poczekać na kogoś kto zobaczy w tobie to czego inni nie widzą.
      • treblinek_jedwabnik Re: moze z twoja dupa jest cos nie tak ? 01.05.09, 12:42
        .
        • treblinek_jedwabnik Re: albo mordke jak zakonnica ? 01.05.09, 12:49
          w okularach, spiczasty nosek...
    • lupus76 Spróbuj może na 01.05.09, 12:55
      forum Frondy.
      Z tym, że tam może przeszkadzać piwo.
    • zielony.raj Faceci sami nie są porządni, dlatego ;) 01.05.09, 13:10
      Skoro mówisz, że jesteś wierząca i jest to dla ciebie ważne to może zapisz się
      na jakieś spotkania lub kółka religijne. Spotkasz tam ludzi o podobnych
      poglądach. Dobrym pomysłem jesteś też posiadanie konta na serwisie randkowym. Ja
      tak poznałam mojego narzeczonego :)
    • kruk51 Re: co ze mną nie tak? 01.05.09, 13:24
      Szanowna porządna dziewczyno ! Ustalmy "najsampierw " co to znaczy po
      rządna dziewczyna." W tym uważam tkwi twój problem. Z tego co się zdoła
      łem zorientować z twego postu to rozumujesz tak ! Porządna dziewczyna to ta co
      zawsze ma rację, to domowy policjant, ona wie co wypada a co nie wypada. Mąż to
      głównie bankomat. Ktoś kto jest do ustawicznego dba
      nia by Ja porządna dziewczyna była szczęśliwa. Tak Cię wychowano ! A ty
      nie potrafisz się od tej głupoty wyzwolić. Paradoksalnym jest to, że
      jesteś po studiach i masz na piśmie że jesteś mądra ( to twoja zguba ). Facet
      chce dziewczynę, kobietę a nie Panią magister. Magistrów i
      innych mędrków ma dość w pracy. A Ty masz być po prostu babą i to jest miłe i to
      jest to !
    • eurydiale Re: co ze mną nie tak? 01.05.09, 13:33
      a8a8a8 napisała:

      > Nikt się mną nie interesuje. Mam 20 lat. Prawo na UW. (...) jestem bardzo wierząca i praktykująca.

      Jeśli jesteś z WPIA, to idz na spotkanie koła naukowego Utriusque Iuris. Tam jest wielu porządnych wierzących, inteligentnych facetów. Napewno poznasz kogoś ciekawego ;) Mówie to serio.

      A poza tym, czasem mamy w sobie pewnie blokady i nie umiemy otworzyć sie na innych ludzi (mimo iż bardzo chcemy). Przyczyną mogą być np. nieudany poprzedni związek czy jakieś przykre doświadczenia z przeszłości. Pomyśl o sobie w tym kontekście, a może odnajdziesz coś takiego, jakieś negatywne sygnały które podświadomie wysyłasz przedstawicielom płci przeciwnej. Wcale nie musi to być kwestia Twojej wiary. Z mojego doświadczenia wynika coś zupełnie przeciwnego - mężczyźni właśnie szukają dobrych katolickich "matek Polek" na partnerki ;) Powodzenia!
      • lacido Re: co ze mną nie tak? 01.05.09, 13:36
        eurydiale napisała:

        Z mojego doświadczenia wynika coś zupełnie przeciwnego - mężczyźni
        > właśnie szukają dobrych katolickich "matek Polek" na partnerki ;)

        kiedy Ci mężczyźni zamierzają wyjść z ukrycia? ;)
        • eurydiale Re: co ze mną nie tak? 01.05.09, 19:45
          lacido napisała:

          > eurydiale napisała:
          >
          > Z mojego doświadczenia wynika coś zupełnie przeciwnego - mężczyźni
          > > właśnie szukają dobrych katolickich "matek Polek" na partnerki ;)
          >
          > kiedy Ci mężczyźni zamierzają wyjść z ukrycia? ;)

          No to jest tak, że oni się świetnie maskują i wychodzą z ukrycia dopiero gdy oświadczysz, że jesteś ateistką i nie będzie śluby kościelnego, białej kiecki i chrzczenia dzieci ;) Wtedy wszyscy są gorliwymi katolikami :P

          Ale poważnie to ja dość często spotykam takich mężczyzn, którzy deklarują, że są wierzący i szukają wierzącej kobiety. I jako ateistka wycofuję się rakiem z takiej znajomości ;) Aczkolwiek moje obserwację mogę być skażone tzw. "błędem perspektywy".
          • lacido Re: co ze mną nie tak? 01.05.09, 21:02
            Ja tam nigdy takiego nie spotkałam wiec jestem zaskoczona :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka