mysikrol.o Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 09.05.09, 20:00 nie pozwalamy jej, odwracamy sie z pogarda,aa zapomnialbym, mowimy jej, ze jest nienormalna.Zdaje egzamin, przestala plakac Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Płacz jest bardzo zdrowy 11.05.09, 19:53 Płaczącą partnerkę należy przytulić lub spróbować w jakiś sposób pocieszyć. I należy pozwolić się jej wypłakać. Gdy partner będzie miał problem, to ona odwdzięczy mu się w taki sam sposób. Nie ma sensu dusić w sobie emocji, ponieważ to jest bardzo niezdrowe. Płacz pomaga odreagować i pozbyć się negatywnych emocji. A jeśli dwie osoby się kochają, to nie powinny wstydzić się przed sobą swoich słabości. Powinny się nawzajem wspierać. Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 09.05.09, 20:38 krostanadupie napisał: > płacze? ze szczęścia czy nieszczęścia?? Odpowiedz Link Zgłoś
magd-a84 Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 09.05.09, 21:56 a ja Wam dam jedyną prawidłową odpowiedź! (używać wg.schematu) 1.Podejdzcie i przytulcie 2.Zapytajcie się, czy chce powiedzieć co sie stało 3.Zostawcie w świętym spokoju, wyjdzcie z domu (żeby przpadkiem złe emocje nie zostały przelane na Was;)) 4.Wróćcie z bukietem kwiatów:) Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 10.05.09, 03:42 Brawo!! Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 11.05.09, 11:43 A to wszystko należy zrobić tylko raz, gdyż ewidentnie widać, że trafiliście na histeryczkę i podobne "wymuszenia rozbójnicze" tylko się nasilą. Odpowiedz Link Zgłoś
krostanadupie Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 11.05.09, 12:33 > A to wszystko należy zrobić tylko raz, gdyż ewidentnie widać, że > trafiliście na histeryczkę i podobne "wymuszenia rozbójnicze" tylko > się nasilą. Odpowiedz Link Zgłoś
krostanadupie Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 11.05.09, 12:35 > > A to wszystko należy zrobić tylko raz, gdyż ewidentnie widać, że > > trafiliście na histeryczkę i podobne "wymuszenia rozbójnicze" > tylko > > się nasilą. Mój kolega! Mogę Cię uściskac brachu? Mogę Cię uściskac brachu? Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 11.05.09, 21:42 Ale możesz byle nie za mocno, bo ja wątły jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
martica magd-a84, to tylko w bajkach niestety... 11.05.09, 12:33 tak, magd-a84, ale wiekszosc facetow tego nie rozumie. Jak zobacza ze kobieta placze to z nia zrywaja, biora ja za histeryczke, ale jak nie placze to biora ja za wredna i niedostepna. Jak nie placze to nie potrafi okazywac uczuc, a jak placze to jest dziecinna. Jaki bukiet kwiatow, toc chlopy nigdy nie czuja sie odpowidzialni, to kobieta ma przepraszac za 'humory', za ktore oni oczywiscie nie ponosza zadnej odpowiedzialnosci. Nie potrafia przepraszac ani dziekowac czy wyrazac wdziecznosc.Wspolczujacy i czuly mezczyzna - toz to dowcip stulecia! Odpowiedz Link Zgłoś
makakson Re: magd-a84, to tylko w bajkach niestety... 11.05.09, 12:45 Żaden dowcip. Macie takich facetów na jakich zasługujecie. W drugą stronę działa to oczywiście tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Brawo! 11.05.09, 15:34 Podpisuje sie rekami i nogami. Trzecia noga tez sie moge pod tym podpisac :) Odpowiedz Link Zgłoś
szurum.burum Re: magd-a84, to tylko w bajkach niestety... 12.05.09, 10:55 święte słowa. a na marginesie: najpierw to nad sobą trzeba się zastanowić. czy jak facet ma problem, czy jest zmęczony, wk....ny pracą i innymi facetami i babami w tej pracy i poza nią, niewyspany... to rzeczywiście drogie panie, spieszycie z dobrym słowem, jesteście wyrozumiałe itp. on raczej nie będzie płakał tylko się zatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
krostanadupie Re: magd-a84, to tylko w bajkach niestety... 11.05.09, 12:55 > ponosza zadnej odpowiedzialnosci. Nie potrafia przepraszac ani > dziekowac czy wyrazac wdziecznosc.Wspolczujacy i czuly mezczyzna - > toz to dowcip stulecia! Ktoś cie tu zapraszał histeryczko? Odpowiedz Link Zgłoś
pepe.le.pew Re: magd-a84, to tylko w bajkach niestety... 11.05.09, 13:25 martica napisała: > tak, magd-a84, ale wiekszosc facetow tego nie rozumie. Jak zobacza ze > kobieta placze to z nia zrywaja, biora ja za histeryczke, ale jak nie > placze to biora ja za wredna i niedostepna. Jak nie placze to nie > potrafi okazywac uczuc, a jak placze to jest dziecinna. Nie wiem skąd taką teorię wytrzasnęłaś ;) Na samym początku -kilkuletniej już- znajomości z Moją miałem wyrzuty sumienia jak tylko zaświeciły się w oczach łzy. Tyle, że te łzy zaczęły się pojawiać coraz częściej z byle jakiego powodu (bo zły dzień, bo spóźnienie, bo ktoś ją zdenerwował) i były coraz częściej wykorzystywane do tego aby mnie do czegoś zmusić, więc.... zacząłem bojkotować wszelkie napady płaczu i się skończyło. > Jaki bukiet kwiatow, toc chlopy nigdy nie czuja sie odpowidzialni, to > kobieta ma przepraszac za 'humory', za ktore oni oczywiscie nie > ponosza zadnej odpowiedzialnosci. Nie potrafia przepraszac ani > dziekowac czy wyrazac wdziecznosc.Wspolczujacy i czuly mezczyzna - > toz to dowcip stulecia! My też nie dostajemy przeprosinowych kwiatków i kolacji jak mamy rację, albo jest nam źle. Równouprawnienie jest w końcu do cholery!;) Odpowiedz Link Zgłoś
martica a teoria stad... 11.05.09, 14:50 a stad, pepe.le.pew, ze tak do tego podchodzil jeden z moich bylych. Zeby mnie udupic i wdeptac w ziemie. A lzy u kobietty nigdy nie pojawiaja sie z byle powodu, tylko mezczyzni nie rozumieja dlaczego. A ja sowjego bylego zawsze przepraszalam, on mnie nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
pepe.le.pew Re: a teoria stad... 11.05.09, 15:29 > A lzy u kobietty nigdy nie pojawiaja sie z byle powodu, tylko > mezczyzni nie rozumieja dlaczego. Taaaa, znana wszystkim mężczyznom zasada "domyśl się" ;) Pomijam już wypadki losowe takie jak wymieniłem ale w przypadku kłótni jeżeli to babeczka ma rację to powinna powiedzieć o co jej chodzi po czym trzasnąć drzwiami i wtedy ewentualnie czekać na przeprosiny. Zgrywanie ofiary najpierw budzi litość, a z czasem powoduje zobojętnienie. No, a w przyadku gdy delikwent nie stawi się z przerosinami i kwiatami, można zacząć się zastanawiać czy z takim człowiekiem warto się zadawać. > A ja sowjego bylego zawsze przepraszalam, on mnie nigdy. No i pewnie dlatego jest były, a ty bogatsza o doświadczenie Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: a teoria stad... 11.05.09, 15:35 łzy pojawiają się u dziecka ponieważ są jedynym sposobem na zwrócenie uwagi na jakąś potrzebę.., jeśli przeniesie się to do życia dorosłego, to faktycznie taka osoba powinna być z tego szybko wyleczona, ponieważ nie jest to dobry sposób rozwiązywania problemów, dobrze sprawdza się do 1,2 giego roku życia, ale na tym koniec, ktoś kto jednak aprobuje takie zachowanie u osoby dorosłej sam niejako przyzwala na niedorozwój emocjonalny tejże osoby Odpowiedz Link Zgłoś
martica typowe myslenie faceta 11.05.09, 16:01 Lzy to oznaka slabosci i dziecinnosci...Bron Boze plakac bo tylko dzieci i 'pedaly' to robia.Dorosly mezczyzna nie kala bobie twarzy lzami. A mi nikt nie bedzie rozkazywal - jak chce plakac, to bede. Za duzo razy rozkazywali mi mezczyzni. Teraz to albo ja bede rzadzic albo bede sama i bede miec swiety spokoj. Zawsze cierpialam i palkalam z powodu mezczyzn, z powodu ich gruboskornosci i egotyzmu. Tylko oni cierpia, tylko oni wiedza jak przezywac cierpienie i najlepiej umieja je okazywac, tylko im dzieje sie tragedia. A jak kobieta okazuje cierpienie inaczej niz oni to jest histeryczka. Nigdy nie mozna liczyc na wsparcie mezczyzny, on oczywiscie ZAWSZE musi liczyc na wsparcie kobiety bo po to sa kobiety, ale w druga strone to NIGDY. 4g63 napisał: > łzy pojawiają się u dziecka ponieważ są jedynym sposobem na zwrócenie uwagi na > jakąś potrzebę.., jeśli przeniesie się to do życia dorosłego, to faktycznie ta > ka osoba powinna być z tego szybko wyleczona, ponieważ nie jest to dobry sposób > rozwiązywania problemów, dobrze sprawdza się do 1,2 giego roku życia, ale na t > ym koniec, ktoś kto jednak aprobuje takie zachowanie u osoby dorosłej sam nieja > ko przyzwala na niedorozwój emocjonalny tejże osoby Odpowiedz Link Zgłoś
dioskorides Re: typowe myslenie faceta 12.05.09, 09:25 tak właśnie wygląda frustracja Odpowiedz Link Zgłoś
real_kfiatuszek Re: a teoria stad... 11.05.09, 21:49 1)Zrób sobie dziecko. 2)Zacznij się swoim zajmowac. > łzy pojawiają się u dziecka ponieważ są jedynym sposobem na zwrócenie uwagi na > jakąś potrzebę.., U niemowlaka to jeden ze sposobów. Gdy jeszcze nie potrafią mówic potrafią uśmiechac się, aby zwrócic na siebie uwage lub gaworzyc. Placz i krzyk to nie sa jedyne sposoby. Wieksze dzieci znaja milion sposobów na zwrocenie na siebie uwagi. Placz to normalny sposob wyrazania emocji i objaw zdrowia psychicznego( niezaleznie od plci i wieku ). Oczywiscie, nie placz slużący wymuszeniu czegos. Komunikacja pomiędzy dwojgiem osob odbywa się w zupełnie inny sposob. Poprzez rozmowe. Nigdy nie płakałam publicznie ( nawet jako dziecko - potrafiłam wysiedziec ze złamanym palcem 4 h lekcyjne i nie uroniłam łzy z bólu ),pierwszy raz przytrafiło mi się to na stare lata jakoś w tamtym roku, w czerwcu. Żenada do szescianu, nie polecam, powtórek nie planuję. Odpowiedz Link Zgłoś
elle444 Re: magd-a84, to tylko w bajkach niestety... 11.05.09, 17:55 Ale dlaczego zakładacie, że musi płakać z Waszego powodu. Trochę więcej asertywności. Lepiej założyc, że nie płacze z waszego powodu tylko ma zły dzień i wtedy przytulenie oraz kwiaty powinny przyjść z łatwościa + dodatkowo jest to rozbrojenie bomby. Odpowiedz Link Zgłoś
elle444 Re: magd-a84, to tylko w bajkach niestety... 12.05.09, 10:40 Ale dlaczego zakładacie, że jak kobieta płacze to od razu z Waszego powodu. Trochę wiecej asertywności, może miała zły dzień. Wtedy przytulenie albo kwiaty nie stanowią już problemu. Ja miewałam humory zanim poznałam mojego męża, teraz już nie mam, bo zawsze potrafi mnie "rozbroić". A z Waszych postów wynika, że tylko dolać oliwy do ognia potraficie. A Wam sie humory nie zdarzaja? np. wracacie z pracy i ze złościa zamykacie sie w pokoju. Ostatnia rzecz jaką byście chcieli wtedy usłyszeć to pewnie "nie histeryzuj kochanie". Odpowiedz Link Zgłoś
wyjadacz_parkietuf Re: magd-a84, to tylko w bajkach niestety... 11.05.09, 21:38 Coś mi się zdaje, że osądzasz facetów własną miarką. Mnie kupno kwiatów "bez okazji", okazywanie czułości, mówienie "Kocham Cię" bez zawstydzenia itp. jakoś zawsze wychodzi... A żona kiedy płacze - po prostu przytulam ją do siebie i nic nie mówiąc pozwalam wypłakać się do końca. Obojętnie czy jest jakiś konkretny powód, czy to PMS, zwykła chandra, wspomnienie o zmarłych bliskich czy cokolwiek innego. martica napisała: > tak, magd-a84, ale wiekszosc facetow tego nie rozumie. Jak zobacza ze > kobieta placze to z nia zrywaja, biora ja za histeryczke, ale jak nie > placze to biora ja za wredna i niedostepna. Jak nie placze to nie > potrafi okazywac uczuc, a jak placze to jest dziecinna. > Jaki bukiet kwiatow, toc chlopy nigdy nie czuja sie odpowidzialni, to > kobieta ma przepraszac za 'humory', za ktore oni oczywiscie nie > ponosza zadnej odpowiedzialnosci. Nie potrafia przepraszac ani > dziekowac czy wyrazac wdziecznosc.Wspolczujacy i czuly mezczyzna - > toz to dowcip stulecia! Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: magd-a84, to tylko w bajkach niestety... 11.05.09, 22:28 Chyba nieprzypadkowo cię brano za histeryczkę, sądząc po próbkach w tym wątku... Odpowiedz Link Zgłoś
facettt tylko wariant 3. jest optymalny. 11.05.09, 13:30 magd-a84 napisała: 3.Zostawcie w świętym spokoju, wyjdzcie z domu (żeby przpadkiem złe > emocje nie zostały przelane na Was;)) Dyskusje, pretensje doprowadzilyby do klotni. Pocieszanie oznaczaloby zgode na dalsze naciski tego typu i "wymuszenia rozbojnicze". Jednyna optymalna metoda jest ignoracja - poprzez ktora dajemy do zrozumienia, ze nie chcemy klotni, ale tez nie zamierzamy ulegac tego typu naciskom. Odpowiedz Link Zgłoś
madame_charmante Re: tylko wariant 3. jest optymalny. 11.05.09, 20:32 ignorancją jest używanie słów, których znaczenia nie rozumiesz. a ignorowanie jest najgłupszą metoda rozwiązywania problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
goblin83 Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 09.05.09, 22:03 Jak moja dziewczyna płakała po naszych kłótniach, to zawsze mnie wzruszało bardzo i cała złość na nią mi mijała. Wtedy ją przytulałem i ocierałem jej łzy. Byłem do niedawna doktorantem i prowadziłem zajęcia ze studentami. Jedna studentka zaczęła mi płakać, kiedy zamierzałem ją oblać. Wymiękłem, naciągnąłem jej ocenę trochę i zaliczyła. No, ale jak się ma miękkie serce, to trzeba mieć twardą dupę. Przekonałem się o tym nie raz... Odpowiedz Link Zgłoś
hegemon72 przez takich miekkich fajfusow jakty hordy idiotek 11.05.09, 12:33 -blondynek zaliczaja studia a potem placza ze sa dyskryminowane na rynku pracy i placa im mniej Odpowiedz Link Zgłoś
klara.barcelo Re: przez takich miekkich fajfusow jakty hordy id 11.05.09, 15:44 hegemon72 napisał: > -blondynek zaliczaja studia a potem placza ze sa dyskryminowane na rynku pracy > > i placa im mniej sam jestes idiota, chamem na dodatek Odpowiedz Link Zgłoś
goblin83 Re: przez takich miekkich fajfusow jakty hordy id 11.05.09, 22:35 Radzę ci liczyć się ze słowami. Internet wbrew pozorom nie jest zupełnie anonimowy. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: przez takich miekkich fajfusow jakty hordy id 11.05.09, 23:25 A co takiego kolega napisał, że kwalifikowałoby do grożenia mu? Odpowiedz Link Zgłoś
2stanislaw Re: przez takich miekkich fajfusow jakty hordy id 23.05.09, 22:14 JESTES MALO INTELIGENTNY HAGEMON72 WIEC NIE SKONCZYLES ZADNYCH STUDIOW, PRZEZ TAKICH NIEUDACZNIKOW JAK TY, LUDZIE NA POZIOMIE MAJA W ZYCIU TRUDNIEJ Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 09.05.09, 22:07 A czemu Twoja "mamunia" placze? Przeciez ma niby super. Niewdzeiczna jakas, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
krostanadupie Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 11.05.09, 11:15 > A czemu Twoja "mamunia" placze? Przeciez ma niby super. Niewdzeiczna jakas, czy > co? Już nie płacze, tylko patrzy złym wzrokiem. W domu ma mi nic nie płakać, ma być czysto i gorący obiad ma na mnie czekać. Nie znoszę płaczących kobiet i dzieci. Nie mogę już patrzeć na to czupiradło. Znalazłem sobie na boku panią.Najpierw było dobrze. Następnie czegoś chciała, coś mamrotała i płakała. Odpowiedz Link Zgłoś
madame_charmante Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 12.05.09, 09:19 Nie wiem chłopczyku co ty bierzesz.. ale ja tez takie coś chce... bo piekne masz po tym sny :)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 09.05.09, 22:08 dalej oglądają TV ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
showmessage Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 10.05.09, 00:14 Płacz zawsze mnie wyprowadzał z równowagi. Zaczynam się wkurzać, a to nie jest najlepsze dla otoczenia. ;) Potem eliminuję przyczynę płaczu. Bywa to bardzo radykalne, więc lepiej nie płakać w mojej obecności. :D Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 10.05.09, 03:49 Moj maz, wtedy jeszcze chlopak, gdy zobaczyl mnie placzaca po raz pierwszy - to nie mogl zrozumiec dlaczego, bylo to bardzo dziwaczne (bo ja plakalam bo tak sobie, tak mi sie chcialo). I za chiny nie mogl pojac ze ja po prostu czasami musze sobie poplakac-bez powodu. Teraz juz sie tak przyzwyczail, ze jak sobie placze, to sie przytula i sie smieje, nabija sie ze mnie, a przez to mnie rozsmiesza. A potem sobie idzie robic swoje zeczy. hehehe. Jednakrze w klutni jest inaczej: mysle ze go dobija placz, i gdy sie kluce to wole nie plakac, bo nigdy nie moge przewidziec jego reakcji. Czasami zmiekcza sie, ale czasami traktuje mnie przez to jeszcze gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
zyc-dla-ciebie Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 10.05.09, 10:33 skarpetka_szara napisała: > Moj maz, wtedy jeszcze chlopak, gdy zobaczyl mnie placzaca po raz > pierwszy - to nie mogl zrozumiec dlaczego, bylo to bardzo dziwaczne > (bo ja plakalam bo tak sobie, tak mi sie chcialo). I za chiny nie > mogl pojac ze ja po prostu czasami musze sobie poplakac-bez powodu. > > Teraz juz sie tak przyzwyczail, ze jak sobie placze, to sie przytula > i sie smieje, nabija sie ze mnie, a przez to mnie rozsmiesza. A > potem sobie idzie robic swoje zeczy. hehehe. > > Jednakrze w klutni jest inaczej: mysle ze go dobija placz, i gdy sie > kluce to wole nie plakac, bo nigdy nie moge przewidziec jego > reakcji. Czasami zmiekcza sie, ale czasami traktuje mnie przez to > jeszcze gorzej. Uważam, że zanim coś tutaj napiszesz po raz kolejny SKARPETKO_SZARA, to powinnaś baczniej zwracać uwagę na pisownię...;-))) Ponieważ wątek fajny, jednakże nie tak fajnie się go czyta patrząc na te "u" itp... :) Pozdrawiam :) Love in life every man is the most important.... Odpowiedz Link Zgłoś
ada2308_71 Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 10.05.09, 11:26 Też jestem tego zdania- bardzo źle się czyta te wszystkie wyrazy z błędami. Są niezrozumiałe i dziwnie wyglądają. Nawet jeśli coś mądrego mam do powiedzenia- to te okropne błędy odbierają wypowiedzi cały sens.Nie ma co tłumaczyć że pośpiech czy jestem za granicą. Nie chce mi się czytać " małrzeństwo" czy inne kwiatki. Odpowiedz Link Zgłoś
jes.its.mi Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 10.05.09, 11:45 Wystarczy zainstalować firefoxa, który podkreśla wszystkie błędy i po problemie. Odpowiedz Link Zgłoś
szatan.serduszko Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 10.05.09, 22:17 Przytulam, pytam co się stało, słucham uważnie, próbuję zrozumieć i coś powiedzieć żeby pocieszyć, obydwoje wiemy że i tak nic z tego nie rozumiem i pocieszam nieudolnie, ale o dziwo pomaga:) Odpowiedz Link Zgłoś
gujanam Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 11.05.09, 11:08 no kocham Cię :);) Odpowiedz Link Zgłoś
s.romeczek Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 11.05.09, 11:03 oddajemy jej lizaka Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil A jak nie mamy pod reka lizaka? 11.05.09, 15:38 To co wtedy dajemy do polizania? Odpowiedz Link Zgłoś
klara.barcelo Re: A jak nie mamy pod reka lizaka? 11.05.09, 15:45 kretynofil napisał: > To co wtedy dajemy do polizania? przystojnego kolege :P Odpowiedz Link Zgłoś
s.romeczek Re: A jak nie mamy pod reka lizaka? 11.05.09, 15:54 jesli nie mamy lizaka to nie ma powodu do płaczu Odpowiedz Link Zgłoś
beember hmmm 11.05.09, 12:57 Udaję, że chce mi się kupę i idę do kibla na 2 godziny z książką. Odpowiedz Link Zgłoś
rrosemary Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 11.05.09, 13:16 odpowiem co robi mój chłopak (ja bardzo rzadko płaczę przy kimś) 1. jeśli płaczę ze wściekłości - schodzi z drogi 2. jeśli płaczę ze smutku - to próbuje dostać się do mojej twarzy (bo przeważnie ukrywam twarz w dłoniach albo chowam się pod kocem) a potem nosem próbuje zawracać moje łzy do oka i mamrocze że nie wolno płakać bo się odwodnię i mnie mocno ściska (naprawdę pomaga) Odpowiedz Link Zgłoś
tysiamama21 Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 20.05.09, 19:54 aaa! ale kochany :))) Odpowiedz Link Zgłoś
asiamaksik Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 11.05.09, 13:24 łzy po kłótni najczęściej tłumione są najpierw małym przytulaniem a potem dobrym seksem, bo jak wiadomo smakuje on wyśmienicie właśnie po kłótni... więc Panowie jeśli sytuacja oczywiście pozwala - nic tylko zaciągnąć płaczącą partnerkę do łózka i rozładować negatywne emocje ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
smallwoodek Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 11.05.09, 16:09 przytulamy. Odpowiedz Link Zgłoś
martica Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 11.05.09, 16:31 Dziwne - tylu facetow mowi, ze przytula a ja jakos zadnego takiego jeszcze nie spotkalam... Moze piszecie bo tak wypada... smallwoodek napisał: > przytulamy. Odpowiedz Link Zgłoś
przemek.plywak Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 11.05.09, 17:10 No to masz jakiś problem. Jeśli żaden facet Cię nie przytula, to w Tobie musi być coś, co ich przed tym powstrzymuje. Zresztą sporo wyjasnia to, co piszesz. Jesteś biedną, nieszczęśliwą, zgorzkniałą, skupioną na sobie i odpychającą innych egotystką. Która w dodatku ze swojego wyjątkowego doświadczenia czyni ogólną zasadę. Weź się za siebie, może pójdź do psychologa, bo zestarzejesz się w tej zalewającej Cię żółci. Normalny facet płaczącą kobietę albo przytula, albo daje jej spokój, usuwa się w kąt i pozwala jej po prostu się wypłakać. Wszystko zależy od okoliczności. Żadnej filozofii Odpowiedz Link Zgłoś
hayde Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 12.05.09, 08:44 No uwielbiam takich domorosłych psychologów, co to wysnuwają swoje analizy z dwóch zdań. Weź idź może na psychologię albo swój gabinet otwórz, bo talent marnujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
2stanislaw Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 23.05.09, 22:22 NORMALNY facet - dobrze to ujales. A ilu znasz normalnych facetow? Sadzac po twojej wypowiedzi żadnego, bo sam taki nie jestes, kto z kim przystaje taki sie staje, wiec kolegow tez takich nie masz. Odpowiedz Link Zgłoś
dioskorides Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 12.05.09, 09:29 czytając twoje wypowiedzi nie dziwie się że ci bardziej normalni omijają cię szerokim łukiem Odpowiedz Link Zgłoś
2stanislaw Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 23.05.09, 22:24 usmialem sie, tacy bardziej "normalni" chciales napisac, czyli tacy sami jak ty , wstyd mi ze wsrod nas facetow sa tacy nieudacznicy Odpowiedz Link Zgłoś
total_immersion Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 11.05.09, 17:33 No przeciez nie jestem sadysta ! Po prostu czekam az sie wyplacze a pozniej daje jej sie przeprosic. Odpowiedz Link Zgłoś
swiatlo Nie toleruję tego 11.05.09, 18:44 Nie toleruję tego babskiego płakania i babskiego plaplania. Wiem, wiem, kobieta jest emocjonalna i całe to bla-bla, podobno ona musi się wypłakać i wygadać. Dobrze, jak jest jej to potrzebne to przeżycia, to niech się zamknie w łazience i tam się wygada albo wypłacze. Albo niech się spotka z koleżanką i obie niech się wypłaczą i wygadają. Ja nie chcę być częścią tego idiotyzmu. Nie chcę o tym wiedzieć, tego słyszeć i widzieć. Jak widzę kobietę która już uderza w te swoje emocjonalne histerie, to mam ochotę albo samemu się pochlastać, albo zrobić coś jeszcze gorszego. Nie mam do tego zupełnie cierpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
madame_charmante Re: Nie toleruję tego 12.05.09, 09:36 no to chlopie.. do klasztoru kamedułów. tam tylko faceci, zero emocjonalnosci i komfort masz gwarantowany :P.. bo do zycia w społeczeństwie to ty się gościu nie nadajesz... Odpowiedz Link Zgłoś
ry-ma Re: Nie toleruję tego 12.05.09, 13:06 > społeczeństwie to ty się gościu nie nadajesz... Zgaduje. Malawinka, Maha, szczesliwamezatka? Odpowiedz Link Zgłoś
notest Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 11.05.09, 19:05 deliktnie ujmuje jej twarz w glowe... i uderzam kilka razy z cala sila w kaloryfer. zazwyczaj pomaga Odpowiedz Link Zgłoś
kurczerumiane Re: Co robicie, gdy widziecie, że Wasza partnerka 11.05.09, 19:19 notest, wyjdz za mnie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
apocalyptication Re: przestajemy wycierac penisa w firanke 11.05.09, 21:54 myślisz że przez to płaczą? :p --------------------- ...Mroczni.i.Źli... Odpowiedz Link Zgłoś
sonix24 A co zrobić, gdy pada idio... 11.05.09, 21:03 ...tyczne pytanie o to, co robić gdy partnerka płacze. Zgrzyt zębów. Odpowiedz Link Zgłoś
apocalyptication to bardzo poważny problem i... 11.05.09, 21:13 ...dziwi mnie dlaczego PARTNERKA? że co, że partner nie może popłakać? przeprowadźcie eksperyment i zaopatrzeni w cebule (ale nie chińską) zapłaczcie rzewnymi łzami nad swoją dolą. apeluję i przypominam - mamy równouprawnienie - nam też wolno płakać, a Wy, Partnerki, macie nas wtedy przytulać, paplać o miłości, i skoczyć po kwiatka chociaż na dworze burza z piorunami! albo po piwko ;) ...Mroczni.i.Źli... pozdrawiam:)) Odpowiedz Link Zgłoś
borru Re: to bardzo poważny problem i... 11.05.09, 22:28 Jeżeli widzimy że nasza partnerka płacze powinniśmy przystąpić natychmiast do zgromadzenia niezbędnych akcesoriów. I tak... 1- prześcieradło sztuk 1- ( do wycierania zapłakanych oczków oraz jako rekwizyt niezbędny do samego procesu osuszania łez- wariant optymistyczny) 2- dwie torby podróżne i walizkę ( za chwilę zamieni placz w milczącą furię z jaką będzie pakować rzeczy do wyjazdu do mamusi- wariant pesymistyczny). Odpowiedz Link Zgłoś
michalbrym Re: to bardzo poważny problem i... 11.05.09, 22:50 a ja mam kobietę choleryczkę ,awanturnice z którą nie da się rozmawiać. Ona mówi ze po każdym problemie ja drążę temat i jestem upierdliwy.Ona nie chce rozmawiać w ogóle. Mówi ze samo przejdzie i żebym się nie odzywał.Często gdy już nie mam siły to płaczę.Lepiej chyba to niż rozwalanie sprzętów w domu.Taki mam charakter ale trudno i długo trzeba żebym płakał. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: to bardzo poważny problem i... 11.05.09, 23:11 niestety zdarza mi się (niechcący) zachować się tak podle, że partnerowi pojawiają się łzy w oczach:((. Rzadko, baaardzo rzadko ale co najmniej trzy razy tak już było. Aha, i raz nic nie zrobiłam tylko okazało się, że jestem bardzo ciężko chora, wtedy też. I jeszcze kiedyś raz, na samym początku znajomości, lata temu, kiedy nie chciałam z nim pójść na imprezę tylko wolałam do innego kolegi, bliżej, a on przyniósł bukiet i prosił i prosił i tak bardzo mu zależało. Kiedy ma łzy w oczach tulę, przepraszam,tulę ale nie moge oprzeć się spostrzeżeniu, że wygląda z tym smutnym wyrazem buzi tak męsko i sexi i wzruszająco, że mam motylki w brzuchu i najchętniej natychmiast w ubraniu czy bez zaciągnęłabym go do łóżka i zacałowała na śmierć. Ogarnia mnie na widok jego smutku niemożliwe pożądanie. Odpowiedz Link Zgłoś
rudolf.ss najpierw nerw - później krzyk 11.05.09, 23:05 jak mi coś płacze w moim otoczeniu to mnie nerwy biorą. Nie znoszę dlatego wizyt w przychodniach gdzie wszędzie słychać płacz bachorów. W domu jak baba płacze też się wku**am i krzyczę żeby przestała. Jak sobie chce płakać to niech idzie do innego pokoju żebym ja tego nie słyszał. Odpowiedz Link Zgłoś