unhollyseth
18.09.09, 10:02
Chciałbym się podzielić swoimi przemyśleniami na temat uczelni wyższych, a
konkretnie Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Otóż w ostatnich dniach chłopak mojej kuzynki po licencjacie dostał się na UJ.
Sam proces rekrutacyjny na UJ polegał na...zarejestrowaniu się określonego
dnia o północy do systemu. Miejsc było 50 i dostało się tylko 50 osób, które
zdążyły się zalogować zaraz o północy. I teraz tak myślę sobie... co to za
uczelnia, na która może się dostać każdy kto szybko wypełni kilka pól i
wciśnie przycisk "Zarejestruj". Przecież to jakiś absurd. A co z osobami,
które są zdolne, ambitne i przede wszystkim znają się na tym co chcą
studiować. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej lub poprzez zwykły ranking
dyplomów można przecież mniej więcej wyłapać tych zdolnych i mniej zdolnych.
Wiem, że nie dostała się na UJ dziewczyna, która miała naprawdę poważne
osiągnięcia z języka niemieckiego, ale niestety ktoś kto szybciej wypełnił
pole sprzątnął jej to miejsce. I wiem również jakie "wybitne jednostki" się
dostały...oj bardzo wybitne...
Tytuł mgr już stracił na swojej wartości, każdy może go mieć. Potrafię
zrozumieć jeszcze prywatne szkoły, ale uczelnie państwowe...z historią i renomą?