Dodaj do ulubionych

Wybory Prezydenckie 2010

IP: *.ostrowiec-sw.vectranet.pl 24.05.10, 11:11
Kampania wyborcza trwa w najlepsze. Nasze miasto odwiedził już jeden z
kandydatów na urząd Prezydenta RP , Janusz Korwin-Mikke , zapowiadana jest
także wizyta szefa Sojuszu , Grzegorza Napieralskiego , wiecie może jacy
kandydaci planują odwiedzić nasze miasto?
Obserwuj wątek
    • unhollyseth Re: Wybory Prezydenckie 2010 24.05.10, 11:23
      Nie wiem, bo nic to w moim życiu nie zmienia. Tak samo jak ta atmosfera przed
      wyborami. Prezydent Rp, czy prezydent miasta i tak będzie jakiś wymoczek co jaja
      trzyma jego partia ukochana. Korwin był kiedyś fajny. Teraz to demagog i
      margines. Niby wszyscy go popierają i zgadzają się z jego tezami, ale nawet
      progu wyborczego razem z UPR nie mógł przekroczyć.
      Dopóki ludzie nie wezmą sprawy w swoje ręce i nie zrobią porządku z burdelem
      jakim jest nasza polityka to możecie się podniecać wyborami jak nastolatek na
      widok silikonowych piersi.
      • temponick Re: Wybory Prezydenckie 2010 24.05.10, 12:09
        Tak sobie myślałem, Prezydent, Polska, wielka sprawa więc polecę, zagłosuję ale nic z tego. Zaczyna mnie mierzić politykierstwo na stanowisku, które powinno być wolne od tego wolne i służyć jednakowo wszystkim Polakom. Będę głosował za każdą partią, która ma w programie ograniczenie roli prezydenta do koniecznego minimum czyli funkcji stricte reprezentacyjnych i to wszystko.
            • unhollyseth Re: Wybory Prezydenckie 2010 24.05.10, 14:48
              Teoretycznie nie ma żadnej różnicy. Leczący swoje kompleksy panowie na siłę
              wpychają się do polityki. Czym wyżej tym większe kompleksy. I to nie jest jakiś
              mój wymysł. Polityka leczy, a raczej ukrywa kompleksy. Począwszy od braków w
              urodzie i defektach ciała na brzydkich żonach skończywszy.
              Tak więc, czy to prezydent miasta czy Prezydent RP wielkiej różnicy nie ma,
              skala tylko inna.
            • temponick Re: Wybory Prezydenckie 2010 24.05.10, 15:05
              > Przecież już pełni taką funkcję. Co chcesz jeszcze ograniczyć?

              Daj spokój -Z budżetem 200mln na kancelarie i "wszystkich ludzi"
              prezydenta RP instytucja ta jest droższa od Królowej Anglii. BBN
              teraz Rada Bezpieczeństwa Narodowego, 10 ministrów z gabinetami, cały
              tabun doradców i konsultantów, kilka innych rad do spraw
              niepotrzebnych skutecznie dba o odpowiednie mieszanie się do polityki
              i wetowanie tego czego nie potrzeba wetować. Byle tylko podważyć (jak
              się da i jest okazja) wiarygodność sejmu lub rządu. Najlepsza
              synekura w kraju. Jak prezydent jest swój to obsadza to wszystko w
              nagrodę zwycięska partia a jak z opozycji, to staje się przechowalnią
              polityków, którym naród powiedział NIE w wyborach parlamentarnych.

              Dodam jeszcze, że niezależny polityk nie ma szans na elekcję na urząd
              w obliczu absurdalnego upartyjnienia życia w kraju

              Mam jeszcze coś uzupełnić do tego obrazka?
                  • stolat3 Re: Wybory Prezydenckie 2010 25.05.10, 21:31
                    brazilion napisał:

                    > Co do takiego Kraju Rad, jaki jest bliski Twojemu (powiedzmy, ze)
                    sercu, to na
                    > szczescie - "to se ne vrati", pane Stolate3...

                    Powiem krótko. Żałosny jesteś ze swoimi uwagami. Tak właśnie
                    zachowują się styropianowe "bohatery".Kto myśli inaczej ten "komuch"
                    i chce powrotu starego.
                      • stolat3 Re: Wybory Prezydenckie 2010 25.05.10, 22:37
                        brazilion napisał:

                        > Wole byc jakikolwiek, byle nie z takimi pogladami, jak Ty... :)
                        >
                        >
                        Właśnie zdaje się , że ten pogląd zaczerpnąłeś od swojego
                        guru "miała być demokracja , a tu każdy mówi co chce".
                    • temponick Re: Wybory Prezydenckie 2010 25.05.10, 22:34
                      Żonglujesz kolego terminami o których masz raczej mierne pojęcie -W jakim byś zestawieniu nie użył "Kraju Rad", konotacja czyli symbolika tego pozostaje jednakowo negatywna w naszej świadomości. Ale już w połączeniu z Rzeczpospolitą, zakrawa to na drwinę oraz szyderstwo, bo nawet w ciemnym i zabitym deskami PRLu, nigdy nie było w naszym kraju odpowiednika Radzieckiej Dyktatury Rad.
                      • stolat3 Re: Wybory Prezydenckie 2010 26.05.10, 23:43
                        Ale o co ciebie chodzi? Ustrój Rzeczypospolitej zasługuje jedynie na
                        drwiny i szyderstwa. Sam przecież pisałeś o radach do spraw zbędnych
                        czy coś w tym stylu.Tych rad do spraw zbednych jest tyle , że
                        niedługo bedziemy tworzyć rady dla rad. Kraj Rad w rozkwicie.
                        • temponick Re: Wybory Prezydenckie 2010 03.06.10, 12:56
                          Rządzący zawsze dobrze mieli w tym kraju, nawet są na tyle mądrzy i
                          przewidujący, że nie osiedlają się na terenach zalewowych (!)
                          Przejeżdżałem ostatnio w drodze z lotniska w Rzeszowie do Ostrowca po
                          terenach podtopionych (na całkowicie zalane tereny pomiędzy
                          Sandomierzem a Tarnobrzegiem wjazd jest niemożliwy, co zresztą widać
                          na zdjęciach w TV) i to co zobaczyłem, można generalnie ująć w kilku
                          słowach. Żal po prostu dupę ściska. Bieda i los tych ludzi, którzy z
                          podziwu godną regularnością są zalewani i tracą swój dorobek, jest
                          niewyobrażalna. Tak się złożyło, że widziałem te tereny (Gorzyce i
                          kilka wsi przy drodze na Stalową Wolę) po powodzi w 1997 a także w
                          2001 roku -To był wtedy 'obraz nędzy i rozpaczy'. Woda stała jeszcze
                          tygodniami po zalaniu, wszystko gniło i cuchnęło, jednym słowem
                          krajobraz po bitwie. Miliardowym wysiłkiem podatnika odbudowano domy,
                          pobudowano nowe, by teraz woda dokonała kolejnego nieprawdopodobnego
                          zniszczenia.

                          W jakim kraju my żyjemy, kto nami rządzi? Pytanie -Czy ci ludzie nie
                          wiedzą i nie widzą na jakich terenach mieszkają? Przecież za szkody i
                          odbudowę tego wszystkiego ponownie zapłaci cały naród, i to
                          wielokrotnie więcej niż poprzednio. Zaś za cierpienie tych
                          ludzi w czasie powodzi i za wysiłek przy odbudowie nikt im nie zwróci
                          centa

                          http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/tngallery?
                          Site=GW&Date=20100527&Category=GALERIA01&Artno=312507106&Ref=PH
    • Gość: Wojtek_68 Wybory sposród wielu ... IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.10, 22:13
      Nie dajcie się wciągnąć w demagogię o "zmarnowanych
      głosach", "konieczności wyboru w I turze dla oszczędności", "braku
      szans innych kandydatów, niż pierwsza dwójka".

      Jest 10 kandydatów i każdy powiniem wybierać wg. własnego uznania a
      nie wg. wyborczych szans ocenianych przez stronnicze media.

      Będzie II tura, będziemy się zastanawiać ponownie.

      Ja wybieram spoza namaszczonej dwójki. Już to wiem.
            • brazilion Dla lubiacych kabaret 06.06.10, 03:54
              Gafy Komorowskiego wydają się nie mieć końca
              wczoraj, 11:52
              Zbigniew Kuźmiuk / Blog Zbigniewa Kuźmiuka w Onet.pl

              fot. kuzmiuk.com.pl

              1. Wydawało się, że po serii gaf jakie popełnił do tej pory Marszałek Komorowski, jego sztab będzie bardziej czuwał nad zachowaniami i wypowiedziami kandydata. Nic takiego się nie dzieje, tych wpadek Komorowskiego jest coraz więcej,tak jakby uznał on, „że dzień kampanii wyborczej bez gafy to dzień stracony”.

              Ten krótki tekst nie jest w stanie pomieścić wszystkich, więc zwrócę uwagę tylko na takie, które wprawiały w osłupienie słuchających Komorowskiego, a członków jego sztabu przyprawiały o palpitacje serca.

              Zaczęło się od podziękowań dla Premiera Tuska, który obdarował Komorowskiego szalikiem w barwach narodowych pochodzącym ze zwycięskich dla Platformy wyborów parlamentarnych w 2007 roku. Komorowski dziękując,ucieszył się, że Premier Tusk nie jest ani z Krakowa ani z Poznania bo zapewne wtedy takiego prezentu od niego by nie dostał. Od tej wypowiedzi krakowianie i poznaniacy pasjami uwielbiają Pana Marszałka.


              Później była wypowiedź na Placu Czerwonym w Moskwie podczas obchodów 65 rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem.Marszałek na szczęście tylko do polskich mediów wyraził satysfakcję, „że 400 lat temu maszerowali po tym bruku polscy żołnierze w zwycięskiej defiladzie po zdobyciu Moskwy”. Gdyby ta wypowiedź dotarła do uszu rosyjskich gospodarzy skandal byłby nie lada, bo parę lat temu dzień wyrzucenia Polaków z Moskwy Rosjanie uczynili swoim świętem narodowym.

              Były także poważne gafy Komorowskiego podczas odwiedzin terenów dotkniętych powodzią. Sztandarowe to, „że woda ma to do siebie że przybiera,zalewa, ale później spływa do Bałtyku” albo „że cieszy się że jest mu dane być na zalanych wodą terenach” albo wreszcie,„że skoro powódź już kilka razy doświadczała ludzi na tym terenie to zapewne już do niej przywykli”.

              2. Były również istotne gafy ekonomiczne, z czego wynika ,że Komorowski nie ma nawet bladego pojęcia o gospodarce i finansach publicznych. Napytanie kiedy Polska powinna wejść do strefy euro ( i to w wywiadzie dla gazety, który był zapewne autoryzowany) odpowiedział,że wtedy kiedy kraje strefy euro będą się rozwijać szybciej niż Polska. Oznacza to ni mniej ni więcej, że Polska nie wejdzie do tej strefy nigdy, bo zawsze ze swoim pieniądzem będziemy rozwijali sięszybciej niż kraje strefy euro.

              Na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach Komorowski przestrzegał, żeby nie pójść śladami Grecji, której deficyt budżetowy przekroczył 115 % PKB,podczas kiedy taką wielkość przekroczył dług publiczny tego kraju.

              Taka osoba jak Marszałek Sejmu niezależnie od specyfiki swojego wykształcenia (Komorowski jest historykiem)powinna jednak wiedzieć, że deficyt budżetowy (tak naprawdę deficyt finansów publicznych) może wynosić kilka procent PKB w skrajnych przypadkach kilkanaście procent, ponieważ według jednego z kryteriów z Maastricht deficyt finansów publicznych krajów UE nie może przekraczać 3 % PKB. A o kryteriach z Maastricht w mediach mówi się wręcz codziennie.

              Komorowski przekonywał również, ze trzeba szybko wybrać nowego Prezesa Narodowego Banku Centralnego, bo przecież Prezes zwołuje posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej a ta ustala kursy walutowe. Terminy posiedzeń Rady są znane co najmniej do końca tego roku ( posiedzenia odbywają pod koniec każdego miesiąca z reguły w czwartek i piątek) a Rada kursu złotego do innych walut nie ustala, bo kształtuje go rynek.

              3. Były i inne wpadki Komorowskiego tak jak na spotkaniu ze studentami opowiastka o tym jak to swoja pracę magisterską pisał przy pomocy teścia, co raczej w tym środowisku nie przyniosło mu splendoru. Z kolei na spotkaniu z sołtysami w Licheniu Marszałek Komorowski chcąc się pochwalić kontaktami w tym środowisku mówił o swoim znajomym sołtysie z Budy Ruskiej, któremu załatwiał to i tamto na co słuchający go sołtysi zareagowali nerwowymi pomrukami bo załatwiactwo mimo wszystko kojarzy im się nie najlepiej.

              Marszałek Komorowski ma oczywiście szczęście, że te wpadki są rzadko eksploatowane w mediach, bo gdyby media były wobec niego mniej wyrozumiałe już byłoby po jego kampanii.

              Te gafy najlepiej posumowała w jednym z wywiadów prof. Jadwiga Staniszkis. Stwierdziła, że Komorowski przypomina jej człowieka „urwanego z choinki” i tak naprawdę nadaje się tylko „do pilnowania żyrandola”, a to dla niej trochę za mało jak dla kandydata na Prezydenta.
              • Gość: teletubiś Re: Dla lubiacych kabaret IP: *.ostrowiec-sw.vectranet.pl 08.06.10, 00:01
                No to teraz już chyba wiem dlaczego Palikot był niezadowolony, że Komorowski
                wygrał z drugim kandydatem Platformy (prawybory w platformie) - Radosławem
                Sikorskim (żona Radka to Amerykanka o korzeniach żydowskich, która nie potrafi
                mówić biegle w języku polskim i ma problemy z podstawowymi polskimi słowami). Tu
                ten szalik www.youtube.com/watch?v=r6srqbI2Gi8 i jeszcze jak powiedział
                na koniec że (jako zdolna marionetka) będzie się słuchał platformy.
                A ja myślałem że to błyskotliwy, inteligentny człowiek. Jeśli nie popieracie
                Komorowskiego, nie kupujcie jogurtów Bakomy - bo to jego firma.
                  • Gość: Nieufny Re: Dla lubiacych kabaret IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 08:33
                    Czy mógłbym otrzymać definicję słowa "nieudolny".
                    Jarosław Kaczyński - człowiek, który swoimi działaniami politycznymi spowodował
                    powołanie 5 premierów oraz udanie kierował 2 kampaniami prezydenckimi, po
                    których najpierw Lech Wałęsa a ostatnio Lech Kaczyński zostało prezydentami. Co
                    trzeba jeszcze zrobić, żeby zasłużyć na określenie "udolny"? Może opatentować
                    odkrywkową metodę wydobycia gazu? Albo powołać M.Belkę na stanowisko zastępcy
                    sekretarza generalnego ONZ?
                    • Gość: Wojtek_68 Re: Dla lubiacych kabaret IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.10, 10:50
                      Nieudolny dotyczyło tylko sfery małżeńskiej i wogóle nie jest moją
                      opinią, tylko przykładem, jak łatwo znaleść "błoto" na każdego
                      kandydata.

                      Była to odpowiedź na szkalowanie innego kandydata, który nota bene
                      także nie jest moim idolem.

                      PS
                      Przedstawione wpadki "innego kandydata" nie odbiegaja od codziennych
                      wpadek Lecha Kaczyńskiego (głosowałem na niego), gdy sprawował urząd
                      i dokładnie o niczym nie świadczą. Jedynie o tym, że część
                      społeczeństwa naiwnie wierzy, że kandydaci na urząd Prezydenta są
                      omnibusami a nie jednymi z nas.

                      Nikt nie ma gotowej wiedzy na wszystkie tematy i ważne aby umieć do
                      niej dotrzeć kiedy będzie potrzebna.

                      Kampania brudna nie wnosi prawdziwej wiedzy o kandydatach a jedynie
                      przykleja im łatki, które mają silną wartość emocjonalną - zazwyczaj
                      negatywną. I tylko takie było moje przesłanie z poprzedniego wpisu.

                      Powtarzam, że jest 10 kandydatów a nie 2 i nie ma potrzeby
                      ograniczania się do konfrontacji. Przynajmniej w I turze wybierajmy
                      pozytywnie a nie przeciw komuś.



                      • Gość: Nieufny Re: Dla lubiacych kabaret IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 11:33
                        Ja nigdy bym się nie posunął do tego, żeby nazwać "nieudolnym/-ną" osoby, która
                        jest "starym kawalerem" lub "starą panną". Są różne koleje losów ludzkich i ja
                        nie śmiał bym komentować tego w ten sposób. Jaką masz pewność, że nie była to
                        przemyślana i w pełni świadoma decyzja J. Kaczyńskiego?
                        Ja stoję na stanowisku, że nie ocenia się innych np. po wyglądzie czy też po
                        urodzie małżonki. Nie bawią mnie żarty z Pani A. Komorowskiej a pamiętam ile
                        było "dowcipów" na temat Ś.P. Pani Marii Kaczyńskiej. Ale to już kwestia kultury
                        "dowcipnisiów".
                        I ostatnia sprawa. B. Komorowski popełnił w kampanii (i wcześniej też) tyle gaf,
                        że trudno już powstrzymać się przed wnioskiem, że jest on po prostu mało
                        kompetentny, mimo działania w polityce już ponad 20 lat. Gafy .P. Lecha
                        Kaczyńskiego w większości były to przejęzyczenia i wynikały z wady wymowy
                        ("połykanie" końcówek wyrazów). Z pewnością nie było ich tyle ile do tej pory
                        popełnił ich B. Komorowski. A już niektóre z nich (wspomniana metoda wydobycia
                        gazu łupkowego) kompletnie go kompromitują.

                        Pozdrawiam
                        • Gość: Wojtek_68 Re: Dla lubiacych kabaret IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.10, 13:31
                          Gafy Lecha Kaczyńskiego wynikały z takiej samej ignorancji jak
                          innych polityków.
                          "Spieprzaj dziadu" nie wynikało z połykania końcówek lecz stosunku
                          do ludzi społecznie wykluczonych [proszę o definicję "dziada" wg.
                          Pana nomenklatury] a nieznajomość flag narodowych gości w czasie
                          wizyt państwowych była szczytem ignorancji w polityce zagranicznej.
                          Na karb trudności z wymową można jedynie spuścić wszelkie zmiany
                          nazwisk ludzi nie mniej znanych niż sam Prezydent (w tym sportowców).

                          Mimo to takie gafy bawiły mnie a nie stanowiły przeszkody w ocenie
                          prezydentury.

                          Jarosław Kaczyński także ma na sumieniu szereg niepopularnych
                          wypowiedzi z czasu pełnienia funkcji Premiera.

                          To są zwykli ludzie i nie ma co twoszyć jakiegoś kultu jednostki.

                          Raz jeszcze wspomnę, że brudna kampania jest niesmaczna ale widzę,
                          że Pan tylko z jednej strony widzi brud i nieudolność.

                          Co do gazu łupkowego, to Prezydent nie ma nic do powiedzenia w tej
                          kwestii zarówno na etapie poszukiwań jak i eksploatacji. Co za
                          różnica czy ma o tym pojęcie? Na 100 osób pewnie 60 nawet nie
                          słyszało o takich złożach a 90 nie wie o poziomych odwiertach i
                          drenażu. To nie ma znaczenia.
                          • Gość: Nieufny Re: Dla lubiacych kabaret IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.10, 16:55
                            Czy mam rozumieć z tego, że Prezydent jest od zawieszania flag? Pewnie osobiście
                            je wybierał.
                            Pytanie teraz jest takie, że nie wiemy jak tego typu sytuacje się przedstawiały
                            w rzeczywistości a jak opisywały je media. O niektórych wiem, że były zwykłą
                            dziennikarską (a może nie tylko dziennikarską) manipulacją.
                            Wszystko się zgadza, że 60/100 osób nie słyszało o jakimś gazie łupkowym. Ja
                            tylko bym zaokrąglił proporcje na jakieś 80-90/100. Ale te 80-90/100 nie
                            startuje w wyborach prezydenckich. Oczywiście, że prezydent nie ma nic do gazu
                            łupkowego i żadnego innego, ale pod kątem samej technologii. I o niej nie
                            powinien się wypowiadać. Ja np. znam osoby nie mające zielonego pojęcia o
                            astronomii, ale one nigdy jeszcze nie powiedziały w mojej obecności, że Ziemia
                            jest płaska. I aby dokończyć temat gazu. P. B.Komorowski nie powinien mówić nt.
                            technologii wydobycia gazu a mówił i to beznadziejnie głupio. Ale pod żadnym
                            pozorem nie może jako kandydat na Prezydenta RP składać żadnych deklaracji na
                            temat strategii bezpieczeństwa energetycznego kraju. Albo powinien uniknąć
                            jednoznacznych deklaracji albo dać wymijającą odpowiedź typu, że nad tym dopiero
                            pracujemy, że jest to sprawa przyszłości itp.
                            A P. B.Komorowski popełnia tyle gaf, niezręczności, że budzi coraz większe
                            zdumienie i poirytowanie nawet w swoim obozie politycznym. A co to dopiero
                            będzie jakby został wybrany Prezydentem? Żarciki o kaszalotach czy polskim
                            wojsku w Moskwie 400 lat temu będą tylko niewinnymi dowcipami?
      • brazilion I pomyslec... 10.06.10, 18:32
        ...ze kiedys glosowalem na PO...
        Tzw. zal jaja sciska.
        Zreszta, zacytuje tu slowa jakiegos goscia z innego forum, ktore najtrafniej oddaja sens tego, co teraz mnie gryzie i o co mam zal do niby rozsadnych, racjonalnych politykow, na ktorych swego czasu zmarnowalem glos. Czy w tym nowym rynsztoku juz osiagnelismy dno, czy pan J.P. i inni wciaz je poglebiaja ? :( To juz nawet nie jest smieszne...

        "szczujnosc przede wszystkim.
        Autor: yanuss 10.06.10, 09:05

        Wydawalo sie, ze jest jakis poziom zdurnienia mediow. Wydawalo sie, ze po Smolensku jednak przyjdzie otrzezwienie. Nie, dalej te same brudne chwyty, ci sami szczujni dziennikarze i ci sami wystawiani przez PO partyjni bluzgacze. Jak bardzo sie musza bac przegranej gdy takich metod sie chwytaja ! A tzw. dziennikarze zupelnie juz zatracili odpowiedzialnosc zawodowa, dla nich liczy sie tylko ten zgielk, chamstwo i nedzne numery osobnika, ktory kojarzy sie tylko ze swinskim ryjem."
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka