Gość: kasia
IP: *.adsl.inetia.pl
31.07.11, 22:51
Słyszałam o pewnym człowieku, który sypia na klatce schodowej, na wycieraczkach, w jednym z bloków. Jest mi bardzo przykro i nie chcę pozostać wobec tego człowieka obojętna. Nie wiem, w jaki sposób można mu pomóc. Mieszkańcy chcieli zadzwonić do Straży Miejskiej, ale pracownicy tej instytucji prawdopodobnie odwiozą tego człowieka do noclegowni. Nie każdy chce tam być i rozumiem to. Nie każdy też chce korzystać z pomocy MOPS-u. Nie mam warunków, by tego człowieka przygarnąć. Piszę tutaj w nadziei, że może Państwo spotkaliście się z podobną sytuacją, a może macie pomysł, w jaki sposób przyjść tej osobie z pomocą. Dodam jeszcze, że wiem, że to ten człowiek powinien chcieć pomocy i sam szukać rozwiązania swego problemu, ale wiem też, że czasami trzeba podać drugiemu rękę i pomóc mu wstać.