Bezdomny

IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.11, 22:51
Słyszałam o pewnym człowieku, który sypia na klatce schodowej, na wycieraczkach, w jednym z bloków. Jest mi bardzo przykro i nie chcę pozostać wobec tego człowieka obojętna. Nie wiem, w jaki sposób można mu pomóc. Mieszkańcy chcieli zadzwonić do Straży Miejskiej, ale pracownicy tej instytucji prawdopodobnie odwiozą tego człowieka do noclegowni. Nie każdy chce tam być i rozumiem to. Nie każdy też chce korzystać z pomocy MOPS-u. Nie mam warunków, by tego człowieka przygarnąć. Piszę tutaj w nadziei, że może Państwo spotkaliście się z podobną sytuacją, a może macie pomysł, w jaki sposób przyjść tej osobie z pomocą. Dodam jeszcze, że wiem, że to ten człowiek powinien chcieć pomocy i sam szukać rozwiązania swego problemu, ale wiem też, że czasami trzeba podać drugiemu rękę i pomóc mu wstać.
    • lachien Re: Bezdomny 02.08.11, 16:15
      Nic oprócz noclegowni raczej nie przychodzi mi do głowy. Może jeszcze praca stacjonarna z zamieszkaniem. Np: przy dbaniu o ogród lub tego typu sprawy.
      Zależy też czy ten człowiek chce pomocy, bo są ludzie, którym po prostu pasuje taka sytuacja. Ciężko tak nie znając danej osoby coś prorokować
    • pathos_phobos Re: Bezdomny 02.08.11, 19:17
      Jeśli chcesz pomóc,to proponuję:
      a) pójść do tego człowieka
      b) zapytać się,czy chce pomocy
      c) dowiedzieć się,jakiej
      d) jeśli chce tylko kasy na alkohol,nie dawać.
      • Gość: gosc Re: Bezdomny IP: *.ostrowiec-sw.vectranet.pl 05.08.11, 18:53
        A jak chce pomocy i wszyscy odmawiają,to co zrobić?
        • pathos_phobos Re: Bezdomny 09.08.11, 10:37
          A jakiej konkretnie pomocy chce?
          • Gość: ryba Re: Bezdomny IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.08.11, 11:46
            witam nie wiem czy chodzi o te sama osobe ? ale u mnie na osiedlu jest taki jeden czlowiek To osoba ktora sama doprowadzila do bezdomnosci !!! mial on normalna rodzine w tym 2 dzieci Jednak ze wzgledu na pijanstwo zbrano im dom jego przygarnela matka co sie dzieje z reszta rodziny nie wiem ! po pewnym czsei zaczal na nowo pic w czsie jesiennym sypia po naszej klatce zalatwiajac swoje potrzeby gdzie popadnie Jego matka tez nie chce go znac chciala mu pomoc wysylala go na leczenie z alkoholu ale je przerywal po 2 tygodniach
            • lachien Re: Bezdomny 15.08.11, 12:19
              No cóż. Nie leczony alkoholizm prowadzi właśnie do tego. Prędzej czy później tak się to właśnie kończy. Raczej prędzej niż później.
              Jednak jest jeszcze jedna kwestia. Nie każdy bezdomny to alkoholik a tak są postrzegani. Aby pić trzeba mieć za co.
            • pathos_phobos Re: Bezdomny 16.08.11, 13:02
              Jest to historia bardzo typowa.Ale żyjemy w wolnym państwie,gdzie każdy ma prawo zrobić ze swoim życiem,co mu się podoba.
              • wadera_77 Re: Bezdomny 16.08.11, 14:04
                Kiedyś zajmowałam się problemem bezdomnych..
                i powiem tak.. garstka z nich , bardzo mały odsetek to są osoby, które faktycznie chcą zmienić swoje życie, ale nie mogą od razu, druga garstka to osoby chore ( nie chodzi mi tu o alkoholizm), ale chore , nie mogące pracować i im trzeba pomagać..
                ale większość to osoby, którym się nie chce, którzy oczekują, że ktoś za nich coś załatwi.. a nawet jak załatwi , to i tak ciągnie ich na ulice..bo tam jest wolnośc , bo tam niczego sie od nich sie nie oczekuje, bo mozn a zyc z dnia na dzień.. i wbrew pozorom takie zycie mimo smrodu, niewygód, czasami braku jedzenia jest prostsze.. nie trzeba sie wykazywać , o nic walczyć... wystarczy czasem komus dac po ryju, albo kogoś okraść, albo wyżebrać..

                Jedyna pomoc jaką można dać bezdomnemu to adres ośrodka dla bezdomnych. Tam dostan ie jeść, i miejsce do spania, reszta zależy od niego.. ( tylko w takich ośrodkach nie wolno pić, więc wiekszośc wytrzymuje kilka dni- wykapią się, odkarmia się i heja na ulice)
                • pathos_phobos Re: Bezdomny 16.08.11, 14:18
                  No i tu dochodzimy do przyczyn bezdomności.Musze się z tobą zgodzić-wśród bezdomnych jest naprawdę mało osób bezradnych,chorych,również psychicznie.Główny powód bezdomności znamy wszyscy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja