Dodaj do ulubionych

Troszkę humoru...

11.12.04, 15:14
Proces
Adwokat wygrał dla biznesmena niezwykle trudny proces.
"Prawda zwyciężyła" - zadepeszował.
Biznesmen natychmiast odpowiedział: "Proszę wnieść apelację."
Obserwuj wątek
    • story1 Re: Troszkę humoru... 11.12.04, 15:22
      Leci sobie samolot, w kabinie siedzi kapitan, nagle przybiega stewardesa i
      mówi:
      - Pppanie kkkapitanie sa... samolot ssię ppali!
      - To idź to powiedzieć pasażerom!
      - A... ale ja nnie mo... mogę bbo kkkiedy się de... de...denerwuję to się
      ją... jąkam.
      - A kiedy się nie jąkasz?
      - Kie... kkiedy śpie... śpiewam.
      - To idź im zaśpiewaj, że samolot się pali.
      Stewardesa wyszła więc do pasażerów i zaczyna śpiewać:
      - Samolot się pali...
      A pasażerowie:
      - Sialalalala!
      • morfinka_12 Re: Troszkę humoru... 13.12.04, 15:22
        Leci sobie samolot, nagle kapitan zaczyna się strasznie śmiać.
        - Kapitanie z czego się tak śmiejesz? - pyta drugi pilot.
        - Ehehe wyobraziłem sobie panikę jaka wybuchnie, jak się zorientują w
        psychiatryku, że nawiałem...
      • morfinka_12 MOCNE !!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.12.04, 15:24
        Żona miała dość zachowania swojego męża, a w szczególności jego zbyt częstych
        wypadów z kolegami na piwo i powrotów w stanie mocno wskazującym.
        Po jednym z takich wieczorów mąż w stanie kompletnego upojenia wrócił do domu i
        padł nieprzytomny na łóżko. Żona jak zawsze rozebrała go do snu, ale tym razem
        zrobiła coś więcej - wepchnęła mu palcem do tyłka prezerwatywę w taki sposób,
        aby kawałek wystawał na zewnątrz. Rano, jak zawsze mąż aby poczuć się lepiej
        wszedł pod prysznic. Myje się, myje... w pewnej chwili zaczyna myć tyłek i
        co....Co to jest? Wyciąga z tyłka prezerwatywę!
        Żona w tym czasie przygotowuje w kuchni śniadanie. Gdy wykąpany mężulek
        przychodzi do kuchni, żona pyta:
        - Jak się wczoraj bawiłeś? Jak żyją Twoi koledzy?
        Mąż pełnym rozgoryczenia głosem odpowiada:
        - Koledzy? Ja już nie mam kolegów!
      • morfinka_12 Politycznie i na czasie 13.12.04, 15:26
        Do Janukowycza przychodzi szef jego sztabu wyborczego:
        - Panie Premierze, mam dwie informacje: dobrą i złą, od której zacząć?
        - Od złej!
        - Juszczenko otrzymał 99 % głosów poparcia!
        - K*rwa mać!! To jaka może być dobra?!
        - Pan wygrał wybory! Gratulacje!
    • morfinka_12 Re: Troszkę humoru... 13.12.04, 15:19

      --Dlaczego Rumunka zdejmuje gacie raz na pol roku ?
      - zeby robaki mogly sie wyzygac


      Każdy kilogram obywatela z wyższym wykształceniem szczególnym dobrem narodu
    • morfinka_12 Re: Troszkę humoru... 13.12.04, 15:21
      Jasiu pochodził z biednej patologicznej rodziny. Ale jako małe dziecko wierzył
      w ludzi i Świętego Mikołaja. Jak każde dziecko, tak i Jasiu 4 grudnia ochoczo
      zabrał się do pisania listu do św. Mikołaja. Kiedy skończył zaniósł go
      szczęśliwy do mamy. W międzyczasie tatuś akurat topił smutki swoje i całego
      świata w barze na rogu. Przyszedł wyczekiwany 6 grudnia. Mały Jasio gdzieś,
      kiedyś widział w telewizji, że Mikołajowi zostawia się talerzyk ciasteczek i
      mleko w szklance. Postanowił, też przygotuje poczęstunek dla Starca. Jasiu z
      pewnym niepokojem położył się do łóżka i zasnął. Śniły mu się wielkie góry
      prezentów, renifery latające w powietrzu, zaśnieżone ulice i place, gołe baby i
      Kapitan Ameryka. Rano, gdy się obudził przy swoim łóżku znalazł siatkę z
      wymarzonymi prezentami. Kolejkę elektryczną, samochodziki sterowane zdalnie.
      Pośród tego wszystkiego widniała kartka: "W przyszłym roku zamiast mleka i
      ciasteczek chce widzieć butelkę wódki i talerzyk ogórków". Tego dnia Jasiu
      poznał dwie prawdy:



      - Święty Mikołaj nie istnieje, a prezenty przyniósł tatuś.
      - Jego mama musi być prostytutką.
      • raskarba Prostytutka ? 13.12.04, 19:55
        Jak pragne zdrowia, nie zrozumialem, dlaczego niby mama Jasia ma byc
        prostytutka ?
    • raskarba Re: Troszkę humoru... 13.12.04, 15:29
      Pewna kobieta ma niezaspokojony apetyt seksualny. Maz juz nie wyrabia, wiec
      wysyla ja z tym do lekarza. Lekarz pyta: "Ile razy w tygodniu sypia pani z
      mezem ?" "Kilka razy dziennie. I ciagle mi malo" - wyznaje kobieta. "Moze
      powinna sobie pani poszukac kochanka ?". "Alez panie doktorze, mam juz dwoch i
      nie wystarcza." "To prosze od czasu do czasu poszalec troche z jakims
      przypadkowym, wysportowanym nastolatkiem" - proponuje doktor. "Robie to
      praktycznie co drugi dzien" - odpowiada pacjentka. "Wie pani co, wobec tego
      chyba pani jest po prostu chora". "Ooooo wlasnie, panie doktorze, bardzo prosze
      te diagnoze na pismie, bo maz mowi, ze jestem po prostu K.... !"
    • story1 Re: Troszkę humoru... 13.12.04, 19:11
      Żona szyje sukienkę na maszynie, a mąż stoi nad nią i krzyczy:
      - Teraz w lewo! Jeszcze bardziej! Prosto! Uważaj, nie za szybko! Przecież ty
      nie umiesz szyć!
      - Po co te twoje głupie komentarze?
      - Chciałem ci tylko pokazać jak się czuję, gdy jedziemy samochodem


      Żona pokazuje mężowi magazyn mody z najnowszymi modelami zimowymi i mówi:
      - Chciałabym mieć takie futro...
      Na co mąż zza gazety:
      - To żryj whiskas

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka