Dodaj do ulubionych

Następne tsunami zacznie się od Wysp Kanaryjskich.

08.01.05, 20:12
Badacze twierdzą (za Dziennikiem Zachodnim) że wybuch wulkanu Cumbre Vieja na
wyspie La Palma spowoduje osunięcie się połowy tej wyspy( o objętości 500 km
sześciennych) do oceanu. To spowoduje powstanie ogromnej fali, która z
prędkością 350 km/godz pokona Atlantyk i z ogromną mocą, dorównującą całemu
zużyciu energii elektr. w USA przez pół roku, zaleje Karaiby i USA z
Waszyngtonem, Nowym Jorkiem i Florydą do 20 km w głąb. Fala u wybrzeży Wysp
Kanaryjskich sięgnie wysokości 750 m! Katastrofa dotknie też Amerykę środkową
i Brazylię. Ucierpią też państwa po drugiej stronie oceanu: północno
zachodnia Afryka, Anglia, Hiszpania, Portugalia i Francja. Życie straci
miliony ludzi. Ostatni mały wybuch tego wulkanu miał miejsce w 1971 roku.
Wulkan staje się aktywny co 20 - 200 lat. To znaczy że katastrofalna erupcja
może nastąpić w każdej chwili.Jeśli by do tego doszło Karaiby będą miały 9
godzin a USA 6 - 12 godzin na ewakuację milionów ludzi.
Jest ponoć taki film fabularny na ten temat POJUTRZE. Ale też TV emitowała
parę miesięcy temu film dokumentalny o tym problemie gdzie wyraźnie
pokazywano powiększającą się systematycznie szczelinę w skalistym zboczu
wyspy wyznaczającą granice pęknięcia!
pozdrawiam bezpiecznie h9
Obserwuj wątek
    • hanka9 Re: Następne tsunami zacznie się od Wysp Kanaryjs 17.02.05, 18:02
      Na tych wyspach to naprawdę mają bzika!
      Dziś dostałam korespondencję z Teneryfy. Kolega melduje nam że w sobotę idą
      na... uroczyste zakończenie karnawału! Są to pochody uliczne przebierańców i
      grup tanecznych - wielka fiesta. Hiszpania... katolicki kraj! Wszędzie już
      ponury Wielki Post, a oni przenieśli sobie fiestę bo we właściwym czasie...
      nie było pogody! No i jak tu zrozumieć ten świat?
      Pozdrawiam tak prawdziwie, po polsku - Hanka
    • hanka9 A jednak... 20.03.05, 10:47
      Tzatziki i tsunami

      Geolodzy prorokują kataklizm w basenie Morza Śródziemnego. Taki sam, jaki
      pochłonął mityczną Atlantydę.

      EDWARD ASŁAJAN

      Nowoje Wriemia, 23.01.2005
      Atlantyda, której katastrofę ok. 360 r. p.n.e. opisał Platon, zatonęła w ciągu
      jednej nocy. Czy rzeczywiście istniała, czy była tylko mitem? Po szczegółowej
      analizie starożytnych podań archeolodzy, etnografowie, badacze folkloru, a
      ostatnio także przedstawiciele nauk o Ziemi, doszli do wniosku, że opowieść o
      Atlantydzie nie była wymysłem.

      Czy po latach udało się ją wreszcie zlokalizować? Starożytni Grecy
      najprawdopodobniej nie wiedzieli, gdzie się znajdowała. Sytuowali ją na
      obrzeżach znanego sobie świata. Do dziś najbardziej rozpowszechnione są opinie,
      że Atlantyda leży na dnie Oceanu Atlantyckiego – tam gdzie ją umieścił Platon.

      Drugim pod względem popularności rejonem poszukiwań jest Morze Egejskie.
      Badaczy przyciąga zwłaszcza wyspa Thera i znajdujący się na niej wulkan
      Santoryn, którego potężny wybuch opisano w XV w. p.n.e. W ostatnim czasie
      szczególnym zainteresowaniem cieszą się morze Marmara i cieśnina Dardanele. Jak
      przypuszczali antyczni geografowie, kiedyś cieśniny tutaj nie było, a oba morza
      były jeziorami, których poziom wód był niższy niż poziom oceanu.

      Nowy adres Atlantów

      W ostatnich latach tajemnicę Atlantydy próbuje wyjaśnić młody amerykański
      badacz Robert Sarmast. Ubiegłe lato spędził w rejonie wschodniego wybrzeża
      Morza Śródziemnego, a dokładniej między Cyprem a Syrią. Twierdzi, że na
      głębokości 1500 metrów w odległości 150 km od Cypru dokonał ciekawych odkryć.
      Na konferencji prasowej pod koniec lata oświadczył, iż nie zamierza nikogo
      przekonywać, że odkrył akurat Atlantydę. – Chcę po prostu opowiedzieć o moich
      odkryciach i wyjaśnić je na gruncie nauki – powiedział.

      Według niego przed tysiącami lat poziom Morza Śródziemnego był zdecydowanie
      niższy niż poziom oceanów. Morze Śródziemne nie było jeszcze połączone z
      oceanami: Gibraltar przez wiele tysiącleci był doliną. W ciągu ostatnich
      dziewięciu milionów lat Morze Śródziemne wysychało ponad 20 razy. Kiedy ocean
      przedarł się przez Gibraltar, wody morza przybrały i osiągnęły obecny poziom.

      Powołując się na świadectwa historyczne, Sarmast twierdzi, że 10 tysięcy lat
      temu Cypr był półwyspem łączącym się z lądem stałym w miejscu, gdzie obecnie
      znajduje się Syria. Brzegi północnej i zachodniej części półwyspu były strome i
      niedostępne, w jego części południowo-wschodniej roztaczała się urodzajna
      dolina z naturalną przystanią u wylotu. Tutaj właśnie, zdaniem badacza,
      znajdowało się miasto Atlantyda, stolica opisanego przez Platona państwa
      Atlantów. Sarmast twierdzi, że w wyniku badań akustycznych dna morskiego między
      Cyprem a Syrią udało mu się je zeskanować. Obrazy uzyskane przy użyciu sonarów
      opuszczonych na głębokość 1500 metrów (tj. ok. 30 metrów nad dnem morza)
      ukazują zarysy murów miasta, kanałów, akropolu itp. Pod względem 50 parametrów
      zgadzają się z opisami Atlantydy, zawartymi w pismach Platona. Ekspedycja
      siedmiokrotnie przepłynęła nad ruinami, przy czym zasięg sonarów wynosił ok.
      450 metrów, co umożliwiło bardzo dokładne zbadanie rzeźby dna morskiego.

      – Uczeni nie potrafią jeszcze wyjaśnić wszystkich zjawisk tego aktywnego
      geologicznie regionu świata – mówi amerykański badacz. Jako przykład podaje
      nagłe pojawienie się około stu lat temu wyspy o średnicy trzech kilometrów w
      pewnej odległości od Sycylii. Wówczas niektóre państwa pospiesznie skierowały
      tam ekspedycje, usiłując zatknąć swe flagi. Po pewnym czasie wyspa jednak
      znikła. Niedawno, po wybuchu Etny, pojawiła się znów. Według Sarmasta basen
      Morza Śródziemnego zawsze był bardzo „ruchliwym” regionem.

      Fala zapomnienia

      Poglądy Sarmasta potwierdził pośrednio niemiecki badacz Rainer Kind, który na
      początku br. opublikował raport na temat zagrożenia tsunami w rejonie Morza
      Śródziemnego, postulując konieczność stworzenia systemu wczesnego ostrzegania o
      klęskach żywiołowych. Powołał się przy tym na dane naukowe: w ciągu ostatnich
      czterech tysięcy lat tsunami wystąpiły ponad 2300 razy. W basenie Morza
      Śródziemnego osiągają one wprawdzie dwukrotnie mniejszą prędkość niż na
      oceanie, ale i tu zagrożenie jest ogromne. Niemieccy uczeni przypomnieli
      niedawno, że tylko w minionym stuleciu przeszły tędy trzy fale tsunami o
      wysokości ponad 30 metrów.

      12


      wyślij link




      Dodaj swój komentarz »


      12 komentarzy


    • hanka9 Re: Następne tsunami zacznie się od Wysp Kanaryjs 03.09.05, 15:52
      Tym razem Zatoka Meksykańska i Katrina.
      Wyspy Kanaryjskie czekają na swoją kolejkę - Boże, jakiż człowiek ze swoimi
      systemami jest bezradny i bezbronny wobec przyrody.
      Jakżesz krótkowzroczni i aroganccy są władcy mocarstw...
      Czyżby skończyła się cierpliwość Opatrzności wobec wynaturzonego świata?!
      Napiszcie co o tym myślicie
      pozdrawiam h9
      • hanka9 Re: Następne tsunami zacznie się od Wysp Kanaryjs 03.12.05, 17:15
        Na razie przechodzą huragany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka