fiszu
14.06.05, 17:06
Oczywiście moga byc najróżniejsze. Akurat w tym przypadku ilość przejdzie w
jakość. Mój typ:
Legenda o Januszku z Ogrodów
Januszek to wariat pojawiający się w okolicach bloku numer 5, tudzież baru
NEPTUN. Świr całkowicie niegroźny, lecz postać ze wszech-miar kultowa. Oto
kilka akcji w wykonaniu Januszka, których świadkiem byłem (ja sam, a i
znajomków paru też):
-Januszek wbiega na jezdnię i na oczach przechodniów ostrzeliwuje policyjny
radiowóz (układa dłonie w kształt pistoletu i wydziera się "bam, bam")
-Januszek wita się z nadjeżdżający autobusem (wybiega przed maskę i głośno
okazuje radość poprzez podskoki, oklaski, okrzyki "jest, jest, wreszcie,
hura, bingo")
-Januszek daje mały recital grupce młodzieży siedzącej na ławeczce na os.XXV
lecia (na recital składa się monodram "kim jestem i dlaczego jest mnie
dwóch", skecz "jestem telewizorem z 5 kanałami, w tym jednego nie odbieram",
krótka i żartobliwa historyjka o bolku i lolku)
-orkiestra złożona z kwiatów na klombie daje koncert, oczywiście pod batutą
Januszka (niestety, jeden kwiatek fałszował, zdaje się, na kontrabasie, więc
Januszek wykluczył go z orkiestry - miejsce koncertu j.w.)
-Januszek organizuje we własnym zakresie performance pt: "obrzucam ludzi na
ulicy papierosami";
Uff. To zaprawdę barwna postać, niestety, nie widuję go już. Może dlatego, że
rzadko bywam w Ostrowcu, a może aby stać się legendą, trzeba zniknąć...