monika.dk
17.11.05, 13:51
ja w tym względzie nie mam się czym pochwalić, bo oprócz "popalania" na
studiach, co miało niby dawać, wraz z colą i kawą, efekt braku chęci snu, a
kończyło się na usypianiu nad książką, to tak naprawde nigdy nie paliłam
z czego cieszę się niezmiernie, bo teraz nie muszę się odzwyczajać
jedyny nałóg to internet ;)