ehh...

04.10.06, 20:53
nie pojawiam sie tu juz praktycznie wcale. swiat mi ucieka miedzy palcami, wszystko wydaje sie tak odlegle, nic nie udaje, pasmo samych niepowodzen. nie umiem wyrwac sie z amoku.

moze ktos:
'zatrzyma wreszcie swiat - ja wysiadam!'

o wlasnie!
    • aisablri Re: ehh... 04.10.06, 21:05
      nigdy nie ma "pasma samych niepowodzeń", są tylko gorsze dni
      • zielonooka_gusia Re: ehh... 04.10.06, 21:07
        gorsze tygodnie, miesiace, lata, to sie potem przeksztalca w pasmo samych niepowodzen.
        [stadium poczatkowe]
        • kszo.pany Re: ehh... 04.10.06, 21:09

          Pesymista, to człowiek który z dwojga złego, wybiera oba:)
          A może warto zmienić myślenie na bardziej pozytywne?
          • zielonooka_gusia Re: ehh... 04.10.06, 21:11
            pesymista + realista + splot niekoniecznie fajnych zdarzen = ...
            • aisablri Re: ehh... 04.10.06, 21:11
              co Ty pieprzysz?????
              gorsze lata, tygodnie.....znamy się?
              • zielonooka_gusia Re: ehh... 04.10.06, 21:12
                t.w. Gusia. milo mi...
                • aisablri Re: ehh... 04.10.06, 21:13
                  masz koteczka:D
                  • zielonooka_gusia Re: ehh... 04.10.06, 21:14
                    co ma z tym wszystkim wspolnego nasz szanowny mechanik?
      • w.kielanowska Re: ehh... 04.10.06, 21:11
        A ja uważam,że jak się już określi ten najgorszy moment to za chwilę jest
        troszkę lepiej i lepiej aż to pełnego zadowolenia.A jak się jest już na górze to
        coś znowu zaczyna szwakować.... i tak ciągle i ciągle-po prostu koło fortuny.....
        • kszo.pany Re: ehh... 04.10.06, 21:13

          To jest taka (przepraszam Panie za słowo)sinusoida:)
          • w.kielanowska Re: ehh... 04.10.06, 21:14
            Huśtawka nastrojów-ponoć charakterystyczna dla pań
            • aisablri Re: ehh... 04.10.06, 21:15
              o nie, to już jest tendencyjne....
              • zielonooka_gusia Re: ehh... 04.10.06, 21:15
                stereotypom na temat kobiet mowimy stanowcze NIE!
                • w.kielanowska Re: ehh... 04.10.06, 21:16
                  Ale zabawne, bo często to słyszę....
                  • aisablri Re: ehh... 04.10.06, 21:17
                    ktoś coś wymyśli, a potem reszta powtarza
    • w.kielanowska Re: ehh... 04.10.06, 21:18
      I jeszcze nikt mnie nie lubi.....
      • zielonooka_gusia Re: ehh... 04.10.06, 21:19
        nie popadajmy w skrajnosci...
        • w.kielanowska Re: ehh... 04.10.06, 21:20
          Czyli zaczyna być lepiej:)))
          • zielonooka_gusia Re: ehh... 04.10.06, 21:21
            akurat takie wnioski odrzucam daleko, bo mam nadzieje, sa nieprawdziwe :P
      • aisablri Re: ehh... 04.10.06, 21:20
        używanie słów: nikt, nigdy, każdy, zawsze, na pewno, musi, trzeba itp
        kategorycznie ukazujących czarno biały podział rzeczywistości jest niewskazany-
        bo to wyolbrzymione
        • w.kielanowska Re: ehh... 04.10.06, 21:26
          ale ich używamy....
          • aisablri Re: ehh... 04.10.06, 21:29
            więc w chwilach, gdy źle się czujemy i mówimy bo mnie nikt nigdy nie lubił,
            muszę cośtam, możemy sobie uświadomić, że to nie do końca prawda
            • w.kielanowska Re: ehh... 04.10.06, 21:34
              lubi nie lubi to przykład,gdy mówimy na głos o czymś dla nas smutnym oczekujemy
              wsparcia,zaprzeczenia,że to nie tak jak myślisz, to chyba naturalne odczucia...
              • aisablri Re: ehh... 04.10.06, 21:37
                tak i to naturalne jest, ale pociesza też uświadomienie sobie, że w tym co
                mówimy i dlaczego źle się czujemy, jest sporo przesady negatywnej
                • w.kielanowska Re: ehh... 04.10.06, 21:43
                  ale własnie ta przesada ma zadziałać na drugą osobę...
                  Kiedyś to przerabiałam z kumpelą.Zaczynało się niewinnie,że coś nie wyszło,a
                  kończyło prawie na kaplicy.Mnie to zawsze bawiło,ale piwko załatwiało wszystko i
                  już było OK(póżniej miałyśmy obie niezły ubaw)
                  • brazilion Re: ehh... 05.10.06, 06:31
                    Nie wtracam sie, bo zgrabnie i niechcacy wyszedl Wam watek niemal wylacznie
                    niewiesci...
                    Tzn., jesli chodzi o rozmowcow :)
                    • brazylion3 Re: ehh... 05.10.06, 11:48
                      Gusia, co ty piszesz:)? Młoda dziewczyna z Ciebie i takie rzeczy, że masz dość i coś tam jeszcze. To co będzie jak osiągniesz wiek póżniejszy:)!
                      • chuchalscy Re: ehh... 05.10.06, 13:21
                        Gusiu, życie jest tak piękne a tak krótkie, że nie wolno nam marnować ani chwili
                        na zmartwienia. Wiem, że to trudne, ale konieczne. Gybyśmy żyli, no powiedzmy
                        200 lat, to można by 50 lat narzekać. Ale w naszej sytuacji trzeba szukać
                        pozytywów wszędzie, nawet gdy jest beznadziejnie. Nie ma wyjścia..... świat
                        dookoła taki piękny.
                        • zielonooka_gusia Re: ehh... 05.10.06, 18:07
                          Do B3:
                          ponoc narzekam ciagle i bezustannie. wiec, nie mysle, co bedzie jak bede stara. moze np nie dozyje...? :P

                          do Chuchalskiego:
                          swiat jest piekny - owszem, ale ludzie sa zli i beznadziejni.
                          • aisablri Re: ehh... 05.10.06, 20:30
                            a ty jesteś gupia....
                            • brazilion Re: ehh... 05.10.06, 20:59
                              aisablri napisała:

                              > a ty jesteś gupia....


                              Poprawiam literowke: nie "gupia" tylko "gusia" :)
                            • brazylion3 Re: ehh... 05.10.06, 20:59
                              Wy jesteście dziewczyny identyczne, 100%!!!!!!
                              • aisablri Re: ehh... 05.10.06, 21:01
                                bliźniaczki???
    • lachien Re: ehh... 05.10.06, 22:07
      Ja mam za to różowiutkie życie - samo pasmo sukcesów i szczęścia. Guśka, nie
      przejmuj się, ludzi zawsze można wymienić na lepsze wersje. Jak się nie da
      wymienić, to zawsze można zepsuć i wyrzucić. Życie to ciągła walka - jak
      popełnisz błąd i przestaniesz uważać, to wyżuje Twoje truchło i wypluje resztki
      nie nadające się do niczego. A to dopiero początek. Wiesz o co warto walczyć? O
      stan ducha, który pozwala Ci jeszcze budząc się rano uśmiechnąć się na widok
      słońca. O uczucie radości, że wracasz na weekend do Ostrowca. O to, że jesteś w
      stanie zrobić cokolwiek innego, niż siedzenie w domu i zmuszanie się do płaczu,
      aby zobaczyć w sobie resztki ludzkości. Tak wygląda piekło właśnie. Jak nie
      możesz już czerpać radości z rzeczy, które kiedyś były dla Ciebie najważniejsze.
      Jak jedynym uczuciem, które czujesz jest totalna beznadzieja. Jak nie możesz
      spojrzeć w lustro, bo nie do wytrzymania jest widok własnych oczu. Jak powoli
      zaczyna zależeć Ci tylko na przerwaniu tego stanu i przestaniu czuć cokolwiek.
      To wszystko jest pojebane. Zamknięte koło bezsensu, gratisowa kurwa mać
      przejażdżka kolejką do piekła....Boże.....po co mnie stworzyłeś?
      • lachien dark side 05.10.06, 22:31
        Wszystko, czego dotykasz
        Wszystko, co widzisz
        Wszystko, czego smakujesz
        Wszystko, co czujesz
        Wszystko, co kochasz
        Wszystko, czego nienawidzisz
        Wszystko, w co nie wierzysz
        Wszystko, co zachowałeś
        Wszystko, co oddałeś
        Wszystko, co przehandlowałeś
        Wszystko, co sprzedałeś
        Wyżebrałeś, pożyczyłeś lub ukradłeś
        Wszystko, co tworzysz
        Wszystko, co niszczysz
        Wszystko, co robisz
        Wszystko, co mówisz
        Wszystko, co jesz
        Każdy, kogo spotykasz
        Wszystko, co lekceważysz
        Każdy, z kim walczysz
        Wszystko, co jest teraz
        Wszystko, co przeminęło
        Wszystko, co nadejdzie
        I wszystko, na co pada słońce jest piękne
        Ale słońce jest zaćmione przez księżyc

Pełna wersja