Dodaj do ulubionych

Warto sie uczyć "obcych" języków

03.08.07, 11:14


Brytyjczycy "wkuwają" polskie słówka
"Metro": Jeszcze nigdy tak wielu cudzoziemców nie uczyło się języka
polskiego. Poprawne wymawianie "chrząszcza" wkuwa tysiące Brytyjczyków,
Belgów i Niemców.
Ten pęd ku nauce wynika - to oczywiste - z niespotykanej dotąd emigracji. Na
Wyspach, gdzie naszych rodaków może być nawet milion, polski może się
niedługo stać wręcz drugim najważniejszym językiem.

Według nieoficjalnych statystyk (zbiorczych danych na razie brak) co najmniej
kilka tysięcy Brytyjczyków wkuwa polskie słówka. Przykładów jest wiele.
Pracownicy firmy Money Shop w Millfield, która zajmuje się transferami
pieniędzy, w ten sposób ułatwiają sobie obsługę klientów z Polski. -
Zatrudniliśmy nawet waszych rodaków, żeby pomogli Anglikom w szybszym
opanowaniu najważniejszych zwrotów - mówi Liz Bruden z Money Shop.REKLAMA

Inna grupa zawodowa to policjanci. W wielu hrabstwach mundurowi noszą ze sobą
rozmówki angielsko-polskie. A w nich zwroty: "Czy jesteś ranny?" albo "Proszę
ściszyć muzykę". Polskiego uczą się też pracodawcy. W wielu regionach
Zjednoczonego Królestwa organizowane są dla nich kursy, jest ich już
kilkaset! Chcą mieć ułatwiony kontakt z pracownikami znad Wisły, których tak
chętnie zatrudniają. W wielu zakładach stanowimy przecież prawie połowę
załogi...

Ale kursy na Wyspach to niejedyny sposób nauki. Anthony Ash z Newcastle
przyjechał na szkolenie polskiego do Warszawy. - Jest już tak, że Anglikowi
łatwiej znaleźć pracę w bankowości, gdy włada polskim. Pytanie o znajomość
waszego języka pada choćby w rozmowie kwalifikacyjnej, i to jako jedno z
pierwszych - mówi Ash.

Z szacunków wynika, że liczba chętnych do nauki polskiego wzrosła w Wielkiej
Brytanii o 200 proc. do kilku - kilkunastu tysięcy osób. I to tylko w ciągu
ostatnich dwóch lat. Specjaliści twierdzą, że liczba Brytyjczyków
posługujących się językiem Reja będzie rok w rok wzrastać o 20 proc. Albo
jeszcze intensywniej.

- Na Wyspach język polski będzie niebawem jednym z obowiązkowych języków
obcych w szkołach podstawowych i średnich - mówi Krystyna Milewska z ambasady
polskiej w Londynie. Do tej pory Brytyjczycy uczyli się w szkołach głównie
francuskiego i hiszpańskiego, czasami niemieckiego - dodaje. To samo dotyczy
brytyjskich uniwersytetów. Większość z nich już niebawem będzie miała polish
studies, czyli wydziały polonistyczne uczące także naszej kultury.

Ekspansja polskiego rozprzestrzenia się też na inne kraje. - W Belgii
przygotowaliśmy kursy dla majstrów z branży budowlanej - mówi Piotr Parys ze
szkoły językowej Berlitz. Dla tamtejszych pracodawców to łatwiejsze niż
wysyłanie tysięcy Polaków na kursy francuskiego lub flamandzkiego.

Za Odrą języka polskiego uczą się nawet dzieci. Nauką zainteresowani są także
mieszkańcy Nadrenii, Dolnej Saksonii i Kraju Saary. W zeszłym roku w kursach
wzięło udział ponad 1,2 tys. Niemców. Nigdy dotąd nie było tylu
zainteresowanych. Dlaczego? Z tego samego powodu - pracownicy z Polski i
dodatkowo - zakupy u nas.

Odrębną grupą chcących szybko opanować polski są unijni urzędnicy. Na kursach
organizowanych przez Komisję Europejską nasz język zgłębia kilkuset
urzędników. Reszta czeka w kolejce. Ale wśród setek kursantów są nie tylko
Europejczycy. Na zorganizowanym przez Centrum "Polonicum" kursie język
zgłębiają Amerykanie, Nowozelandczycy, a nawet Meksykanie i Tadżycy.

onet.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: Warto sie uczyć "obcych" języków IP: 194.181.128.* 03.08.07, 11:57
      nicht ku.. in Auto:D:D:D:D
    • chuchalscy Re: Warto sie uczyć "obcych" języków 03.08.07, 12:03
      Może tak za unijne pieniądze nauczyć angielskiego prezia Kaczyńskiego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka