rosanadjeziorem
26.08.08, 21:22
Ostatnie gazety doniosły o próbie powołania spółdzielni socjalnych w
Centrum Integracji Społecznej. Ma to być niejako skutek
realizowanego poprzednio programu unijnego za półtora miliona
złotych. W programie wzięło udział ponad sto osób a spółdzielnia
liczyć będzie pięć osób – jest to niebywały sukces. Jak wcześniej
donosiła prasa program unijny był wielkim sukcesem gdyż miał pomóc w
odrodzeniu zapomnianych, artystycznych zawodów. Niewątpliwie
machanie kielnią wymaga artyzmu i finezji.
Według GO w spółdzielni pracować mają stolarze i budowlańcy. Jest to
bardzo dziwne gdyż w tych zawodach zapotrzebowanie na
wykwalifikowanych pracowników jest wielkie. Dlaczego więc potrzeba
stworzenia dla tych ludzi specjalnych firm, jak mogą od ręki
znaleźć dobrą pracę? Do tego przez początkowy okres takie
spółdzielnie otrzymywać będą dotację z urzędu pracy. Jest to bardzo
dziwne, żeby budowlańcy i stolarze potrzebowali wsparcia finansowego
by utrzymać się na rynku pracy. Gdyby to były jakieś rzadkie zawody
lub awangardowe przedsięwzięcia gospodarcze to można byłoby
zrozumieć, ale budowlańcy? Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o
pieniądze. Kasa z programu unijnego się skończyła więc trzeba
znaleźć inny sposób żeby otrzymać tłuste dotacje z których kilku
cwaniaczków dobrze będzie sobie żyło. Zapłacimy za to my, podatnicy.
Ponad to ci ludzie będą korzystać z wyposażenia, narzędzi i mediów
za które płacić będziemy my, mieszkańcy Ostrowca gdyż CIS jest
administrowany przez miasto. Prasa podawała, że w czasie programu
unijnego kupiono tam wiele drogiego sprzętu na którym mądrzy i
cierpliwi ludzie z chęcią się uwłaszczą.
Idzie zima, sezon dla budowlańców powoli się kończy, więc trzeba
znaleźć jakąś możliwość przezimowania w godnych finansowo warunkach.
Najlepiej żeby mało robić a dobrą kasiołkę dostawać. Niech frajerzy
w tym okresie pracują a mądrzy, strudzeni ciężkim sezonem ludzie
wypoczywają w spółdzielni socjalnej za pieniądze podatników. Niech
żyje lodziarnia!!!